phokara
30.12.06, 09:11
2007.
To bedzie szczesliwa siodemka.
Cos napisze tutejszym smutasom (to taka ja sprzed roku) i wariatom (to taka
ja z zawsze, reszty wariatow nie wymienie, bo mi czasu nie starczy).
Dopadaja nas rozne traumy i 'konce swiata'. A zycie sie dzieje dalej i swiat
sie nie konczy. To banal. A teraz niespodzianka. Na tych naszych zakretach
zyciowych przydarzaja sie czesto rzeczy, o ktorych sie filozofom nie snilo.
Kumulacja 'czarow, przypadkow i zrzadzen' losu w minionym roku zaszokowala
mnie po calosci choc mam bujna wyobraznie, a wrecz momentami chora. To jest
po prostu 'nie do wiary', jak w jednym programie tv. Kiedys moze napisze o
tym ksiazke, w blizej nieprzewidzianym terminie, bo teraz to nawet nie mam
czasu sie wyspac. To forum ma w tym swoj gigantyczny udzial. W tej
bezsennosci tez, haha. I jedno Wam powiem (tym smutasom na poczatku drogi,
zwlaszcza) - nie zamykajcie sie na swiat i na ludzi. Bo to jedyna rzecz,
ktorej zrobic nie wolno. Reszta sie toczy sama i to naprawde w dobrym
kierunku.
I niech kazdy o polnocy wydrze sie z calej mocy: To bedzie, kurwa, swietny
rok! (mozecie ciac, ale najpierw to wrzasnijcie, a co). I taki bedzie. O!
Wypije Wasze zdrowie i pomysle o Was cieplo ze szkalnka whisky w dloni.
I niech zyje SKS!