Dodaj do ulubionych

co dalej? sądy...

09.03.07, 19:25

Wszystko wskazuje na to, że ledwo się uprawomocnił rozwód a Exia chce już
wywieźć dziecko za granicę.
W poniedziałek wnosi sprawę do sądu o wydanie dowodu osobistego dla 3-latka. A
o tym, gdzie dziecko mieszka, "nie dowiem się nigdy", choć w sądzie miesiąc
temu mówiła zupełnie inaczej.
Fajnie, ale czego innego się mogłem spodziewać.
Obserwuj wątek
    • mala_mala Re: co dalej? sądy... 09.03.07, 19:38
      jeny mis... wspolczuje, a dzieciak nawet jesli chce czegos innego to nie ma
      szans by ktos go wysluchal
    • maza15 Re: co dalej? sądy... 09.03.07, 19:58
      Wiesz Miś-współczuję Ci.
      Zycie jest takie popieprzone...
    • weekenda Re: co dalej? sądy... 09.03.07, 20:12
      Misiu zdecyduj się: żona czy exia.

      8 marca pisałeś o niej "żona" w kontekście życzeń teraz "nexia". Nie żebym była
      złośliwa czy wścibska. Ale taka dysproporcja... w końcu nie jesteś tu
      nowicjuszem.
      • sonrisa3 Re: co dalej? sądy... 09.03.07, 23:51
        > Misiu zdecyduj się: żona czy exia.
        Przecież to drobiazg. Jak zwał tak zwał. I tak wiadomo o co chodzi.

      • misbaskerwill Re: ex 10.03.07, 10:35
        > Misiu zdecyduj się: żona czy exia.

        Zdecydowanie ex. Była żona znaczy. Choć, zaślubiona niestety w kościele, więc
        wobec Kościoła - wciąż żona.

        A to o czym piszesz, świadczy o tym, że niestety, sam jeszcze w swojej głowie
        nie zdołałem zamknąć tego rozdziału. I jest to trudne, przy takim postępowaniu exi.

        A nowicjuszem jestem - od kilkunastu dni mam wyrok rozwodowywink.
        Chyba jestem trochę człowiekiem, skoro nie potrafię z dnia na dzień przejść ze
        sformułowania żona na ex...
    • amflandia MIś ... 09.03.07, 20:16
      Nic nie da się zrobić? Skąd wiesz, że chce wywyieźć, może chodzi wyłącznie o
      wakacje ? A jeśli rzeczywiście masz jakieś podstawy by tak myśleć, nie możesz
      jakoś zapobiec wystawieniu paszportu ? Myślałeś o założenie sprawy o łamanie
      postanowień sądu w sprawie kontaktów z dziekiem ?
      • czekolada72 Re: MIś ... 09.03.07, 23:48
        A czy nie czasem zgoda jednak potrzebna obojga rodzicow? I chyba ojciec ma
        prawo, a matka obowiazek! poinformowac, o wyjezdie za granice, zwlaszcza na
        stałe!
        • sonrisa3 Re: MIś ... 09.03.07, 23:54
          Miś, mogę tylko napisać, że współczuję strasznie.
          Ale też zapytam jak ktoś wyżej - pewny jesteś, że chce malucha wywieźć na
          stałe? Może tylko na wakacje.
          Chociaż... ten tekst że "nie dowiesz się nigdy" nie nastraja optymistycznie.
          No co za baba!
      • misbaskerwill Re: MIś ... 10.03.07, 10:50
        > Nic nie da się zrobić? Skąd wiesz, że chce wywyieźć, może chodzi wyłącznie o
        > wakacje ?

        Dotychczasowe postępowanie nie pozostawia dużo wątpliwości.
        Najpierw twierdziła, że "potrzebny jej dokument do spraw urzędowych, gdybym miał
        nagle zniknąć". Niezły tekst, prawda? Podejrzewam, że to chyba tzw. projekcja,
        czyli przeniesienie własnych zamiarów na innych.
        Jak inteligentnie spytałem, dokąd się wybiera, stwierdziła najpierw, że chce
        jechać w maju na weekend na konsultacje do profesora w Wiedniu. Nie chciała
        jednak określić, ani do jakiego profesora jedzie, ani nawet kliniki, ani celu...

        Wtedy stwierdziła więc, że chce z rodzicami pojechać na Słowację.
        Stwierdziła też, że w tym roku na pewno nie wyjedzie, bo musi skończyć doktorat.
        Dosyć prawdopodobne, tyle, że wyjazd naukowy w robieniu doktoratu raczej by jej
        pomógł niż przeszkodził.

