nemezis_nike
21.09.07, 15:52
Witam serdecznie, mam nadzieje, ze przyjmiecie nowa adeptke szkoly
zaycia po przejsciach... Przed tygodniem zdecywowalam sie zlozyc
pozew. Rozwod z wylacznej winy niedojrzalego, egoistycznego jeszcze
obecnego ( tfu tfu) meza, ktorego przeroslo nasze wspolne dziecko.
Wiec postanowil "byc sam i miec spokoj". Przytulcie mnie mocno, bo
nawet prawnik powiedzial, ze tak dziwnej historii to on nigdy nie
slyszal. Tyle zali. Piorun dwa razy nie trafia w to samo drzewo.
Nastepny partner moze bedzie bardziej "udany".