maarcjanna
23.07.07, 17:13
czytam poszczególne watki i widzę siebie.... rozwiedziona, samotna, spędzam
wieczory w domu, nie chcę następnego związku a jednocześnie boję się
samotności, wiem, że rozwód był jedynym wyjściem a jednocześnie cały czas
zastanawiam się nad tym, czy dobrze zrobiłam i jakie będą konsekwencje mojego
kroku. Boję się eksa a jednocześnie cały czas o nim myślę - uzależnienie?
Konsekwentnie kończę wszystkie wspólne sprawy i jednocześnie opłakuję swoje
małżeństwo. Popaprana jestem do kwadratu.