Dodaj do ulubionych

taka zwykła wizyta

15.01.07, 18:46
siedzę sobie w domu, a tu pół godziny temu domofon - patrzę a tu eks sobie
stoi i mówi, że wejdzie na chwilę jesli może of cors. tak znienacka.

i wszedł, pogadaliśmy chwile, nawet sie pośmiałam. pobawił sie z kotkiem.
Zero stresu, zero bólu. Normalne spotkanie. Ja go nawet lubię, nie jest do
końca złym człowiekiem tylko gdzies sie mocno zagubił i poplatał. Ale to juz
nie moja sprawa, choć zycze mu aby sobie ułozył wszystko - nie umiem być
wredną wydrą cholera!.

Powiedział, że chodzą plotki, że go nakryłam na goracym uczynku.. i wiecie co
nawet się nie przejełam, w końcu to nie mnie nakrytosmile

żaluję, że tak skończyło się moje małzeństwo i wieloletni związek, ale wiem,
że moja decyzja była madra. Czuję, że postapiłam slusznie tak szybko się
rozwodząc. Bo teraz nie jest moim mężem, nie rani. A ja sobie zyję i mam sie
nieżle calkiemwink)
zebym jeszcze te postanowienia noworoczne zrealizowałasmile))

to mówiłam ja, pudełeczko vel pudełeko z rupieciamismile))
Obserwuj wątek
    • nascendi1 Re: taka zwykła wizyta 15.01.07, 18:49
      uśmiecham się do pudełeczka, krzywo,
      bo krzywo, ale uśmiecham
      • pudeleczko_75 Re: taka zwykła wizyta 15.01.07, 18:50
        a dlaczego krzywo, he?
        • nascendi1 Re: taka zwykła wizyta 15.01.07, 18:57
          no bo żem smutna, ale wysiliłam się
          dla Ciebie na uśmiech, no smile
          fajna opowiastka
          dziś nie otworzyłabym nikomu

          podziw tym bardziej
          • pudeleczko_75 Re: taka zwykła wizyta 15.01.07, 18:59
            no wiem, że jestes smutna, czytałam,
            ale usmiechaj się normalnie, nie krzywosmile
            ja na poczatku wyłam, na forum też, a potem zaczynałam się smiać, bo to
            najlepsze lekarstwo, na wszystko, a wierz mi ja wiem jak duzo mozna znieść i
            sie nie dać. Głowa do góry, sama napiszesz kiedyś opowiastkęsmile
            • nascendi1 Re: taka zwykła wizyta 15.01.07, 19:03
              dziewczyna w pracy opowiadała mi,
              jak to poszła na imprezę, na której był ex-facet
              z next. długi związek, niedawne rozstanie.
              skomentowałam, że odważna. dopiero później
              powiedziała, że najpierw się "narąbała",
              a w pracy objechała parę osób, a potem rozpłakała.

              dobrze, napiszę. nie dam się. nikomu smile
              • pudeleczko_75 Re: taka zwykła wizyta 15.01.07, 19:09
                ja kiedyś pisalam na forum, że ja pracuje z moim eksem w jednej firmie, nie ze
                soba, ale w sumie spotykam go od tych paru miesięcy prawie co dzień. Moja
                psycholog powiedziała, że to jest jeden z powodów dla których musiałam szybciej
                sobie poradzic - nie mam innej możliwosci po prostu.

                no a poza tym chodzę na terapię, mam przyjaciół i całkiem dobre samopoczuciesmile
    • marek_gazeta Re: taka zwykła wizyta 15.01.07, 18:50
      Ale co z rowerem?!

      Pudełeczko, powiedz przecie,
      jakim rowerkiem śmigasz po świecie?

      Tak, czytało się klasyków, czytało...
      • pudeleczko_75 Re: taka zwykła wizyta 15.01.07, 18:51
        Marek czy ja pisałam o rowerze?? chyba niesmile
        ale śmigam smigam na rowerku, tylko jak cieplej jestsmile
        • marek_gazeta Re: taka zwykła wizyta 15.01.07, 18:54
          Jak nie pisałaś, skoro pisałaś. Co najmniej 2 razy.
          • pudeleczko_75 Re: taka zwykła wizyta 15.01.07, 18:57
            ale to chyba wczesniej, faktycznie coś byłosmile)
            klepię coś na okrągło i sama nie pamiętam co, na sks mówią, że jazgoczęsmile)
    • tricolour A ja mam mieszane uczucia czytając Twój post... 15.01.07, 19:01
      ... no takie mam mieszane...
      • pudeleczko_75 Re: A ja mam mieszane uczucia czytając Twój post. 15.01.07, 19:03
        a dlaczego mieszane?
        nie jest fałszywy, zapewniam - post.
        • tricolour Element niepokoju zasiał ten fragment: 15.01.07, 19:11
          "Czuję, że postapiłam slusznie tak szybko się rozwodząc. Bo teraz nie jest moim
          mężem, nie rani. A ja sobie zyję i mam sie nieżle calkiem".

          Bo wynika z niego, że decyzja o rozwodzie była decyzją emocjonalną, a ja jestem
          przekonany do racjonalnych podstaw podejmowania decyzji...
          • pudeleczko_75 Re: Element niepokoju zasiał ten fragment: 15.01.07, 19:16
            oczywiście tri, że decyzja o rozwodzie była decyzją emocjonalną - zlozyłam
            pozew niecały miesiąc po tym jak się dowiedziałam co sie stało, kierowalam sie
            wyłacznie emocjami. Tylko wiesz w moim przypadku nie było szans na inne
            posunięcie, na trwanie w małżeństwie, czego szkoda, to właśnie tego, że mój eks
            tak pojechał po bandzie. ale przez to, że nie miałam wyjścia, szybciej się
            otrząsam. napisalam otrząsam, bo nadal czasem mnie przygniata, ale akurat nie
            dzissmile
            • tricolour Już nie pamietam Twojej historii... 15.01.07, 19:18
              ... i też nie o to chodzi, by wspominać.

              Napisałem o tych mieszanych uczuciach, bo one tak nagle się pojawiły kiedy
              czytałem Twój post. No... ale dajmy spokój...

              smile)
              • pudeleczko_75 Re: Już nie pamietam Twojej historii... 15.01.07, 19:22
                własnie właśnie, zwłaszcza że trzeba czytać nowe historie - nie mylić z
                histeriamismile - takie, na które szykujemy z sks różowe sukienkismile)))
          • nangaparbat3 Re: Element niepokoju zasiał ten fragment: 15.01.07, 19:24
            tricolour napisał:

            > "Czuję, że postapiłam slusznie tak szybko się rozwodząc. Bo teraz nie jest
            moim
            > mężem, nie rani. A ja sobie zyję i mam sie nieżle calkiem".
            >
            > Bo wynika z niego, że decyzja o rozwodzie była decyzją emocjonalną, a ja
            jestem
            > przekonany do racjonalnych podstaw podejmowania decyzji...


            Tri, muszę Cię rozczarować. WSZYSTKIE nasze decyzje są emocjonalne, rozum
            podpowiada tylko uzasadnienia. Jest na uslugach emocji, czy nam sie to podoba,
            czy nie. Dlatego nad emocjami własnie warto popracowaćsmile
            • tricolour Z tego nic nie wynika. 15.01.07, 19:31
              Nic nie wynika z faktu, że wszystkie decyzje są emocjonalne. Natomiast wiele
              wynika z faktu, że używając rozumu możemy przemyśleć decyzje. I nie oznacza to
              uzsadniania, a wręcz coś przeciwnego - zmianę pomysłu.

              Rozumiem, że psychologia skłania się ku tezie, że motorem działania człowieka są
              emocje, ale co z tego gdy koleżanka pisze, że "decyzja o szybkim rozwodzie była
              SŁUSZNA". Jak tą słuszność wtłoczyć w emocje - ja nie wiem. Nawet nie wiem, jak
              rozumieć "słuszność decyzji".
              Było to źródłem owego niepokoju, o którym pisałem z Pudełeczkiem.
              • crazysoma Re: Z tego nic nie wynika. 15.01.07, 21:02
                gdy koleżanka pisze, że "decyzja o szybkim rozwodzie była
                > SŁUSZNA". Jak tą słuszność wtłoczyć w emocje - ja nie wiem. Nawet nie wiem,
                jak
                > rozumieć "słuszność decyzji".

                A ja chyba wiem. Taki np. Brudny Harry stojacy nad dwoma drucikami - czerwony
                czy niebieski, czerwony czy niebieski? A bomba tyka, odmierzajac sekundy... 34,
                33, 32, 30.
    • monamam Re: taka zwykła wizyta 15.01.07, 19:08
      pewnie się stęsknił, a że wyszło w sumie miło to chyba dobrze? ponoć można być
      przyjaciółmi po rozwodzie
      • pudeleczko_75 Re: taka zwykła wizyta 15.01.07, 19:10
        nie przyjaciólmi to my na pewno nie bedziemy.
      • grzanka23 Re: taka zwykła wizyta 15.01.07, 19:12
        Moj ex jak przychodzi do corki,tez jest mily,zartujemy
        sobie,rozmawiamy,chodzimy we trojke na zakupy,spacery-niejeden moglby
        powiedziec,ze nadal jestesmy malzenstwem.
        A to tylko przyjazn no i tata mojej corki.
        • monamam Re: taka zwykła wizyta 15.01.07, 19:14
          tak,my też razem na basen, po zakupy, żartowanie, do lasu na spacer, a wieczorem
          dolina i net w samotności jak dzieci śpią
          • grzanka23 Re: taka zwykła wizyta 15.01.07, 19:16
            Ale mysle ,ze tak bedzie do czasu,bo nie sadze abym nadal z nim chodzila i z
            dzieckiem,jak znajde nowego partnera.
            • monamam Re: taka zwykła wizyta 15.01.07, 19:22
              tak, w piątkę byłoby komicznie, ale znim fajnie sie spotkać, choc beznadziejnym
              mężem był, co nas w szalonych ludziach tak pociąga?
              • libra22 Re: taka zwykła wizyta 15.01.07, 19:32
                Fajnie Mała, że miałas takie odczucia. Aż Ci zazdroszczęsmile
                • pudeleczko_75 Re: taka zwykła wizyta 15.01.07, 19:34
                  co mała, co mała, mój wzrost Ci nie pasuje? bic się chcesz?
                  buziaki librasmile
                  • libra22 Re: taka zwykła wizyta 15.01.07, 19:52
                    A jakoś tak we mnie wywołałaś takie uczucia sympatyczno-opiekuńczewink
    • sbelatka Re: taka zwykła wizyta 15.01.07, 19:25
      Ja tez tak chce..
      zero stesu, zero bólu przy spotkanie...

      i żebym mogła mu NAPRAWDE dobrze zyczyć.

      ale cos czuje, ze sie nie zmartwie jak nowa oblubienica mojego męża odfrunie w
      siną dal... jak cudny mlody ptak... gdy juz wyssie z mojego starego męż co tam
      bylo do wyssania...

      choć może (i OBY!) mi sie do tego czasu zmieni..
    • marek_gazeta Re: taka zwykła wizyta 15.01.07, 19:30
      Ma wyrzuty sumienia i bada grunt. Tak to wygląda. Sprawdza, czy ewentualnie... ewentualnie... A może chce usłyszeć, że nie masz do niego żalu?
      • pudeleczko_75 Re: taka zwykła wizyta 15.01.07, 19:33
        nie sprawdza.
        myślę, że po prostu mimo wszystko zawsze lubił ze mna omawiac rózne sprawy i
        znac mój punkt widzenia i tego mu pewnie brakuje. jazgotu nad głowąwink
        a poza tym był w pobliżu.
        • marek_gazeta Re: taka zwykła wizyta 15.01.07, 19:35
          Tak sobie po prostu wpadł pogadać do kobiety, którą tak niepięknie załatwił? Ciekawe. Aaaa, po prostu zawsze lubił z Tobą omawiać różne sprawy, no i był w pobliżu, to wszystko tłumaczy.
          • tricolour Z tragarzami. 15.01.07, 19:37
            Tak se przechodził przypadkiem z tragarzami...

            smile)
            • pudeleczko_75 Re: Z tragarzami. 15.01.07, 19:39
              tricolour napisał:

              > Tak se przechodził przypadkiem z tragarzami...
              >
              > smile)

              dokładnie wspomniał, że obraz musi zabracsmile))
          • pudeleczko_75 Re: taka zwykła wizyta 15.01.07, 19:38
            marek_gazeta napisał:

            > Tak sobie po prostu wpadł pogadać do kobiety, którą tak niepięknie załatwił?
            Ci
            > ekawe. Aaaa, po prostu zawsze lubił z Tobą omawiać różne sprawy, no i był w
            pob
            > liżu, to wszystko tłumaczy.


            to proste - ponieważ nie wylewam na niego kubła pomyj, polepsza mu sie
            samopoczucie - skoro nie wylewam nie może być tak strasznie zły przecież.
            czysty egoizm. ale nie chce mi sie zastanawiac nad jego pobudkami, po co
            marnowac wieczór i dobry humor?
          • pudeleczko_75 Re: taka zwykła wizyta 15.01.07, 19:44
            nic nie tłumaczy. tak naprawdę nie powinien nawet wpaść na taki pomysł albo
            zapytać, a tak postawił mnie przed faktem dokonanym.

            ale wazne w moim watku jest to, ze JA JA przyjełam to spokojnie i zamiast się
            wściec albo ryczeć z bólu ryczę ze zmiechu czytając o amortyzującym na powaznie
            widelcusmile

            • tricolour Pudełeczko! 15.01.07, 19:55
              Zakończmy ten wątek, bo humor Ci zepsujemy... tym ciągłym zastanawianiem się...
              • pudeleczko_75 Re: Pudełeczko! 15.01.07, 19:59
                no właśnie, przez Ciebie i Marka zaczełam sie zastanawiać po co przylazł!
                ale zadzwoniłam do brzozy, poplanowałyśmy wakacje i przestałamsmile
                • libra22 Re: Pudełeczko! 15.01.07, 20:40
                  Plany już takie konkretne? Czy plany planów?smile
                  • pudeleczko_75 Re: Pudełeczko! 15.01.07, 20:48
                    libra22 napisała:

                    > Plany już takie konkretne? Czy plany planów?smile

                    powoli się konkretyzująsmile zobaczymy.
                • crazysoma Re: Pudełeczko! 15.01.07, 20:54
                  Eeeee, Yyyyy Co poplanowalyscie? Wa...co?
                  Pudlo, jedziemy do Barcelony (tez)? No bo ja mam zamiar tam wrocic w tym
                  roku. tongue_out Tylko bez tej cholernej walizy. Aaaa i juz nawet namierzylam taki
                  jeden dom niedaleko takiej jednej fajnej miejscowosci, niedaleko granicy z
                  Francja. A jak sie podzieli na 8 wydr to wychodzi hahaha 500 zl za
                  1osobotydzien.
                  • phokara Re: Pudełeczko! 15.01.07, 20:58
                    No to jedziemy. Z miejsca.

                    ps.
                    Ja mam taka walize, w ktora spokojnie spakujemy sie we dwie z Crazy... a jak
                    nie my to reszta SKSu z pewnoscia.
                  • libra22 Re: Pudełeczko! 15.01.07, 20:58
                    Może najpierw na wydmy mentalne nadmorskie się wybierzecie, co?
                    nie jestem pewna, czy zapraszałam (ta wanilia), ale ZAPRASZAM serdeczniesmile))
                  • pudeleczko_75 Re: Pudełeczko! 15.01.07, 20:59
                    Kochana,
                    po pierwsze - jeszcze nic nie kupiłysmy;
                    po drugie - z Wami zawszesmile do barcelony z gigantyczną ochotą - nie bylam a
                    przeciez uwielbiam Hiszpanię smile))
                    • crazysoma Re: Pudełeczko! 15.01.07, 21:05
                      Rany. Rozmarzylam sie. Ale by bylo pieknie - my i wydmy u Libry, a potem, My,
                      Wydry (Libra tez) i wydmy. Tam. I wanilia w Katalonii.
                      p.s. ten dom byl chyba nawet z basenem.
                      • pudeleczko_75 Re: Pudełeczko! 15.01.07, 21:06
                        to ja Cię bardzo proszę , Ty nam szybko przeslij widoczkismile
                        my z brzózka dzis pól dnia ogladalysmy hotele w róznych sympatycznych
                        miejscachsmile)

                        ja chcę na wakacje!!! wszędziesmile po co się cięzko pracuje - np. po to by
                        jezdzićsmile)
                        • libra22 Re: Pudełeczko! 15.01.07, 21:08
                          to mnie się wakacje nie nalezą w tym roku, bo ja się byczęwink
                          • phokara Re: Pudełeczko! 15.01.07, 21:17
                            Tydzien z SKS-em... rety...
                            Po tym to dopiero trzeba bedzie pojsc na dluuuuugi urlop. Do sanatorium.
                            • pudeleczko_75 Re: Pudełeczko! 15.01.07, 21:18
                              albo na sobieskiegosmile
                            • crazysoma Re: Pudełeczko! 15.01.07, 21:19
                              Pojsc? Jak to "pojsc"? Trzeba sie bedzie czolgac. Ze smiechu oczywiscie.
                            • beata407 Re: Pudełeczko! 16.01.07, 17:58
                              Specjalistką od sanatoriów, to nie chwaląc się wcale, jestem ja. Jakiś turnusik,
                              parę dni w spa, jakiś masażyk w miłymk miejscu i przez miłego pana/panią
                              wykonany...Gdyby coś, polecam się na przyszłośćwink))
                          • crazysoma Re: Pudełeczko! 15.01.07, 21:18
                            Libra. Tobie sie naleza wakacje... z nami "Haha".
                            • phokara Re: Pudełeczko! 15.01.07, 21:22
                              "Wakacje z wydrami".

                              No to mamy tytul ksiazki. haha...
                              • crazysoma Re: Pudełeczko! 15.01.07, 21:23
                                To jest tytul jednej z ksiazEK.
                                • libra22 Re: Pudełeczko! 15.01.07, 21:26
                                  ja przepraszam, ja się czuję jakaś wyizolowana, ja nie jestem wydra z wydm?
                                  • phokara Re: Pudełeczko! 15.01.07, 21:29
                                    Jestes. W dodatku jak najbardziej z wydm (mentalnych tez).
                                    Zostaniesz jedna z bohaterek, a "wakacje z wydrami" to zrobimy .... no nie wiem
                                    komu. Komus, kto bedzie mial pecha byc w tym samym miejscu na urlopie. ha!
                                  • crazysoma Re: Pudełeczko! 15.01.07, 21:31
                                    > ja przepraszam, ja się czuję jakaś wyizolowana, ja nie jestem wydra z wydm?

                                    No wiesz Libra... Chcialas zwiac z SKSu i pretekstu szukasz, tak? tongue_outPP O
                                    Kochana. Nie chce Cie martwic, ale to sie nie uda. My jestesmy wydry z
                                    przyssawkami. big_grinDDDD
                                    • libra22 no to 15.01.07, 22:25
                                      Mnie uspokoiłyściesmile po zjedzeniu kolejnych kanapek, zapiciu ich piwem i
                                      zagryzieniu snikersem mogę spokojnie iść spaćsmile
    • libra22 Re: taka zwykła wizyta 16.01.07, 09:19
      Brzózkosmile)) (coś tak milcząco czułam)

      nie znam eksa Pudełeczka, ale to co napisałaś bardzo trafne się wydaje

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka