Dodaj do ulubionych

Tolerancja...

23.04.07, 20:01
... przez wielu pojmowana tak jak napisane np. w Wikipedii "postawa społeczna
i osobista odznaczająca się poszanowaniem poglądów, zachowań itp".

Ja jednak roumiem tolerancje inaczej: jako moje zachowanie wobec ludzi, którzy
przekroczyli moje granice. Staje wówczas przed wyborem, czy szanować ich
odmienność, czy bronic swojego.

Homoseksualizm jest kontrowersyjny więc weźmy na tapetę... zachowanie przy
stole. W krajach arabskich beka sie donośnie w dowód uznania dla kulinarnych
umiejętności gospodarzy. I mnie to ich bekanie wisi i powiewa, gdy bekają u
siebie. Mogą nawet używać trąb, by wydawać głośniejsze dzwięki - ich sprawa i
mnie nic do tego.

Inaczej będzie, gdy usiądziemy razem do stołu - bekanie przypomina rzyganie i
jest odrażające, zwłaszcza przy jedzeniu. Stanę wówczas przed wyborem czy nic
nie robić, cieszyc sie z uznania dla dobrego jedzenia (i być tolerancyjnym),
czy zwrócic uwagę, że takie zachowanie przeszkadza mi.

Zatem tolerancja nie polega na tym, że Arab może bekać w Bagdadzie (bo może
ile wlezie). Tolerancja polega na tym, że ja mu pozwalam na bekanie przy mnie.
Obserwuj wątek
    • nangaparbat3 Re: Tolerancja... 23.04.07, 20:08
      Byłoby znacznie lepiej wyjasnic mu - dyskretnie - ze w naszym kraju jest
      zwyczaj niebekania przy stole.
      Wtedy nie dajesz mu do zrozumienia, ze Ci przeszkadza, ale ze chcesz ochronic
      go przed popelnieniem gafy - w takiej formie łatwiej mu będzie taką uwagę
      przyjąć.
      • tricolour Masz rację co do formy... 23.04.07, 20:12
        ... ale już samo zwrócenie uwagi oznacza reakcję obronną, może najgrzeczniejszą,
        ale obronną - czyli NIE godzimy się na bekanie i grzecznie zwracamy uwagę - nie
        jesteśmy tolerancyjni.

    • ludzik_ten_sam Re: Tolerancja... 23.04.07, 20:09
      Mężczyzna (?) pluje na ulicy. Mam iść mu nakopać, bo robi mi się niedobrze?
      Drugi pali na tejże dmuchając prosto w moje alergiczne oczy. Jak wyżej?
      Prawo palacza czy moje, osoby niepalącej?
      • tricolour A tolerujesz takie zachowanie? 23.04.07, 20:13
        Plucie na ulicy tolerujesz - to znaczy, że nosisz zgodę na plucie?

        Czy po prostu nie reagujesz, bo boisz sie agresji? Bo to zupełnie inna rzecz.
        • ludzik_ten_sam Re: A tolerujesz takie zachowanie? 23.04.07, 21:00
          Nie noszę w sobie zgody na takie zachowania. I co mogę zrobić? Nic.
    • aron95 Re: Tolerancja... 23.04.07, 20:12
      Niemcy pierdzą na dowód zdrowotności . Mnie to nie przeszkadza dopóki wąchac nie
      muszę . To jestem tolerancyjny ???
      • tricolour A jak pierdzą przy Tobie, to co? 23.04.07, 20:14
        • aron95 Re: A jak pierdzą przy Tobie, to co? 23.04.07, 20:18

          To kręcę nosem i szukam świerzego luftu .
          • tricolour Nie jesteś tolerancyjny. 23.04.07, 20:21
            Gdybyś był, to byś uznał niemieckie wyziewy dupne za normalne powietrze.
            • aron95 Re: Nie jesteś tolerancyjny. 23.04.07, 20:26
              Swoje ledwie znosze a co dopiero niemieckie .
              • tricolour To nie tolerujesz nawet siebie... 23.04.07, 20:27
                smile)
                • aron95 Re: To nie tolerujesz nawet siebie... 23.04.07, 20:37
                  Bo czy można tolerowac pewne zachowania które które są sprzeczne ze swoimi gustami
                  Poczuciem smaku/ no węchu .
    • notting_hill Re: Tolerancja... 23.04.07, 20:14
      No coż, jakoś kluczowe mi się tu wydało to "pozwalam". Nie sądzisz, że to co
      Tobie wydaje sie normą, nie musi nią być dla tej drugiej strony? I dlaczego to
      Twoja norma ma być tą właściwą? To co Ty uważasz za obrzydliwe, jest tym tylko
      dlatego, że w Twojej kulturze za takie się je uznaje. I tyle.

      Jakoś nie mogę pozbyć się wrażenia, że mimo wszystko uzurpujesz sobie prawo do
      ferowania opinii w kwestii tego co właściwe, obrzydliwe bądź naturalne. Dopóki
      uważasz to w swoim imieniu, masz pełne prawo. W momencie kiedy zapedzasz się do
      ustanawiania obowiązujących wzorców (i nie daj Boże, praw), stajesz się
      uzurpatorem.
      • tricolour Bo "pozwalam" jest kluczowe... 23.04.07, 20:17
        ... przy relacjach ze mną. Na jeden rzeczy pozwalam, a na inne nie... czy to tak
        trudno ustalić swoje granice?
    • misbaskerwill Nie musisz jechać do Bagdadu... 23.04.07, 20:16
      ...by testować swoją tolerancję.
      Przejedź się kilka razy nocnym, a na pewno będziesz świadkiem nieustającego
      uznania, jakie młodzież wyraża dla wina marki wino, tudzież piwa typu "sto woltów"wink
      Inne zachowania autochtoniczne też niewątpliwie zaobserwujesz.
      Ale wtedy bardziej będziesz się przejmować tolerancją bywalców pojazdu wobec
      Twojej osobywink
      • tricolour No właśnie... 23.04.07, 20:19
        ... i nie toleruję takiego zachowania. Inna rzecz, że jedyne, co mogę zrobić, to
        pojechac autem własnym, czystm i pachnącym - ale to juz zupełnie inna sprawa.

        Dzięki za przykład z naszych realiów.
        • misbaskerwill No właśnie... 23.04.07, 20:34
          > pojechac autem własnym, czystm i pachnącym - ale to juz zupełnie inna sprawa.

          A ja już nie mam auta.

          Pozostaje mi do wyboru:
          Albo liczyć na tolerancję różnych ludzi, albo dla bezpieczeństwa zostać w domu.
          I wtedy odczuwam problem tolerancji jako tzw. mniejszość.
          I jak sam napisałeś - rozsądnemu człowiekowi pozostaje jedynie auto czyste i
          pachnące (dobrze, że są taksówki).
          Takie są nasze realia, dla nas to normalne - nikt nie protestuje. Pomimo, że
          wielu z nas pewnie jechało kiedyś w nocy komunikacją miejską w kraju ościennym i
          wie, że wcale tak być nie musi...
          Choćby z uwagi na bezpieczeństwo kierowców autobusów - oni wyboru raczej nie mają.
          • tricolour Bracie, auto sobie kupisz... 23.04.07, 20:38
            ... kurcze. Wiesz, jak zaczynałem po rozwodzie?

            Od Poloneza za 600zł + ubezpieczenie i konieczne drobne prace warsztatowe dało w
            sumie 1000zł, bo tylko tyle mogłem wydać. Tak sie zaczęło....

            smile)
            • misbaskerwill chyba wolę rower;) 23.04.07, 20:48
              ubezpieczenie odpada... w moim przypadku jest ono droższe od ww. Polonezawink
              Chyba, że wezmę tuningowanego malucha - od niższych pojemności mniej się płaci,
              do tego ciekawie przenosi niskie tony - widziałem/słyszałem kiedyś takiego HiFi
              malucha u sąsiadówwink
    • aron95 Zrobiłem błąd 23.04.07, 20:25
      Zrobiłem błąd ortograficzny ciekawe czy będziecie tolerancyjni ???
      Często mi się zdarza i zazwyczaj znajdują się poloniści .
      Poloniści mnie nie wnerwiają tylko to że wiem jak to napisałem choć po fakcie .
      Ale czy powinni zaraz zwracać uwagę ???
      • misbaskerwill Dziś nie darujemy:) 23.04.07, 20:38
        Zwłaszcza po tym, co zrobili Miodkowi...

        Instruktaż : zainstaluj jedną z darmowych przeglądarek, które mają wbudowane
        sprawdzanie pisowni.
        Istnieje specjalna strona pt. "bykom stop!"
        Tam są wszelkie instrukcje, jak ustrzec się błędów mając nawet terminalną fazę
        dysortografii smile
        Pomyłki zdarzają się każdemu (mi brakuje jeszcze wstawiacza przecinków i
        poprawiacza styluwink), ale dla "chconcego" nic trudnego smile
        • aron95 Re: Dziś nie darujemy:) 23.04.07, 20:47
          To tak samo jak mieć kalkulator i przestać liczyć . Odkąd sa kalkulatory to kto
          tak naprawde zna tabliczkę mnożenia ?
          Wolę się narazić na uwagi a dobrze pisać .
          • turzyca Re: Dziś nie darujemy:) 23.04.07, 22:36
            Jak bedziesz dobrze pisac, to nie narazisz sie na uwagi.
      • nangaparbat3 Re: Zrobiłem błąd 23.04.07, 22:09
        aron95 napisał:

        > Zrobiłem błąd ortograficzny ciekawe czy będziecie tolerancyjni ???
        > Często mi się zdarza i zazwyczaj znajdują się poloniści .
        > Poloniści mnie nie wnerwiają tylko to że wiem jak to napisałem choć po
        fakcie .
        > Ale czy powinni zaraz zwracać uwagę ???

        Nie powinni.
        Wytykanie błędow językowych, zwłaszcza w dyskusji, to nie brak tolerancji,
        tylko zwyczajne chamstwo.
        • reddy_to_go Re: Zrobiłem błąd 23.04.07, 22:25
          nangaparbat3 napisała:

          > aron95 napisał:
          >
          > > Zrobiłem błąd ortograficzny ciekawe czy będziecie tolerancyjni ???
          > > Często mi się zdarza i zazwyczaj znajdują się poloniści .
          > > Poloniści mnie nie wnerwiają tylko to że wiem jak to napisałem choć po
          > fakcie .
          > > Ale czy powinni zaraz zwracać uwagę ???
          >
          > Nie powinni.
          > Wytykanie błędow językowych, zwłaszcza w dyskusji, to nie brak tolerancji,
          > tylko zwyczajne chamstwo.

          ale jakże skutecznie wyprowadzające przeciwnika z równowagi smile Erystyka itp. ...
          • 13monique_n Re: Zrobiłem błąd 23.04.07, 22:39
            Reddy - Ty i Misiek dzisiaj już któryś raz dajecie mi powód do szczerego śmiechu
            (ale jakże skutecznie wyprowadzające z równowagi - hahaha, miodzio!)
            Misiu, Miodka te podrzędne i zakompleksione kreatury mogą.. wiesz co. To
            fantastyczny człowiek, świetny profesor, osobowość. Mali ludzie mu nie zaszkodzą
            (moja babcia mawiała "wolno psu i na Pana Boga szczekać").
          • aron95 Re: Zrobiłem błąd 23.04.07, 22:41
            reddy_to_go napisała:

            > nangaparbat3 napisała:
            >
            > > aron95 napisał:
            > >
            > > > Zrobiłem błąd ortograficzny ciekawe czy będziecie tolerancyjni ???
            > > > Często mi się zdarza i zazwyczaj znajdują się poloniści .
            > > > Poloniści mnie nie wnerwiają tylko to że wiem jak to napisałem choć
            > po
            > > fakcie .
            > > > Ale czy powinni zaraz zwracać uwagę ???
            > >
            > > Nie powinni.
            > > Wytykanie błędow językowych, zwłaszcza w dyskusji, to nie brak tolerancji
            > ,
            > > tylko zwyczajne chamstwo.
            >
            > ale jakże skutecznie wyprowadzające przeciwnika z równowagi smile Erystyka itp. ..
            > .

            Nie dałem się zwieść.
            Murzyn jest czarny, ale zęby ma białe, więc jest czarny i jednocześnie nie jest
            czarny. arystoteles jako przykład erystyki

    • ivone7 Re: Tolerancja... 23.04.07, 20:59
      mysle, ze jestem tolerancyjna..co prawda przyklad z bekaniem, czy puszczaniem
      bakow przy stole mnie lekko zbila z tropu..ale nic, mysle ze mozna to jakos w
      mily i kulturalny sposob zalatwic, w zaleznosci czy ja jestem gospodynia, czy
      gosciem...
      natomiast jesli chodzi o homoseksualistow, jestem dla nich tolerancyjna mysle
      ze powinni miec takie same prawa jak hetero, bo wtedy nie oklamywali by i nie
      krzywdzili innych osob hetero...ile jest malzenstw, gdy on okazal sie gejem, po
      jakims tam czasie, to cierpienie rodziny jest tylko argumentem za jawnoscia...
      • tricolour Piszesz o obojętności.... 23.04.07, 21:04
        ... a nie o tolerancji. Ale dam już spokój...
        • ivone7 Re: Piszesz o obojętności.... 23.04.07, 21:08
          hmm moze i racja, jesli to ze przyjaznie sie z gejami, siadam z nimi przy
          stoliku w knajpie, nie oceniam ludzi po tym jaka seksualnosc prezentuja...fakt
          mnie to nie dotyczy, bo mna sie nie interesuja...jest obojetnoscia to zgoda..
        • reddy_to_go Re: Piszesz o obojętności.... 23.04.07, 22:20
          a Ty z uporem maniaka swoje. Nie wiem, czemu się przypiąłeś do różnicy między
          tolerancją a obojętnością. Otóż wbij sobie do głowy, że tolerować to także
          znosić coś innego niż samemu się uznaje za stosowne. Po prostu nie robić
          wielkiego halo, a nawet mieć to gdzieś. Obiekt tolerancji nie musi w żaden
          sposób dotyczyć tolerującego. Może sobie o tym tylko przeczytać w raporcie
          Polityki na przykład i pokiwać głową, że takie coś jest.
          • tricolour A Ty wbij sobie do głowy... 23.04.07, 22:39
            ... że ja mogę wbić sobie do głowy, co chcę. To jest obojętność!

            tongue_outPP
            • reddy_to_go Re: A Ty wbij sobie do głowy... 23.04.07, 22:42
              tricolour napisał:

              > ... że ja mogę wbić sobie do głowy, co chcę. To jest obojętność!
              >
              > tongue_outPP

              To jest tolerancja. Tylko że akurat wobec tego, co tu wygłaszasz, nie mogę
              pozostać obojętna.
              smile
              • tricolour Jeżeli Cię to wkurza albo co innego... 23.04.07, 22:44
                ... czujesz i podejmujesz ze mną polemikę, to nie jest to tolerancja. Właśnie ze
                względu na działanie wobec mnie.
                • reddy_to_go That's right! 23.04.07, 22:47
                  Przecież w powyższym to wyartykułowałam. Słowa (pisane zwłaszcza) są źródłem
                  nieporozumień, jeszcze to chciałam dodać.
                  • tricolour Doszliśmy do końca!!! 23.04.07, 22:53
                    Jak się cieszę!

                    Jestem nietolerancyjny wobec homoseksualizmu (co zostało przeze mnie
                    wypowiedziane dobrowolnie, a także dowiedzione klikakrotnie), a ci, którzy sa
                    tolerancyjni powinni równiez tolerować moja nietolerancję.

                    smile
    • panda_zielona Re: Tolerancja... 23.04.07, 22:32
      Ja jednak roumiem tolerancje inaczej: jako moje zachowanie wobec ludzi, którzy
      > przekroczyli moje granice. Staje wówczas przed wyborem, czy szanować ich
      > odmienność, czy bronic swojego.

      Z tym się zgadzam i może inny przykład z własnego podwórka.Mam taką sytuację,że
      wkurzaja mnie pewne zachowania kogoś z rodziny,ale nie chcę stawiać sprawy na
      ostrzu noża,więc dla świętego spokoju toleruję.
      • reddy_to_go O to, to! 23.04.07, 22:39
        panda_zielona napisała:

        > Ja jednak roumiem tolerancje inaczej: jako moje zachowanie wobec ludzi, którzy
        > > przekroczyli moje granice. Staje wówczas przed wyborem, czy szanować ich
        > > odmienność, czy bronic swojego.
        >
        > Z tym się zgadzam i może inny przykład z własnego podwórka.Mam taką
        sytuację,że
        >
        > wkurzaja mnie pewne zachowania kogoś z rodziny,ale nie chcę stawiać sprawy na
        > ostrzu noża,więc dla świętego spokoju toleruję.

        Toleruję, czyli (z trudem) znoszę - to właśnie clue tej bezsensownej dyskusji.
        Tolerować: z poszanowaniem odnosić się do odmiennych od moich poglądów, ale też
        coś tam znosić. Niekoniecznie z trudem. I jeszcze parę innych znaczeń, które
        nie Wikipedia, ale "stare" dobre słowniki podają. Tri, na miłość boską, zajrzyj
        wreszcie do nich!!!
        • tricolour Ale lipa.... 23.04.07, 22:42
          ... bo tolerancja dla świetego spokoju, to nie jest tolerancja tylko kompromis
          między uczuciem niechęci (zażenowania, wstydu itp), a brakiem adekwatnego działania.
          • reddy_to_go Re: Ale lipa.... 23.04.07, 22:45
            może i lipa. Mi się słowo "szafa" na przykład nie podoba, przynajmniej niektóre
            tego słowa aspekty. I co z tego?
            • tricolour Co z tego? 23.04.07, 22:46
              Obiecuję, że nie będę tego wstrętnego słowa "szafa" nadużywał w dyskusji...

              smile)
              • reddy_to_go Re: Co z tego? 23.04.07, 22:54
                to z tego, że bijemy pianę z powodu niuansów znaczeniowych słowa
                funkcjonującego (jakże burzliwie) w polszczyźnie.
                • panda_zielona Re: Co z tego? 24.04.07, 00:20
                  reddy_to_go napisała:

                  > to z tego, że bijemy pianę z powodu niuansów znaczeniowych słowa
                  > funkcjonującego (jakże burzliwie) w polszczyźnie.
                  >
                  Nie toleruję obszczymurków.
    • aron95 Wkurza mnie używanie angielskich zwrotów. 23.04.07, 22:56

      Część osób chwali się znajomością angielskiego .
      Myslę że odpowiadając im, bedę pisał po łacinie i jeśli sa tolerancyjni nie
      powinni mieć do mnie pretensji .
      • reddy_to_go Please, do this!!! 23.04.07, 22:58
        aron95 napisał:

        >
        > Część osób chwali się znajomością angielskiego .
        > Myslę że odpowiadając im, bedę pisał po łacinie i jeśli sa tolerancyjni nie
        > powinni mieć do mnie pretensji .
        • tricolour Jedź po łacinie... 23.04.07, 23:00
          ... ale nie hamuj się. Po całości...

          tongue_out
          • ludzik_ten_sam Re: Jedź po łacinie... 23.04.07, 23:08
            smile))

            Ma wybrać kuchenną czy martwą?
        • 13monique_n Re: Please, do this!!! 23.04.07, 23:03
          Reddy!!!!! Ja Cię zabiję!!! Miałam zamiar się wyciszyć przed snem. Opanowałam
          pokusę! A Ty???? tongue_outPPP Co za baba ! wink)) (Thanks a million my dear!)
          • reddy_to_go Re: Please, do this!!! 23.04.07, 23:05
            13monique_n napisała:

            > Reddy!!!!! Ja Cię zabiję!!! Miałam zamiar się wyciszyć przed snem. Opanowałam
            > pokusę! A Ty???? tongue_outPPP Co za baba ! wink)) (Thanks a million my dear!)

            Ja też się chciałam wyciszyć. Ale nie ma to jak per aspera ad astra smile
            • 13monique_n Re: Please, do this!!! 23.04.07, 23:08
              reddy_to_go napisała:

              > Ja też się chciałam wyciszyć. Ale nie ma to jak per aspera ad astra smile
              Łacinę też znasz???! POtworne! To już tylko greka została, starożytna ofc. i
              hieroglify ewentualnie. To wszystko przez to, że dzienną maturę człowiek musiał
              zdawać big_grinDD wink))
              • reddy_to_go Re: Please, do this!!! 23.04.07, 23:10
                13monique_n napisała:

                > reddy_to_go napisała:
                >
                > > Ja też się chciałam wyciszyć. Ale nie ma to jak per aspera ad astra smile
                > Łacinę też znasz???! POtworne! To już tylko greka została, starożytna ofc. i
                > hieroglify ewentualnie. To wszystko przez to, że dzienną maturę człowiek
                musiał
                > zdawać big_grinDD wink))

                a potem jeszcze matka na porządne uniwersyteckie studia kazała smile))
                • 13monique_n Re: Please, do this!!! 23.04.07, 23:15
                  reddy_to_go napisała:

                  > a potem jeszcze matka na porządne uniwersyteckie studia kazała smile))
                  Wiesz, u prof. Steinhausa na POlitechnice Wr (nie to, żebym - Broń Boże - tam
                  była), to magisterium z MATEMATYKI nie obronił student nie potrafiący pisać
                  poprawnie w ojczystym - polskim (podaję dla pewności niezorientowanych) - języku
                  big_grinDDD

                  A ta Twoje matka, to swoją drogą sadystka. A do Moskwy nie łaska? Pół roku i
                  papier był wink)))
                  • reddy_to_go Re: Please, do this!!! 23.04.07, 23:17
                    13monique_n napisała:

                    > reddy_to_go napisała:
                    >
                    > > a potem jeszcze matka na porządne uniwersyteckie studia kazała smile))
                    > Wiesz, u prof. Steinhausa na POlitechnice Wr (nie to, żebym - Broń Boże - tam
                    > była),
                    NO MAM NADZIEJĘ smile
                    to magisterium z MATEMATYKI nie obronił student nie potrafiący pisać
                    > poprawnie w ojczystym - polskim (podaję dla pewności niezorientowanych) -
                    język
                    > u
                    > big_grinDDD
                    >
                    > A ta Twoje matka, to swoją drogą sadystka. A do Moskwy nie łaska? Pół roku i
                    > papier był wink)))
                    • 13monique_n Re: Please, do this!!! 23.04.07, 23:22
                      reddy_to_go napisała:

                      > NO MAM NADZIEJĘ smile
                      Ba. Nie należy stawiać sobie wyzwań ponad miarę. Prof. Steinhausa to owszem,
                      poczytałam, ale to w wersji dla "ludzi", czyli bez mieszania zbędnego wzorów
                      matematycznych wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka