On odzyskuje bycie męskim, poprzez samodzielność

bo wreszcie może sobie
sam wrzucić skarpetki do pralki, nie zwracając uwagi na kolorystykę i
samodzielnie wyprasować koszulkę, nawet jak mu się przypali to i tak nikt
mu nie będzie truł ,że ją wyrzucił do kosza...
Ona odzyskuje kobiecość bo wreszcie nie musi rozmyslać nad skarpetami
do pary, które utknęły w pralce i tak nie było komu ich wyciągać z filtra
(zaoszczędzone nerwy , czas przy rozkręcaniu pralki lub pięniądze na
fachowców) a skupić się na kolorach....................... ale szminki

Hm, co jeszcze .... ?

))))