Dodaj do ulubionych

tracę już siły!

29.10.07, 12:51
Witam,pisuję tu okazjonalnie,ale jak jest mi juz naprawdę źle to
wiem, że zawsze ktoś z Was podtrzyma mnie na duchu, i tak jest też
tym razemsmile
Nie potrafię poradzić sobie z moim 3 letnim synkiem, który to po
odejściu od nas męża, nie może znaleźć sobie miejsca, tak bardzo
tęskni za nim, często płacze, a juz jak mąż go zostawia po pobycie z
nim to jet jeden wielki krzyk, wtedy mnie również dopadają straszne
doły, tak mi żal tej małej istotki, która bardzo mu ufa, kocha...a
on nawet dla niego nie chce spróbować naprawić tego wszystkiego (mąż
mnie zdradził), ja byłabym gotowa mu nawet wybaczyć, ponieważ jak
pisałam wcześnie kocham go nadal...ale on twierdzi, że nie, że to
nie ma sensu i na pewno do domu nie wróci. Mam już dośc proszenia go
o powrót, żebrania o uczucia, a zdrugiej strony i ja i mój synuś
tęsknimi za nim...pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • to.ja.kas Re: tracę już siły! 29.10.07, 12:54
      Bardzo, bardzo, bardzo wspólczuję Tobie i Twojemu synowi.

      A teraz mam pytanie...wolałabyś by Cie oszukiwał?
      • jasminowo Re: tracę już siły! 29.10.07, 13:05
        niestety do miłosci nikogo zmusić się nie da. Banał, ale niestety
        prawdziwy.
        strasznie Wam współczuję tego bólu i patrzenia na cierpienie
        dziecka. Pamiętam jak niedawno sama patrzyłam na łzy córki i
        słyszałam, że nie chce żyć żeby nie sprawiać nam kłopotów. To minie.
        Patrzę teraz na jej roześmiane oczy i choć wiem, że zadra zostaje to
        widzę, że można, że dzieci są jak samodonawialne źródła. Trzeba im
        pomagać ale dają sobie radę z takimi cierpieniami. Tego również
        Tobie i synowi życze.
        A.
        • a.niech.to Re: tracę już siły! 29.10.07, 13:35
          Czas leczy wszelkie rany, jeśli jeszcze mu pomóc w świadomy sposób,
          kiedyś nie będzie źle.
      • kjl2004 Re: tracę już siły! 29.10.07, 13:40
        to.ja.kas napisała:

        > Bardzo, bardzo, bardzo wspólczuję Tobie i Twojemu synowi.
        >
        > A teraz mam pytanie...wolałabyś by Cie oszukiwał?
        >

        Na pewno nie chcę i nie chciałabym żeby mnie oszukiwał...ale
        chciałabym się odkochać i żyć normalnie sad
        • a.niech.to Re: tracę już siły! 29.10.07, 13:46
          Człowiek ma tyle siły, ile potrzebuje - jakby nie zabrzmiało głupio
          to, co wcześniej klepnęłam. Uwierz, a w sobie odnajdziesz tyle siły,
          by było wystarczająco.
          Pozdrawiam
        • aron95 Re: tracę już siły! 29.10.07, 21:57
          Na pewno nie chcę i nie chciałabym żeby mnie oszukiwał...ale
          > chciałabym się odkochać i żyć normalnie sad

          Conajmniej rok masz . Myślę że tyle odkochiwanie trwa
          • sylwiamich Re: tracę już siły! 29.10.07, 22:06
            Dzisiaj przeczytałam że są takie przejścia poza które człowiek nigdy
            nie wychodzi.Taka śmierć za życia.Do mnie trafiło bardzo.Życze Ci
            żeby to nie było o Tobie.
    • danagr Re: tracę już siły! 29.10.07, 13:37
      teraz ci ciezko, malemu rowniez, ale z czasem podniesiecie sie. Na sile nic sie
      nie da, musicie przebolec oboje strate, a pozniej juz bedzie i lepiej i latwiej.
      Trzymaj sie.
    • akacjax Re: tracę już siły! 29.10.07, 14:06
      Czy rozwód w toku?
      Czy m. odszedł od Ciebie i przestał być ojcem?
      CZy nie pora popatrzeć z boku na swój związek?
      Czy jest związek gdzie nie ma wzajemności?
      Czy nie pora powiedzieć sobie: to koniec?
      • kjl2004 Re: tracę już siły! 29.10.07, 14:28
        akacjax napisała:

        > Czy rozwód w toku?

        Rozwód nie jest jeszcze w toku, nie wiem dlaczego ale nie potrafię
        na razie złozyć pozwu...

        > Czy m. odszedł od Ciebie i przestał być ojcem?
        mąż do dziecka przyjeżdża co drugi dzień, i spędza z nim soboty, ale
        to jeszcze bardziej małego rozbija,bo cieszy się tatą a później jak
        mąż idzie to czuje się tak jak gdyby zabrał mu ktoś jego najlepszą
        zabawkęconfused(
        > CZy nie pora popatrzeć z boku na swój związek?
        pora może i jest ale skąd siły wziąźć...
        > Czy jest związek gdzie nie ma wzajemności?
        Związek od 10 miesięcy jest bez wzajemności, bo tylko ja kocham cały
        czas, a on nie...
        > Czy nie pora powiedzieć sobie: to koniec?
        trudno mi jest odpowiedzieć sobie na te pytanie, niby wiem że to już
        koniec!! ale nie potrafię sobie tego uświadomić...
        • akacjax Re: tracę już siły! 29.10.07, 14:41
          > Czy jest związek gdzie nie ma wzajemności?
          Związek od 10 miesięcy jest bez wzajemności, bo tylko ja kocham cały
          czas, a on nie...
          > Czy nie pora powiedzieć sobie: to koniec?
          trudno mi jest odpowiedzieć sobie na te pytanie, niby wiem że to już
          koniec!! ale nie potrafię sobie tego uświadomić...


          Odpowiedz na pytanie o związek jeszcze raz:
          > Czy jest związek gdzie nie ma wzajemności?
          • a.niech.to Re: tracę już siły! 29.10.07, 16:36
            akacjax napisała:

            > > Czy nie pora powiedzieć sobie: to koniec?
            > trudno mi jest odpowiedzieć sobie na te pytanie, niby wiem że to
            już
            > koniec!! ale nie potrafię sobie tego uświadomić...
            Samo dotrze. Nie musisz nic robić, wystarczy czeeeeeeekać.
            > Odpowiedz na pytanie o związek jeszcze raz:
            > > Czy jest związek gdzie nie ma wzajemności?
            Nie, to połowiczność.
            • a.niech.to Re: tracę już siły! 29.10.07, 17:42
              a.niech.to napisała:
              > akacjax napisała:

              > > Odpowiedz na pytanie o związek jeszcze raz:
              > > > Czy jest związek gdzie nie ma wzajemności?
              > Nie, to połowiczność.
              Do szczerości zobowiązuje uczciwość, a może i odwrotnie, trzeba by
              przemyśleć, co jest pochodną czego, czyli generatorem.
              Dwie połowiczności tworzą jedną całość. Co było na początku?


    • z.odzysku Myślałaś może o wsparciu psychologa?... 29.10.07, 14:38
      ... dla synka, ale i dla siebie?

      Może profesjonalna terapia pomogłaby poradzić sobie z sytuacją?

      Pozdrawiam, współczuję i trzymam kciuki, że szybko wyjdziecie na
      prostą

      M
    • nangaparbat3 Re: tracę już siły! 29.10.07, 17:43
      To nie z synkiem nie mozesz sobie poradzic, a z własnymi uczuciami.
      Musisz poszukać źródla energii, radości, gdzieś poza mężem, poza synkiem. Moze w
      pracy, moze w religii, w przyjaźni, w hobby. Trzeba Ci siły, zeby zmierzyc sie z
      wlasnym życiem - wtedy Ty sie uspokoisz, więc i Twoje dziecko.
      Moze nie od rzeczy jest rada Z Odzysku
      Pozdrawiam najserdeczniej
      n.
      • sylwiamich Re: tracę już siły! 29.10.07, 21:11
        Nanga...święte słowa.Może mylnie...ale odnosze wrażenie że Ty masz
        największy problem ze sobą i z pogodzeniem się z tym że
        odszedł.Twoje scizy schizami Twojego dziecka.Świat widzi Twoimi
        oczami.
    • nangaparbat3 Re: tracę już siły! 29.10.07, 21:42
      Bo dzieci zawsze widzą świat naszymi oczami - w kazdym razie małe dzieci.
      • kjl2004 Re: tracę już siły! 30.10.07, 09:03
        bardzo dziękuję za Wasze odpowiedzi, mam świadomośc tego, że jednak
        ktoś czyta i stara się doradzic temu co napisałam...
        Z pomocy psychologa korzystałam ale w którymś momencie przestało
        mnie stać na to żeby wydawać 140,00 zł tygodniowo + koszt dojazdu do
        psychologa, a jak poszłam do takiego co to ma umowę z kasą chorych,
        to lepiej wogóle sobie głowy nie zawracać smile dziękuję raz jeszcze i
        mam nadzieje że Was nie zanudzam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka