Hej dziewczyny, nic nie piszecie jak minął Dzień Matki, same poważne wątki
ostatnio
Ja w piątek byłam w przedszkolu na przedstawieniu z okazji Dnia Matki, gdzie
wierszyk mówiła moja mała, a w sobotę dostałam piękną laurkę od córci, laurkę
od synka męża z dedykacją "dla Super-Mamy Hani" (Hania to moja córka) a od
męża czekoladki z gorącymi całusami i zapewnieniami, że jestem najlepszą mamą
i macochą. Nie powiem - wzruszyłam się bardzo. Młody zrobił też przepiękną
laurkę dla swojej mamy, włożył w nią wiele pracy, bo to też trochę wyklejanka
była i wysłał zeskanowaną mamie, a oryginał czeka na nią w pokoju dzieci. A
potem poszliśmy na lody i na spacer.