Dodaj do ulubionych

Sprawozdanie Kraków

11.09.06, 07:13
jako główny prowodyr spotkania osmielam się napisac kilka słow. Było jak
zawsze wspaniale, tylko tym razem dopisało nam meskie towarzyswo, szczęśliwy
Misiek bo widział się z synkiem, i my cieszyłysmu sie z nim, vertigo nie
rozumiejacy rozszczebitanych pań, wszak powinnysmy miec żałobe po ex.
Dziewczyny jak zwykle o sprawach technicznych co jeszcze bardziej
skonsternowało naszych panów, tekst vertigio cyt." Gadacie jak faceci". Jak w
któryms wątku napisała kruszynka gadamy jakbysmy się znali od lat, cieszymy
się z naszych małych szczęść kruszynki "stan błogosławiony", i smucimy z
nieprzewidzianych zdarzeń, brak wytrzymałości telewizorka Betaki na gadki
Lepera. Okazyje sie ze mamy wspolnych znajomych, i łącza nas wydarzenia.
Cieszę się że dotarła czekolada. Po tamtym spotkaniu zastanawialam sie jak tak
fajni ludzie, maja tak pokrecone losy, dziewczyny wspaniale, ladne, zaradne,
faceci mili, ciepelko takie od nich bilo, wzruszyla mnie ta szczesliwa buzka
miska po spotakniu z synkiem.
A jeszcze ktos pytal w jakims watku czy niki odpowiadaja wygladowi, hmm pewnie
tak, kruszynka to kruszynka, beatka to beatka, 374.4 to 374.4, czekolada tez
pasowało jak ulal, mis tylko ten baskerwil troszke by nie pasowalo, bo mis tak
no i vertigo to vertigo.
Co do nastepnego spotkania, ustalimy tak zeby jak najwiecej osob moglo znowy
przyjsc, bo zebralo sie naprawde grono wspanialych osob. Dziekuje za spotkanie
dziewczyny i chlopaki, i do nastepnego.
Obserwuj wątek
    • a.niech.to Re: Sprawozdanie Kraków 11.09.06, 09:31
      Co za miła sielanka. Tego jestem spragniona, bo obsycham w mojej rozwodniczej
      samotni. Przy następnej okazji proszę pamiętać o mnie, a jeśli nie oazji, to
      chociaż kolejce, butelce. Odległość nie ma znaczenia, mogą być Tatry, wybrzeże.
    • vertigo5 Nie wierzcie ladyhawke, spotkanie było nieudane !! 11.09.06, 09:32
      Spodziewałem się, że na spotkaniu zgromadzi sie grupa ludzi po traumatycznych
      przeżyciach, rozbitków życiowych, zniechęconych do życia, jakiejkolwiek
      aktywności. Myslałem, że nawzajem będziemy płakać, smucić się, debatować o
      naszych przegranych życiach. W końcu to miało być spotkanie forum rozwodowego !

      A tym czasem co było ? Luźna, swobodna, niekrępująca atmosfera, ciekawe
      dyskusje, piękne kobiety - zadowolone, roześmiane, czasem nawet z figlarnymi
      błyskami w oczach big_grin I co mają być osoby z forum "rozwodniczego " ????? big_grin


      Spotkanie zaczynało się od 17.00. Spodziewałem się, że zostanę dwie, trzy
      godzinki i grzecznie wrócę do domu. A imprezę zakończylismy ostetcznie dopiero
      o północy !!!

      Organizatorce należą się duże brawa, duże buziaki i jakiś order... wink))


      • 13monique_n Re: Nie wierzcie ladyhawke, spotkanie było nieuda 11.09.06, 09:45
        Pewnie, ze nie wierzymy tongue_outPP Przeciez my, "rozwiedzeni", to juz tylko
        wlosiennica, popiol na leb, chusteczka przy oczach (zreszta podkrazonych od
        oplakiwania po nocach exow).. a ta buchajaca radosc zycia, to jakis hologram,
        montaz komputerowy (ta dzisiejsza technika wink) ) - Pozdrawiam Krakow
        • ladyhawke12 Re: Nie wierzcie ladyhawke, spotkanie było nieuda 11.09.06, 09:52
          Vertigo wszystkim oreder by sie przydal, wszak jestesmy naj. Dzikuje za buziaczki.
          Fakt bylo super, te iskierki to specyficzne swiatlo w knajpce, nawiasem mówiąc z
          świetną muzyką, rozmarzyłam sie stare dobre kawałki, zakochałam sie w tej
          kanjpce na amen.

          A.niech.to zawsze mile widziana, damy znac napewno kiedy nastepne spotkanie.
          Monique masz racje wszystkie jestesmy hologramem i wizualizacja pragnień,
          zastanawiam sie tylko czyich.



