sbelatka
11.01.07, 14:32
kiedy siedzialam przez rok - w rozkroku...
czekajac aż Pan Mąż zdecyduje - odchodzi do nowej czy zostaje.
Ale mialam NADZIEJE
nadzieja zdechala. Mąż odchodzi w siną dal ( znaczy teoretycznie - narazie
SIEDZI W FOTELU)
mialam nadzieje, ze mi bedzie lepiej - gdy sie sytuacja wyjasni
Wyjaznila sie.
jest mi gorzej
podjęłam KROKI i mialam nadzieje, ze mi sie polepszy
noc z tego
juz zaczynam popadac w objawy.
mam nadzieje, ze to TYLKO psychosomatyka.
i pozbieram sie juz PO.
Tylko kiedy?
Chudne, bledne, zaczynam dostawac arytmii serca, klucia w plucach i jeszcze
paru innych objawów.
Niby do konca coraz blizej.
I ZNOWU mam nadzieje, ze tam bedzie lepiej.
A jeśli nie????