Dodaj do ulubionych

nic konstruktywnego

01.09.05, 12:32
witam ponownie

zawitalam do was jakies 6 tygodni temu zalozylam watek (oceniony jako mocno
teoretyczny) na temat zwiazkow w ktorych jednak strona wyjezdza na dluzej co
jakis czas no i zniknelam. Jak zwykle. Tak szybko czlowiek sie przeciez
zmienic nie moze...
teraz chce sie przywitac ponownie, juz troche uspokojona, bo przyznam sie ze
odkad wrocilam z wojazy chetnie was podczytuje i nie chce czynic tego z
ukrycia.
Nie jest dla was niesamowite to, ze wlasnie forum rozwodnikow zgromadzilo
tyle osob ktore ciakwie i z poczuciem humoru potrafia rozmawiac? Serio, i nie
chodzi o tematy zwiazkowe, ale wlasnie te komentarze poboczne, ktore mnie
czesto rozbrajaja...

bardzo serdecznie was pozdrawiam

kuragan w duzo lepszym humorze niz dwa miesiace temu.
Obserwuj wątek
    • phokara Re: nic konstruktywnego 01.09.05, 12:43
      Witaj "home" Kuragan,
      pozytywnie, ze w dobrym nastroju.

      Jest tu wesolo, bo my fajni jestesmy... baaaardzo fajni.

      Gdyby wszyscy nasi Exiowie i Exie zalozyli swoje forum - to tam by bylo dretwo i sztywno brrrrr.
      Wyobraz sobie...

      • scriptus Re: nic konstruktywnego 01.09.05, 12:48
        ;DDDDDDD
        • clio11 Re: nic konstruktywnego 01.09.05, 13:08
          YYYyyyyyyyyyyy, jak by to powiedzieć...Phokara, MY jesteśmy też Exami i Exiami
          (rotfl).
          Oczywiście stanowimy te lepsze, bardziej warościowe byłe połówki.
          Niezaprzeczalnie. Stanowczo. Bez dwóch zdań! smile))
          • phokara Re: nic konstruktywnego 01.09.05, 13:27
            Chyba sie JASNO wyrazilam, he???

            My jestesmy ta "pelna" polowa, a ONI to pustaki. (i beton. przynajmniej moj Ex)
            • kuragan Re: nic konstruktywnego 01.09.05, 13:34
              mam nadzieje, ze sie na naraze za bardzo, tak cichutko napisze, ze ja to swoich
              eksow nawet lubie... Oczywiscie jak mi cala zlosc przejdzie. Wady chlopaki
              maja, to na pewno, ale ja tez ich mam od groma...


              • bezecnymen Re: nic konstruktywnego 01.09.05, 13:43
                skoro exiów gromadkę uzbierałaś o kuragan to i wad pewnie tyleż, bo przecież
                nie sposób nie nabyć takowych obcując z tymi... tymi.... nieważne w końcutongue_out
                witam w domu!
                u nas jak zwykle galimatias, bałaganiarstwo, bezkrólewie itp objawy rozkładu
                społecznego, a przecież jakże swojskobig_grinDDDDD
                • kuragan Re: nic konstruktywnego 01.09.05, 14:01
                  Eee tam, tych co zasluguja na zaszczytne miano exa mam tylko dwoch. No ale i
                  tak nalezy im sie liczba mnoga.

                  • bezecnymen Re: nic konstruktywnego 01.09.05, 14:23
                    dwóch czy więcej, detal, ważne że więcej niż jedensmile tak czy owak jesteś
                    poniekąd atrakcją na forum, bo tu ludzie z jednym ex sobie poradzić nie mogą,
                    Ty zaś z dwoma i jeszcze ich mile wspominaszsmile recepta!!!!!!
                    • kuragan Re: nic konstruktywnego 01.09.05, 14:45
                      Bo ja ogolnie do ludzi pozytywnie nastawiona jestem... jasne, ze na poczatku to
                      mnie krew zalewa, zolc i inne ciecze, pierwszego exa to o malo co do szpitala
                      nie wyprawilam (mloda bylam no i 9 lat razem i ogolnie zaskoczyl mnie
                      zupelnie), ale najlepszy sposob to w koncu sobie powiedziec: a niech im dobrze
                      w zyciu bedzie. Jak beze mnie lepiej - no to trudno, niech beda szczesliwi. W
                      koncu ich kochalam, a kochanemu czlowiekowi zyczy sie jak najlepiej, prawda? A
                      ja sobie jakos poradze...

                      Z pierwszym eksem to sie nawet teraz tak delikatnie przyjaznie. To jemu sie
                      wyplakalam jak mnie drugi eks porzucil. Z drugim przyjazni sobie nie wyobrazam -
                      na czym innym zwiazek ten byl oparty, ale tez niech mu sie szczesci...

                      bezecnymen napisał:

                      > dwóch czy więcej, detal, ważne że więcej niż jedensmile tak czy owak jesteś
                      > poniekąd atrakcją na forum, bo tu ludzie z jednym ex sobie poradzić nie mogą,
                      > Ty zaś z dwoma i jeszcze ich mile wspominaszsmile recepta!!!!!!
                      • kasia9873 Re: nic konstruktywnego 01.09.05, 23:15
                        Wiesz co Kuragan z tymi dwoma Exami to jest myśl. Jak drugi Cię zostawi to
                        pierwszy Cię pocieszy. A z tego pocieszania, to tez moga wyjść rózne rzeczy.
                        No i ten pierwszy może stac się trzecim. A gdy Cię zostawi, to drugi Cię
                        pocieszy, no i może stac się czwartym. I tak dalej. To całkiem pomysłowe. No i
                        zawsze ktoś do pocieszania jest pod ręką. A poza tym wszystko zostaje w
                        rodzinie.
                        • kuragan Re: nic konstruktywnego 02.09.05, 10:41
                          Mam nadzieje, ze tak nie bedzie...
                          Drugi eks nie nadaje sie na pocieszyciela. jak juz pisalam, niech mu sie
                          szczesci, ale na oczy nie chce go wiecej widziec...

                          Wolalabym jakis nowy material i bez tendencji do eksowania sie...

                          kasia9873 napisała:

                          > Wiesz co Kuragan z tymi dwoma Exami to jest myśl. Jak drugi Cię zostawi to
                          > pierwszy Cię pocieszy. A z tego pocieszania, to tez moga wyjść rózne rzeczy.
                          > No i ten pierwszy może stac się trzecim. A gdy Cię zostawi, to drugi Cię
                          > pocieszy, no i może stac się czwartym. I tak dalej. To całkiem pomysłowe. No
                          i
                          > zawsze ktoś do pocieszania jest pod ręką. A poza tym wszystko zostaje w
                          > rodzinie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka