natalia999
28.06.05, 16:13
Jestem w zwiazku 8 lat,ale nie jestesmy malzenstwem,poznalismy sie jeszcze w
podstawowce.Mieszkamy razem.Mial,a moze jeszcze ma romans.Czytalam smsy,ta
szm... pisala,ze zrobi dla niego wszystko,ze sie w nim zakochala,ze bedzie
czekac na niego itp.On znikal na noc nawet,bylam bezsilna.Nie pomagaly
szantaze,nic.Nie wiem dlaczego to znosilam.A moze jest jedna przyczyna:
Na wakacjach w Egipcie poznalam kogos,nic pomiedzy nami nie bylo.Moze to
zabrzmi smiesznie,ale jak tylko go zobaczylam po raz pierwszy to poczulam,ze
jakbym znalazla kogos,kogo szukalam przez cale zycie.Po prostu zakochalam sie
najglupiej jak sie da.W Egipcjaninie.To bez sensu,tak daleko itd.Do dzis jest
to tylko milosc platoniczna.Minelo kilka miesiecy,wciaz mam z nim kontakt.On
chce zebym przyjechala,chcilibysmy sie lepiej poznac.Nie moge o nim
zapomniec,on o mnie chyba,z tego wynika,ze tez.Wiem,ze to glupie,ale naprawde
nigdy nie doznalam takiego uczucia,kiedy na niego po raz pierwszy spojrzalam
i nastepny i nastepny,pomyslalam:chce,zeby byl ojcem moich dzieci,mezem.Czemu
minelo tyle czasu,ja nie znajac go prawie,mam takie nieodparte
wrazenie,ciagle mysle,ze musze jechac,poznac go lepiej bo mam wrazenie,ze jak
nie sprawdze tego,to strace moze szanse na prawdziwa milosc i moze bede tak
dalej zalowac do konca zycia,ze moglam go poznac,sie przekonac.Gdyby to bylo
tylko takie uczucie,ze on mi sie podobal,ale to nie to.Po prostu to sie
czuje,potrafie odroznic jak mi sie ktos podoba.Ale to naprawde bylo uczucie
nie do opisania,do dzis mysle,nie moge zapomniec,nie daje mi to spokoju.
"Moj" Adam niby skonczyl z tym romansem,ale ta szm...ciagle pisze,on widuje
ie z nia,jak twierdzi czasami,i tylko jak twierdzi na zasadach
kolezenskich.Fakt moze nie znika juz tak czesto,ale skad mam miec pewnosc co
on robi?Jak pytam gdzie byl,to on twierdzi,ze jestem chorobliwie zazdrosna.
Ja juz nie wiem co robic?Adam ma pieniadze,tez ta szm.. to pewnie wyczula i
omotala go.Dziki temu moge z nim pracowac,a co zrobie jak nie bede
pracowac,trudne czasy i w ogole.Ja chce pojechac do Egipty,tylko na 7 dni
przekonac sie,bo Bog mi swiadkiem,czuje,czuje i nie moge przestac myslec o
nim.Ale jak to zrobic,wyjechac na 7dni,co powim Adamowi,ze gdzie jade?!Sa
jeszcze telefony,moze sprawdzic.Co robic?Naprawiac zwiazek z A damem pomimo
romansu?Czy ja wiem czy nadal mnie nie zdradza?Chcialam wyjechac do Egiptu i
przekonac sie co do moich uczuc,ale jak to zrobic,zeby Adam o tym nie
wiedzial?!Musze sie przekonac bo to nie daje mi spokoju,nie chce pozniej
zalowac