          • 13monique_n Re: Nie wierzcie ladyhawke, spotkanie było nieuda 11.09.06, 11:52

            > Monique masz racje wszystkie jestesmy hologramem i wizualizacja pragnień,
            > zastanawiam sie tylko czyich.
            Wierze, ze wlasciwej osoby... jestem tego pewna, tylko pierwsze sliwki
            robaczywki big_grinDD bo tak czasem bywa big_grinDD
            >
            >
      • jarkoni Re: Nie wierzcie ladyhawke, spotkanie było nieuda 11.09.06, 09:50
        Pozazdrościć...Co więcej można powiedzieć...Vertigo, farciarzu...
        • 374.4w Re: Nie wierzcie ladyhawke, spotkanie było nieuda 11.09.06, 09:52
          Jarkoni, zazdrośniku, przyjedź do Krakowa na następne
          • ladyhawke12 374.4 11.09.06, 09:56
            brawo, masz racje jarkoni zamiast nawijac jak to Ci zle, przyjedz na nastepne.


            A tak apropo Agnieszka moja córka pozdrawia Cię serdecznie , pamięta Cię i to
            bardzo sympatycznie.
          • jarkoni Re: Nie wierzcie ladyhawke, spotkanie było nieuda 11.09.06, 09:59
            Gdybym miał emigrować z Łodzi, to tylko Kraków, Wrocław albo Trójmiasto...
        • vertigo5 Jarkoni, nie przyjeżdżaj, nie rób... 11.09.06, 10:18
          ... mi konkurencji wink))

          To marzenie każdego faceta - bycie jedynym mężczyzną wśród TAAAAKICH
          dziewcząt smile))
          • jarkoni Re: Jarkoni, nie przyjeżdżaj, nie rób... 11.09.06, 10:22
            To powtórzę: TY FARCIARZU....
            • ladyhawke12 Vertigo. 11.09.06, 10:23
              No a co Mis to nie mężczyzna, Misiek do boju co z Tobą nie daj się.
              • vertigo5 Re: Vertigo. 11.09.06, 10:27
                To raczej projekcja moich marzeń na następne spotkanie wink))

                he, he, żartuje oczywiście, przybywajcie chłopaki, zobaczcie jakie fajne sa
                laski w tym Krakowie.
                Mis juz wie i jak tylko sie pojawi na forum to zapewne potwierdzi smile))

                • jupiter11 Re: Vertigo. 11.09.06, 10:45
                  Hejki Lady Cześć ludziska widzę że po tym spotkaniu nastroje i natawienie do
                  codzienności przypomina sielankę, cieszy mnie to i szkoda że nie udało mi sie
                  zjawić( ale będę się starał nastepnym razem. A koleganie wiedział że
                  najładniejsze i najfajniejsze i najmilsze koleżanki spotyka się w KRAKOWIE ?!!!
                  Pozdrawiam Was lusziska i włączam sie do konwersacji ( oczywiście jezeli tylko
                  pozwolicie )
                  • ladyhawke12 jupiter 11.09.06, 10:56
                    Hej, jasne ze mozesz się włączyć, natepnym razem napewno uda się Ci przełamać i
                    przybyć.
                  • ak70 :(( 11.09.06, 11:37
                    No tak... to ja juz wiem, że mam sie z tych swoich Kielc nie pojawiać sad( W
                    Krakowie najładniejsze... ok... aluzje poniała... buuu...
                    • ladyhawke12 ak 11.09.06, 11:41
                      Tylko spróbuj nie przyjechac na następne to się policzymy, wiesz jak to jest,
                      przyćmione w knajpie światło było, właściwie mrok, do tego piweczko i nastrojowa
                      muzyka, wystarczy, swiat i wszystko jest piekne.
                      • czekolada72 Re: ak 11.09.06, 12:07
                        dokladnie - ciemno, piwko - spoko, brak mompleksow - jest ok smile)
                      • ak70 Re: ak 11.09.06, 12:13
                        Lady... no to mnie pocieszyłaś smile Chociaz tak sobie pomyslałam, że jak sie
                        crazy nie przestraszyła jak się spotkałyśmy, to chyba i Was nie wystrasze.... w
                        razie co - tunika i kfef mile widziane wink
                    • jupiter11 Re: :(( 11.09.06, 13:37
                      Oj jak bardzo Cię przepraszam ak70 wybacz właśnie wczoraj byłem w Kielcach i u
                      was także dziewczyny niczego sobie a nawet więcej więc nie bucz jeszcze raz
                      przepraszam.
                      • ak70 Re: :(( 11.09.06, 13:45
                        Jupiter... smile)) nawet nie wiesz jak mnie pocieszyles smile
                        Jak bedziesz next time - daj znac na gazetowy - moze sie umowimy na jakas
                        szybka kawe?
                        Hmm... tylko czy ja aby za stara nie jestem... hmmm?
                        • jupiter11 Re: :(( 11.09.06, 13:59
                          Cieszę się że mogłem choc troche komuś ( w domyśle Tobie ak70) jeszcze bardziej
                          opromienic dzisiejszy dzień. Zobaczymy jak z ta kawą ( a kawoszem ai owszem
                          jestem ale troche krucho z czasem ale oczywiście będe się starał). Paniętaj
                          masz tyle lat na ile się czujesz a że widzę humordopisuje i pogoda duch to
                          pewnie 16 ( a to jest niebezpieczne bo za takie młódki karaja co ja pisze
                          jestem w trakcie rozwodu, w czawrtek w ubiegłym tygodniu dół psychiczny istny
                          rów Mariański a dziś takie rzeczy ale to chyba kwestia dobrej pogody lubię
                          słońce no i niezłego weekendu roboczego ale dość fajnego przynajmniej czas
                          szybko zleciał)
                • jarkoni Re: Vertigo. 11.09.06, 10:55
                  Vertigo, nie drażnij....
                • misbaskerwill Re: Vertigo. 11.09.06, 11:20
                  Oczywiscie, ze potwierdzam.
                  Warte przejechania nie tylko tych paru kilometrów z Waszawy, a może nawet z
                  Łodzi (taka mała aluzja do J).
                  Dziękuję Wam Wszystkim.
                  Dla mnie to był faktycznie baaardzo szczęśliwy dzieńsmile
                  I super zakończony. I nawet pogoda nam zrobiła miłą niespodziankę.
                  No nie będę pisać jak było fajnie, bo i tak nie uwierzycie - żałuj, Jarkoni, żałujsmile
    • czekolada72 Re: Sprawozdanie Kraków 11.09.06, 11:20
      No i prosze - ja musialam pedzic po 3 godzinkach, a on sobie do połnocy
      balowali - i gdzie sprawiedliwosc na tym swiecie??
      No, ale jak człowiek poprzebywa w gronie takich >>rozbitkow zyciowych<< to
      faktycznie doładuje sobie akumulatorki i wypionuje sie, ze skoro takim
      superludziom sie jakis kawałek w zyciorysie nie ułozyl - to moze i ze mna nie
      jest tak wszystko do kitu??
      Mam nadzieje, ze moge napisac - do nastepnego spotkanka smile
      • ladyhawke12 Czekolada 11.09.06, 11:25
        Jasne że do nastepnego spotkania, wypionowani to wszyscy dzieki temu jestesmy, a
        do kitu z Toba no coś Ty jak tak możesz wgóle mysleć, jesteś super dziewczyna, a
        kawałek z twoim psem mnie poprostu rozwalił, az chciałabym tego "zabójce" zobaczyc.
        • 13monique_n Re: Czekolada 11.09.06, 11:56
          Hehehe, brzmicie tak smakowicie, ze sie z Wroclawia wprosze na nastepne
          spotkanie - warto - a pociagi jezdza w obie strony 24 h na dobe wink

          Fajnie, ze tak dobrze wyszlo. (Tylko jak my sie mamy wobec tego smucic, kurde???)
          • 374.4w Re: Czekolada 11.09.06, 12:07
            13monique_n napisała:


            >
            > Fajnie, ze tak dobrze wyszlo. (Tylko jak my sie mamy wobec tego smucic,
            kurde??
            > ?)


            Moniq, nie tak serio. Smucenie się, na szczęście nie jest warunkiem sine qva
            non bycia na tym forum
            • 13monique_n Re: Czekolada 11.09.06, 12:16

              > > Fajnie, ze tak dobrze wyszlo. (Tylko jak my sie mamy wobec tego smucic,
              > kurde??
              > > ?)
              >
              >
              > Moniq, nie tak serio. Smucenie się, na szczęście nie jest warunkiem sine qva
              > non bycia na tym forum
              big_grinDD Uffff, bo ja juz sie balam, ze w koncu bana zarobie (watek ze stringami
              kiedys "nabroilam" i dostalo nam sie - Pho, to.ja.kas - za brak nalezytej powagi)
        • czekolada72 Lady! 11.09.06, 12:06
          masz @
          skleroza nie boli wink
          • ladyhawke12 Re: Lady! 11.09.06, 12:13
            mam. napisz na gazetowego to podam Ci namiarki na prywatny.
            • ladyhawke12 ech te weekendy 11.09.06, 13:19
              Jakiś taki imprezowy wrzesień nagle mi wyjdzie, koledzy z pracy się nagle
              obudzili że dawno na bilardzie nie byliśmy, no i idziemy wszyscy, z szefem
              łącznie. Kurcze ja nie potrafię grać w bilarda, i znowu będą mieć ubaw ze mnie ech.
              • brzoza75 :-) 11.09.06, 13:25
                Jarkoni po pierwsze to Mis bedzie miał powtórkę w piątek w Stolnicysmile

                po drugie to dajcie jakoś znać wcześniej kiedy będzie kolejne spotkanie to może
                się wybiorę przy okazji szkoleniasmile
                • jarkoni Re: :-) 11.09.06, 13:44
                  ak70, i tak jest najładniej na Kadzielni....
                  • ak70 Re: :-) 12.09.06, 08:36
                    JARKONI!!! O sorry za ten okrzyk... byłes na Kadzielni??!!! I mi nie
                    powiedziałeś, że byłeś?? A może byłeś jak mnie jeszcze nie było?? tzn. tu nie
                    było smile Następnym razem jak będziesz to daj znać... teraz tam zamontowali
                    wielkie tablice z X Przykazaniami - na wzór tych biblijnych... poza tym
                    najładniejsza jest Kadzielnia w nocy: te oświetlone skałki....
                    A tak prawdę mówiąc to w Kielcach ładna nie tylko Kadzielnia smile) Prawda
                    crazy??!! Ziomalko, odezwij sie smile)
                    • crazysoma Re: :-) 12.09.06, 09:54
                      Ale w nocy po Kadzielni to jednak nie odwazylabym sie spacerowac smile.
                      Oczywiscie, ze w Kielcach jest wiele innych ladnych miejsc (jak jakos lubie
                      okolice KCK-u) a poza tym Kielce pieknieja z tygodnia na tydzien, co widac bylo
                      szczegolnie w te wakacje - ogrodki na Sienkiewce, wyremontowany Hotel Centralny
                      i in. A tak swoja droga okolice Kielce najladniejsze sa chyba jesienia -
                      ciepla, zlota, szeleszczaca. O kurcze Ak ja chyba jednak przyjade jakos
                      niedlugo - Kurozweki trzeba odwiedzic i te nowe knajpki hiszpanskie.
                      Pozdrawiam Cie cieplo. Odezwalam sie wink)))
                      • ak70 Re: :-) 13.09.06, 08:07
                        Crazy... nareszcie smile
                        Szkoda, że Cie nie było w zeszłym tygodniu - na Sienkiewce był kiermasz, a na
                        Placu Artystów codziennie jakaś kapela grała - my sie załapaliśmy na weselne
                        rytmy - mówię Ci jak mój Mati tańczył to wszyscy gapie bili mu brawo, można
                        było boki zrywać jak taki mały brzdąc wywija po rapersku... i te obroty na
                        jednej nóżce.. smile)) Siedzieliśmy tam w czwartek prawie do 22 - wreszcie Kielce
                        mają jakieś swoje nocne życie, jakies miejsca, gdzie można wyjść wieczorem do
                        ludzi... suuper!
                        I to prawda, że Kielce ostatnio bardzo zyskały na wyglądzie... i chyba
                        generalnie na "klimacie" - zdecydowanie sie poprawił smile)
                        Pozdrowionka!!
    • 1madzia Re: Sprawozdanie Kraków 11.09.06, 19:24
      Imprezka ze schabowymi żony Scriptusa mnie ominęła. Imprezka na Kazimierzu....
      Buuuuuuuuuuuuu!
      Kiedy następne spotkanie?
      • ladyhawke12 Madzia 12.09.06, 07:42
        Moze sie okazać że wcześniej niż myślelismy, a to dlatego że w sobote do
        Krakowa przyjeżdza grupa ze Śląska. Idziemy do Teatru Bagatela na
        sztuke "Testosteron" o godzinie 16, później gdzieś chcą usiąść, jak ustale
        gdzie to może ktoś sie jeszcze dołączy.

        Madzia właśnie pytałam 374 co u Ciebie, jak się trzymasz.
        • 1madzia Re: Lady 12.09.06, 08:41
          Dzięki za pamięć. Jak się nie załapię na bilet do Bagateli, to przyjdę Wam
          potrzymać okrycia wierzchnie.
          Pozdrawiam serdeczenie
          • ladyhawke12 Re: Lady 12.09.06, 08:52
            Są jeszcze na balkoniku, my tez bedziemy na balkonie, hehe wyjdzie na z tego
            Romeo i Julia pomału. umiesciłam jeszcze informacje w ososbnym wątku.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka