zastanaiwam sie czy to wlasciwe miejsce na tego typu watek, ale nic bardziej
odpowiedniego nie widzialem.
krotkie pytanie: jaki byl najdluzszy okres w waszej rodzinie (nie tylko
malzenstwie), w ciagukorego panowaly tzw. "ciche dni" pomiedzy niektorymi
czlonakmi rodziny (zaznaczam, ze chodzi mi tylko o sytuacje, gdy osoby te
miszkaja pod jednym dachem).
u mnie trwa to juz drugi tydzien...