samosia75
10.11.06, 02:09
Jutro mój synek ma impreze w przedszkolu - jak w temacie.
Z powodu notorycznego braku czasu w dzień skończyłam mu własnie przygotowywać
strój muchomorka na jutro.
Dowiedziałam się dziś od naszej małej sąsiadki, jego koleżanki z grupy, że
kocha się w nim niejaka Julka w przedszkolu i dziś płakała bo on jej nie
chce... Wiem, że podoba mu się pewna Klaudia z piaskownicy- latem codziennie
na nią czekał na placu zabaw.
Jak dorośnie zostanie traktorzystą albo Robertem Kubicą- jeszcze nie podjął
decyzji.
I tak dziś podczas przyklejania kropek do muchomorowego kapelusza dotarło do
mnie, że jego biologiczny ojciec,nie wie co bezpowrotnie stracił i traci
każedego dnia. Nieobecny od 4 latach, o ktorym już prawie zapomniałam..
Przypomnina mi się tylko w takich chwilach jak te, że P ma gdzies tam w
swiecie drugiego rodzica... Ależ to życie dorosłych pokręcone. A ja kiedyś
tak strasznie chciałam już być duża...