Dodaj do ulubionych

Zjawisko socjologiczne

17.07.07, 09:03
wątek dla Arona.
Zapewne zauwazyłeś, ze wczoraj swoim wątkiem dotyczącym mojej skromnej
osoby , wywołałeś burzę w szklance wody.
Kilkakrotnie pytałeś się mnie , dlaczego moje posty wywołują tak agresywną
reakcję KOBIET na forum, a to kilka przyczyn:
1. nie poszłam i nigdy nie idę drogą, jaka wybiera większość z nich...idę pod
tzw. prąd , co w zyciu wychodzi mi na dobre;
2. nie odczuwam solidarności jajników i nie wierzę w jej szczerość;
3. nie traktuję mężczyzn jako swoich wrogów , z którymi muszę walczyć i
rywalizować w życiu osobistym, czy zawodowym - wiem jacy są i wiem czego
mozna się po nich spodziewać.
Wręcz przeciwnie uwazam , a pisałam to wielokrotnie, ze największym wrogiem
kobiety jest inna kobieta , a zycie daje na to liczne dowody...
fałsz, obłuda, zadrość, zawiść przykrywana płaszczykiem współczucia.
NAGA prawda wychodzi na wierzch .....wystarczy tylko lekko nacisnąć ,
podpuścić, a pełen obraz wulgarnych i prymiywnych bab masz jak na dłoni.
Obserwuj wątek
    • magda210682 Re: Zjawisko socjologiczne 17.07.07, 09:25
      Wiem, że to wątek do Arona ale musze przyznac ci rację z tymi babami. Nie stety rowniez moge stanowczo potwierdzic to co napisałaś. Kobieta to najgorszy wrog drugiej kobiety....
      Nie spotkałam lojalnej nawet kolezanki i wiele razy przejechałam sie na własnej naiwności....
      Głupia jestem....
      • bet66 Re: Zjawisko socjologiczne 17.07.07, 09:27
        magda, najważniejsze uczyc się na własnych błędach i nie powielać cudzych....
      • kasiar74 Re: Zjawisko socjologiczne 17.07.07, 09:42
        ja tam bardzo lubię kobiety i zawsze lubiłam pewnie dlatego nie miałam nigdy
        problemu z lojalnymi koleżankami, są empatyczne, słowne, pomocne. Jeśli
        twierdzicie że nie lubicie kobiet to czy lubie same siebie wszak same jesteście
        kobietami.
        • bet66 Re: Zjawisko socjologiczne 17.07.07, 09:47
          za to nie lubisz mężczyzn,
          dlaczego?
          • kasiar74 Re: Zjawisko socjologiczne 17.07.07, 09:50
            własnie wczoraj na jednym z wątków napsiałam że powoli zaczynam na nowo lubic
            mężczyzn i to uważam za oznakę swojego zdrowienia, a dlaczego? nie lubiłam?
            No to w świetle tematyki forum nie trudno sie domyślić. Ale zdawałam sobie
            sprawę z tego że to jest pokłosie moich doświadczeń i starałam się nie nakręcać
            Dlaczego Ty nie lubisz kobiet?
            • bet66 Re: Zjawisko socjologiczne 17.07.07, 09:55
              przeciez napisałam dlaczego.
              • aron95 Re: Zjawisko socjologiczne 17.07.07, 10:06
                Masz rację bet66 o tym to ja tez wiedziałem . Często też to podkreślam z facetem
                wrazie draki wódki się napiję i jest spokój .
                A z babą nigdy nie wiadomo o co chodzi . Jak z craizy choć nie ,jej wiem o co
                chodzi
                • to.ja.kas Re: Zjawisko socjologiczne 17.07.07, 10:07
                  Tak??? A o co????
                  • crazyrabbit Re: Zjawisko socjologiczne 18.07.07, 08:16

                    to.ja.kas napisała:

                    > Tak??? A o co????

                    No właśnie. Oświeć mnie , bo nie wiem o co mi chodzi.
                    Może terapia Made By Aron mi pomoże na problemy natury egzystencjonalnej.
          • phokara Kasiar, 17.07.07, 09:55
            ... ignoruj. Wszystkie ignorujmy.
            Wątek spadnie w cholerę, to najlepsza metoda. Szlachetna olewka.
            Nie dawać się wciągać w jadowite gadki - bo to tylko woda na młyn tego
            paździocha.
            Albo wpisujmy tu przepisy kulinarne. Przynajmniej jakiś pożytek.
            • to.ja.kas Re: Kasiar, 17.07.07, 09:57
              phokara napisała:


              > Albo wpisujmy tu przepisy kulinarne. Przynajmniej jakiś pożytek.

              Moge podac na sałatke...własnie jem, ale sa w niej oliwki...nie za bardzo
              wyszukane???
            • kasiar74 Re: Kasiar, 17.07.07, 09:57
              chyba faktycznie nie ma sensu jeśłi ktoś z założenia nie lubi kogos ze względu
              na płeć
              • phokara Re: Kasiar, 17.07.07, 09:58
                Szkoda prądu, naprawdę szkoda prądu.
              • bet66 Re: Kasiar, 17.07.07, 10:00
                kasiar74 napisała:
                > chyba faktycznie nie ma sensu jeśłi ktoś z założenia nie lubi kogos ze
                względu na płeć



                na płeć, która przejawia się w taki a nie inny sposób......
            • bet66 Re: Kasiar, 17.07.07, 09:58
              ignoruj, bo nie masz nic ciekawego do napisania, bo nie umiesz dyskutowac, bo
              jesteś tylko prostacką babą , ktora tylko potrafi wymieniać się kulinarnymi
              przepisami........
              • phokara Re: Kasiar, 17.07.07, 09:59
                Dawaj, Kas. ten przepis. Ja bardzo lubię oliwki.
                • bet66 Re: Kasiar, 17.07.07, 10:02
                  widzisz Aron.... zjawisko udez w stół a pasztety się odezwą, znowu znalazło
                  potwierdzenie....haha
                • to.ja.kas Re: Kasiar, 17.07.07, 10:02
                  prostacka strasznie ale masz...sałaty, oliwki, pomidory, ogorek,...ciachamy,
                  robimy sos vinegrette czyli oliwa, cytryna, czosnek, zioła, sól, pieprz...

                  ...Na obiad mam zamiar zrobic cos bardziej wyszukanego, ale nie bede draznic
                  wrazliwych tongue_outPP
              • menab Re: Kasiar, 17.07.07, 10:02
                Phokara ma zawsze coś ciekawego do napisania.
                • bet66 Re: Kasiar, 17.07.07, 10:04
                  menab napisała:
                  > Phokara ma zawsze coś ciekawego do napisania.



                  Naprawdę, az trudno uwierzyć....
                  co takiego?
                  • menab Re: Kasiar, 17.07.07, 10:09
                    A chociażby ten przepissmileBardzo ciekawysmile
                    • phokara Re: Kasiar, 17.07.07, 10:12
                      Dziękuję. Polecam.
                      • menab Re: Kasiar, 17.07.07, 10:18
                        Mam też super przepis na sałątkę, która znika na każdej imprezie jako
                        pierwsza.Brokuły sparzone, czerwona cebula, uprażony słonecznik i podsamżone
                        paseczki boczku.Nie solić, odrobina pieprzu i majonez.Można też zrobić z sosem
                        vinegret jak kto woli.
                        • to.ja.kas Re: Kasiar, 17.07.07, 10:20
                          wole z vinegret, majonez idzie w biodra...a jak ma sie 30+ i sie palenie
                          rzuciło to trza niestety uwazac...sad((
                        • phokara Re: Kasiar, 17.07.07, 10:20
                          O super.
                          Sprobuję.
                          Ile parzysz te brokuły tak mniej więcej?
                          • menab Re: Kasiar, 17.07.07, 10:22
                            Dosłownie chwilkę, ze 2-3 minuty.Nie mogą się różyczki rozlatywać.
                            • phokara Re: Kasiar, 17.07.07, 10:23
                              ok.
                • phokara Re: Kasiar, 17.07.07, 10:07
                  Pewnie.
                  Napiszę Wam obłędny przepis na sałetkę ze szpinakiem.

                  Kupujemy w takich mniejszych liściach (odmiana babe - w pudelkach). Myjemy,
                  wrzucamy w całości do michy, dorzucamy twardy ostry ser plesniowy typu 'blue'
                  oraz suszoną żurawinę. Calośc zalewamy sosem (musztarda miodowa + sól + sok z
                  1/2 cytryny) - mieszamy. OBŁĘD!

                  Jak nie mamy musztardy miodowej - to łyżka zwykłej + łyżka miodu.
                  • to.ja.kas Re: Kasiar, 17.07.07, 10:08
                    Uwielbiam szpinak, dzis probuje zrobic...z moim talentem kulinarnym moze byc to
                    ciekawe smile))
                    • phokara Re: Kasiar, 17.07.07, 10:10
                      Spróbuj, bo to jest naprawdę odlot dla podniebienia.
                      • to.ja.kas Re: Kasiar, 17.07.07, 10:15
                        Moj przepis autorski...powaga:
                        rucola, słonecznik, orzechy włoskie posiekane + pokrojone czastki mandarynek
                        Lekkie , w sam raz na lato...pycha!
                        • geo_v I ja dorzucę sałatkę 17.07.07, 12:27
                          A właściwie dwie:
                          1. brokuły, czerwona cebula, rodzynki, majonez
                          2. podsmażony kurczak pokrojony w kostkę, winogrona, migdały uprażone na
                          masełku, odrobina majonezu
                  • kasiar74 Re: Kasiar, 17.07.07, 10:10
                    brzmi nieźle
                  • z_mazur Re: Kasiar, 17.07.07, 10:14
                    Takie pytanie techniczne:

                    Gdzie kupić suszoną żurawinę?
                    • phokara Re: Kasiar, 17.07.07, 10:17
                      z_mazur napisał:

                      > Takie pytanie techniczne:
                      >
                      > Gdzie kupić suszoną żurawinę?

                      W warzywniaku. Najlepsza jest taka na wagę.
                  • em120777 Re: Kasiar, 17.07.07, 12:07
                    mniam - głodna się robie - a przy tej temperaturze to nienormalne smile)))))))))))))
              • aron95 bet przegięłaś 17.07.07, 10:40
                bet66 napisała:

                > ignoruj, bo nie masz nic ciekawego do napisania, bo nie umiesz dyskutowac, bo
                > jesteś tylko prostacką babą , ktora tylko potrafi wymieniać się kulinarnymi
                > przepisami........

                dopóki nie obrażałaś bylo ok . Ale tym tekstem przegięłaś .
                kasia jest jedną z fajniejszych forumowiczek


                • bet66 Re: bet przegięłaś 17.07.07, 10:44
                  a kiedy i czym ja kasię obraziłam ?
                  • aron95 Re: bet przegięłaś 17.07.07, 10:50
                    dałem tekst
                    chyba przyznasz że obrażliwy był choć nie było w nim wulgaryzmów
                    • bet66 Re: bet przegięłaś 17.07.07, 10:52
                      aron95 napisał:
                      > dałem tekst
                      > chyba przyznasz że obrażliwy był choć nie było w nim wulgaryzmów


                      który tekst ?
                      Gdzie?
                      wklej linka
                      • aron95 Re: bet przegięłaś 17.07.07, 10:58
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24087&w=66019892&a=66023107
                        • bet66 Re: bet przegięłaś 17.07.07, 11:01
                          a to nie było do kasi , tylko do tej pani..
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24087&w=66019892&wv.x=2&a=66022898
                          • aron95 Re: bet przegięłaś 17.07.07, 11:27
                            a to sorki , wyglądało to jak do kasi . Zauważyłem że odpowiadasz atakiem na atak
                            A wiesz jakby było fajnie jakbyś takie docinki olała . Poskręcało by niektóre
                            • bet66 Re: bet przegięłaś 17.07.07, 11:31
                              tak myślisz?
                              moze masz rację, tylko czy one potrafią zrosumieć taką szlachetną ignorację,
                              niektóre biorą to za słabość.
                              Jak się nie walnie prosto z mostu ze szczyptą dosadności, to nie dociera do
                              zaścianka.
                            • z_mazur Aron tak na koniec. 17.07.07, 11:40
                              Ktoś tu dzisiaj pisał o moralności Kalego.

                              Jak atakuje bet i ktoś odpowie w jej stylu to jest be, jak bet dowali
                              w "samoobronie" to jest be.

                              To może jeszcze raz łopatologicznie.

                              Może przyjrzysz się Aron jeszcze raz wczorajszym dyskusjom i znajdziesz miejsca
                              w których bet została zaatakowana i te w których ona sama atakowała. Które były
                              pierwsze?

                              Czy nie zauważyłeś jej posunięć? Wyciągania starych wątków i personalnych
                              wycieczek? Czy znalazłeś chociaż jeden jej refleksyjny post w którym
                              przyznawałaby komukolwiek rację (no poza Tobą), w którym żałowałaby, że
                              rozpętana dyskusja była niepotrzebna? W którym nie byłoby czuć satysfakcji z
                              zadymy?

                              Większość pozostałych dziewczyn (chyba nawet wszystkie) miały taką refleksję.

                              Bo wszyscy poza bet lubimy to forum i staramy się tu czuć po prostu dobrze.
                              Ona ma inne cele. Pisałem Ci wczoraj, żebyś zadał sobie czasem pytanie "po
                              co?". Więc zadaj je sobie i spróbuj odpowiedzieć na nie.
                              • bet66 Re: Aron tak na koniec. 17.07.07, 11:53
                                Aron, kolega ma moralnego kaca i cudzymi rękoma chce , abyś to ty udowodnił
                                jego tezę ( szukając odpowiednich wątków ), ze Bet jest beeee i atakuje innych,
                                a wszyscy są cacy i tylko jej przywalają w odpowiedzi , ale to jest
                                przecież "szlachetna" i "uzasadniona" obrona.....
                              • aron95 Re: Aron tak na koniec. 17.07.07, 12:01
                                Tak przejrzałem i była to odpowiedz na atak . Więcej padło pod adresem bet która
                                też święta nie była .
                                Ale nie o to chodzi która jest gorsza itp.
                                Chodzi o to aby zakończyć obrzucanie się błotem kiedy tylko bet coś napisze .
                                A można to zrobić przez ;
                                - spotkanie z bet
                                - kulturalne odpowiadanie kiedy tylko coś napisze
                                - ingerencje admina

                                Pierwsze dwa rozwiązania wydają mi się najskuteczniejsze . Dziewczyny tylko
                                musiałyby z resetować pamięć o przeszlych zatargach z bet .
                                • kasiar74 Re: Aron tak na koniec. 17.07.07, 12:04
                                  uważasz że coś takiego:
                                  "Wręcz przeciwnie uwazam , a pisałam to wielokrotnie, ze największym wrogiem
                                  kobiety jest inna kobieta , a zycie daje na to liczne dowody...
                                  fałsz, obłuda, zadrość, zawiść przykrywana płaszczykiem współczucia.
                                  NAGA prawda wychodzi na wierzch .....wystarczy tylko lekko nacisnąć ,
                                  podpuścić, a pełen obraz wulgarnych i prymiywnych bab masz jak na dłoni"

                                  jest zaproszeniem do dyskusji bo mi się wydaje że raczej do kolejnej zadymy i
                                  ty jej bardzo w tym pomagasz
                                • to.ja.kas Re: Aron tak na koniec. 17.07.07, 12:06
                                  Aron od wczoraj szukasz wspolnikow do spotkania z bet...chetnych brak, ja
                                  zaczynam sie obawiac, ze Ty sam boisz sie isc...idz chłopie i baw sie
                                  dobrze...powaznie Ci tego zycze od wczoraj....idz...a Ty z uporem godnym dobrej
                                  sprawy probujesz umowic nas na siłe z bet...Jak widac chetnych
                                  brak......uszanuj to....

                                  Na kulturalne wypowiedzi bet beda kulturalne odpowiedzi...jak probuje tu z
                                  ludzi robic gnojówke pod wlasne kwiatki nie dziw sie, ze puszczaja czasem
                                  nerwy. Wierz mi, ze nam bet nie brakuje, byłam na spotkaniach gdzie jej nie
                                  było i było swietnie, byc moze Twoje z nia bedzie rownie udane czego Ci z
                                  całego serca zycze...nie boj sie, daj przykład i idz.....
                                  Dziewczyny nie widza potrzeby resetowac niczego z pamieci, na szczescie
                                  lobotomia im nie grozi, moze chca pamietac...ku przestrodze....
                                • z_mazur Re: Aron tak na koniec. 17.07.07, 12:06
                                  A odpowiedziałeś sobie na pytanie "po co?"

                                  Zadałeś sobie pytanie "po co bet tu w ogóle pisze?" i spróbowałeś odpowiedzieć
                                  sobie na nie?

                                  Czy ma jakiś swój problem, który chce rozwiązać i szuka rady, albo wsparcia?

                                  A może jest tu po to, żeby komuś doradzić, wesprzeć kogoś, pomóc w jakiś sposób?
                                  • aron95 Re: Aron tak na koniec. 17.07.07, 12:30
                                    kasiar74- w tym co napisała nie odkryła ameryki , wiele kobiet tak uważa .
                                    napisała prawdę jakakolwiek była jej intencja
                                    Możesz mieć inne zdanie

                                    to.ja.kas. - uważasz że tak jak jest jest dobrze ? Masz inne propozycje ?
                                    Bo jak narazie to tylko mnie krytykujesz a nie przedstawiasz
                                    kontrargumentów

                                    z_mazur - "po co?" ogólnie aby podenerwować parę osób
                                    A masz inne propozycje co z tym fantem zrobić ?
                                    • to.ja.kas Re: Aron tak na koniec. 17.07.07, 12:34
                                      uwazam, ze było dobrze i jest tu dobrze poki nie pokazała sie tu bet...
                                      Jesli pytasz czy to dobrze ze nie spotykam sie z nia...tak to dobrze....i niech
                                      tak zostanie....nie wyobrazam sobie innej sytuacji...sa osoby z ktorymi sie nie
                                      zadaje...mama mnie uczyła, ze jak ktos zachowuje sie tak jak bet, uzywa takiego
                                      jezyka jak bet, rozumuje jak bet nalezy omijac go szerokim łukiem...a moja mama
                                      to bardzo madra kobieta i ja sie jej słucham

                                      No skoro te watki pojawiaja sie tylko po to by zdenerwowac pare osob...to
                                      gratuluje...udalo sie wam..a w nagrode mozecie naprawde starac sie o
                                      tytuł "Osobowosc roku"!
                                    • z_mazur Co zrobić z tym fantem? 17.07.07, 12:36
                                      To co z każdym trollem na każdym forum.

                                      Nie karmić. Grzecznie odcinać się od dyskusji z nim.

                                      Nic tak trolla nie irytuje i nie zniechęca, jak grzeczność i nie wdawanie się w
                                      dyskusje.

                                      Zauważ, że każdy grzeczny post kończący dyskusję z bet kończy się jej
                                      prowokacyjną zaczepką, żeby tylko podtrzymać jątrzącą dyskusję. A że głupia nie
                                      jest to jej się czasem (powiem nawet że nadspodziewanie często) ta sztuczka
                                      udaje.
                                      • bet66 Re: Co zrobić z tym fantem? 17.07.07, 12:41
                                        " głupia nie jest" - z_mazur naprawdę? taki komplement w twoich ustach;
                                        a to nie grzech i sprzeniewierzenie się jedynie słusznej polityce FORUM ?
                                      • phokara Re: Co zrobić z tym fantem? 17.07.07, 12:44
                                        Tak właśnie.
                                        Szlachetna ignorancja.

                                        I poważnie myślę, że możesz Aron przejść na prywatnego maila i prowadzić
                                        dyskusję dalej, już bez aplauzu publiki. To jest dobre rozwiązanie.
                                        • bet66 Re: Co zrobić z tym fantem? 17.07.07, 12:51
                                          phokara napisała:
                                          > Tak właśnie.
                                          > Szlachetna ignorancja.
                                          > I poważnie myślę, że możesz Aron przejść na prywatnego maila i prowadzić
                                          > dyskusję dalej, już bez aplauzu publiki. To jest dobre rozwiązanie.



                                          No proszę , jak to umie innym radzić, tylko sama jakoś się do tego nie
                                          stosuje.......hehee
                                          Moze tak opuscisz nas....pani dobra rada, bo i tak nie masz nic do powiedzenia,
                                          a
                                          zaoszczędzisz na prądzie .
                                          • z_mazur Aron powyżej masz klasyczny przykład... 17.07.07, 12:56
                                            > No proszę , jak to umie innym radzić, tylko sama jakoś się do tego nie
                                            > stosuje.......hehee
                                            > Moze tak opuscisz nas....pani dobra rada, bo i tak nie masz nic do
                                            powiedzenia,
                                            >
                                            > a
                                            > zaoszczędzisz na prądzie .



                                            ... tak Bet stara się nie dopuścić do zakończenia dyskusji.
                                            • bet66 Re: Aron powyżej masz klasyczny przykład... 17.07.07, 12:58
                                              jaką dyskusję masz na myśli ???
                                              o plackach ziemniaczanych, czy o spagetti ?
                                              • z_mazur Re: Aron powyżej masz klasyczny przykład... 17.07.07, 13:01
                                                Spaghetti, mniam.

                                                Najlepiej carbonara, albo Algio et olio smile))

                                                obowiązkowo z parmezanem.
                                                • to.ja.kas Re: Aron powyżej masz klasyczny przykład... 17.07.07, 13:03
                                                  nie lubie makaronu typu spaghetti czy tagliatelle (wstazki, chyba nie
                                                  pomyliłam?)....jakis taki rozpackany dla mnie nawet jak aldente....uwielbiam za
                                                  to penne i wszelkiego rodzaju makaron gruby i wielki smile))
                                                  • z_mazur Re: Aron powyżej masz klasyczny przykład... 17.07.07, 13:07
                                                    No, albo taka sałatka z farfalli (kokardki) z pomidorami, oliwkami, fetą, sosem
                                                    vinegrette i obowiązkowo zrumienionymi na suchej patelni łuskanymi pestkami
                                                    dyni.

                                                    Mniam
                                                  • to.ja.kas Re: Aron powyżej masz klasyczny przykład... 17.07.07, 13:11
                                                    Bardzo lubie fete i farfalle smile))

                                                    Podam Wam przepis na dobra zupke pomidorowa:
                                                    gotujemy warzywka typu włoszczyzna + seler naciowy (marchwi, pietruszki nie za
                                                    duzo)...dodajemy tez zabek czosnku...kroimy duzo swiezych pomidorów lub dajemy
                                                    całe z puszki...jak sie ugotuje dajemy swieze zioła (bazylie koniecznie),
                                                    pieprz, sol, potem krewetki koktajlowe.....pycha!!!!!!!!!
                                                    Letnia zupa na obiadokolację
                                                  • phokara Re: Aron powyżej masz klasyczny przykład... 17.07.07, 13:12
                                                    Pyszne sa farfalle z kurczakiem, szpinakiem, suszonymi pomidorami i gorgonzolą.
                                                    Cudo po prostu.

                                                    Kas.
                                                    Istnieją u nas dwa rodzaje spaghetti godne tego miana: Agnesi i Barilla. Całą
                                                    resztę można sobie wsadzić, ale niekoniecznie do garnka.
                                                  • to.ja.kas Re: Aron powyżej masz klasyczny przykład... 17.07.07, 13:16
                                                    Jak juz robie spaghetti to tylko Barille lub Agnesi....moje dziecko za to lubi
                                                    jak mu sie wije po talerzu wiec czasem
                                                  • menab Re: Aron powyżej masz klasyczny przykład... 17.07.07, 13:18
                                                    phokara napisała:

                                                    > Pyszne sa farfalle z kurczakiem, szpinakiem, suszonymi pomidorami i
                                                    gorgonzolą.
                                                    >
                                                    > Cudo po prostu.

                                                    No i jak to się robi?smileProszę o szczegóły.
                                                  • phokara Re: Aron powyżej masz klasyczny przykład... 17.07.07, 13:25
                                                    Voila!

                                                    Farfalle z kurczakiem (przepis autorski).

                                                    Pierś z kurczaka (podwójną) kroimy w paski i podsmażamy na oliwie. Potem
                                                    dodajemy wcześniej sparzony świeży szpinak, pokrojone suszone pomidory, połówki
                                                    zielonych oliwek i ser gorgonzola (roztapia się, dając świetny, ostry sos).
                                                    Solimy, pieprzymy, dodajemy trochę ziół prowansalskich i dolewamy pół kieliszka
                                                    (albo cały - na ale ja mam duże kieliszki, to leję pół!) czerwonego, wytrawnego
                                                    wina. Na koniec mieszamy z makaronem. Kokardki lub penne nadaja się najlepiej.

                                                    No i wypijamy do obiadu resztę tego wina, co to nam się ostała z przepisu.
                                                    Hedonizm na maksa.
                                                  • menab Re: Aron powyżej masz klasyczny przykład... 17.07.07, 13:54
                                                    Wielkie dziękismile
                                                • phokara Re: Aron powyżej masz klasyczny przykład... 17.07.07, 13:08
                                                  W algio et olio jestem 'miszczem świata'.

                                                  hahahaha (i na tym się kończą kulinarne medale, jakby co).

                                                  Ale uwieeeeeelbiam.
                                            • phokara Re: Aron powyżej masz klasyczny przykład... 17.07.07, 13:06
                                              > ... tak Bet stara się nie dopuścić do zakończenia dyskusji.

                                              Wiesz, co chłopaku z mazur...

                                              Myślę, że to kompletnie bez znaczenia. Serio.

                                              ps.
                                              Oczywiście to też bez znaczenia, co myśli jakaś prymitywna baba (to ja wedle
                                              naszej damy), ale mam nadzieję, że Ci się trochę mięśnie wyrobiły od śmiechu.
                                              We wszystkim można znaleźć pozytywy. I to jest cudne.

                                              I teraz skorzystamy z Twojej (bardzo dobrej) rady do Arona i sami sobie zadamy
                                              pytanie PO CO?
                                              Po co zbawiać świat? Niech się kręci w spokoju dalej i niech każdy pilnuje
                                              własnej karuzeli. Tak myślę.

                                              Trzymaj się ciepło (pod tym klimatyzatorem)



                                • natasza39 Reset do Arona!!! 17.07.07, 12:23
                                  aron95 napisał:

                                  >Dziewczyny tylko musiałyby z resetować pamięć o przeszlych zatargach z bet.<

                                  Gdyby ktoś nazwał Twoje dziecko młodocianym menelem tylko dlatego, że miał
                                  nieszczęście mieć spieprzone dzieciństwo przez ojca, który był alkoholikiem. I
                                  to na dodatek podczas dyskusji na zupełnie inny temat, żeby dopiec a argumentów
                                  nie było normalnych, bo niby skąd.
                                  Gdyby ktoś twoją córkę nazwał młodocianą prostytutką, tylko dlatego, że w
                                  trakcie dyskusji jedna z uczestniczek wspomniała mimochodem o hotelu Wiktoria,
                                  a przy braku argumentów i taki argument dobry, żeby adwersarzowi dopiec.
                                  Gdyby ktoś, bez dania racji nazwał Cię złodziejem i próbował oczernić Twoja
                                  osobę przed innymi.

                                  Potrafiłbyś po czym takim zrobić reset z pamięci?
                                  Ja nie potrafię i nie namawiaj innych do tego.
                                  • bet66 Re: Reset do Arona!!! 17.07.07, 12:26
                                    natasza, nie wkładaj swoich pogladów w moje usta.
                                    A gdzie dowody ?
                                    • to.ja.kas Re: Reset do Arona!!! 17.07.07, 12:28
                                      Natasza dyskutowanie z bet i aronem jest bezsensowne....dawaj jakis przepis
                                      kulinarny....facet przekona sie predzej niz pozniej...nam nic do tego...
                                      • bet66 kas 17.07.07, 12:31
                                        haha, jak się nie potrafi udowodnić to się wycofuje rakiem i głosi tezę ,
                                        ze "dyskusja" jest bezsensowna....`
                                        • phokara Re: kas 17.07.07, 12:32
                                          Bardzo dobry jest chłodnik z ogonami raków. Pychota.
                                          • to.ja.kas Re: kas 17.07.07, 12:35
                                            Dawaj mi koniecznie ten przepis na chłodnik z rakami...kupiłam raki, mam w
                                            lodówce....i jak masz przepis na sałatke z szyjkami raków to tez poprosze....
                                            • phokara Re: kas 17.07.07, 12:37
                                              No własnie nie mam. Jadłam taki chlodnik w knajpie.
                                              Niniejszym poprosimy o przepis, jak kto zna.
                                              • to.ja.kas Re: kas 17.07.07, 12:38
                                                To chociaz zdradz knajpe...smile))
                                              • z_mazur Re: kas 17.07.07, 12:42
                                                ladyhawk na wątku o upale wrzuciła link do stronki z przepisami na chłodniki.
                                                Taki z raków też tam chyba był. smile)
                                              • natasza39 a ja jeszcze w temacie szpinaku. 17.07.07, 12:46
                                                Ren szpinak, pho, do sałatki ma być rzecz jasna świeży, no nie?
                                                • phokara Re: a ja jeszcze w temacie szpinaku. 17.07.07, 12:48
                                                  Wyłącznie świeży!
                                                  I koniecznie ta odmiana 'mini', bo ten klasyczny się nie nadaje.

                                                  (Ja czasem z braku laku i szpinaku robię tą sałatę z rucolą i roszponką. Też
                                                  jest ok.)
                                            • menab Re: kas 17.07.07, 13:07
                                              Sałatka z ogonów rakowych
                                              Składniki:

                                              • 150 g ogonów rakowych
                                              • sałata roszponka
                                              • sałata frise
                                              • świeży koperek
                                              • świeży szczypiorek
                                              • 2 łyżki majonezu
                                              • 1 łyżka ketchupu lub koncentratu pomidorowego
                                              • 1 jajo na twardo
                                              • 1 mała cebula
                                              • 1 awokado
                                              • 1 papryka czerwona
                                              • 1 cytryna
                                              • 2 ząbki czosnku
                                              • pomidorki koktajlowe do dekoracji
                                              • 1 bagietka pełnoziarnista
                                              • sól, pieprz, oliwa
                                              Do majonezu dodajemy posiekany drobno szczypiorek, cebulę, czosnek i czerwoną
                                              paprykę.dodajemy koncentrat pomidorowy lub ketchup, doprawiamy sokiem z
                                              cytryny, solą, pieprzem,bagietkę kroimy w skos na kromki, smarujemy oliwą,
                                              nacieramy ząbkiem czosnku i pieczemy w piekarniku na złoto.wyjmujemy i
                                              nakładamy na grzanki pastę zrobioną z posiekanego jaja na twardo i 2–3 łyżek
                                              sosu.awokado obieramy, kroimy na pół i w cienkie plasterki.sałatę frise rwiemy
                                              drobno i przekładamy do miseczki, mieszamy z listkami koperku, ogony rakowe
                                              wrzucamy do sosu i dokładnie mieszamy.na talerzu układamy plastry awokado,
                                              potem sałatę, na niej kładziemy ogony rakowe w sosie, przybieramy listkami
                                              roszponki i pomidorkami koktajlowymi, polewamy pozostałym sosem .

                                              • to.ja.kas Re: kas 17.07.07, 13:12
                                                drukuje Kochana, drukuje, jutro powiem Ci ja wyszło....smile
                                                Dzieki
                                    • phokara Re: Reset do Arona!!! 17.07.07, 12:31
                                      Natasza.
                                      Bądź ponad.
                                      Szkoda prądu.

                                      Wiesz, moja prababka zawsze powtarzała, że są osoby, które nie mogą nas
                                      dotknąć. Nawet jeżeli bardzo chcą - nie doskoczą do naszego świata. I tego się
                                      warto trzymać, to naprawdę dobra zasada.
                                      • natasza39 Re: Reset do Arona!!! 17.07.07, 12:44
                                        Nie odezwałabym się w tym wątku, bo po co?
                                        Odniosłam się do sformułowania Arona o "resetowamiu".
                                        Sa w życiu rzeczy, sprawy i słowa których nie da się i nie powinno się
                                        wyresetować.
                                        Przebaczyć można, ale nie możemy zapomianć. Inaczej ludzkość do przodu nie
                                        posuwałaby się
                                        • phokara Re: Reset do Arona!!! 17.07.07, 12:57
                                          > Sa w życiu rzeczy, sprawy i słowa których nie da się i nie powinno się
                                          > wyresetować.
                                          > Przebaczyć można, ale nie możemy zapomianć. Inaczej ludzkość do przodu nie
                                          > posuwałaby się

                                          W pełni się zgadzam. Nie wolno zapominać, ale tylko dlatego, żeby taka pamięć
                                          obracać w pozytywną wartość czasu teraźniejszego. To bardzo dużo daje.
                                          Myślę, że daje głównie fantastyczny dystans do siebie, swiata i innych.
                                          Zwłaszcza tych innych, którzy fanatycznie trzymają się własnego bagna.

                                          Po prostu, jak człowiek trochę pożyje i oberwie solidnie w realu, a nie od
                                          bytów wirtualnych - to wie, że błoto z tego bagna w żaden sposób nie jest w
                                          stanie go ubrudzić. Tak jest.
                                          • bet66 Re: Reset do Arona!!! 17.07.07, 13:07
                                            phokara napisała:
                                            > Po prostu, jak człowiek trochę pożyje i oberwie solidnie w realu, a nie od
                                            > bytów wirtualnych - to wie, że błoto z tego bagna w żaden sposób nie jest w
                                            > stanie go ubrudzić. Tak jest.


                                            a jednak przenosi błoto z reala w wirtual.....
                                            • phokara Re: Reset do Arona!!! 17.07.07, 13:14
                                              Menab,
                                              dzieki za przepis na sałatkę z ogonów rakowych!
            • aron95 Re: Kasiar, 17.07.07, 10:03
              bet jeszcze nic obraźliwego nie napisała a już została obrażona
              • menab Re: Kasiar, 17.07.07, 10:04
                Nie przesadzaj.
                • bet66 Aron 17.07.07, 10:07
                  moze kogoś dziwi, bo mnie nie , ale teraz widać dlaczego te biedne kobiety
                  przegrały swoje życie i małżenstwa.
              • kasiar74 Aron 17.07.07, 10:05
                Ty tez nie przepadasz za kobietami co?
                • aron95 Re: Aron 17.07.07, 10:08
                  Uwielbiam kobiety ,kwiaty daję , całuję je, kocham się z nimi .
                  Ale są kobiety i kobiety . To chyba sama też przyznasz
                  • bet66 Re: Aron 17.07.07, 10:10
                    brawo Aron,
                    niektórzy panowie mówią , ze są kobiety i pasztety....
                    • bet66 Re: Aron 17.07.07, 10:17

                      > niektórzy panowie mówią , ze są kobiety i pasztety....



                      pasztety to oczywiście byłe żony.....prawda z_mazur
                      • z_mazur Re: Aron 17.07.07, 10:19
                        > pasztety to oczywiście byłe żony.....prawda z_mazur

                        Nie wiem jak wszystkie byłe żony, ale akurat moja była jest ok.
              • z_mazur Re: Kasiar, 17.07.07, 10:12
                A zauważyłeś przynajmniej jak odpowiedziała???

                Aron jeśli po wczorajszej dyskusji masz zamiar jeszcze bronić bet to Ci
                współczuję.
                • bet66 Re: Kasiar, 17.07.07, 10:15
                  z_mazur napisał:
                  > A zauważyłeś przynajmniej jak odpowiedziała???
                  > Aron jeśli po wczorajszej dyskusji masz zamiar jeszcze bronić bet to Ci
                  > współczuję.



                  raczej zazdrościsz....
                  i za wszelką cenę chcesz wzbudzić zainteresowanie.......hahaha
                  • z_mazur Re: Kasiar, 17.07.07, 10:17

                    > i za wszelką cenę chcesz wzbudzić zainteresowanie.......hahaha

                    I kto to mówi? ROTFL smile)))))))
                    • bet66 Re: Kasiar, 17.07.07, 10:19
                      z_mazur napisał:
                      > > i za wszelką cenę chcesz wzbudzić zainteresowanie.......hahaha
                      > I kto to mówi? ROTFL smile)))))))



                      a kto tu napina cherlawe muskuły ????
                      • z_mazur Re: Kasiar, 17.07.07, 10:23
                        Na ten poziom dyskusji, to ja z Tobą nie przejdę.

                        Jak dla mnie EOD.

                        Miłego dnia życzę.
                        • bet66 z_mazur 17.07.07, 10:29
                          z_mazur napisał:
                          > Na ten poziom dyskusji, to ja z Tobą nie przejdę.
                          > Jak dla mnie EOD.
                          > Miłego dnia życzę.


                          Obraził sie , bo męskie ego zostało naruszone?
                          Nie bądź taki KALI, który kraść krowę.....
                          • bet66 podsumujmy wątek 17.07.07, 10:30
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24087&w=65965045&wv.x=2&a=65995011
                          • z_mazur Re: z_mazur 17.07.07, 10:37
                            Jeśli rzeczywiście masz aż tak wielką ochotę na dyskusję na temat mnie, moich
                            mięśni i ego, to zapraszam do prywatnej korespondencji. Forum to nie najlepsze
                            miejsce do tego.

                            Nadal życzę miłego dnia i czekam na mejl.
                            • bet66 Re: z_mazur 17.07.07, 10:43
                              zaintrygowało mnie twoje motto....
                              kwintesencja prawdy o kobietach
                              • bet66 Re: z_mazur 17.07.07, 10:46
                                bet66 napisała:
                                > zaintrygowało mnie twoje motto....
                                > kwintesencja prawdy o kobietach



                                dodałabym, ze do celu gotowa jest iść po trupach...
                                • bet66 Re: z_mazur 17.07.07, 10:49
                                  P.S.
                                  i stosują taktykę spalonej ziemi...
                • phokara Spaghetti z kurkami 17.07.07, 10:16
                  Na targu kupujemy kurki (w sensie grzyba, a nie drobiu). Czyścimy z runa (nie
                  myjemy!!!). Dusimy ok. 20 min na maśle - na koniec solimy i pieprzymy (mix
                  białego i czarnego pieprzu) obficie. Do tego dodajemy opakowanie serka
                  mascarpone - mieszamy i mamy obłędny sos. Mieszamy go z kluchami typu spaghetti
                  lub tagliatelle.

                  Butla chłodnego wina.
                  Hedonizm kulinarny!
                  • to.ja.kas Re: Spaghetti z kurkami 17.07.07, 10:17
                    ja troche wina wlałabym tez do kurek...białego, wytrawnego...jak szalec to
                    szalec!!!
                    • phokara Re: Spaghetti z kurkami 17.07.07, 10:19
                      Odrobinę można.
                      I można też na koniec posypać pietruszką, jak kto lubi. Ja nie lubie, to nie
                      posypuję.
                  • menab Re: Spaghetti z kurkami 17.07.07, 10:21
                    A mogą być do tego też inne grzyby leśne? Byłam na grzybach przedwczoraj i
                    kurek trochę mam za mało na sos, za to prawdziwków całą masę.
                    • to.ja.kas Re: Spaghetti z kurkami 17.07.07, 10:21
                      A gdzies Ty tyle prawdziwkow nazbierała?????
                      Mi sie wydaje, ze mozna...
                      • menab Re: Spaghetti z kurkami 17.07.07, 10:24
                        W naszych lasach na pojezierzu lubuskim jest ich trochęsmileChoć pewnie te upały
                        teraz wysuszą lasy i będzie po nichsad
                      • phokara Re: Spaghetti z kurkami 17.07.07, 10:25
                        Mi też się wydaje... ale nigdy nie robiłam. Trzeba spróbować. Ja kurki czasem
                        zamieniam na rydze w wersji lux.

                        Ale z grzybami uduszonymi to doskonałe sa placki ziemniaczane. Pyszota.
                        • menab Re: Spaghetti z kurkami 17.07.07, 10:29
                          Noosmile)Ale z tym mascarpone też musi być pycha.
                          • phokara Re: Spaghetti z kurkami 17.07.07, 10:33
                            Jest pycha.
                            W ogóle ten mascarpone to moje odkrycie absolutne - dodaję zamiast śmietany do
                            przeróznych potraw, fantastyczny jest.

                            Ja w deserach jestem cienka, ale postanowiłam kiedyś szarpnąć się na tiramisu.
                            Ha ha ha. To może byc porażka, ale co tam.
                            • menab Re: Spaghetti z kurkami 17.07.07, 10:36
                              Tylko dlaczego ten mascarpone taki tłuściutki jest?sad
                              • phokara Re: Spaghetti z kurkami 17.07.07, 10:40
                                ha ha ha.
                                No nie wiem... Myślę niestety, że to się jakoś łączy - ta pyszność z
                                kalorycznością. No coś za coś. Jak to w życiu.
                        • z_mazur Re: Spaghetti z kurkami 17.07.07, 10:30
                          W jakimś programie kulinarnym widziałem przygotowywanie spaghetti z
                          prawdziwkami, więc pewnie można. Ciekawostką było to, że gospodarz programu
                          kupował mrożone borowiki i zachwalał właśnie, że są sprowadzane z Polski.
                          • menab Re: Spaghetti z kurkami 17.07.07, 10:32
                            A tu świeżutkie prosto z lasu.I pożytek ze spaceru jakismile
                            • to.ja.kas Re: Spaghetti z kurkami 17.07.07, 11:14
                              Ze spaceru zawsze jest pozytek...ledwo wyszłam na spotkanie, wrociłam i
                              prosze smile))

                              A ja bardzo lubie grzybowa na borowikach z łazankami...mniam, najlepsza jest w
                              Kazimierzu "U Fryzjera"....byliscie?
                              • der1974 Re: Spaghetti z kurkami 17.07.07, 11:17
                                Najlepsza jest u mamusi. No chyba że zweryfikuję ten pogląd w przyszłości.

                                • to.ja.kas Re: Spaghetti z kurkami 17.07.07, 11:22
                                  no u mamusi (Twojej) nie jadłam, nie smie wiec komentowac, w koncu przebój "Nie
                                  ma jak u mamy" jest powszechnie znany i budzi nawet wzruszenie
                        • geo_v Placki ziemniaczane 17.07.07, 12:22
                          Uwielbiam z sosem z duszonych pieczarek i porów, duuuużej ilości śmietany i
                          koperku...
                          • phokara Re: Placki ziemniaczane 17.07.07, 12:26
                            A ja najbardziej z twarogiem i czosnkiem...
                            • to.ja.kas Re: Placki ziemniaczane 17.07.07, 12:26
                              a Moja Mała z cukrem i smietana...okropnosc....
                              • z_mazur Re: Placki ziemniaczane 17.07.07, 12:31
                                Ze śmietaną i owszem, ale cukier... smile))

                                Moja córa niestety też tak lubi. Dla mnie to zawsze była profanacja.
                                • phokara Re: Placki ziemniaczane 17.07.07, 12:33
                                  dla mnie też.
                                  • to.ja.kas Re: Placki ziemniaczane 17.07.07, 12:36
                                    no dla mnie tez, ale co jej bede cukru na plackach załowac....kiedys mam
                                    nadzieje jej gust kulinarny wzniesie sie ponad McDonalda i KFC
                                    • geo_v Re: Placki ziemniaczane 17.07.07, 12:54
                                      Moja też tak jada smileAlbo z samym cukrem, bez śmietany, bleeee.No cóż, gust
                                      kulinarny skażony chyba przedszkolną kuchnią trochę, ale przejdzie,
                                      przejdzie.. smile
                                      Tak mi się przypomniało jeszcze, a propos śmietany z cukrem, że w dzieciństwie
                                      rodzona babcia raczyła mnie takimi kanapkami. Pamiętam, że bardzo mi smakowały.
                                      • em120777 Re: Placki ziemniaczane 17.07.07, 12:59
                                        A co powiecie na placki ziemniaczane z ....... dżemem!!!!!!!!! mój m. tak jada i
                                        pół jego rodziny ...........
                                      • to.ja.kas Re: Placki ziemniaczane 17.07.07, 13:00
                                        Geo a ja jadłam kanapki z masłemi cukrem lub ...to był hicior!!! ze smalcem i
                                        musztarda!!!!
                                      • panda_zielona Re: Placki ziemniaczane 17.07.07, 14:34
                                        Tak mi się przypomniało jeszcze, a propos śmietany z cukrem, że w dzieciństwie
                                        > rodzona babcia raczyła mnie takimi kanapkami. Pamiętam, że bardzo mi
                                        smakowały.
                                        A śmietana taka,że można ją niemal nożem kroić.Od czsu do czasu serwuję sobie
                                        taką kanapeczkę. mniam.
                                      • jarkoni Re: Placki ziemniaczane 17.07.07, 23:09
                                        geo, z tej samej rzeczywistości jednak jesteśmy smile
                                        Też dostawałem w łapkę na podwórko kromkę ze śmietaną i cukrem.
                                        Aaaa, krakusy wybaczcie, u nas się na pole nie wychodziło, może dlatego, że
                                        nieurodzaj i nie było co kosić, albo ubodzy w kombajny byliśmy..
                                        • geo_v Re: Placki ziemniaczane 18.07.07, 00:26
                                          No dokładnie, też pajda i na podwórko smile)) I nigdy nie mogłam porozumieć się z
                                          krakowskim kuzynostwem w kwestii pola. I jeszcze w kwestii borówek :o)
                                          • natasza39 Re: Placki ziemniaczane 18.07.07, 00:29
                                            geo_v napisała:

                                            > No dokładnie, też pajda i na podwórko smile)) I nigdy nie mogłam porozumieć się z
                                            > krakowskim kuzynostwem w kwestii pola. I jeszcze w kwestii borówek :o)

                                            Borówki dla krakusa i okolic (na wschód, aż do Przemyśla), to coś co dla reszty
                                            Polski "czarna jagoda".
                                            Dla reszty Polski borówka to takie coś czerwonego, przez Krakusów nazywane
                                            "brusznicą".
                                            Zgadza się?
        • magda210682 Re: Zjawisko socjologiczne 17.07.07, 17:51
          Też byś nie lubiła kobiet(nie wszystkich)jakby kazda kolezanka zaproszona przez ciebie na piwko lub kawe ladowała w łozku męza(twojego). Mam kolezanki ale nie takie by sie im zwierzac i takie tam. Mam zazwyczaj kumpli i nie spie z nimi.
          • sylwiamich Re: Zjawisko socjologiczne 17.07.07, 18:41
            Matko...Magda...wyslij chociaż zdjęcie tego swojego mena...bo to dla mnie
            niemożliwy przypadek jest...
            I jeszcze jedno...miałam przyjaciółkę...wszytskie koleżanki jej były
            powykaszał...każda z nim się przespac chciała...tak mówił....
    • emde74 Re: Zjawisko socjologiczne 17.07.07, 12:08
      bet66, ujmę to tak: z częścią się zgadzam, z częścią nie. czyli tak jak w życiu:
      nic nie powinno się uogólniać. bo jest to kwestia osobowości, charakteru,
      wychowania czy doświadczenia, a nie płci. oraz podejścia do życia.
      zobacz ilu facetów zazdrości sobie stanowisk czy samochodów (konkretne przykłady
      to mój szef i współpracownik). z kolei babeczki potrafią sobie zazdrościć
      ciuchów czy szczęśliwej rodziny. ale inną stroną medalu jest, czy potrafią
      podejść do tego racjonalnie czy emocjonalnie. i jak to pokazują. i że
      powiedzenie: "kłócą się jak baby na targu" ma czasem rację bytu, i owszem.

      powiedzenie, że wrogiem każdej kobiety jest inna kobieta, jest kolejnym
      uogólnieniem. bo to czy chcesz by ktoś był Twoim wrogiem, to kwestia Twojego
      nastawienia do ludzi.

      mnie bardzo pomogły przejść od zazdrości o pierdoły i rzeczy poważne, właśnie
      kobiety: ex-teściowa, ciocia, bratowa, ale przede wszystkim osoby spoza rodziny:
      bliska koleżanka i najważniejsze: moja przyjaciółka. i dodam, że ta ostania sama
      ma super faceta, a ja cieszę się, że jest szczęśliwa. nie zazdroszczę jej - co
      więcej, sama dzwonię upewniając ją w fakcie, że ma super gościa. ja nie mam
      mężczyzny w moim życiu, więc powinnam wg Ciebie gryźć piach z zazdrości. otóż nie.

      nie ma solidarności jajników - jest po prostu podobny punkt widzenia świata
      przez kobiety.

      mężczyźni nie są wrogami. niektórzy ex po prostu bardzo skrzywdzili kobiety tu
      piszące i one z żalu czy bezsilności po prostu piszą o swoich emocjach.
      • bet66 Re: Zjawisko socjologiczne 17.07.07, 12:15
        emde, zgadzam się, piszesz jaka ty jesteś, to super , ale jesteś wyjątkiem
        potwierdzajacym regułę......
        ty nie zazdrościsz, ty jesteś szczera i empatyczna, ale nie wszystkie są
        takie...raczej powinnam napisać mało jest takich.
        • emde74 Re: Zjawisko socjologiczne 17.07.07, 13:18
          dzięki za miłe słowa. jeśli na podstawie kilku moich postów jesteś w stanie
          zdiagnozować mój obraz: przyznam, że na dzień dzisiejszy niewiele mijający się z
          prawdą (oj, potrafię jeszcze pozazdrościć koleżance ładnego ciucha - do tego mam
          ewidentną słabośćsmile to może zatem zdiagnozujesz sama lub z pomocą specjalisty
          to, czemu tak dużo w Tobie zapiekłości. nienawiści do kobiet. nie jestem
          psychoterapeutą - sama będę niedługo korzystać z pomocy w tym zakresie, więc nie
          będę się rozpisywać, czy ktoś Cię skrzywdził (ex, rodzice, szef) czy ma to inne
          podłoże. próbowałaś korzystać z pomocy terapeutycznej?

          szczerze mówiąc, trochę mi przypominasz siebie z przed kilku lat. tylko trochę,
          bo jednak tak zajadła nie byłam, ale też żółci wylewałam mnóstwo, wściekałam
          się, histeryzowałam i .. rzucałam szklankami w ścianę (opis poniżejsmile. mój ex
          przeżył ze mną to wszystko - może potwierdzićsmile nazwałam siebie z tamtego okresu
          "dziką, miotającą się kotką w klatce (życiu), do której ktoś wyciąga rękę z
          jedzeniem (z pomocą), a ona kąsa, bo nie wie co ma robić: otruć mnie chcą czy
          nakarmić?". nie umiałam być otwarta, szczera, kochająca i ciepła, bo nikt
          wcześniej mnie tego nie nauczył - pochodzę z "zimnego" domu. ludzi brałam za
          wrogów, zazdrościłam wszystkim wszystkich sukcesów. miałam koszmarnie niską
          samoocenę. a potem postanowiłam sobie pomóc, po tym jak rozbiłam szklankę pełną
          coli na ścianie w pokoju - tak się wyżyłam. pomału dojrzewałam do psychologa i
          skorzystałam z jego rad, potem wiele rozmawiałam z ludźmi. zmieniłam się.
          jeszcze bardziej po rozpadzie mojego związku, na którego koniec miałam ogromny
          wpływ. dziś jestem inna i choć dużo jeszcze we mnie obaw i frustracji, to chcę
          sobie pomagać dalej i oprócz rozmów z ludźmi, zasięgam właśnie rady specjalisty.
          dla mnie odmiana, to zmiana podejścia. na wiele rzeczy nie mam wpływu, wiele
          mnie martwi (relatywnie często bywam smutna), drażni, irytuje, ale po co to
          robić? trzeba inaczej na te rzeczy patrzeć. z kilku stron. to chcę w sobie
          osiągnąć i po to korzystam z pomocy. tłumaczę to sobie: nie jestem wariatką, ale
          życie jest b wymagające i chyba mnie chwilowo przerosło. muszę spojrzeć na nie
          inaczej, zmienić podejście, bo sama siebie i innych zamęczę. po co? młoda
          jestem, więc i chcę żyć pełnią życia, ale i z rozsądkiem u boku.

          żale warto wylewać z siebie. ale w odpowiedniej formie i dawce, bo można obudzić
          się pewnego dnia w kałuży własnej żółci i z nadżartym od kwasu tyłkiem (z
          przeproszeniem). co, jak co, ale kobitki marzą o zgrabnym tyłeczkusmile
          jeśli za mocno targają Tobą różne rzeczy wewnątrz i po prostu nie potrafisz
          sobie z tym poradzić, to pozwól pomóc sobie przez innych. wyciągnij łapkę kotki.
          nie bój się - dobrzy ludzi nie odgryzą. pogłaszczą. a ludzi dobrej woli jest
          więcej...

          nie pozostaje mi nic innego jak życzyć Ci powodzenia w odkrywaniu siebie. na
          pewno lepszej. nie ma ludzi z gruntu złych. są tylko emocjonalnie zaniedbani i
          dający się zaniedbać.
          • bet66 Re: Zjawisko socjologiczne 17.07.07, 13:24
            ende, to smutne co piszesz o sobie,
            kieruję się jedną zasadą :
            "licz tylko na siebie".
            Pozdrawiam.
            • emde74 Re: Zjawisko socjologiczne 17.07.07, 13:30
              jak chcesz. nie życzę Ci zatem przeliczenia się.
    • aron95 Koniec mam dość 17.07.07, 13:22
      Upal straszny . Na urlop czas się zbierać
      • emde74 Re: Koniec mam dość 17.07.07, 13:30
        aron, to chyba miało się znaleźć w poście Kasiar?smile
    • movisz Re: Zjawisko socjologiczne 17.07.07, 20:51
      Nie sledze twoich watkow i nie wiem czemu jestes tak nielubiana tutaj ale ja
      takze chodze zawsze pod prad i wychodzi mi to takze na dobre. Z wieloma twoimi
      pogladami sie zgadzam. Dla mnie mezczyzni nie sa skomplikowanymi istotami zatem
      jakiekolwiek swinstwa z ich strony nie sa dla mnie zadna niespodzianka i
      zaskoczeniem. A wiadomo ze tylko przykre niespodzianki moga naprawde bolec a
      kobiety sa bardziej wyrafinowane jak chca naprawde dokuczyc komus. Dlatego
      bardziej sie zawsze obawiam miec wroga w kobiecie anizeli w mezczyznie. Takze
      duzo racji jest w stwierdzeniu ze wrogiem kobiety jest kobieta i tu wlasnie
      przydalaby sie wieksza solidarnosc miedzy nami. Tak chociazby bysmy mogly czuc
      sie pewniej miedzy soba. W koncu te kochanki, wredne macochy i tesciowe to
      kobiety. Przydalaby sie wlasnie tutaj ta solidarnosc jajnikow. Nic w tym nie ma
      zlego a mogloby nam pomoc w naszej doli i niedoli.
      Co do zazdrosci i zawisci to nie zauwazylam wiekszych roznic miedzy kobietami i
      mezczyznami. Nawet jesli chodzi o sprawy materialne to mezczyzni sa bardziej
      zazdrosni jak kolega ma wiecej niz oni i nie sa tak sklonni do pomagania by
      mial tez dobrze.
      Wydaje mi sie ze otaczasz sie wlasnie takimi nieszczerymi zawisnymi ludzmi stad
      twoje negatywne nastawienie do wszystkich. Zmniejsz swoje grono do kilku osob
      ktore wydaja ci sie ze maja "wlasciwy" charakter to i samopoczucie ci sie
      poprawi. Moze za bardzo sie szarpiesz w naprawianie ludzi i stad twoje ciagle
      rozgoryczenie. Nikogo nie naprawisz a najlepiej zawsze zaczac od siebie bo
      kazdemu z nas cos by sie przydalo zmienic.
      A ze polegasz tylko sama na sobie to dobrze bo przynajmiej przypuszczalnie sie
      nie zawiedziesz.
      A to forum jest akurat najbardziej przyjazne i kulturalne jakie przyszlo mi
      czytac i mysle ze jakbys wyeliminowala ze swoich postow obrazliwe slowa to
      odrazu zyskalabys przynajmiej 25% przychylnosci publicznosci. A nad nastepnymi
      %%%%%% bys mogla popracowac pozniej.


      Przepis na placuszki warzywne:

      Robie ciasto jak na nalesniki ale bardziej geste. Dodaje przyprawy, szczypior i
      troche natki. Moga byc pieczarki i papryka. Wszystko pokrojone i do tego
      pokrojona jakas ryba lub krewetki. Wszystko jest geste i smazy sie na oleju jak
      placuszki. Mozna jesc z jakims sosem do ryb a ja lubie z gesta smietana lub
      takie jakie sa same w sobie.
    • filip968 Re: Zjawisko socjologiczne 18.07.07, 00:17
      Nic dodac nic ujac.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka