ad vocem
serwisy.gazeta.pl/metro/1,50145,2918738.html
"Kobiety z dekady na dekadę stają się coraz silniejsze, a mężczyźni - słabną.
Jeśli nie wezmą się w garść, skończą tak jak dinozaury
Genetycy, biolodzy i antropolodzy wyliczyli, że scenariusz rodem z "Seksmisji"
sprawdzi się za mniej więcej 5 tys. pokoleń, czyli 125 tys. lat. Na ziemi nie
zostanie wtedy ani jeden samiec homo sapiens. Zgodnie z teorią ewolucji
Darwina faceci wymrą tak samo jak wszystkie inne słabe organizmy. Nie potrafią
się przystosować do zmieniającej się rzeczywistości, bo za wolno się uczą i
mają za słabe geny.
- Mężczyźni są skazani na zagładę, ponieważ chromosom Y odpowiadający za
brzydką płeć na przestrzeni milionów lat znacznie się skracał. W końcu stanie
się tak słaby, że cechy męskie zanikną zupełnie i będą się rodziły same
dziewczynki
- prognozuje prof. Bryan Sykes, autor pracy "Klątwa Adama - przyszłość bez
mężczyzn".
Podobnego zdania jest znany brytyjski genetyk prof. Steve Jones. Uważa on, że
mężczyźni nie przeżyją kobiet, i to nie tylko ze względu na słabość genów.
Dobijają ich także procesy cywilizacyjne, a zwłaszcza to, że płeć piękna
zaczyna wkraczać na ich terytorium. Zdaniem naukowca kobiety z dekady na
dekadę stają się coraz silniejsze i bardziej ekspansywne, a mężczyźni - słabną.
Potwierdzają to ostatnie badania psychologiczne. Udowadniają one, że kobiety
lepiej od mężczyzn potrafią dostosowywać się do zmieniających się warunków,
mają większą intuicję, lepiej radzą sobie ze stresem i sytuacjami kryzysowymi,
są także bardziej przedsiębiorcze.
- Nasza siła wynika z tego, że potrafimy uczyć się na błędach. Może właśnie
dlatego, że w odróżnieniu od mężczyzn dopuszczamy do siebie to, że nie
jesteśmy nieomylne - mówi dr Ewa Lisowska z SGH, prezes Międzynarodowego Forum
Kobiet i naukowiec badający współczesne kobiety. Właśnie na tym poczuciu
nieomylności i pewności siebie przejadą się w przyszłości mężczyźni.
- Ich słabość tkwi w tym, że przez wieki przyzwyczaili się, że pewne rzeczy im
się należą tylko dlatego, że urodzili się mężczyznami - uważa dr Izabela
Kowalczyk, feministka, działaczka stowarzyszenia kobiecego Konsola. To samiec
miał władzę, przynosił pieniądze, a będąca na jego garnuszku kobieta
sprzątała, gotowała, dbała o dom. Ale czasy się zmieniły. Coraz więcej kobiet
zaczyna się uniezależniać od mężczyzn. Są lepiej wykształcone, zarabiają, mają
własne poglądy i pomysł na życie. Dlatego wielu współczesnych mężczyzn czuje
się, jakby grunt usuwał się im spod nóg. - Jeśli przedstawiciele płci
brzydkiej nie wezmą się w garść i nie zrozumieją, że siła tkwi w partnerstwie
oraz że czasy ich niepodzielnych rządów się skończyły - może im być bardzo
ciężko funkcjonować w nowej rzeczywistości - uważa Kowalczyk.
Gwoździem do samczej trumny jest to, że naukowcy zaczęli kwestionować wręcz
zasadność ich istnienia. - Kobiety przyszłości nie będą potrzebowały nawet
męskiej spermy - wieszczy Steve Jones w swojej książce "Schyłek mężczyzn".
Takie przepowiednie pojawiały się już, gdy uczeni sklonowali owcę Dolly, a
Koreańczycy ogłosili, że udało im się dzięki połączeniu komórek jajowych
rozmnożyć myszy. Kilka lat temu zaczęły się także pierwsze próby klonowania
ludzi. Czyżby świat bez mężczyzn był realniejszy, niż nam się zdawało?"
cóż, kobiety są skazane na sukces,

PP
idę załatać basen bo przecieka a on-wredny sobie poszedł

PP