04.10.07, 11:02
Jestem ciekawa ile osób z tu przebywających skorzystało ze wsparcia
psychologa w zawirowaniach okołorozwodowych, ile czuło się zmuszone
do skorzystania ze wsparcia leków...
Obserwuj wątek
    • a.niech.to Re: Psycholog 04.10.07, 11:05
      z lekami, bez psykologa.
      • jasminowo Re: Psycholog 04.10.07, 11:07
        A leki kto przepisał?
        • a.niech.to Re: Psycholog 04.10.07, 13:53
          psychiatra
    • sylwiamich Re: Psycholog 04.10.07, 11:07
      Mnie na przykład wspierała terapia grupowa, terapia indywidualna,
      prawnik, psychotropy, kochanek, przyjaciele...wszytkim Wam
      dziękuje!!!!!(aplauz i oklaski)
      • crazyrabbit Re: Psycholog 04.10.07, 11:22
        sylwiamich napisała:

        > Mnie na przykład wspierała terapia grupowa, terapia indywidualna,
        > prawnik, psychotropy, kochanek, przyjaciele...wszytkim Wam
        > dziękuje!!!!!(aplauz i oklaski)

        Bez terapii i psychotropów.
        Znajomi+przyjaciele+wóda+imprezy+sex+wrodzony optymizm i poczucie
        humoru.
        Pomogło big_grinDD
    • mamba30 Re: Psycholog 04.10.07, 11:12
      W trakcie rozwodu nie korzystałam z pomocy psychologa, natomiast
      muszę przyznać, że pójście do psychologa przed rozwodem, było jedną
      z najmądrzejszych moich decyzji w życiu. Psycholog uświadomiła mi,
      co ze mnie zrobił ex. Po kilku wizytach u niej, podjęłam decyzję o
      rozwodzie. Decyzję, której nie zrealizowałam przez 10 lat małżeństwa
      z psycholem i przemocowcem.
    • bellaloca Re: Psycholog 04.10.07, 11:33
      Rozwód jeszcze przede mną, a już do psychologa chodzę co tydzień,
      bardzo pomaga nie zwariować i mam obiektywne spojrzenie na
      nasz "związek",
      polecam
    • danagr Re: Psycholog 04.10.07, 12:32
      psycholog+przyjaciele+rodzina. Spojrzałam zupełnie inaczej na swój związek i M.,
      bardzo to pomogło, a przede wszystkim z rozmemłanej baby zrobiłam się twardą
      babąsmile.
      • a.niech.to Re: Psycholog 04.10.07, 13:55
        danagr napisała:

        > z rozmemłanej baby zrobiłam się twardą
        > babąsmile.
        To jest podobno jeszcze gorsze do zaakceptowania.
        • danagr Re: Psycholog 04.10.07, 13:59
          ale dla kogo?...waźne, źe ja się z tym dobrze czuję.
    • lilyrush Re: Psycholog 04.10.07, 12:40
      Mog sobie zartować, że rozwiódł mnie psycholog wink Zwyczajnei zmusił
      do nazwania pewnych rzeczy. Dzięki niemu wychodze też z leków.
      Rodziny, przyjaciół i forum nie da sie przecenić.
      Dziękuję wszytkim, że są smile)))
      A takiej Pani od Lexusa szczególnie wink
      • ewelka01 Re: Psycholog 04.10.07, 20:48
        psychiatra,leki,rodzina,przyjaciele i to forum,dzieki tej mieszance
        zyje a nie wegetuje...
        • maza15 Re: Psycholog 04.10.07, 21:22
          przyjaciele,wiara w siebie,kilka rozmów z terapeutą,czytanie i
          pisanie na tym forum,to mi pomogło najbardziej

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka