Dodaj do ulubionych

emocja retro

08.11.06, 22:39
Byla kiedys taka knajpa na Mokotowskiej. "Emocja retro". Takie male cos -
pomiedzy kuchnia u babci a totalna speluna. Podawali tam najlepsze w
Warszawie pierogi. Ruskie i z miesem, a w sezonie letnim - z jagodami. To
bylo moje miejsce. Zawsze siadalam przy stoliku pod oknem i gapilam sie na
pedzacych gdzies ludzi. Perspektywa polpietra skracala im tak smiesznie
cienie. Knajpa byla urzadzona tandetnie i ubogo ale w kazdej z dwoch sal
staly piekne, stare piece kaflowe. W zime wszyscy chciali siedziec przy
piecach. Jak sie czulo na plecach cieplo, ktore od nich bilo to jakos dziwnie
zmienialo sie pojecie estetyki. Krzywe stoliki i okropne, czerwone serwetki
zdawaly sie czlowiekowi piekne, jak cholera. Wersal.
Przesiedzialam w tej 'emocji' ladnych pare lat. Bardzo sie przez ten czas
zmienilam, a ona wcale. Mokotowska stala sie jedna z bardziej eleganckich
ulic w miescie. Odnowili stare kamienice - po kolei znikal z nich szewc,
punkt repasacji ponczoch i magiel. Na rogu Wilczej otworzyli "Niebieskie
Migdaly", a potem sie posypalo... Lancome, galerie, tkaniny z Prowansji.
Nawet fryzjer zmienil sie w studio stylizacji. Wielki swiat. Coraz wiecej
samochodow na krzywych chodnikach. I coraz szybciej biegnacy ludzie.
Ale gdzies pomiedzy - byly cztery schodki, zakurzone czerwone kotary i swiat,
ktory sie zatrzymal, jak popsuty zegar nad barem. Wszystko takie samo. Ten
sam zul nad kieliszkiem, te same nieaktualne gazety na stojaku, ten sam
zapach nikotyny wgnieciony w tynk i te same obledne pierogi za 7.50. Jest cos
rozczulajacego w tym, ze nie musi sie za kazdym razem powtarzac "tylko prosze
mi nie posypywac pietruszka!". To fajne.
Pamietam takie jedno zdarzenie, ktore mi utkwilo w pamieci najbardziej.
Pierwszy atak zimy, kompletny paraliz miasta. Wszystkie ulice staly, ludzkie
przeklenstwa wraz z para zamarzaly w ujemnej temperaturze. Na piechote z
roboty dopelzlam do "emocji", ledwo zywa i w postaci balwana czyli poniekad
wlasciwej. Usiadlam przy piecu kaflowym i juz tak zostalam. O 22.00 zamkneli
knajpe a snieg padal i padal, wiec siedzielismy tak uwiezieni w jakims mocno
przypadkowym gronie, pilismy zoladkowa gorzka i toczylismy dlugie rozmowy o
sensie zycia i opadow atmosferycznych. Strasznie fajnie sie gadalo, zwlaszcza
z jednym panem, co to byl motorniczym tramwaju numer 9. Magiczne to bylo
spotkanie. A potem przyjechal moj Ex, po 6 godzinach stania w korku i zabral
mnie do domu.

Wiele mam takich wspomnien z Emocja Retro. I ciagu dalszego nie bedzie, bo
teraz w miejscu knajpy jest ekskluzywny salon SPA. Zauwazylam to dzisiaj, jak
bieglam (wlasnie - bieglam) Mokotowska do babci. Strasznie smutno mi sie
zrobilo. Ale potem sobie pomyslalam, ze wlasciwie najpiekniejsze jest to, ze
udalo mi sie kiedys odkryc to miejsce, i ze dla mnie to nigdy nie bedzie
zamkniety rozdzial. Zawsze bedzie mozna do niego wrocic, jak cos pomyle z
watku calej powiesci. Iles tam stron i wspomnien do tylu bedzie sobie na mnie
czekal. I z pewnoscia nie bedzie posypany pietruszka.

O! I chcialam Wam to napisac na dobranoc.



