Dodaj do ulubionych

Jak wytrzymać?

23.07.07, 11:10
Powiedzcie mi jak mam wytrzymać samotność. Dzieci wyjechały na wakacje a ja
zostałam sama i boję się być sama w domu-poprostu od rana mam tylko jedną
myśl przed oczami jak ja wytrzymam sama w nocy-boję się być sama. Nigdy sama
nie byłam -muszę się tego nauczyć ale jak??
Obserwuj wątek
    • to.ja.kas Re: Jak wytrzymać? 23.07.07, 11:16
      Miałam podobnie...ale TV do bardzo pozna, ksiazka nad ktora zasypiałami net w
      łóżku do zasniecia i oczywiscie zapalona lampka....idzie przywyknąc....smieszne
      to, ze takie duze a takie strachlliwe....ale tak jak mowiłam, im czesciej tym
      łatwiej....teraz lubie nawet pobyc sama i załuje ze tak rzadko
      • to.ja.kas Re: Jak wytrzymać? 23.07.07, 11:17
        A w ogole to zaplanuj sobie popołudnie i wieczór tak bys padła ze zmeczenia jak
        wrocisz do domu i na tyle miło bys jak bedziesz padac do tego łóżka myslała o
        tych miłych chwilach a nie o strachu smile))
    • betuana Re: Jak wytrzymać? 23.07.07, 11:18
      Da się przeżyć. Wiem coś o tym bo sama miałam podobny problem. Polecam spanie
      przy zapalonym świetle (jakaś mała nocna lampka), przy włączonym radiu lub
      można zaszaleć i zakupić sobie płytkę z literaturą czytaną - przy okazji można
      nadrobic zaległości literackiesmile A jak mózg jest zajęty delektowaniem się
      literaturą to i strach mniejszy...
      • nerina1 Re: Jak wytrzymać? 23.07.07, 11:22
        Ja na samą myśl o powrocie do domu już mam dreszcze i nie wiem co robić. na
        tydzień przed ich wyjazdem już coś podświadomie czułam się słaba, w głowie mi
        się kręciło,miałam rewlucje zołądkowe itp. To jest poprostu koszmar -nie wiem
        jak mam to przezyć!
        • to.ja.kas Re: Jak wytrzymać? 23.07.07, 11:30
          Przede wszystkim nie przesadzac...zapytac sama siebie CZEGO sie boisz ? No bo
          czego??? Uswiadomic sobie, ze zagrozenie wraz z wyjazdem dzieci sie nie
          zmieniło. Spotkac sie z zkims, zadzwonic, właczyc fajna muzyke po przyjsciu
          (albo film), moze kogos zaprosic na kolacje albo sama gdzies z kims wyjsc i po
          pierwsze nie panikowac, po drugie nie panikowac i po trzecie nie
          panikowac....jestes duza dziewczynka, dasz rade sama we własnym mieszkaniu.

          Ten stan kiedy złapał mnie pierwszy raz uwswiadomił mi, jak bardzo jestem
          uzalezniona od innych, nawet od córki, ze to ona daje mi poczucie
          bezpieczenstwa a powinno byc na odwrót...jej nie ma a ja trace grunt....i duzo
          zmieniłam, ale teraz jest ok.
        • betuana Re: Jak wytrzymać? 23.07.07, 11:30
          Nie chcę sie bawić w diagnozowanie, ale wygląda mi to na nerwicę lękową. Tak ja
          radziła To.ja.kas spróbuj się czymś zająć, a wieczorem zastosuj coś co Cię
          odpręża, może być to przyjemna kąpiel czy kieliszek wina - Ty wiesz najlepiej.
          Jeśli mimo wszystko będziesz miała problemy z przeżyciem tej nocy i następnych,
          to chyba powinnaś skorzystać z pomocy psychologa a może i ze wsparcia
          farmaceutycznego
        • geo_v Re: Jak wytrzymać? 23.07.07, 11:31
          Idzie się przyzwyczaić, naprawdę. Ja z tych strachliwych, więc wiem, co mówię.I
          wiem, jakie rachunki za prąd płacę wink
          Moje recepty:
          -oczywiście iluminacje w domu, po ciemku nie zasnę;
          -telewizor nastawiony na Animal Planet-mam pewność, że nie obudzi mnie żaden
          wrzask z horroru;
          -drink i necik, dopóki się nie rozwidni, a jak się rozwidni, to już się nie
          boję;
          -pasjonująca lektura albo przegląd prasy;
          -a najlepiej sprawdza się wyskok z przyjaciółmi, oczywiście z powrotem nad
          ranem wink
          Dasz radę smile
        • geo_v Re: Jak wytrzymać? 23.07.07, 11:31
          Idzie się przyzwyczaić, naprawdę. Ja z tych strachliwych, więc wiem, co mówię.I
          wiem, jakie rachunki za prąd płacę wink
          Moje recepty:
          -oczywiście iluminacje w domu, po ciemku nie zasnę;
          -telewizor nastawiony na Animal Planet-mam pewność, że nie obudzi mnie żaden
          wrzask z horroru;
          -drink i necik, dopóki się nie rozwidni, a jak się rozwidni, to już się nie
          boję;
          -pasjonująca lektura albo przegląd prasy;
          -a najlepiej sprawdza się wyskok z przyjaciółmi, oczywiście z powrotem nad
          ranem wink
          Dasz radę smile
          • misbaskerwill :) 23.07.07, 11:34
            > -telewizor nastawiony na Animal Planet-mam pewność, że nie obudzi mnie żaden
            > wrzask z horroru;

            Racja. Nie ma to jak ryk słonia o 4 nad ranem smile
            • to.ja.kas Re: :) 23.07.07, 11:42
              Ale ja tez zostawiam sobie TV na "bezpieczne" programy...pies ganiał złodziei i
              morderców, ale duchów sie boję.....i nie przepadam jak mam faze na jakis lęk,
              muszę iść do kuchni, odwracam się a na ekranie Klątwa...tylko, że im częściej
              sama zostaję tym mniej mnie to wzrusza....teraz to czasemnawet za tym tęsknię,
              bop jak nie siedzi ze mną Mała, to Mój , to oboje, a człowiek chciałby wieczoru
              tylko dla siebie....cały zeszłty tydzień tak miałam, ale było fajnie, niestety
              się skończyło....smile)))))))))
              • nerina1 Re: :) 23.07.07, 11:44
                Jak ja Wam zazdroszcze takiego podejścia do sprawy -jak się można tego nauczyć?
                • to.ja.kas Re: :) 23.07.07, 11:55
                  Bardzo nieprzyjemnie.....zostawac sama w domu....po kilku takich sytyacjach juz
                  jest duzo lepiej...poza tym pisałysmy Ci co robic by bac sie mniej, skorzystaj
                  z tych rad a kiedys sama bedziesz takich udzielac....strach czasem paralizuje i
                  przestajemy działac...mówimy tylko "ojej jak ja sie boje, i jak to robicie, ze
                  wy sie nie boicie?"...i nawet jak nam mówia to słyszymy i nie robimy bo nie
                  myslimy, bo sie boimy...wiec teraz przeczytaj jeszcze raz co napisałysmy, zrob
                  sobie plan rzeczy miłych ktore sobie dzis zasponsorujesz, przygotuj filmy,
                  muzyke, ksiazki, net i winko, ewentualnie telefon do przyjaciela....umow sie z
                  kims i baw sie dobrze....Zawsze mozana łyknac dwie piatki relanium i zasnac,
                  ale szkoda marnowac taka okazje na wykorzystanie troche luzu jaki dało Ci
                  zycie....
                  • nerina1 Re: :) 23.07.07, 11:59
                    Mam zamiar dzisiaj spróbować przecież nie moge spać w kółko u znajmych ze
                    strachu- zobaczymy jak mi wyjdzie
                    • to.ja.kas Re: :) 23.07.07, 12:15
                      ale spotkanie ze znajomymi jak najbardziej wskazane...szalone, miłe,
                      wyjatkowe....smile)))
            • geo_v Re: :) 23.07.07, 12:38
              misbaskerwill napisał:
              Racja. Nie ma to jak ryk słonia o 4 nad ranem smile

              No to teraz ja ryknęłam śmiechem smile No pewnie, że wolałabym mini-mini, ale tam
              się chyba o 2o czy 21 program kończy smile

              A tak w ogóle, to ja głupia jestem, bo horrory paradoksalnie lubię. Potem
              wszystkie mi się przypominają. Najlepszą noc miałam, kiedy o 22 dotarłam z kina
              po obejrzeniu Egzorcyzmów Emily Rose uncertain Podświadomosć zadziałała tak, że
              obudziłam się równo o 3 nad ranem. Przesiedziałam ze 2 godziny na balkonie.

              • to.ja.kas Re: :) 23.07.07, 12:42
                A ja znajac swoje fobie i dobra pamiec...(pamietam i boje sie po horrorach
                obejrzanych w dziecinstwie), nie ogladam nic o duchach...Mam niestety tez
                doskonała wyobraznie...Moja Mała kupuje jakies pismo dla nastolatek i ostatnio
                poczytałam tam jakies straszne opowiesci w dziale typu "niesamowite
                opowiesci"...no i na drugi dzien zostałam sama w domu...czego ja nie słyszałam
                i nie widziałam...??? Dlatego wszelkim opowiesciom (poza Koontzem...no
                uwielbiam go, ale jego powiesci mnie fascynuja a nie przerazaja)i filmom typu
                horror mowie stanowcze NIE....za to moja Mała oglada to pasjami, a potem idzie
                spac jakby nigdy nic...no i tak prtzywykła, ze na ekranie zaden horror jej nie
                straszny...i jest dowodem na to, ze mozna byc fanem horrorow z wrazliwa i dobra
                duszą smile))
              • cathy_bum Re:Mini mini 23.07.07, 21:06
                W Mini Mini po zakończeniu programu pojawia się zabójcza rybka, która chrapie
                tak miło, że wszystkie strachy idą preczsmile Tak sobie pochrapuje do późnych
                godzin nocnych. I to chrapanie wcale nie przypomina odgłosów wydawanych przez
                nawalonego drwala, raczej przypomina posapywanie zmęczonego dziecka.
                Lepsze od ryczącego słoniawink
          • nerina1 Re: Jak wytrzymać? 23.07.07, 11:41
            Ja wiem sama sobie to cały czas powtarzam ale jak już wchodze do domu to już
            jestem chora. Ja przypuszczam ze to nerwica jakaś -chyba pozostanie mi się
            wybrać do jakiegoś specjalisty bo tak nie da się funkcjonować
            • betuana Re: Jak wytrzymać? 23.07.07, 11:53
              Neri, tylko Ty możesz w stanie ocenić jak bardzo lęk utrudnia Ci
              funkcjonowanie. Jeśli standardowe rozwiązania zawiodą to nie wahaj się
              zasięgnąć porady specjalisty, w końcu od tego są.
              A poniżej jeden z tekstów de Mello, który może byc pomocny (mnie pomaga):

              Urojenie
              - Co jest największym wrogiem oświecenia?
              - Strach.
              - A skąd pochodzi strach?
              - Ze złudzenia.
              - A czym jest złudzenie?
              - Myśleć, że kwiaty wokół ciebie są jadowitymi wężami.
              - W jaki sposób mogę osiągnąć oświecenie?
              - Otwórz oczy i zobacz.
              - Co?
              - Że wokół ciebie nie ma żadnego węża.

              • geo_v Betuana :) 23.07.07, 13:05
                Tekst de Mello super smile
    • lilyrush Re: Jak wytrzymać? 23.07.07, 12:24
      Koniecznie spraw sobie zwierzaka. Ja sugeruję kota,a le nie jestem obiektywna.
      Będize Cię pilnował w wspierał. No i kazdy głupi dwięk w cienościahc zwalisz na
      niego smile)))
      • soniaaa Re: Jak wytrzymać? 23.07.07, 12:45
        Z tym kotem to swietny pomysl! Popieram i jak najbardziej polecam. Wczoraj sama
        zwalalam wszystko na kota.
        • to.ja.kas Re: Jak wytrzymać? 23.07.07, 12:47
          Tylko nie przesadz...zeby nie było tak, ze co wyjazd dzieci to nowy kot...ja
          tak dorobiłam sie pieciu smile))))

          Zartowałam...powod był inny, tylko niemoge sobie teraz przypomniec jaki smile)))
        • nerina1 Re: Jak wytrzymać? 23.07.07, 12:47
          Osobiście za kotami nie przepadam ale pieska bym chciała ale niestety nie ma
          mnie całymi dniami w domku i stworzonko by sie tylko nudziło
          • geo_v Re: Jak wytrzymać? 23.07.07, 13:01
            Chomika? One sie lubią tłuc w nocy, więc na niego będzie smile
    • ania331 Re: Jak wytrzymać? 23.07.07, 14:20
      witam, a może jesteś z Lublina, chętnie bym posiedziała z kimś. Mam dokładnie
      ten sam problem. pozdrawiam Anna
      • nerina1 Re: Jak wytrzymać? 23.07.07, 14:27
        Niestety z Katowic
        • ania331 Re: Jak wytrzymać? 23.07.07, 14:43
          szkoda oj szkoda. Wiem co czujesz moje dzieci też wyjechały-jestem po pierwszej
          samotnej nocy brrrr....Ta samotność potrafi dobić.pozdrówka
          • nerina1 Re: Jak wytrzymać? 23.07.07, 14:45
            Też żałuje z kimś zawsze raźniej -ja dzisiaj mam tę pierwszą noc - jakoś bede
            musiała dać sobie rade.
            • ania331 Re: Jak wytrzymać? 23.07.07, 14:52
              w dużym pokoju była zapalona lampka, grało radio cichutko żeby sąsiadów nie
              pobudzic.Ja w sypialni. Dobrze że papierochy są to sobie wstawałam pod
              pretekstem potrzeby zapalenia-bo w łóżku bym chyba zwariowała.Boże jak ja boję
              się samotności!!!pozdrówka
              • to.ja.kas Re: Jak wytrzymać? 23.07.07, 14:57
                Dziewczyny, czy Wy nie przesadzacie????smile))))))))))

                Pomyslcie macie dzieci, jestescie dorosłe, macie mieszkanie dla siebie.
                jestescie we własnym łóżku , we własnych 4 scianach. Co sie moze stac????

                Czy cała Wasza samotnosc zapełniają dzieci??? A gdzie w tym wszystkim jestescie
                Wy? Wasze plany?Zainteresowania?Pasje?Przyjaciele?Praca?Rodzina? Pomyslcie
                sobie, ze macie szanse na poszukanie siebie...nie mamy Krzysia, Zosi czy Joli,
                ale siebie....

                Wiem, ze to nie takie proste, bo tez to przezywałam, ale da sie to wytrzymac a
                nawet polubic....słowo Wam daję, ze jak tak do tego podejdziecie to predzej niz
                pozniej bedziecie lubic miec chate dla siebie...

                Kiedys nie miałyscie meza i dzieci? Co wtedy robiłyscie?Z kim spałyscie? Kto
                wypełniał Wasza samotnosc? MOze warto odkryc dawna siebie?
                • ania331 Re: Jak wytrzymać? 23.07.07, 15:01
                  U mnie to trochę inaczej wygląda. Mieszkam razem z exem.On wyjechał dzieci też
                  a ja sama.Nawet jak on jest to i tak jestem sama.A sama nie spałam od dawna,
                  zawsze On był od 20 roku życia-teraz mam 37-policz ile lat.Tylko jeszcze
                  dochodzi że ja go kocham i nie potrafię sama funkcjonować.Wogóle to bardzo
                  złożony problem.pozdrówka
                  • to.ja.kas Re: Jak wytrzymać? 23.07.07, 15:03
                    No złozony...jak kazdego z nas tutaj...no moj moze nie, bo juz ten problem u
                    mnie nie istnieje....

                    A nie masz ambicji stac sie nagle samodzielna i niezalezna??? Tak by nie
                    potrzebowac eks do tego bys mogła zasnac i zyc??? Powiem Ci, ze faceci
                    uwielbiaja słabe kobietki...te ktore tak naprawde swietnie daja sobie rade bez
                    nich i ktore na nich nie wisząsmile)))
                • geo_v Re: Jak wytrzymać? 24.07.07, 00:31
                  to.ja.kas napisała:
                  > Pomyslcie macie dzieci, jestescie dorosłe, macie mieszkanie dla siebie.
                  > jestescie we własnym łóżku , we własnych 4 scianach. Co sie moze stac????

                  Obiektywnie nic smileAle wyobraźnię to ja mam, oj, mam. Czas ją przestawić na
                  myślenie o przystojnym włamywaczu, któremu w raziew czego owiem: Ma pan trzy
                  godziny na opuszczenie mieszkania big_grin

                  > Czy cała Wasza samotnosc zapełniają dzieci??? A gdzie w tym wszystkim
                  jestescie
                  >
                  > Wy? Wasze plany?Zainteresowania?Pasje?Przyjaciele?Praca?Rodzina? Pomyslcie
                  > sobie, ze macie szanse na poszukanie siebie...nie mamy Krzysia, Zosi czy
                  Joli,
                  > ale siebie....
                  >
                  Kas, na ten przykład w moim przypadku to zupełnie nie tak. Kiedy zostaję sama,
                  niemal ciągnę zapałki, żeby zdecydować, co mam robić najpierw. Nacieszyć się
                  odrobiną wolności nie mogę, choć oczywiście bestyję swoją kocham nad życie smile
                  Ja się nie boję, że jestem sama, ja się boję duchów!!!


        • delika1 Re: Jak wytrzymać? 23.07.07, 15:01
          nerinko, obawiam się ,że to może być coś wiecej niż tęsknota...sadMoże czas
          pomoże, przyzwyczajenie do samotności?Ale wydaję mi się,że to może być nerwica
          lękowa..Czy w ciągu dnia jesteś osobą lekliwą, wycofujaca się, nieśmiałą?jeśli
          tak, to myslę, że powinnas zapisać się do psychologa, by łatwiej Ci sie żyło..
          • to.ja.kas Re: Jak wytrzymać? 23.07.07, 15:05
            Ludzie błagam Was dlaczego Wy wystawiacie diagnozy LEKARSKIE na podstawie tego,
            ze kobieta pisze ze boi sie sama spac ??????
            Tez sie bałam....jak cholera...paliłam swiatła, siedziałam do nocy, ogladałam
            sie za siebie czy nikt za mna nie stoi..ba do wanny bałam sie wejsc i kąpałam
            sie rano, bo COS sie na mnie wszedzie czaiło.....zadna nerwica lękowa....zwykły
            babski strach ktory mozna pokonac jak dziewczyny wezma sie w garsc...i to wiem
            z doswiadczenia!
            • maza15 Re: Jak wytrzymać? 23.07.07, 15:52
              Mialam to samo.
              Cały dom,ogród i ja sama...
              Kładlam się pożno,potem koniecznie coś czytałam,do zmęczenia...
              Z początku nie wiedziałam co czytam,bo myśli uciekały,przewracałam kartki
              ksiazki,ale nic nie pamiętałam .
              Z czasem te lęki łagodniały,wracały gdy syn wychodził,wyjezdżał.
              Teraz jest już spokojnie.
              Przeszło.
              Syn wyjechał na dłużej,a ja nie mam problemu.
              Nawet burzy przestaję się bać...
              Polecam psa.
              • ania331 Re: Jak wytrzymać? 23.07.07, 19:26
                Moje drogie Panie ale ja np nie boję się ze ktoś wejdzie że mnie napadnie---nie
                nie. Ten lęk który mnie ogarnia jest inny silny, niepozwalający oddychać i
                śmiać się. To jest lęk przed wspomnieniami i snami.Wiem że większość z nas musi
                to przejść-podobno?
                A może poprostu wybrać się do lekarza? może coś poradzi, no ale i tu pojawia
                się lek przed pójściem. Lęk przed wyjściem z domu do pracy, lek przed wyjściem
                z pracy do domu itp itd
                • m_niczka Re: Jak wytrzymać? 23.07.07, 21:26
                  Aniu, myślę, że pomysł z pójściem do lekarza jest jak najbardziej trafny, a
                  może psycholog?... być może zaproponuje Ci proste techniki np. ćwiczenia
                  oddechowe, które pozwolą opanować Ci paraliżujący lęk i ułatwią
                  funkcjonowanie... prawda, musisz przez to przejść, ale jeśli utrudnia Ci to
                  codzienne czynności warto coś zrobić i oswoić wyimaginowane strachy...
                  trzymam kciuki...
                  M.
    • cathy_bum Re: Jak wytrzymać? 23.07.07, 21:24
      Moja córka też mnie w tym roku opuściła po raz pierwszy na dłużej. W sumie nie
      ma jej już trzy tygodnie (była tylko na 2-3 dni, żeby się przepakować).
      No trochę pusto w domu, fakt. Sama się żaliłam 3 tygodnie temu na forum, że mi
      samotnie i źle. Przez pierwszą noc chodziłam po domu na paluszkach, żeby jej
      nie obudzićwink
      Z drugiej strony mam wreszcie czas dla siebie. Pełen luz. Po pracy mogę połazić
      po sklepach i wcale nie spieszyć się do domu. Umówienie się na spotkanie ze
      znajomymi wreszcie nie przypomina operacji wojennej wymagającej dopracowania
      szczegółów na dobre kilka dni naprzód. Staram się z tego korzystać, następna
      okazja nie tak prędko się trafi.smile
      Potraktuj ten czas jako zasłużone wakacje dla Ciebie. Umów się z przyjaciółmi.
      A jak nie masz ich w pobliżu, to też nie koniec świata. Samodzielna wyprawa do
      kina, na spacer czy buszowanie po sklepach tez jest dla ludzi. Serio, serio.

      To nie jest łatwe, wiem. Całe życie byłaś z kimś. Niemal zawsze miałaś dzieci
      przy sobie. Trudno się przestawić. Pustka w domu aż dzwoni w uszach. Ale to
      zwykle mija. Ja bardzo się cieszę, że moje Małe niedługo wraca i tęsknię za nią
      okropnie. A z drugiej strony aż zaczynam żałować, że skończy się czas
      beztroskiego szlajania po mieście, chińskich zupek i totalnego bałaganu w
      domu.smile)
      • geo_v Re: Jak wytrzymać? 24.07.07, 00:24
        Cathy, no oczom nie wierzę.CHIŃSKICH ZUPEK???? To już upłynniłaś wszystkie
        zapasy węgierskich kurczaków i innych pierogów?
        • cathy_bum Re: Jak wytrzymać? 24.07.07, 00:38
          geo_v napisała:

          > Cathy, no oczom nie wierzę.CHIŃSKICH ZUPEK???? To już upłynniłaś wszystkie
          > zapasy węgierskich kurczaków i innych pierogów?

          Jeszcze trochę zostało- dziecię wróci i będzie jak znalazł. Wtedy zabawię się w
          Matkę Idealnąwink A teraz parówka na śniadanie, zupka serowa Knorra na obiad i
          ciasto na kolacjębig_grin
    • nerina1 Re: Jak wytrzymać? 24.07.07, 00:42
      nerina1 napisała:

      > Powiedzcie mi jak mam wytrzymać samotność. Dzieci wyjechały na wakacje a ja
      > zostałam sama i boję się być sama w domu-poprostu od rana mam tylko jedną
      > myśl przed oczami jak ja wytrzymam sama w nocy-boję się być sama. Nigdy sama
      > nie byłam -muszę się tego nauczyć ale jak??
    • nerina1 Re: Jak wytrzymać? 24.07.07, 00:43
      Hm ciekawe to co piszesz ale cóz moze czasami tak bywa ze musimy wiedziec co
      straciliśmy by nastepnym razem to docenić smile
      • kasiar74 Re: Jak wytrzymać? 24.07.07, 08:14
        nerina masz rację!!Te chwile samotności są właśnie po to żeby docenić
        nastepnego mężczyznę, będziesz mieć już porównanie i zasmakujesz na nowo w
        NORMALNOSCI, będziesz juz uśmiechnięta i odrodzona
        • ania331 Re: Jak wytrzymać? 24.07.07, 08:18
          kasiar74 napisała:

          > nerina masz rację!!Te chwile samotności są właśnie po to żeby docenić
          > nastepnego mężczyznę,
          Tylko gdzie go znaleść?
          • mary171 Re: Jak wytrzymać? 24.07.07, 08:31
            Ja właściwie jestem sama od ponad trzech tygodni. Syn jest u teściów, wraca w
            piatek. tęsknię za nim, ale starałam się ten czas wykorzystać jak nalepiej:
            spotkania z przyjaciółmi, zakupy, książka, jogging. Wstyd się przyznać, ale jak
            wróci mały bedzie mi pewnych rzeczy brakowało. Chociaż tęsknię i kocham go
            szaleńczo.
            • geo_v Re: Jak wytrzymać? 24.07.07, 10:14
              mary171 napisała: starałam się ten czas wykorzystać jak nalepiej:
              > spotkania z przyjaciółmi, zakupy, książka, jogging. Wstyd się przyznać, ale
              jak
              >
              > wróci mały bedzie mi pewnych rzeczy brakowało. Chociaż tęsknię i kocham go
              > szaleńczo.
              Mogę się podpisać smile))
    • lilyrush Re: Jak wytrzymać? 24.07.07, 12:49
      boszeeee..ja myśałam, ze Wy o tym baniu sie spać samej to zartujecie!!!!
      Ja sie boje samotnosic,ale tej prawdizwej- kieyd nikog ze mna nie ma, ale takze
      i duchowo, kidy nie mam sie do kogo odezwa i nic dla nikogo nie znaczę. Na
      szczeście tak źle to mi nie jest.
      • geo_v Re: Jak wytrzymać? 24.07.07, 12:59
        Hehe,Lily, gdzieś słyszałam, że każdy ma swoje po..ebanie. I to szczera
        prawda big_grin Żadne żarty...
        • ladyhawke12 Re: Jak wytrzymać? 24.07.07, 13:50
          Nie czytałam całego watku za długi sie zrobił. Dzieci wyjechały to masz czas wreszcie zjąc sie soba, isc do kina na flimy które chciałas obejzec ale dzieci nie ma jak zostawic, fryzjer, kosmetyczka, czy poprostu spacer i lody. Mozna czytać do woli, przy lampce winka, nikt nie nudzi za glowa, mamo to, mamo tamto.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka