Dodaj do ulubionych

Kup pan cegłę - dla kochanki

06.04.07, 16:55
Wczoraj byłem z dziećmi na zakupach (żadnych gadżetów, zdrowy prowiant) i zaczepił mnie Pan sprzedający kosmetyki z torby. Wyjął jakiś flakonik, pozwoliłem spryskać sobie nadgarstek, a Pan tłumaczy, że firma wchodzi na rynek, będzie akcja merketingowa itepe itede i że sugerowana cena oscylować będzie wokół 150 złotych za 100 ml. Pan mnie pyta - dużo czy mało?

Zapach nie był szczególnie przykry, nawet ok, ale na pewno pachniał zupełnie inaczej, niż zapachy z górnej półki (wiem, ostatnio sporo wącham) - nas pewno znacznie mniej subtelny. Mówię zatem, że cena jest średnia, Pan mnie pochwalił za znawstwo i proponuje flakonik za promocyjną cenę 39,90. Podziękowałem mówiąc, że to nie mój zapach. Pan się nie poddaje i dokłada drugie pudełeczko, różowe, oczywiście z perfumami (ściślej mówiąc, jakaś woda) dla kobiety. Odmawiam ponownie. No to Pan proponuje same perfumy "dla żony". Dalej rozmowa potoczyła się nastepująco:
- Kiepsko pan trafił, żony już nie mam.
- No to pan weźmie dla kochanki.
- Kochanki też nie mam.
Facetowi opadły ręce - najprawdopodobniej instrukcja tego nie przewidziała.

Nawiasem mówiąc, jakieś resztki instynktu samozachowawczego mi pozostały - która kochanka, obdarowana "perfumami" za dwie dychy, miałaby ochotę na namiętny seks?
Obserwuj wątek
    • brzoza75 Re: Kup pan cegłę - dla kochanki 06.04.07, 19:12
      Marku to nie jest kwestia prezentu wink
      chemia i tego się nie da kupić za żadne pieniądze...
      i Ty bardzo dobrze o tym wiesz chłopaku!
      • ludzik_ten_sam Re: Kup pan cegłę - dla kochanki 06.04.07, 19:26
        brzoza75 napisała:

        > Marku to nie jest kwestia prezentu wink

        Podarunki wzmacniają uczucia smile Nie lubisz ich przyjmować?

        > chemia i tego się nie da kupić za żadne pieniądze...

        Feromony zamknięte w buteleczkach sprzedają się podobno dobrze. Kwestia uwierzenia, że będą działać.

        Tę cegłę sprzedawali i u mnie. Pewnie, że nie kupiłam, ale buty mi spadły z innego powodu.
        - Czy kupiłaby pani PERFUM tra ta ta ta?

        Never smile

        • marie.walewska Re: Kup pan cegłę - dla kochanki 08.04.07, 19:22
          Heh ludzik! Perfum nie jest taki zly! Na ulicach Karkowa obowiazywala TA perfuma 8)
          • agash4 Re: Kup pan cegłę - dla kochanki 09.04.07, 17:38
            Potwierdzam, Krakow i Wroclaw + okolice
            Mianownik: ta perfuma
            Dopelniacz: tej perfumy
            Celownik: tej perfumie
            Biernik: te perfume ...
            itd.
            Smiesznie dla mnie, ale znajomym stamtad nie zwracam uwagi - moze to jakas
            prastara gwara, czy co? I ja wyjde na glaba.
            • crazyrabbit Re: Kup pan cegłę - dla kochanki 09.04.07, 17:43
              We Wrocławiu się tak nie mówi smile Miezskam tu od urodzenia i nie spotkałam się z
              PERFUMĄ.
              • ta Re: Kup pan cegłę - dla kochanki 10.04.07, 22:19
                "Perfuma" nie jest regionalizmem, ale nieprawidłowym i mocno zakorzenionym
                zdziwaczałym przekształceniem prawidłowych "perfum", występujących tylko w
                liczbie mnogiej, jak "drzwi".
                Najdziwniejsze i najbardziej rażące wg mnie dziwactwa to jeszcze: "ta litra"
                zamiast ten litr ( np. pół litry mleka), "ta pora" zamiast por ( warzywo) np.
                proszę tę zieloną niewielką porę, lub zupa z pory brrr), winogron zamiast
                winogrona- występujące tylko w liczbie mnogiej, jak perfumy i drzwi smile
                Zęby bolą, gdy słyszę ta litra , ta pora, ten winogron, ten perfum lub ta
                perfuma.To są bodaj najbardziej ulubione brzydactwa językowe.
                Także dziwnie mi, gdy wiele osób nie czuje różnicy pomiędzy słowem "także", a
                zwrotem "tak, że" , tak, że pozwoliłam sobie o tym przy okazji tutaj wspomnieć.
                Ta_
                • ludzik_ten_sam Re: Kup pan cegłę - dla kochanki 11.04.07, 00:36

                  smile Trochę mi ulżyło. Nie chciałam wyjść na piłę.
                  Mój kochany polonista napisał onegdaj na tablicy: mielimy kawę.
                  (często widywane w sklepach Społem dawno temu)
                  I dodał: a teraz juz nie mamy.

                  smile
                • agash4 Re: Kup pan cegłę - dla kochanki 11.04.07, 14:36
                  ta_ w okolicach W-wy spotkalam sie tez z forma: "przez poltorej roku", bardzo
                  dziwne, ale slyszalam to niejednokrotnie.
                  Pozdrawiam wszystkich, ktorych uszy bola od wszelkiego rodzaju niedbalstwa
                  jezykowego.
    • der1974 Re: Kup pan cegłę - dla kochanki 08.04.07, 00:03
      W sumie żadna różnica czy dwie dychy czy pięć stów. Zasada ta sama.
      • ka-aktus Re: Kup pan cegłę - dla kochanki 08.04.07, 23:12
        a kupiłbyś kochance perfumy za 350,-?
        • marek_gazeta Re: Kup pan cegłę - dla kochanki 08.04.07, 23:34
          Tyle przecież kosztują - co za pytanie?
          • jasminowo Re: Kup pan cegłę - dla kochanki 08.04.07, 23:39
            a jak kogos nie stac na takie za 350? smile
            • nangaparbat3 Re: Kup pan cegłę - dla kochanki 08.04.07, 23:42
              jasminowo napisała:

              > a jak kogos nie stac na takie za 350? smile

              Och, o takich to my w ogole nie mowimy.
              • to.ja.kas Re: Kup pan cegłę - dla kochanki 08.04.07, 23:46
                A jak kochanke stac na to by sobie samodzielnie kupic perfumy za 350???smile))))
                Ale o co chodzi???:-_)))
                • nangaparbat3 Re: Kup pan cegłę - dla kochanki 08.04.07, 23:53
                  Szczerze mowiac tez za bardzo nie wiem, o co biega. Ale przypomniala mi sie
                  taka scena, sprzed wielu lat: stałam z chlopakiem na przystanku, powiedzial:
                  Zamknij oczy i wystaw rękę, połozył mi cos na dloni - zobaczylam skrawek
                  papieru oderwany z afisza wiszacego na słupie. Nie myslalam o tym chloppaku
                  przez ostatnie dwadziescia iles tam lat - ale teraz mi sie przypomniał, bo
                  dostałam od niego jeden z najpiekniejszych prezentow w zyciu (uwaga! nie byłam
                  zakochana, lubiłam go tylko - wiec uzasadnienie, ze siła uczucia etc. odpada).
                  • to.ja.kas Re: Kup pan cegłę - dla kochanki 08.04.07, 23:58
                    smile) Nanga Ty jak zawsze piekne rzeczy piszesz.
                    A ja dzis dostałam smsa od kogos kiedys dla mnie waznego kto mieszka na
                    antypodach, do kogo miałam jechac i sie nie zdecydowałam.
                    Sms brzmial "Sniłas mi sie. Ladnie.Bardzo ładnie".Minęlo kilka lat od czasu jak
                    sie widzielismy.
                    Tez mnie na wspomienia wzieło. Dobrze, że miłe smile)))
                    • nangaparbat3 Re: Kup pan cegłę - dla kochanki 09.04.07, 00:01
                      To moze zaczniesz podróżować?
                      • to.ja.kas Re: Kup pan cegłę - dla kochanki 09.04.07, 00:04
                        Podrózuję.
                        Ale jesli chodzi o Pana Rafa Koralowa (tekst chyba z Magdy M smile ) to sprawa
                        zamknięta. Ale bardzo miłe wspomnienia. I cieszy mnie, że ja tez takie po sobie
                        zostawiłam...smile))
                        • nangaparbat3 Re: Kup pan cegłę - dla kochanki 09.04.07, 00:10
                          to.ja.kas napisała:

