poczta301
23.02.05, 15:21
SŁUCHAJ przeczytałam Twoje wypowiedzi i wywnioskowałam ,że Ty żyjesz z mężem
(nie rozwodzisz się)jesteś szczęśliwa .WIĘC NIE WIEM DLACZEGO WYPOWIADasz się
w temacie rozwód,nawet nie wiesz co może przeżywać taka osoba ,nie wiesz
przez co może przechodzić i jak to odejście może wyglądać.Żeby to wszystko
zrozumieć to nie jest się w sytuacji komfortowej tylko takiej że człowiekowi
żyć czasami się nie chce albo nie ma siły na to wszystko .ŻYCZĘ CI oby Cię to
nie spotkało , bo wtedy byś inaczej rozumiała pewne sprawy. POZDRAWIAM