maria1110
15.01.14, 21:19
Z moim mężem (schizofr.paranoidalna) jest coraz gorzej. On nie jest tego swiadomy. Oprocz awantur .intryg .braku odpowiedzialnosci. odprawia jakies czary .rzuca klątwy. Do psychiatry chodzi ale nie wykupuje lekow. Moim zdaniem w tym momencie przydałoby się leczenie szpitalne. Mąż tam nie wybiera się chociaż lekarka proponowała mu to. Chyba jedynym wyjsciem byłoby ubezwłasnowolnienie go. Ja raczej nie piszę się na to .bo we mnie widzi największego wroga. Mam złożony pozew o rozwod. Poza tym nie chcę odp. za jego długi. czy jakies rozroby . Zresztą nie ma mnie w domu ok 10 godz. dziennie. Myslę .że może pracownik Mops bylby odpowiedni na jego opiekuna. Czy orientujecie się jaka jest wowczas odpowiedzialnosc i obowiązki rodziny ? Czy wowczas można by go poddac przymusowemu leczeniu ? Co wogole proponujecie ?