                          > Podrózuję.
                          > Ale jesli chodzi o Pana Rafa Koralowa (tekst chyba z Magdy M smile ) to sprawa
                          > zamknięta. Ale bardzo miłe wspomnienia. I cieszy mnie, że ja tez takie po
                          sobie
                          >
                          > zostawiłam...smile))


                          To rzeczywiscie miłe.
                          Sama ostatnio miałam całą serię przypadkowych spotkań z panami, dla ktorych,
                          jak sie teraz okazalo, bylam dość ważną osobą, a ja wtedy żyłam w
                          przeswiadczeniu, ze nawet mnie nie dostrzegają.
                          Chyba sie wreszcie zapiszę na grupę DDA, niech mnie leczą.
                          • to.ja.kas Re: Kup pan cegłę - dla kochanki 09.04.07, 00:13
                            smile)))))))))))))))))
                            Grupe DDA z Panami dla których byłas ważna??????
                            Nanga to nie tak sie nazywa, nie tak smile))))))))

                            Sorry po butelce wina mam głupawkę smile)))
                            • nangaparbat3 Re: Kup pan cegłę - dla kochanki 09.04.07, 00:16
                              to.ja.kas napisała:

                              > smile)))))))))))))))))
                              > Grupe DDA z Panami dla których byłas ważna??????
                              > Nanga to nie tak sie nazywa, nie tak smile))))))))
                              >
                              > Sorry po butelce wina mam głupawkę smile)))
                              No faktycznie cos Ci sie pomieszało. Ale bo też ja niejasno piszę. Trudno,
                              widac tak miało byc.
                          • jasminowo Re: Kup pan cegłę - dla kochanki 11.04.07, 08:20
                            Zapisz się, zapisz smile Jestem po takiej grupie i to niesamowite doświadczenie.
                  • marek_gazeta Re: Kup pan cegłę - dla kochanki 09.04.07, 00:07
                    Ja nie powiedziałem, że prezent MUSI dużo kosztować. Ja tylko napisałem, że jeśli kupować perfumy - to z klasą. Lepiej nic nie kupić albo zabrać kobietę na lody, niż kupić jakieś barachło. A niespodzianki każdy lubi - i wiadomo, że łatwiej jest wydać kasę, niż nieźle pokombinować nad czymś nietypowym.
                    • crazyrabbit Re: Kup pan cegłę - dla kochanki 09.04.07, 00:11
                      Ale ja na przykład lubie tylko oryginalne perfumy smile
                      Moje ulubione: ok. 300 PLN w perfumerii smile
                      Drogą byłabym kochanką??
                      • ludzik_ten_sam Re: Kup pan cegłę - dla kochanki 09.04.07, 11:07

                        Przebijam. 400 smile
                        • crazyrabbit Re: Kup pan cegłę - dla kochanki 09.04.07, 11:23
                          Hehe.... licytacja?
                          Ależ my się cenimy Ludziku , prawda?
                          Nie mozna schodzić poniżej pewnego poziomu smile))
                          • ludzik_ten_sam Re: Kup pan cegłę - dla kochanki 09.04.07, 11:32

                            Oddać się, w dodatku bez ubrania, co ja mówię! ubrana byłabym tylko
                            w kroplę perfum za 400 zeta? O NIE!

                            Trochę Marka rozumiem, bardziej chciał pokazać idiotyczność dialogu
                            niż chwalić się zawartością portfela, ale...no smile

                            P.S. Moje perfumy za połowę powyższej ceny pachną upajająco. I już. Nangaparbat, też nie zmieniam zapachu bez powodu. Marketing mam głęboko.



                    • to.ja.kas Re: Kup pan cegłę - dla kochanki 09.04.07, 00:12
                      I tu masz racje. Moge miec tani lakier do paznokci, ale perfumy maja byc dobre
                      i oryginalne i mysle, ze wypowiadam sie jako przedstawicielka duzej grupy
                      kobiet ( a kobieta jestem niewątpliwiesmile )
                      Ale nic nie cieszy tak jak pamiec i pomysłowosc...a perfumy kupuję sobie sama
                      (najczesciej) smile)))
                    • nangaparbat3 Re: Kup pan cegłę - dla kochanki 09.04.07, 00:13
                      Mareczku, naprawde są na świecie faceci, ktorzy zwyczajnie nie maja kasy. Z
                      roznych wzgledow. I kobiety, ktore uzywaja pachnideł za kilkanascie złotych,
                      albo wcale, bo ich nie stać na drozsze. Ani ich, ani ich mezczyzn. I tacy
                      ludzie tez przezywają wielkie namietności, i wielkie miłości.
                      • marek_gazeta Re: Kup pan cegłę - dla kochanki 09.04.07, 00:25
                        Dobra, słuchaj, zasugerowałem się konkretną sytuacją. Nawet tacy faceci, którzy np. kupują zapachy o Oszołomie (załóżmy, że nie mogą skombinować próbki dobrych perfum itp.), nie kupią czegoś wyjętego z torby przez jakiegoś gościa. Nawet oni powinni do tego podejść poważnie - popróbować, potestować, wybrać i kupić.
                        • to.ja.kas Re: Kup pan cegłę - dla kochanki 09.04.07, 00:27
                          i popatrzec na pólkę swojej kobiety co lubi smile)))
                          Z takim podejsciem sukces u kobiet masz gwarantowany....oczywiscie jak juz
                          bedziesz gotowy na nowy zwiazek smile))))))

                          Zarcik smile
                          • marek_gazeta Re: Kup pan cegłę - dla kochanki 09.04.07, 00:40
                            Zresztą jest jeszcze jedna sprawa - wiadomo, że wartość prezentu jest skorelowana z zarobkami (ogólnie, statusem finansowym) faceta. Na różnych poziomach są różne oczekiwania i wymagania. Prosta sprawa.
                            • to.ja.kas Re: Kup pan cegłę - dla kochanki 09.04.07, 00:51
                              Ok, spróbuje poważnie, nie wiem czy mi sie uda.
                              KIedys czytalam artykul gdzie wyłuszczono teorie, ze kazdy z nas przedstawia
                              potencjalna wartosc jako partner od 1 do 10, gdzie 1 znaczy "do dupy", czyli
                              niesamodzielny, bez pracy, wykształcenia, zainteresowan itd' po 10 czyli
                              egzemplarz wypasiony.
                              I tam podano, ze najlepiej jak partner "chodzi w tej samej lidze" ale czesto
                              jest tak, ze jestesmy partnerkami 7, szukamy partnera 9, a nami nteresuja sie
                              mezczyzni 5...czyli ogolnie do niczego sytuacja.

                              Nie wiem czy umialabym pokochac bezrobotnego drwala po podstawówce?
                              O ile drwal moze kojarzyc mi sie z osoba atrakcyjna seksualnie o tyle w zyciu
                              nie chciałabym utrzymywac swojego mężczyzny i nie zamierzam tego robic. Nie
                              wiem czy juz pracujący drwal miałby u mnie szanse bo po pierwsze nie znam
                              zadnego drwala, po drugie nie wiem ile zarabia ale wydaje mi sie , ze jakby
                              umial już sie utrzymac sam a na dodatek spełniałby moje oczekiwania względem
                              innych moich potrzeb i np. nieobcy byby mu zadrukowany papier i to
                              niekoniecznie jako "Przeglad sportowy" ale w postaci np. "Mini rozmówek o maxi
                              sprawach" to miałby u mnie szanse, pomimo tego, ze Versace musiałabym kupowac
                              sobie sama...ale kto mnie tam wie, w końcu ja pokretna kobieta jestem smile
                              • ludzik_ten_sam Re: Kup pan cegłę - dla kochanki 09.04.07, 11:36

                                udało się smile
                              • der1974 Re: Kup pan cegłę - dla kochanki 11.04.07, 00:48
                                Rozbawił mnie ten Przegląd Sportowy. Całe lata szkolne czytałem tę gazetę
                                intensywnie smile Dzisiaj sobie kupie koniecznie.
                                • to.ja.kas Re: Kup pan cegłę - dla kochanki 11.04.07, 08:05
                                  I napisz koniecznie czy lektura Cie nie zawiodła smile))))
                        • nangaparbat3 Re: Kup pan cegłę - dla kochanki 09.04.07, 00:43
                          Ja w ogóle uwazam, ze kupowanie perfum to idiotyzm, chyba ze wiesz, jakich
                          kobieta uzywa. Bo zapach to cos bardziej intymnego niz najintymniejsza
                          bielizna, i nie ma co zmieniać go ot tak sobie. Bardzo mnie rozbawił mlody
                          czlowiek, ktory kiedy kupowałam "moje" perfumy zaparł się, żebym przynajmniej
                          sprobowala jakichs nowych (zwłaszcza, ze na pewno bedą modne w tym sezonie), no
                          nie mogl pojac, ze mnie to zupelnie, ale to zupełnie nie interesuje. W końcu
                          wcisnal mi probkewink
                    • skibunny Re: Kup pan cegłę - dla kochanki 10.04.07, 22:30
                      Swieta slowa, panie dzieju, ale osobiscie wole jednak niespodzianki
                      kombinowanesmile a mniej kosztowne... tylko komu dzis sie chce pomyslec i wysilic?
                      latwiej kupic...
            • 13monique_n Re: Kup pan cegłę - dla kochanki 11.04.07, 09:52
              jasminowo napisała:

              > a jak kogos nie stac na takie za 350? smile
              To niech kupi książkę - z całą pewnością jest tańsza big_grin
    • nangaparbat3 przed sekundą smsa dostałam - przypadek? 09.04.07, 00:47
      Niech kroliczek przyniesie Ci w prezencie to, czego najbardziej pragniesz.To
      nie musi byc ani widoczne, ani dotykalne, MOZE NAWET NIE PACHNIEĆ, ale niech
      bedzie czymś, bez czego nie mozna i nie warto zyc.
      • to.ja.kas Re: przed sekundą smsa dostałam - przypadek? 09.04.07, 00:53
        smile)))
        Niech nie pachnie, ale bądz z tym szczesliwa smile)))
    • nangaparbat3 Re: Kup pan cegłę - dla kochanki 09.04.07, 00:56
      Jasne, niedługo zdobedę mistrzostwo w osiaganiu pełni szczęścia niezaleznie od
      zyciowych zawirowań.
      Dobranocsmile
      • to.ja.kas Re: Kup pan cegłę - dla kochanki 09.04.07, 00:57
        Dobranoc smile))
        Boze jak ja nie umiem zasnac jak wstane tak pozno jak dzis. co ja robic
        bede????smile)))))
    • crazyrabbit Re: Kup pan cegłę - dla kochanki 09.04.07, 11:58
      A tak poważnie...
      Mam swoje ulubione perfumy , których nie mam zamiaru zmieniać. Ale stac mnie na
      to , żeby je sobie kupić.
      Najpiekniejszy prezent to taki prosto z serca. Czasem pozornie zupełnie błachy.

      Pamietam jak kiedyś ktoś wsadził mnie do auta i zawiózł do Pragi... Bo
      wiedział , jak marzyłam o zobaczeniu tego miasta.
      To było naprawdę COŚ...
      • ludzik_ten_sam Re: Kup pan cegłę - dla kochanki 09.04.07, 12:01

        A auto było na WODĘ smile*
        • crazyrabbit Re: Kup pan cegłę - dla kochanki 09.04.07, 12:06
          Hehe... nie...
          Ale liczyły sie intencje smile
          I to , że chciało mu się to zorganizować.
          • ludzik_ten_sam Re: Kup pan cegłę - dla kochanki 09.04.07, 12:10

            I od Ciebie do tej Pragi całkiem niedaleko.
            Piękny prezent.

            Świąteczny prezent, całkiem nieduży, od Małej. Przyniosła do łóżka, jeszcze spałam. "Mas, ciasto cekoladowe. Das splódować?" smile
            • ludzik_ten_sam Re: Kup pan cegłę - dla kochanki 09.04.07, 12:21

              A przed chwilą dostałam "zelki dla kochanej A."
              Nie od Ukochanego, ale to też duża radość smile
            • crazyrabbit Re: Kup pan cegłę - dla kochanki 09.04.07, 13:51
              Fajna ta Mała smile
              Kurcze , dzieciaki są fajne w swojej szczerości i spontaniczności smile
              Takie jeszcze niezepsute przez dosrosłych.
              • tata_tomek "dzieciaki są fajne w swojej szczerości" 11.04.07, 09:23
                crazyrabbit napisała:

                > Kurcze , dzieciaki są fajne w swojej szczerości i spontaniczności smile

                O tak... Ostatnio córka zobaczyła parówki na "mojej" półce w lodówce (lodówka
                podzielona przez żonę, jak i wszystko w kuchni) i się wydarła "Mama, a ON sobie
                kupił te parówki co my kupujemy!"
                Fajna była ta szczerość, nie ma co... Łzy się cisną do oczu
                • to.ja.kas Re: "dzieciaki są fajne w swojej szczerości" 11.04.07, 10:28
                  O boże.......
                • julka1800 Re: "dzieciaki są fajne w swojej szczerości" 11.04.07, 11:06
                  Jak to sie nazywa? determinacja? moze konsekwencja?
                • ludzik_ten_sam Re: "dzieciaki są fajne w swojej szczerości" 11.04.07, 11:27

                  Nie. To się nazywa linia demarkacyjna. Przeprowadziła ją żona. Dorosła osoba. I
                  to ona także uczy dziecko mówić o ojcu przy nim w trzeciej osobie. Ament.
                  • to.ja.kas Re: "dzieciaki są fajne w swojej szczerości" 11.04.07, 11:33
                    Julka z Twego postu wynika cos dziwnego, ze zakładasz z góry wine Tomka.
                    Przeczytaj co napisał on i tu i w innych watkach i na innych forach a potem co
                    napisałas Ty i pomysl...to nie boli. A jesli uwazasz, ze takie zachoweanie
                    wobec ojca przystoi dziecku to szkoda rozmawiac. zastanaiwiam sie co bys
                    powiedziała, gdyby dziecko pod wpływem ojca tak odezwalo sie do czy przy
                    mamie????
                    Jesli zle oceniłam Twoj post to przepraszam...ale sie zjeżyłam
                    • julka1800 Re: "dzieciaki są fajne w swojej szczerości" 11.04.07, 11:47
                      zle ocenilas moj post To.ja.kas, zupelnie zle,

                      ale teraz nie moge dluzej pisac napisze wieczorkiem z domku
                      • to.ja.kas Re: "dzieciaki są fajne w swojej szczerości" 11.04.07, 11:51
                        O rany jak xle to sorrrrrryyyyyy.
                        Ale rozwalil mnie post Tomka,. bo moj eks był skur....a gdyby Mala tak sie przy
                        mnie odezwała dostałaby w łep.
                        • ulkar Re: "dzieciaki są fajne w swojej szczerości" 11.04.07, 13:53
                          Współczuję Twojej małę sad Dziecko w łeb? sad sad Jeśli między dzieckiem a ojcem
                          nie ma więzi, to mówi ON , wcale mnie to nie dziwi. Ale dziwi mnie, że za to
                          mama dałaby mu w łeb .... Godnośc ojca ważna, a godność dziecka?
                          • to.ja.kas Re: "dzieciaki są fajne w swojej szczerości" 11.04.07, 14:01
                            Wierz mi nie musisz jej współczuc, bo przez ponad 15 lat wspolnego zycia nie ma
                            miedzy nami wiekszych nieporozumien, problemów i innych dąsów, chociaż nie raz
                            dostała ściera przez plecy czy klapsa w tyłek (teraz juz za duża i raczej
                            sciere preferuje smile ). MOzna powiedziec nawet, ze sie kurcze przyjaznimy i
                            chyba w tej przyjazni wie, ze mimo iz nie widziała ojca ponad 7 lat, a pamieta
                            potworne rzeczy gdy on był, to w ten sposob DO NIKOGO nie wolno sie wypowiadac.
                            Jesli chciałaby ojcu wykrzyczec zal i bol słuze telefonem, jesli chciałaby z
                            nim porozmawiac, równiez, ale gdyby (chociaz to niemozliwe) był gosciem w moim
                            domu i Mała powiedziałaby "mamo a ON......) to miałaby wciry bo to nie jest
                            godne dobrego wychowania.
                            A jesli w stwierdzeniu "dostałaby w łep" widzisz przemoc to chyba zbyt
                            kolokwialnie sie wyraziłam i moze to Cie uraziło w tej wypowiedzi.....nie bije
                            jej bo po pierwsze nie do konca wyznaje slusznośc tej metody wychowawczej acz
                            pare razy w tyłek dostała, po drugie nie widze potrzeby bo mam w domu prawie
                            ideał o któryn tu wielokrotnie pisałam smile))

                            Pozdrawiam
                            • tata_tomek Re: "dzieciaki są fajne w swojej szczerości" 12.04.07, 10:01
                              to.ja.kas napisała:

                              > A jesli w stwierdzeniu "dostałaby w łep" widzisz przemoc to chyba zbyt
                              > kolokwialnie sie wyraziłam

                              Ja też mam nadzieję, że to tylko kolokwializm smile Jak juz napisałem gdzie
                              indziej, nie można karać dziecka za czyny, które są skutkiem działań dorosłych
                        • julka1800 Re: "dzieciaki są fajne w swojej szczerości" 11.04.07, 22:34
                          wiec dla jasności piszę odpowiedz dla To.ja.kas.

                          Otóz moja wypowiedz o "determinacji" lub/i "konsekwencji" dotyczyla tej części
                          wypowiedzi Taty_tomka

                          ... na "mojej" półce w lodówce (lodówka
                          podzielona przez żonę, jak i wszystko w kuchni) ...

                          Nie czytalam historii taty_tomka, wiec tylko z tej ww. wypowiedzi wnioskuje, że
                          mieszka razem z zona, i jest w rodzinie dziecko. Jak mieszka i jak zyje?
                          Wnioskuje ze tak: osobne polki w lodowce, osobne (pewnie) pranie, gotowanie,
                          zakupy, po prostu oddzielne zycie. I zastanowilam sie, dlaczego ludzie chcą tak
                          zyc? Czy to ich determinacja (będę z nią/nim choćby nie wiem co) czy tez
                          zelazna konsekwencja (ślubowalem/am przed nim/nią, Panem Bogiem i calym swiatem
                          ze bede meżem/zona i dotrzymam tego slubowania).

                          Nie dotyczylo to w zadnej mierze tekstu, ktory padł z ust ich dziecka.

                          Ale skoro juz o tym...

                          Padły głosy jaka to zona Taty_tomka zla. A ja napiszę tak: co zrobil
                          Tata_tomka, gdy padly te slowa? bo rozumiem byly wypowiedziane przy nim. Mam
                          nadzieje, ze zareagowal odpowiednio. Co zrobila zona?
                          Jesli zona nic nie zrobila, to Tata_tomka powinien ostro zareagować. W koncu
                          nie byl tam li i tylko powietrzem?
                          • tata_tomek Re: "dzieciaki są fajne w swojej szczerości" 12.04.07, 09:59
                            Ufff... szefa nie ma, mam internet, no to wykorzystuję smile

                            julka1800 napisała:

                            > osobne polki w lodowce, osobne (pewnie) pranie, gotowanie,
                            > zakupy, po prostu oddzielne zycie. I zastanowilam sie, dlaczego ludzie chcą tak
                            > zyc? Czy to ich determinacja (będę z nią/nim choćby nie wiem co) czy tez
                            > zelazna konsekwencja (ślubowalem/am przed nim/nią, Panem Bogiem i calym swiatem
                            > ze bede meżem/zona i dotrzymam tego slubowania).

                            Chyba nie myslisz że "chcą"? To moja żona chce. To nie determinacja, to 99%
                            pewności, że w przypadku rozwodu będę widywał dziecko coraz rzadziej i rzadziej.
                            A teraz w domu wprawdzie klimat arktyczny ale przynajmniej mam kontakt z
                            dzieckiem, a ono ze mną.

                            > co zrobil
                            > Tata_tomka, gdy padly te slowa? bo rozumiem byly wypowiedziane przy nim. Mam
                            > nadzieje, ze zareagowal odpowiednio.

                            Zareagowałem tak jak zwykle (bo to nie pierwszy raz). Pwiedziałem córce jak
                            bardzo jest mi przykro gdy słyszę taki zwrot, i skoro ja nie mówię o jej mamie
                            "ona" i o niej samej tym bardziej, to córce _nie_wolno_ mówić tak o mnie. Bo tak
                            mówi się o obcych ludziach. Córka przeprosiła, ale jak długo to zapamięta? bo
                            przecież karać jej za to nie mogę, pranie mózgu to nie jej wina.

                            > Co zrobila zona?

                            Nic. A co miałaby robić, skoro to właśnie od niej dziecko się uczy takiego
                            mówienia o mnie?
                • crazyrabbit Re: "dzieciaki są fajne w swojej szczerości" 11.04.07, 15:23
                  Tomeczku , chodziło mi o pozytywna stronę tej szczerości..
                  Przykro mi , że Twoja córeczka jest tak koszmarnie "ustawiona" przez żonę. Jak
                  dla mnie nie ma nic bardziej podłego niż dowalanie sobie przez manipulowanie
                  dziećmi.
                  Ja o moim prawie_ex staram się zawsze mówić w miarę normalnie. To w końcu nie
                  żaden "on" tylko ojciec mojego dziecka. I jaki by nie był ojcem zostanie.
                  A przez dzielenie półek w lodówce też przeszłam sad
                  • tata_tomek Re: "dzieciaki są fajne w swojej szczerości" 12.04.07, 10:04
                    crazyrabbit napisała:

                    > Tomeczku , chodziło mi o pozytywna stronę tej szczerości..

                    Domyślam się smile Aczkolwiek nawet ta "pozytywna szczerość" może mieć lekko
                    negatywne strony, np. będąc z wizytą z dzieckiem u znajomych zachwalasz wypieki
                    pani domu a dziecko na to "Mama, ale to ciasto jest fuuuuuj!" smile
                    • crazyrabbit Re: "dzieciaki są fajne w swojej szczerości" 12.04.07, 18:02
                      ....a to czasami jest jednak pozytywne smile)))
    • farrukh2 Re: Kup pan cegłę - dla kochanki 11.04.07, 13:21
      Gratuluje asertywnosci! Moj Eks, 22 lata temu podsuwal mi swoje zanęty i
      zalety, jak ten facio z perfumami.Mysle, ze jak naiwna ,otumaniona odorem
      podróby dalam sie sprowokowac no i mam co mam, rozwod, zranione dzieci. Hmmm,
      ale nauka dla mnie jednak z tego byla taka, ze jesli juz brac ,to z najwyzszej
      polki, najlepszy towar, wiec moj Kochany ,obecny i mam nadzieje dozgonny, jest
      taki- jak najwykwintniejsza perfuma,do tego unikatowa!
      A Tomkowi mozna tylko wspolczuc, nie wolno dzieciom tak sie zachowywac,a nikomu
      nie wolno tak nastawiac przeciwko, bo w doroslym zyciu to obecnie dziecko,
      bedzie wstretnym czlowiekiem
      Pozdrawiam, chcialam wiecej ale nie mam komputera, hi hi
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka