bet66
03.01.08, 13:34
to typowy syndrom wielu kobiet.
Najpierw spotyka się pierwszego lepszego, z którym koniecznie trzeba
zaliczyć pierwszy seks, a potem wyjść za mąż, bo juz kolezanki
chodzą zaobraczkowane i zaciężne.
Potem ten pierwszy lepszy okazuje się ostatnim draniem, z którym
dalej nie da się zyc, choć uprzednio narobiło się dzieci w ramach
tzw. cementowania zwiazku.
Po rozwodzie marzy się o tym prawdziwym , a wiąze się z pierwszym
lepszym, który się zainteresował ,a okazał się zajęty.