Witam Cie Jarkoni,jak również wszystkich innych w podobnej sytuacji mężczyzn,
jestem od 3 miesięcy żoną faceta po przejściach,z kilkuletnim dzieckiem.
Ja panienka,znamy się 3,5 roku,poznałam go jak było post factum,więc
przyczyną nie jestem. Poznałam go w momencie,w którym była puściła go w
skarpetkach (dla innego,żonatego i dzieciatego) i to z kupą niespłaconych
wspólnych kredytów.Rece załamałam jak "wyczaiłam" sytuację i naprawde wiele
nocy nie przespałam i przeryczałam, ale pomogłam mu sie dźwignąć,pomogłam,bo
sie zakochałam,ale nie była i nie jest to miłość ślepa,wszystko
kontrolowałam,nie chciałam zostać wykorzystana.
Mój mąż stanął na nogi,psychicznie(jak poznaliśmy się był wrakiem człowieka,a
to facet po 30-ste)i finansowo,wrecz nie ten sam facet.Bardzo go kocham,i
cieszę sie,ze zaryzykowałam,bo okazało sie,ze dobrze ulokowałam uczucia.
Miałam wczesniej facetów-bez przeszłości,i nie zamieniłabym zadnego na mojego
meża! Uwazam,ze nie ma porównania między facetem po rozwodzie a kawalerze,
szczególnie po 30-stce,oczywiście z plusem na tego pierwszego(pomijam wyjątki
bo ich nie spotkałam).
Napisałam ten post po to,aby mężczyźni po rozwodzie zrozumieli,ze ich życie
wcale nie kończy sie wraz z tym dramtycznym wydarzeniem.
Mój mąż myslał,że już na nic w życiu nie zasługuje,czuł sie nie wart niczego,
a już na pewno miłości kobiety. Teraz sie śmieje,że nigdy nie przyszło mu
nawet do głowy,ze będzie miał drugą żonkę

)) A mnie,że będę miała faceta po
przejsciach i do tego z dzieckiem

)
Myślę,ze trudno każdemu po rozwodzie dojśc do siebie głównie dlatego,że nie
ma się obok siebie osoby bliskiej,która dowartościuje człowieka,da nadzieje
na lepsze jutro.
Tak więc Panowie i Panie po przejściach,nie dajcie sobie wmówić,ze jesteście
gorsi od innych.Próbujcie układać sobie życie tak jak Wam pasuje,byleby tylko
być szczesliwym i nie szkodzić innym.
I wiecie co,czasem myślę,ze dla niektórych przynajmniej "życie zaczyna się po
rozwodzie"
Pozdrawiam wszystkich serdecznie i cieplutko

))
Szczęśliwa żonka,macoszka i być moze niedługo mamuśka....