        Standardem są zaś kilkuletnie wyjazdy zagraniczne po zrobieniu doktoratu na tzw.
        post-doki. I z tym się jakoś podświadomie liczyłem... miałem jednak nadzieję, że
        nie nastąpi to tak szybko i że przy wyjeździe relacje z ex będą na tyle
        normalne, że przynajmniej dowiem się, gdzie będzie dziecko...
        Naiwność.

        Teraz pozostaje mieć tylko nadzieję, że sąd nie będzie uważał, że kontakty z
        ojcem są dla dziecka mniej ważne niż zagraniczne wyjazdy weekendowe małżonki.
        Choć ex na proces pewnie wymyśli jakiś mądrzejszy powód.
    • der1974 Re: co dalej? sądy... 10.03.07, 07:12
      W najgorszym razie utracisz kontakt z dzieckiem. To też da się przeżyć. Mój
      przyjaciel został odcięty od córki kiedy miała 2 lata. Zrezygnował z kontaktów.
      Teraz ona ma 8 lat i chce się z nim spotykać, na co mama się w końcu zgodziła.
      I jakoś idzie.

      Nie na wszystko w życiu mamy wpływ, choć czasem bardzo byśmy chcieli. Pewne
      rzeczy się zdarzają i szkoda tracić całą energię życiową na walkę z tym. A im
      bardziej walczysz tym bardziej małżonkę nakręcasz. Ciągle mam takie wrażenie,
      że one nie są w stanie bez tej rywalizacji żyć. Misiek zejdź z tego boiska już
      ładnie proszę.
      • amflandia Re: co dalej? sądy... 10.03.07, 12:13
        der1974 napisał:

        > W najgorszym razie utracisz kontakt z dzieckiem. To też da się przeżyć. Mój
        > przyjaciel został odcięty od córki kiedy miała 2 lata. Zrezygnował z
        kontaktów.
        >
        > Teraz ona ma 8 lat i chce się z nim spotykać, na co mama się w końcu
        zgodziła.
        > I jakoś idzie.

        A ja znam sytuację, kiedy mamusia tak skutecznie odcięła córkę od tatusia
        wyjeżdżając w świat, że córcia spotkała się z ojcem dopiero na pogrzebie, JEGO
        pogrzebie.
        >
    • jonna38 Re: co dalej? sądy... 10.03.07, 07:28
      Nie moze zrobic paszportu dla dziecka bez twojej zgody. Zgoda musi byc
      pisemna.Jesli wywiezie dziecko bez twojej zgody badz nie wroci z dzieckiem, badz
      nie da mozliwosci widzen z dzieckiem mozesz ja zaskarzyc.Te sprawy sa bardzo
      rygorystycznie przestrzegane.Staraj sie by sad okreslil forme i ilosc widzen z
      dzieckiem, kiedy spedza z toba urlop itp.
      • akacjax Re: co dalej? sądy... 10.03.07, 09:11
        Gdy jedno z rodziców nie zgadza się na paszport-można wystąpić do sądu o zgodę.
        I wtedy sąd nakazuje wydanie paszportu bez zgody rodzica.

        Czy można 3-letniemu dziecku wyrobić dowód-nie wiem, tym bardziej nie wiem, czy na taki dowód dziecko może wyjeżdżać za granicę.
    • kasiar74 Re: co dalej? sądy... 10.03.07, 07:47
      ja pier... ale masz pogrzane klimaty, no współczuję, eeeh
    • bazyliada Re: co dalej? sądy... 10.03.07, 23:09
      Mis kto więc w końcu zdecyduje o wydaniu paszportu lub dowodu ? czy to bedzie
      decyzja sądu , jeśli się nie zgodzisz?
      proszę napisz co bedzie się działo w tej sprawie,
      życzę Ci żeby udało Ci się spotykać z dzieckiem jak najwięcej.

      Mnie także czeka decyzja o paszporcie. Mój były mąz mieszka za granicą i bardzo
      naciska aby wyrobic małemu paszport. Ojciec ma ograniczone prawa rodzicielskie
      i tak naprawdę to nie wiem czy mogę sama wyrobić dziecku ten paszport czy
      potrzebna jest jego zgoda.
    • scriptus Re: co dalej? sądy... 11.03.07, 19:00
      Misiu, bardzo współczuję.
      Nie wiem, co można robić dalej, ale jeżeli Twoja żona, przepraszam, exia, chce
      wywieźć dziecko bez Twojej zgody, to to jest chyba przestępstwo i może podlega
      ściganiu przez prokuraturę. Jeżeli tak jest, to może Twoja exia nie będzie
      chciała być ściganą listem gończym i zrezygnuje z tak niecnych zamiarów.
      Życzę Ci, żeby się udało znaleźć jakieś dobre rozwiązanie. Nie poddawaj się.
    • nenella Re: co dalej? sądy... 11.03.07, 20:31
      A ja jestem jakby z drugiej strony barykady, mam zamiar wyjechać z dzieckiem
      bardzo daleko i właśnie wniosłam do sądu sprawę o to, by mi było wolno to
      zrobić. Lecz i tak bardzo Ci wspólczuję, bo Ty najwyraźniej pragniesz kontaktu
      z dzieckiem i zalezy Ci na nim. Akurat u mnie sytuacja jest inna, ojciec mojej
      córki w ogóle się nią nie interesuje od jakichś trzech lat.
      Myślę, że sąd może Twojej ex robić problemy z wydaniem pozwolenia na paszport
      dla dziecka jeżeli zdołasz udowodnić, że ona chce wyjechać na dłużej i kręci, a
      Ty jesteś troskliwym tatą. Byłoby dobrze gdybyś znalazł jakichś świadków,
      którzy to potwierdzą. Przypuszczam, że nawet jeżeli dziecko dostanie paszport i
      ex rzeczywiście wyjedzie na dłużej, a Ty będziesz miał wyznaczone przez sąd
      prawo do wizyt u dziecka o określonej częstotliwości, będziesz mógł uzyskać
      sądownie wyrok nakazujący jej powrót do kraju. Swoją drogą, czy jesteś pewien,
      że ona chce wyjechać na stałe? Nie panikujesz aby? Samotnej matce w obcym kraju
      nie jest łatwo, wiem coś o tym, miałam kiedyś zabrać swoją córkę do Anglii i
      zrezygnowałam, bo nie poradziłabym sobie.
      Swoją drogą to jest naprawdę trudny problem. Wasze małżeństwo się rozpadło,
      kobieta chce ułożyć sobie nowe życie i mi na przykład bardzo trudno stanąć na
      innej pozycji, niż ta, że życzę jej powodzenia, a z drugiej strony jeśli
      faktycznie zależy Ci na dziecku, trzeba i to brać pod uwagę, Ty także masz
      prawo je kochać i kontaktować się z nim i mamy faktycznie patowy konflikt
      interesów. Zwłaszcza, że dziecko jest małe i nie wchodzi w grę choćby częściowe
      zastąpienie osobistego kontaktu listami i telefonami. Nie wiem z jakich
      przyczyn Wasze małżeństwo się rozpadło, jakie są Wasze stosunki i jaki jest
      charakter Twojej eks, ale może jesteś w stanie jednak się z nią jakoś
      porozumieć? Obawiam się, że jeśli ona bardzo chce jechać, a Tobie uda się nawet
      jej to sądownie uniemożliwić, potem z tego wynikną dalsze problemy, bo będzie
      mieć do Ciebie o to poważny żal. I obawiam się też, że jeśli będziecie całymi
      latami walczyć ze sobą, o dziecko właśnie, to ono na tym najbardziej ucierpi.
    • kruszynka301 Re: co dalej? sądy... 12.03.07, 09:12
      Misiu, czy czasem nie za bardzo panikujesz? Wyjazdy za granicę (jeśli zresztą
      eksia wniosła o dowód, to chodzi jej jedynie o UE) w dzisiejszych czasach są na
      porządku dziennym, zresztą tak samo stwierdziła sędzina na rozprawie o paszport
      dla mojej córeczki, prawie wrzeszcząc na eksa, którego uznała za trochę
      ograniczonego, kiedy powiedział zgorszony, że chcę wywieźć 2-latka do Afryki.

      Ja regularnie "wywożę" moją córeczkę do Egiptu i Chorwacji, na weekendy często
      jeździmy na Słowację i Czechy, i szczerze mówiąc, nie wyobrażam sobie, aby moje
      dziecko nie posiadało paszportu....

      Od posiadania dowodu czy paszportu do wywozu dziecka za granicę to jeszcze
      długa droga.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka