Dodaj do ulubionych

margines...........

21.09.06, 13:47
Kila lat temu z dnia na dzień mąż zostawił mnie dla innej. Rozwód trwał kilka
lat, był koszmarem. Mimo tego, że to on zył z konkubiną i spodziewali się
dziecka starał się udowodnić, że to ja jestem winna, że nasze małżeństwo
rozpadło się. Ciężko było mu przyznać, że spotkał kogoś innego. Zresztą
dziwię się pani, która była sędzią w naszej sprawie, że pozwoliła na cos
takiego. Ex wiele razy stwierdzał, że "spotkał miłość swojego życia" po co
było to tyle ciągnąć? Ale było mineło.........Po jakimś czasie spotkałam
kogoś, kto mimo tego wszystkiego chciał być ze mną. Długo czekał na moje
zaufanie i na moją miłość.... Kiedy to się stało przestało mu zależeć. Z
miesiąca na miesiąc było gorzej. W czasie naszej ostatniej rozmowy
usłyszałam, że jestem marginesem społecznym, że powinnam być wdzięczna za to,
że zainteresował się rozwódką z dzieckiem.........Troszkę mam pod górkę w tym
życiu wink
Obserwuj wątek
    • kasiar74 Re: margines........... 21.09.06, 13:50
      ałć, ale koszmarne dupki
      przyjrzyj się sobie i zastanów się dlaczego wybierasz takich wstrętnych
      facetów, ja się sobie przyjrzałam i już trochę lepiej siebie samą rozumiem
      • pudeleczko_75 Re: margines........... 21.09.06, 13:53
        może troll?
        • libra22 Re: margines........... 21.09.06, 13:56
          (nie pudełeczko)

          Kolega powiedział, że do 5 razy sztuka z tym szukaniemsmile
          Może nie warto długo się przełamywać, bo potem się bardziej angażuje i cierpi.
          Może warto tak od razu....?
          • phokara Re: margines........... 21.09.06, 14:13
            Libra,

            > Kolega powiedzia?, z˙e do 5 razy sztuka z tym szukaniemsmile

            Mozesz zapytac czy w te 5 sie wlicza ajlawki licealne????
            Bo jak nie, to ja blado widze swoje szanse wyrobienia sie w timingu... przed koncem zycia,
            znaczy.
            Bossszzzzzzze!!!


            • pomidorowa5 Re: margines........... 21.09.06, 14:18
              To jeszcze jedna ciekawostkasmile): ponoc zauroczenie trwa do 3 lat smile
    • kruszynka301 Re: margines........... 21.09.06, 13:57
      hmm, nie wiem, czy troll, ale jeśli ktoś by mi tak powiedział, nastepnego dnia
      byłby spakowany - i o tym moja połówka doskonale wiewink.
      • brzoza75 Re: margines........... 21.09.06, 13:58
        mam nadzieję że to mnie nigdy nie spotka , teraz wiem dlaczego tak uciekam
        • kruszynka301 Re: margines........... 21.09.06, 14:01
          Brzozo, ale to jest chyba kwestia umiejętności w wyborze - po prostu jeszcze
          nie trafiłaś na odpowiedniego mężczyznę.
          Kiedy trafisz, to nie będziesz uciekać, uwierzwink. Musisz tylko zaufać intuicji.
        • pudeleczko_75 Re: margines........... 21.09.06, 14:02
          brzoza75 napisała:

          > mam nadzieję że to mnie nigdy nie spotka , teraz wiem dlaczego tak uciekam


          ej brzoza nie zakładac, że Ciebie może coś takiego spotkać! nie uciekać!
          po prostu trzeba uważać i wybierać lepiej niż dotychaczas, ale nie uciekaćsmile
          a Ty moja droga już się nauczyłaś sztukli eliminacji - Romek przeciez też
          wspominał o rozówdkachm, jaki to z nich materiał na żonkesmile))
    • nina9927 Re: margines........... 21.09.06, 13:59
      Postanowiłam iść dalej przez życie sama. Chyba takie dupki są mi pisane ; )
    • weekenda Re: margines........... 21.09.06, 14:00
      ludzki pan.... obrzydliwa kreatura.

      Ale "kasia_ileś_tam" ma rację... To My wybieramy takich potłuczonych umysłowo.
      Od kilku miesięcy próbuję się dowiedzieć jak to się stało, że tkwiłam przy
      takim jednym z spoza marginesu i nie widziałam lub nie chciałam widzieć, że to
      okrutny, brutalny prostak...
      • pomidorowa5 Re: margines........... 21.09.06, 14:09
        Tak do siebie dodam,ze jeszcze dluuuuugo kochalam juz jak odszedl do tej
        piiiiiiiiiip oj dlugo i psycholog uswiadomila mi,ze ja nie kocham jego a
        jedynie wyobrazenie o nim. Miala racje oj miala.
        • majeczka2310 Re: margines........... 21.09.06, 14:14
          Upsss....
          to ja już całkiem niekwalifikowalna jestem
          nic tylko jeszcze brakuje mi jabolka w bramie sad((
          swoją drogą to był kawaler czy jakiejś innej maści?
    • nina9927 Re: margines........... 21.09.06, 14:21
      Już nie kocham ex przyjaciela. Coś we mnie pękło i koniec. Teraz cieszę się
      ciszą i spokojem. Dokończę moje wyszywania i zrobię wymażone firanki na
      szydełku wink
      • weekenda Re: margines........... 21.09.06, 14:23
        Tyyyyyyyyyyyyyyyyy!!!!!!!!!!!! umiesz szydełkowac firanki?????? dżizes
        dziołcha! sama się naumiałaś czy któś Cię podrasował? ja tez chcę się
        naumieć!!!!!!
      • libra22 Re: margines........... 21.09.06, 14:30
        Pho - a nie zadałam tego pytania, kurcze...Ale chyba chodziło mu "po". Może
        jednak liczą sie też wyjścia na kawę?

        A tak serio - nigdy nie wiadomo, co wyjdzie ze związku, czy choćby spotkań z
        drugą osobą, ale myślę, że może warto próbować - może po prostu będzie miło, a
        może będzie miłość, a może znajomość, która nas czegoś o nas samych nauczy?
        Jak w tym kawale o modlitwie o wygranej w totka, Pan Bóg mówi " ale Ty mi daj
        szansę i kup los!"
        Wiem jednak, ze nie zawsze jest to takie proste.
        • nina9927 Re: margines........... 21.09.06, 14:49
          Masz rację nigdy nic nie wiadomo. zapowiadało się naprawdę pięknie i przez
          jakis czas byliśmy bardzo szczęśliwi
    • nina9927 Re: margines........... 21.09.06, 14:23
      To był kawaler. Jak to powiedział: jest młody piękny i wolny
      • phokara Re: margines........... 21.09.06, 14:39
        > To by? kawaler. Jak to powiedzia?: jest m?ody pie˛kny i wolny


        No i dla rownowagi glupi.

        Kiedys bedzie stary, zramolaly, glupi i wolny.
        • weekenda Re: margines........... 21.09.06, 14:43
          phokara napisała:

          > > To by? kawaler. Jak to powiedzia?: jest m?ody pie˛kny i wolny
          >
          >
          > No i dla rownowagi glupi.
          >
          > Kiedys bedzie stary, zramolaly, glupi i wolny.


          ... i z spoza marginesu.... znaczy dno dna no nie?
          • phokara Re: margines........... 21.09.06, 14:46
            no tak... dno dna vel bezdenna glupota.
    • nina9927 Re: margines........... 21.09.06, 14:28
      Troszkę umię wink)))))))) i bardzo lubię wszystkie te robótki. Ale najlepiej jak
      ktoś pokaże te wszystkie słupki
      • weekenda Re: margines........... 21.09.06, 14:42
        wim wim, kiedyś dłubałam ale to było baaaardzo dawno temu. I od jakiegoś czasu
        ckni mi się za tym całym szydełkowaniem, haftowaniem, wyszywaniem, szyciem itd.
        Ale firanki!? to już wyższa szkoła jazdy! no no. Tylko podziwiać!

        i popatrz! rozbudziłaś moje ochotki smile))
        • nina9927 Re: margines........... 21.09.06, 14:47
          Cieszę się bardzo, że rozbudziłam twoje ochotki. Ja tez bardzo się cieszę, że
          to marzenie o firankach zrealizuję, mam piękne wzory
          • majeczka2310 Re: margines........... 21.09.06, 14:55
            a ja mam takie firanki w oknach. co prawda nie mojego autorstwa, tylko
            odziedziczone. Ale w oknach pieknie wyglądają!
            • nina9927 Re: margines........... 21.09.06, 15:00
              Pięknie. Myslę, że u mnie na wiosnę tez takie bedą wisiały
    • nangaparbat3 Re: margines........... 21.09.06, 15:36
      Mnie to przypomina takiego nazistowskiego dygnitarza, co to swoja narzeczoną
      rozdziewiczyl, a potem porzucilm bo on tylko z czystą kobietą żenić sie może.
      W pierwszej chwili sie dziwilam, ze sie wcześniej nie polapalaś, co za typ, ale
      potem przypomnialam sobie rodzonego kuzyna (wlasnie sie habilituje, humanuista,
      hehe) jak to nawymyslal memu ojcu od córek rozwódek (bo moj tata - profesor, a
      jakze - nawrzucał mu wczesniej od starych kawalerów).
      • nina9927 Re: margines........... 22.09.06, 09:09
        Nie połapałam się, niestety. Znajomi mnie ostrzegali ale on przez pierwsze lata
        był wspaniałym człowiekiem..........
        • dziewcze-bez-zapalek Re: margines........... 22.09.06, 09:12
          Ha! Ja zapewne bym od niego usłyszała na do widzenia, że jestem starym babonem
          którego nikt nie chciał, więc się nie przejmuj.
          A ja też po paru latach kompletnie się rozczarowałam "wspaniałym człowiekiem"...
          • ladyhawke12 weekenda...... 22.09.06, 09:18
            Moge Cie nauczyc, szydełkowac i na drutach i co tam jeszcze , szyc też , mam
            stare firanki przez siebie robione, i serwety, ostanio mam fiolka (dla
            odstersowania, wywalam wszystko z szafy i od nowa piore i krochmale, i wlasnie w
            czasie tego, szalu, znalazlam moje firaneczki wlasnie je wykrochmalilam i teraz
            prasowanko i powiesze, sliczniaste sa.
            • libra22 cholerka, 22.09.06, 19:18
              Żebym ja miałam taki "odstresowywacz" - a ja zajadam, albo "zagaduję" stresa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka