crazyrabbit
02.12.06, 01:31
Wiem , że przeryczę ten wieczór... za dużo zmian było w tym roku , w nowy
będę wchodzić będąc w bardzo nieciekawej sytuacji. Nawet święta w gronie
rodzinki , w której zawsze byłam etatową "czarną owcą" to dla mnie pikuś ,
dam sobie radę. Ale ten cholerny Sylwester... Wszyscy znajomi gdzieś idą , z
kimś idą , albo siedzą w domu bo mają normalne rodzinki , a ja???
Może macie jakieś pomysły? Może ktoś z Wrocka (lub innych okolic) też nie
chce być sam w tą noc? Piszcie...