Obserwuj wątek
    • to.ja.kas Re: emocja retro 08.11.06, 22:43
      To madra opowieść Pho...i pieknie podana....
      • libra22 Re: emocja retro 08.11.06, 22:50
        Dobranocsmile
        Takie Przyborowsko-Wasowskiesmile
    • anja_pl Re: emocja retro 08.11.06, 23:01
      smutne i piękne zarazem,

      szkoda
      • samosia75 Re: emocja retro 08.11.06, 23:39
        ładne smile
    • weekenda Re: emocja retro 09.11.06, 10:08
      ależ ten twój ex jest durny! bleeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee
      • misbaskerwill Re: emocja retro 09.11.06, 10:23
        > ależ ten twój ex jest durny! bleeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee

        Cóż - masz rację Weekendo - ale pamiętaj, że życie z utalentowaną artystką do
        łatwych nie należy.
        Lady Pho (R) całkowicie już odsłoniła Jej niezwykły talent pisarski...
        Pisz dalej, Pho. Proszęwink
        • phokara Re: emocja retro 09.11.06, 11:18
          > Cóz˙ - masz racje˛ Weekendo - ale pamie˛taj, z˙e z˙ycie z utalentowana˛ artystka˛ do
          > ?atwych nie nalez˙y.

          hahahaha.... No coz, masz Misiu racje. Wlasciwie 7 dlugich lat zycia ze mna ("pieprznieta
          artystka" - bo taka byla wersja rodzinna) czyni z mojego Exa prawdziwego bohatera.
          Zuch chlopak! Nie dziwie sie, ze chcial przejsc na te emeryture czy tam jak ona miala na imie...
          • 13monique_n Re: emocja retro 09.11.06, 11:23
            phokara napisała:

            > > Cóz˙ - masz racje˛ Weekendo - ale pamie˛taj, z˙e z˙ycie z utalentowana˛ a
            > rtystka˛ do
            > > ?atwych nie nalez˙y.
            >
            > hahahaha.... No coz, masz Misiu racje. Wlasciwie 7 dlugich lat zycia ze mna ("p
            > ieprznieta
            > artystka" - bo taka byla wersja rodzinna) czyni z mojego Exa prawdziwego bohate
            > ra.
            > Zuch chlopak!
            A skad!!! Po prostu co 7 lat (jesli dobrze pamietam) wymieniaja sie wszystkie
            komorki w czlowieku. I widac te nowe byly kompletnie nie w formie. Niech zaluje
            chlopak!!!!! smile)))
            • phokara Re: emocja retro 09.11.06, 11:26
              Najpierw to w ogole trzeba miec te komorki, co nie?
              • phokara Re: emocja retro 09.11.06, 11:27
                Moj Ex mial tylko jedna.
                I notorycznie przez nia gadal.
              • 13monique_n Re: emocja retro 09.11.06, 11:27
                phokara napisała:

                > Najpierw to w ogole trzeba miec te komorki, co nie?
                te komorki, co z nich sie cialko sklada, to wszyscy maja. Ja nie mowilam o
                KOMORKACH MOZGOWYCH, tylko ogolnych. Ex chyba cialo posiadal (na zdjeciach widac) smile
                • phokara Re: emocja retro 09.11.06, 11:31
                  Troche sie gubie... nigdy nie bylam zbyt mocna z biologii. Choc oczywiescie wiem, ze moj Ex
                  sie dzielil przez mitoze, mejoze i paczkowanie.
                  Ale, ze Ty dostrzeglas na zdjeciach TE komorki... alez Ty masz wzrok!
                  • 13monique_n Re: emocja retro 09.11.06, 11:32
                    nie dostrzeglam tych komorek, tylko sobie wymyslilam (sic!!! co za ryzykowne
                    stwierdzenie w ustach blondynki), ze skoro go widac na zdjeciu, to znaczy, ze
                    jakies komorki sie w niego poukladaly big_grin
                  • vertigo5 Re: emocja retro 09.11.06, 11:34
                    nie znosiłem biologii... ale do dzisiaj mam zasmiecony mózg tak przydatnymi
                    życiowo informacjami jak ta, że ciało lancetnika jest pokryte jednowarstwowym
                    nabłonkiem wink
                    • phokara Re: emocja retro 09.11.06, 11:38
                      >cia?o lancetnika jest pokryte jednowarstwowym nab?onkiem wink

                      Nie slyszalam. Pewnie bylam wtedy na wagarach... To straszne, bo gdybym wiedziala o tym
                      lancetniku i nablonku, calkiem inaczej ulozylabym sobie zycie. haha.


                      • vertigo5 Re: emocja retro 09.11.06, 11:39
                        ja wiedziałem, a też troche pobładziłem w kwestii fundamentalnych wyborów
                        życiowych. Nawe wiedza, że pancerz raka jest zbudowany z chityny mi nie
                        pomogła
                        • phokara Re: emocja retro 09.11.06, 11:45
                          No coz, moze miales zaleglosci w chipochondriach albo hipopotamach? Dodalam tego
                          hipopotama, zeby sie jakos zrehabilitowac, bo nie potrafie nawet napisac tego chipochondrium.
                          Nie wiem, nie wiem, nie wiem... jak ja dozylam tego wieku bez podstawowej wiedzy z zakresu
                          biologii.
                        • weekenda Re: emocja retro 09.11.06, 13:54
                          vertigo5 napisał:

                          > ja wiedziałem, a też troche pobładziłem w kwestii fundamentalnych wyborów
                          > życiowych. Nawe wiedza, że pancerz raka jest zbudowany z chityny mi nie
                          > pomogła

                          Ty weź! ja z biologii byłam niezła; o koziorożcach wiedziałam, że stoją sobie
                          samotnie na kamieniu, obserwują swoje włości i stado i walczą o to wsio. I co?
                          i d...a blada! o mnie nie walczył, tzn może i walczył (jak twierdzi pani psycho-
                          itd) tylko że z tej walki to ja - jego własność wychodziłam z ranami. I jak tu
                          sie ma elementarna wiedza do faktów?

                          To powiedz mi co z bykiem.... to co? uwiązują takiego do haka na łące i wszyscy
                          go obchodzą z daleka bo wali w co popadnie i tratuje jak leci tak? krowy
                          zapładnia i porzuca, potomstwem się nie zajmuje... to może od razu na big mac'a
                          co?
                          wink
                      • ak70 Re: emocja retro 14.11.06, 14:28
                        PHO!!! To powinno byc zakazane!! Nie dość, że klawiaturka do czyszczenia to
                        jeszcze make-up diabli wzięli!!
                        smile))))))))))))))))))))))))))))))))))))
    • gotyma Re: emocja retro 09.11.06, 13:30
      sliczne
      Pho
      moja siostra zabrala mi ten prezent od Ciebie, uwielbia go smile
    • masza10 Re: emocja retro 09.11.06, 14:43
      Ja tez lubilam Emocje! I pierogi. Byla tak wrosnieta w Mokotowska, ze nawet nie
      zarejestrowalam, ze salon spa to na jej miejsce sie wprowadzil. I bywalam tam z
      moim eks..
      • phokara Re: emocja retro 09.11.06, 15:02
        Fajnie, ze ktos jeszcze kojarzy to miejsce...
        Wlasciwie to bardzo trudno uwierzyc, ze juz go nie ma. Wlasciwie ta 'Emocja Retro' to bylo dla
        mnie takie SPA psychiczne.
        • masza10 Re: emocja retro 09.11.06, 15:14
          spa psychiczne i spa fizyczne - moze to jakis znak czasow albo przemian na
          Mokotowskiej? Pare lat temu ta ulica miala b. warszawski klimat (raczej klymat)
          i b. swiatowy potencjal. No i potencjal stal sie cialem.
    • markus_wak Re: emocja retro 09.11.06, 20:09
      Super. I żeby taka piękną miniaturkę machnąć wcale do Paryskiej kawiarni nie
      musiałaś wyjeżdżać wink. Jesteś bardzo ekonomiczną artystką smile
      • phokara Re: emocja retro 09.11.06, 21:05
        nie jestem pewna czy jestem artystka... ale z cala pewnoscia nie jestem
        ekonomiczna! haha.

        A paryskie kawiarnie generuja calkiem inny rodzaj miniaturkowej obserrrrwacji.
        Z warczaczym r.
        • crazysoma Re: emocja retro 09.11.06, 21:12
          Ciekawe jaki rodzaj obserwacji generuja trojmiejskie wydmy. Mysle, ze Libra
          powinna zaczac juz zbierac sloiki.
          Z przeciaglym i.
          • phokara Re: emocja retro 09.11.06, 22:14
            Mysle, ze Libra jak to przeczyta, to sie dosc mocno zdziwi!!! haha... Biedna
            nadmorska dziewczyna, ktora nieswiadomie odgrywa jedna z glownych rol w naszym
            "crazy" perfidnym scenariuszu. No nic, powiemy jej kiedys, co? Nie martw sie
            Libra, tylko szykuj sloiki i piwnice. Jesli ja masz. Jak nie - to wykop!
        • markus_wak Re: emocja retro 09.11.06, 22:23
          phokara napisała:

          > nie jestem pewna czy jestem artystka... ale z cala pewnoscia nie jestem
          > ekonomiczna! haha.

          Twoja skromnosć wink daje nadzieję, że jesteś "odjechana" ale normalna, hehe
          >
          > A paryskie kawiarnie generuja calkiem inny rodzaj miniaturkowej obserrrrwacji.
          > Z warczaczym r.

          La perrrrrfection du masculin?

          • phokara Re: emocja retro 09.11.06, 22:30
            > La perrrrrfection du masculin?

            haha... niby rozumiem a jednak nie bardzo. Wlasciwie to nie kaprapie rien.
            No nic. To pewnie tylko dlatego, ze do wszelkich perrrrfekcji mam podejscie
            wielce podejrzliwe.
            • crazysoma Re: emocja retro 09.11.06, 22:40
              Nie, no wlasciwie to Ty jestes perfekcyjny masculin - nie gotujesz, popijasz
              lyski z lodem (albo z lodowki), zakupy robisz na stacji benzynowej i
              dopieszczasz kobiety SKS mowiac, ze je uwielbiasz. Bardzo dobrze (dla mnie), ze
              mamy razem chodzic.
              No chyba, ze chodzi o Twoje masculiny w sensie miesni, to... no wiesz, te tez
              masz perfekcyjne, przerabialysmy ten temat wczoraj i popatrz jak sie
              wstrzelilas.
              Sory Markus, ze sie wcianam, ale wiesz, my chodzimy ze soba, ja Jej (Jemu?)
              wierze, ale wiesz jak to jest, jak sie trafi na smakowity kasek, trzeba
              zaznaczyc swoje terytorium.
              • phokara Re: emocja retro 09.11.06, 22:56
                > Nie, no wlasciwie to Ty jestes perfekcyjny masculin - nie gotujesz, popijasz
                > lyski z lodem (albo z lodowki), zakupy robisz na stacji benzynowej i
                > dopieszczasz kobiety SKS mowiac, ze je uwielbiasz.

                Crazy.... ja wyyyyyyje!!! O rety! No nie, masz absolutna racje. Wcale a wcale
                sie nie dziwie, ze Ex ode mnie dal drapaka. Coz to w ogole za wybiorczo
                skonstruowana baba ze mnie - 3 godziny w wannie ale obiadu zero! W lodowce
                tylko lakiery do paznokci i pol butelki Daniels'a, ktorego w dodatku trzeba
                miksowac z mlekiem bo wiecznie brakuje coli. No nieeeeee... a fuj! Moj Ex to
                prawdziwy bohater, nie da sie ukryc.
                Przypomnialo mi sie cos. Napisze, bo i tak PR-u juz gorszego miec nie moge a
                ajlawki na forum nie szukam (bo juz ja tu znalazlam w koncu). Kiedys zaspalismy
                i humanitarnie postanowilam wyprasowac Exowi koszule (ewenement), zeby sie nie
                spoznil na spotkanie. Ale jakos sie tak zawiesilam nad zelazkiem i zasluchalam
                radiowo, ze wyprasowalam mu tylko kolnierzyk i mankiety bo se wymyslilam, ze i
                tak bedzie mial na sobie marynarke wiec szkoda pradu. Tego w gniazdku a mojego
                to juz zwlaszcza. W koncu po co prasowac jak mozna sobie w tym czasie
                pospiewac, prawda? Jak moj Ex zobaczyl ta nieszczesna koszule to w ogole nie
                skomentowal, ale tez i jej nie zalozyl. Z kamienna twarza powiesil efekt mojej
                pracy domowej do garderoby i przez POL ROKU, jak ktos do nas przychodzil, to
                wyciagal te koszule i pokazywal, jaka jestem wzorowa malzonka. Noooo... i
                wszyscy jego koledzy smutno kiwali glowami nad jego nieszczesnym losem. Boze,
                tak sobie mysle.... ile ja malzenstw musialam uratowac przed rozwodem.
                hahaha...

                Crazy, jestes aniolem, ze chcesz ze mna chodzic. Naprawde. I nawet Ci nie
                przeszkadza, ze byc moze jestem transwestyta (jej/jemu - czuje sie w tych
                slowach Twoje watpliwosci). Naprawde. Naprawde, jestes Crazy.
                • crazysoma Re: emocja retro 09.11.06, 23:28
                  Prosze Cie przestan - spadlam z krzesla, potluklam sobie tylek, mam
                  szczekoscisk i znowu przybylo mi 15 zmarszczek wokol ust i oczu. Jak tak dalej
                  pojdzie, moja twarz bedzie wygladac jak pole na przednowku, przeorana po
                  calosci.
                  Sluchaj, oczywiscie, ze mi nie przeszkadza Twoja nieumiejetnosc (pozwolisz, ze
                  nie napisze zdolnosc) prasowania meskich koszul. Albowiem ja w takich w ogole
                  nie chodze i zupelnie mam gdzies, czy sa wyprasowane tylko mankiety, czy
                  kolnierzyk, bo co wiecej, nie chodze rowniez w marynarkach.
                  Ide sobie wklepac jakis super strong krem w te zmarszczki, ktore mi robisz
                  codziennie. Albo moze wstrzele sobie kropelke kropelki, bo bruzdy mam juz
                  takie, ze chyba nadaja sie tylko do posklejania.
                  • phokara Re: emocja retro 09.11.06, 23:42
                    Ja nie jestem drobiazgowa i bede Cie kochac nawet, jak bedziesz wygladac jak
                    dog de bordeaux. To taki pies ale moze byc i wino jesli sie wytnie z przodu.
                    (skrot myslowy).
                    Ja w ogole nienawidze prasowac, nie idzie mi to koszmarnie, nawet w kwestii
                    prasowania twarzy. Dzisiaj w ramach upiekszania kapielowego wklepalam sobie w
                    oblicze jakies blocko, w swietej wierze, ze bede od tego sliczna i gladka.
                    Dopiero jak mnie zaczelo szczypac zbyt mocno, doczytalam, ze to probka
                    preparatu antycellulitowego. Powaga. Troche mnie usprawiedliwia, ze to byly
                    dwie podobne do siebie probki i jedna w istocie byla maseczka do twarzy. Ale
                    poniewaz juz zwalczylam cellulit na policzkach, ta druga rzecz wklepie sobie w
                    tylek i zobaczymy co sie stanie. Opis glosi, ze powinien stac sie "zrelaksowany
                    i promienny" co mnie cieszy.
                    Teraz na twarzy mam oklad z rumianku bo mnie strasznie piecze. No i oczy mi
                    wyplywaja bo mam wrazliwe. Jutro bede pewnie wygladala, jak kosmita ale wierze,
                    ze prawdziwa milosc wszystko wytrzyma i bedziemy sie z tego smiac az do
                    wystapienia takiej ilosci zmarszczek, ze sie wszystkie zleja w jedna i nic nie
                    bedzie widac. ja to juz nic nie widze bo mi powieki spuchly. Musze isc spac, bo
                    slepa nie trafie w klawisze.
                    dobranoc.
                    • crazysoma Re: emocja retro 09.11.06, 23:44
                      Dobranoc Kochanie smile
                • scriptus Re: emocja retro 13.11.06, 17:16
                  Pho... whisky z mlekiem ?!?!?!?
                  Jestem przerażony. Kobiety, to jednak stworzenia odporne na wszystko...
                  W moim przypadku kac po czymś takim pewnie dałby się wyleczyć jedynie za pomocą
                  psychoanalizy, soki z kapusty, piwa i inne wypróbowane metody są na to za słabe....
                  • yoma Re: emocja retro 14.11.06, 15:31
                    jestem kobietą, ale też sie przeraziłąm smile

                    Inna sprawa, że są takie "whisky", które uzdatnia tylko mleko smile
              • markus_wak Re: emocja retro 09.11.06, 23:38
                Hehe, Crazy, ze sie wcinasz to rozumiem , ale troche mnie zaskoczyłas tym
                zaznaczaniem terytorium w reakcji na sympatie okazaną slowu pisanemu. Lekkość
                słowa i nieskrępowana wyobraźnia zawsze robiły na mnie duże wrażenie, ba,
                mógłbym nawet w imię dobrej konwersacji pójść na kolację, ale bez śniadania
                wpisanego do rachunku. Oj Crazy strasznie jestescie nerwowe. Obie. A wydawałoby
                sie, ze dystans to samo jądro natury forum w necie.

                A ta perfekcja męska to taaaaki duży skrót myślowy mi wyszedł - bezaluzyjny w
                założeniu. Ale po ripoście już mi sie nie chce go rozwijać.
                • crazysoma Re: emocja retro 09.11.06, 23:48
                  > A wydawałoby sie, ze dystans to samo jądro natury forum w necie.

                  No wlasnie smile

                  p.s. Obawiam sie, ze nas niewiele osob rozumie, wlasciwie to sie w ogole nie
                  dziwie.
                  Aha, Pho jest mistrzynia slowa i wszyscy o tym wiemy, a co do skrotu, to tez go
                  zrozumialysmy. Serio. Obie. Dobrej nocy Markusie.
                  smile)))
                • phokara Re: emocja retro 09.11.06, 23:52
                  >Oj Crazy strasznie jestescie nerwowe. Obie. A wydawałoby
                  > sie, ze dystans to samo jądro natury forum w necie.

                  Oooo... ja to jestem nie tylko strasznie nerwowa ale STRASZNA po calosci.Crazy
                  tez! My jestesmy 2xbliznieta czyli cztery upiorne baby. Wiec nie bylabym taka
                  odwazna pisac tu czegos o jakims jadrze natury. Nawet wirtualnym.

                  ( a moze to 'obie' bylo tylko do Crazy? No tak, jak zwykle nie zalapalam)

                  > A ta perfekcja męska to taaaaki duży skrót myślowy mi wyszedł - bezaluzyjny w
                  > założeniu. Ale po ripoście już mi sie nie chce go rozwijać.

                  Nie chce Ci sie, sztywniaku? No to jak chcialbys 'w imie dobrej konwersacji'
                  pojsc na kolacje. To co to ma byc za konwersacja? Cos Pan tu kreci, prosze
                  Pana.
                  A rachunkiem za sniadanie to bym sie w ogole nie przejmowala, bo nie ma szans,
                  zeby przy 'lekkosci slowa' blizniaka ktos by go w ogole dozyl. hahaha... no
                  wiec moze jednak jestem ekonomiczna. Przemysle to. Przez sen.

                  dobranoc

                  (i prosze sie nie obrazac za sztywniaka. Tak sobie zartuje tylko. Z dystansu/
                  em)
                  • der1974 Re: emocja retro 10.11.06, 03:14
                    Nie należy przejmować się rachunkiem w obecności Pho! Naprawdę nie warto. I
                    sztywniakiem również nie trzeba. Pozdrawiam Cię I. serdecznie.
                    • 13monique_n Re: emocja retro 10.11.06, 17:15
                      der1974 napisał:

                      > Nie należy przejmować się rachunkiem w obecności Pho! Naprawdę nie warto. I
                      > sztywniakiem również nie trzeba. Pozdrawiam Cię I. serdecznie.

                      My cos o tym wiemy big_grinDDD
                  • markus_wak Re: emocja retro 12.11.06, 14:10
                    Pewnie że się nie obraziłem bo i nie ma o co, po prostu poszedłem spać, a
                    później byłem zajęty. Chciałem krótko i węzłowato rzecz wyjaśnić, bo jakąś
                    dziwną nerwowość niechcący wzbudziłem. Swoją drogą stoją za Tobą (może raczej
                    przed Tobą ) murem. Nawet der sie zerwał o 3 nad ranem. Sztywny jestem trochę
                    ze zmęczenia. Psychicznego. I narazie nie mam energii dość by w szermierkę sie
                    wdawać. Zresztą nie lubię klawiatury. Za wolno pisze i myśli mi uciekają, a
                    czasem i dyskusja odjedzie z kontekstem.
                    • crazysoma Re: emocja retro 13.11.06, 10:58
                      > Swoją drogą stoją za Tobą (może raczej przed Tobą ) murem.

                      Przed Nia, za Nia, obok Niej. Pho jest chroniona, jak Chiny, przed najezdzcami,
                      murem chinskim. Oczywiscie z czasow swietnosci, a nie obecnych, z wyrwami. Ale
                      probuj, probuj, moze Ci sie uda zjesc z Nia kolacje (bez sniadania) smile
                      Podpowiem Ci, ze jedna z Jej ulubionych potraw sa szparagi. Z braku swiezych
                      moga tez byc konserwowe. Jesienia Pho, mimo, ze Lady nie jest grymasna smile
                      smile
                      • phokara Re: emocja retro 13.11.06, 16:47
                        Rety... mury chinskie, zasieki i miny przeciwpiechotne (Fak, po co mi pieszy
                        rycerz? Bez raczego rumaka)... no ladnie.
                        W ogole zle przeczytalam z tym murem CHRL i zrozumialam, ze to ja mam czasy
                        swietnosci juz za soba i jakies wyrwy... zgroza.
                        W kwestii szpargalow musze jednak zdementowac iz konserwatystow nie lubie. W
                        dodatku, jesli Ty mnie, Crazy, dalej bedziesz karmila swoimi obiadami to sie
                        zrobie grymasna jak nie-wiem-co. O!
                        A teraz ide w swiat w stroju maskujacym, uwazajac na wybuchy i niewypaly. Tak,
                        na niewypaly zwlaszcza.
                        • libra22 Re: emocja retro 13.11.06, 18:46
                          Dopiero poczytałam sobie i stąd tak pózna odpowiedź, ale może ja jakoś
                          systematycznie:
                          1. po co słoiki? bo ja nie wekuję, nie sztrykuję, nie ceruję itepe, więc prosze
                          mnie nie przerażać
                          2. piwnicę mam - nieduża, ale jak się rodzinka wyprowadzi to będzie można coś
                          tam wcisnąć, tylko uprzedzam, że ja nie przeszkadzam pająkom na ogół w niejwink
                          3. w Gdyni nie ma wydm niestety, ale jest klif. można by jakieś kukły eksów
                          pozrzucać w ramach terapii. tylko potem trzeba by je uprzatnąć w ramach
                          ekologii.

                          Jedna moja koleżanka założyła sobie na włosy zamiast maseczki krem do
                          depilacji. Na szczęście zorientowała się na tyle szybko, że włosy ocalałysmile
                          A ja raz zawekowałam grzybki-marynowane (bo uwielbiam), ale okazało sie, że
                          zdążyły się w nich zalęgnąć takie małe, białe robaczki. Bardzo zraziłąm sie do
                          wekowania i marynowania.
                          • crazysoma Re: emocja retro 13.11.06, 21:50
                            > bo ja nie wekuję,
                            > A ja raz zawekowałam

                            Klamczuszka smile Libra, Ty sie nie przejmuj tymi sloikami, przyjedz na SKS my Ci
                            wszystko wyjasnimy. Wszystko. Ze szczegolami. To znaczy dobrze by bylo, zebys
                            juz robila zapasy z tych sloikow, no trudno, padlo na Ciebie, bo Ty najblizej
                            jednak tych wydm, chociaz ich u Ciebie nie ma. No, skomplikowane, wiem, ale
                            naprawde, baaaardzo to sie oplaci (te prowizje, tantiemy) Tylko trzeba
                            odpowiednia ilosc sloikow uzbierac, zeby ta zlotodajna zyla nie padla na tych
                            wydmach.
                            smile)))
                            A w kwestii marynowania, moja kumpleka chciala mezowi ukochanemu zrobic
                            buraczki konserwowe na zime, bo uwielbial. Przytachala do domu chyba z tone
                            tych maluskich buraczkow, kupila 40000 sloikow, wepchnela to wszystko do tych
                            sloikow i wyniosla do piwnicy.
                            Pol roku pozniej, dumna, przyniosla do domu i podala na kolacje. Niestety nie
                            dalo sie zjesc ani jednego.
                            Bo ona je upchnela do tych sloikow SUROWE.
                            A kolezanka boska - Oscar Jej sie nalezy za to maseczke na wlosy ja mysle, ze
                            Ona z Pho moglaby jeden salon kosmetyczny uruchomic smile.
                            • to.ja.kas Re: emocja retro 14.11.06, 15:00
                              Opowiem Wam historie NAJPRAWDZIWSZE z mojej najblizszej okolicy:

                              1. Moja_Własna_Matka - były to czasy gdy pojawiły sie zarówno w polskich
                              sklepach wkładki higieniczne jak i takie plasterki na nos przeciw-wągrowe
                              (swoja drogą zupełnie nieskuteczne). Moja Rodzicielka przyjechała do mnie i
                              powiedziałam jej o plastrach. POszła do łazienki i postanowiła je uzyc...po
                              chwili krzyczy ze ten plaster w ogole to jest za duzy i nie trzyma sie
                              nosa....wchodze do łazienki a Ona stoi z wkładką na nosie smile))))

                              2. Pierwsza kolezanka - dostała (tak, tak) hemoroidy po porodzie...postanowiła
                              sie ich pozbyc wiec...UWAGA DRASTYCZNE !!!! - natarła miejsce z hemoroidami (
                              moze byc tylko jedno) papierem do krwi i postanowiła to miejsce
                              zdezynfekowac.....A-molem (jakies kolosalne ilosci spirytusu to ma)....mąż
                              opowiadał, ze wyszła krzyczac z gołym tyłkiem na czworaka i
                              krzyczała "DMUCHAJ!!!!" a on nie wiedział skąd w niej taka nagła i okrutna
                              potrzeba seksu analnego smile))))))

                              3. Druga kolezanka przyjaciólka pierwszej smile - przyszła kiedys do mnie
                              dowiedziec sie czym najlepiej sie wydepilowac....myslac ze chodzi jej o nogi
                              powiedzialam, ze goracym woskiem u kosmetyczki...przyszła za pare dni obrazona
                              jak cholera i wrzeszczy na mnie od drzwi , ze jestem ostatnia swinia....okazało
                              sie ze polała sobie gorący wosk pod pachami i w pachwinach...poparzyła sie...i
                              potem probowała topic go nad ...gazem smile))))))))))))

                              4. Trzecia koleżanka przyjaciółka tych dwóch - piekna szatynka w długich
                              włosach postanowiła zostac platynową blondynka (hehehehe), a był to pocztek
                              lat 90-tych i robiło sie to srodkiem o nazwie chyba perhydrol...rozpuscila
                              jakas niewyobrazalna ilosc tabletek tego swinstwa w wodzie i połozyła na
                              głowe...ppieklo ja niemilosiernie i prosiłysmy ja by zmyła...ale była uparta i
                              zdeterminowana by byc biała...po godzinie zdjeła czepek foliowy i była
                              zachwycona...przez pierwsze trzy minuty....po tej kuracji została ....łysa !!!!!
                              Ale w tej chwili ma czupryne jak Villas, wiec moge polecic jako swietny srodek
                              na posiadanie gestej, pieknej czupryny...

                              ....i jak ja mam byc normalna posiadajac takie przyjaciółki?!?!?!?!
                              A to tylko naprawde niektore z ich pomysłów smile))))
                              • libra22 Re: emocja retro 14.11.06, 15:25
                                Kaskasmile))))))
                                Miej litość i następnym razem cedź te historyjki, bo zedję ze śmiechu.

                                Ja od czasu rzucania mnie przez eksa bardzo uważnie patrzę jakiż to płyn wlewam
                                do pralki, bo o mało co nie wlałam domestosu zamiast płynu do płukania.
                                • to.ja.kas Re: emocja retro 14.11.06, 15:39
                                  big_grin
                                  Ostatnio Moja Mała poplamiła sobie jasne spodnie tuszem z dlugopisu...jak to
                                  zrobiła nie mam pojecia, ale plama taka jakby cały jej sie wylał...Mojego nie
                                  było, dzwonie co robic ???...a On mowi, ze spirytusem...no to ja połozyłam
                                  dzinsy na jasnej narzucie i SKÓRZANYM CZERWONYM fotelu i dawaj lac na ta plame
                                  na spodniach spirytus...a ten Mój Potwór nie powiedział mi (twierdził, ze dla
                                  niego to było oczywiste) zeby cos podłozyc....tusz znalazł sie na drugiej
                                  stronie nogawki, na narzucie była juz plama wielkosci talerzyka
                                  deserowego....ale najgorsze jak podniosłam narzute a moj piekny czerwony fotel,
                                  miał piekną plame tuszu wielkosci patelni .....no normalnie plama na plamie z
                                  tuszu jak w czasie wróżb Andrzejkowych....Myslałam, ze jak przyjdzie to go
                                  zabije.....spirytusem musiałam, az sobie humor poprawic.
                                  Moja Mała jak zobaczyła jak "wyczysciłam" jej spodnie to najpierw sie popłakała
                                  z zalu, a potem ze smiechu.....Na szczescie Moj wszystko doczyscił...bo
                                  normalnie pozegnałby sie z zyciem smile)))

                                  Tak oto ja usuwam plamy smile)))))
                                  • libra22 Re: emocja retro 14.11.06, 16:42
                                    Ja błogosławię współczesną chemię i wszelkie Vanishe, bo w młodości miałam taką
                                    książeczkę o sposobach wywabiania plam, ale tam żądają właśnie jakichś:
                                    spirytusów, rozpuszczalników, octów, kostek lodu, cytryn itepe, a ja na ogół
                                    nic takiego w momentach potrzeby nie miałam. Teraz jak coś nie schodzi od
                                    kolejnego użycia vanisha, znaczy się los tak chciał, żebym nie miała danej
                                    rzeczy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka