Dodaj do ulubionych

"pierwszy lepszy"

03.01.08, 13:34
to typowy syndrom wielu kobiet.
Najpierw spotyka się pierwszego lepszego, z którym koniecznie trzeba
zaliczyć pierwszy seks, a potem wyjść za mąż, bo juz kolezanki
chodzą zaobraczkowane i zaciężne.
Potem ten pierwszy lepszy okazuje się ostatnim draniem, z którym
dalej nie da się zyc, choć uprzednio narobiło się dzieci w ramach
tzw. cementowania zwiazku.
Po rozwodzie marzy się o tym prawdziwym , a wiąze się z pierwszym
lepszym, który się zainteresował ,a okazał się zajęty.
Obserwuj wątek
    • artemisia_gentileschi Re: "pierwszy lepszy" 03.01.08, 13:39
      Albo inny scenariusz: pierwszy lepszy ma dosyc wrednej baby w domu,
      wiec spotyka sie w celach kopulacyjnych z sympatycznymi i
      atrakcyjnymi rozwodkami, a zdradzane babsko wylewa swoje zale na
      forach rozwodowychbig_grinDDD
      Buziaczki Beciu. Teraz musze juz uciekac, ale na pewno chetnie
      podyskutuje z Toba wieczorem. Sciskam Twoja Beatka z Dolnego Slaska
      czy jak to sobie wykombinowalas. Do milegokiss
      • a.niech.to Re: "pierwszy lepszy" 03.01.08, 13:43
        artemisia_gentileschi napisała:

        > pierwszy lepszy ma dosyc wrednej baby w domu,
        > wiec spotyka sie w celach kopulacyjnych z sympatycznymi i
        > atrakcyjnymi rozwodkami,
        Pominęłać panny i mężatki. Z natury jestem demokratką.

        • artemisia_gentileschi Re: "pierwszy lepszy" 03.01.08, 16:38
          Celowo pominelam, bo pan Betowy czy jak go zwac przygruchal sobie
          rozwodke, myslisz ze dlaczego Becia uwziela sie akurat na to forum?
        • nangaparbat3 A.niech.to 03.01.08, 22:33
          > Pominęłać panny i mężatki. Z natury jestem demokratką.
          Jestes cudowna demokratką, usciski smile
      • bet66 Re: "pierwszy lepszy" 03.01.08, 13:44
        artemisia, ten "inny scenariusz" jest ci doskonale znany z pozycji
        zdradzonego babska, a moze babska , które związało się z pierwszym
        lepszym zonatym, bo na wolnego marneszanse....hahaha
        • artemisia_gentileschi Re: "pierwszy lepszy" 03.01.08, 16:37
          Pudlo, sloneczko. Tak jak z moja tozsamoscia i miejscem
          zamieszkania, tak i tym razem nie trafilas. Probuj dalej, nikt mi na
          tym forum nie daje tyle radosci co Ty i Twoje schizy. Powodzeniakiss
    • a.niech.to Re: "pierwszy lepszy" 03.01.08, 13:40
      bet66 napisała:

      > Po rozwodzie marzy się o tym prawdziwym , a wiąze się z pierwszym
      > lepszym, który się zainteresował ,a okazał się zajęty.
      Znów pracoholik? O nie....
    • kasiar74 Re: "pierwszy lepszy" 03.01.08, 13:43
      Widzę, że sympatycznie zaczynasz nowy rok bet, słodziutka jak zawsze
      hehehe
    • bet66 Re: "pierwszy lepszy" 03.01.08, 13:51
      a.niech.to napisała:
      > I co się tak alienujesz?

      alez skąd, uświadamiam wam, gdzie tkwią przyczyny waszych porażek.
    • plujeczka Re: "pierwszy lepszy" 03.01.08, 13:57
      ach skąd! przyczyną naszych porażek są słynne" rózowe okulary" lub
      grube dekle " jak kto woli.I nic dzięki nim nie widać a to ,ze
      mlaska przy jedzeniu , a to ,że nudny , a to ,ze za długo trzyma za
      rekę itp...a poźniej jest siup i slub....a dalej to no, no sami
      wiecie
      • megaa Re: "pierwszy lepszy" 03.01.08, 14:14
        czy jak pierwszy lepszy na ktorego rzucila sie wyglodniala rozwodka
        nie nalezy do gatunku zajetych to zmienia jakos scenariusz?
      • nangaparbat3 Re: "pierwszy lepszy" 03.01.08, 22:39
        Chcesz zasugerować, że rozwodzą się ludzie z powodu mlaskania, przynudzania,
        trzymania za rękę?
    • kasiar74 Re: "pierwszy lepszy" 03.01.08, 14:14
      Jeżeli wartościujesz życie tym,czy masz w domu gacie czy ich nie
      masz to ci współczuję bo wyobraź sobie życie ma wiele innych
      aspektów a miłośc wiele róznych odmian i barw
      • bet66 Re: "pierwszy lepszy" 03.01.08, 14:24
        " masz w domu gacie" - a co to takiego?
        "Zycie ma wiele aspektów miłości, odmian, barw" -
        ma, ale nie z "pierwszym lepszym".
    • bet66 idę o zakład 03.01.08, 14:27
      ze ponad 90% piszących tu rozwódek, związało się i rozwiodło
      z "pierwszym lepszym".
      • betozerca A ty bet? 03.01.08, 15:20
        Skoro:
        > ponad 90% piszących tu rozwódek, związało się i rozwiodło
        z "pierwszym lepszym".

        to pochwal się nam ilu wytestowałaś zanim się ochajtałaś?
        Tyle tylko, że i tak cię zdradził!
        Cha, cha, cha.
        • bet66 Re: A ty bet? 03.01.08, 15:23
          niestety przykro mi, bo ciebie kochaniutka w tym fachu nie przebiję.
          I się jeszcze nie "ochajtnęłam".
          • betozerca Re: A ty bet? 03.01.08, 15:31
            bet66 napisała:

            > I się jeszcze nie "ochajtnęłam".

            To co stara panna robi na tym forum?
            Kochanką zostałaś?
            • bet66 Re: A ty bet? 03.01.08, 15:36
              betozerca napisał:
              > To co stara panna robi na tym forum?
              > Kochanką zostałaś?


              Wypraszam sobie, tylko nie "stara panna".
              • betozerca To jak nie "stara panna" 03.01.08, 15:40
                To może "zwiędła ruta"?
                • bet66 Re: To jak nie "stara panna" 03.01.08, 15:43
                  betozerca napisał:
                  > To może "zwiędła ruta"?


                  chyba lepiej być "zwiedłą rutą" - choc nie wiem co znaczy
                  słowo "ruta", niż zwiędłą rozwódką .
                  • betozerca Re: To jak nie "stara panna" 03.01.08, 15:47
                    Nie wiem czy lepiej.
                    Ja jestem jurnym rozwodnikiem i bynajmniej nic mi nie więdnie.
                    A ruta, to takie ziele, co sobie panny wianki z niego wiły w twoich
                    czasach młodości.
                    cha, cha, cha!
                    • salemka1 Re: To jak nie "stara panna" 03.01.08, 15:53
                      a ja myślałam, że większą zniewagą dla bet byłaby ta kochanka, bo ona kochanek
                      całą swą becią naturą nienawidzi... no chyba, że coś sie zmieniło i już kochanką
                      się stała.....
                      • betozerca Re: To jak nie "stara panna" 03.01.08, 15:59
                        salemka1 napisała:
                        >no chyba, że coś sie zmieniło i już kochanką
                        > się stała.....

                        Obcego, czy może Predatora?
                        Żeby zostać kochanką trzeba chociaż mieć minimum kobiecości.

                        • bet66 Re: To jak nie "stara panna" 03.01.08, 16:04
                          betozerca napisał:
                          > Żeby zostać kochanką trzeba chociaż mieć minimum kobiecości.

                          a dla niektórych.... męskości
                  • betozerca To do jutra bet! 03.01.08, 15:54
                    Jutro też tu będę i popiszemy sobie.
                    Tak jak lubisz. Powywlekamy ze starych wątków różne historie o
                    tobie, pośmiejemy się z twoich ułomności i niepowodzeń życiowych.
                    No to do jutra!
                    • bet66 Re: To do jutra bet! 03.01.08, 16:02
                      Pa , juz nie mogę się doczekac i trzymam cię za słowo, bo za cóż
                      innego mogłabym cię trzymać...hehe
    • marek_gazeta Re: "pierwszy lepszy" 03.01.08, 14:39
      Mam nadzieję, że byłem pierwszym, że byłem lepszym (ale chyba nie wystarczająco dobrym, he he), ale pierwszym lepszym?! Czy taka inteligentna kobieta, jak moja eks, mogłaby?
    • jp66 czy facetów to też dotyczy? 03.01.08, 14:52
      bo ja szukałem, wybierałem, sprawdzałem, testowałem. wybrałem najlepszą, nie
      pierwszą i jak się teraz okazało nie ostatnią. po latach twierdzę, że trafiłem
      "kulą w płot"
      • bet66 Re: czy facetów to też dotyczy? 03.01.08, 15:10
        facetów to z reguły nie dotyczy, choć w kazdej regule są wyjątki.
        • betozerca Re: czy facetów to też dotyczy? 03.01.08, 15:14
          bet66 napisała:

          > facetów to z reguły nie dotyczy, choć w kazdej regule są wyjątki.

          Np twoj mąż!
          Cha, cha, cha!
          • bet66 Re: czy facetów to też dotyczy? 03.01.08, 15:19
            betozerca napisał:
            > Np twoj mąż!
            > Cha, cha, cha!

            nie mam męża
            hahaa
            • betozerca Re: czy facetów to też dotyczy? 03.01.08, 15:22
              bet66 napisała:

              > nie mam męża
              > hahaa

              W końcu uciekł?
              Dobrze zrobił.
              Cha, cha!
              • bet66 Re: czy facetów to też dotyczy? 03.01.08, 15:25
                betozerca napisał:
                > W końcu uciekł?
                > Dobrze zrobił.



                A od kogo uciekł?
                tez uwazam, ze jak już uciekł to dobrze zrobił.
                heee
      • salemka1 Re: czy facetów to też dotyczy? 03.01.08, 15:56
        facetów to nie dotyczy... bo bet nie lubi tylko kobiet wink chociaż o facetach też
        nie ma najlepszego zdania, ale raczej traktuje ich lekceważąco, a każda kobieta
        to jej rywalka...
    • ewiku Re: "pierwszy lepszy" 03.01.08, 15:02
      "w stół uderzysz a nożyce się odezwą"...
      coś ta kłótnia w tym wątku na to wskazuje, że jednak rozczarowania z pierwszego
      związku w niejednej kobiecie zostały, prawda?

      a tak do rzeczy: ten "pierwszy lepszy" to tylko taki slogan bo tak naprawdę to
      wszyscy wiemy, że na różnych etapach życia (można napisać w różnym wieku ale
      czasem wiek się zmienia a skamieniałe spojrzenie na rzeczywistość pozostaje)
      chcemy się otaczać innymi ludźmi i często się zdarza, że nasz partner/partnerka
      zostaje "z tyłu" (nie muszę chyba tłumaczyć o co mi chodzi) i wtedy mamy problem
      w związku...
      w najgorszej sytuacji się rozstajemy a potem niepotrzebnie sobie wyrzucamy te
      "zmarnowane lata", które wcale nie są zmarnowane bo... tu każdy może dodać swoje
      doświadczenia...

      tak więc, nieprawdą jest określenie "pierwszy lepszy" bo w sumie uwłacza to nam
      samym...


      ----------------------------------------------
      Wiem co mówię...ale nie mówię... co wiem...
      • salemka1 Re: "pierwszy lepszy" 03.01.08, 15:47
        ewiku to nie kłótnia... z bet czy tam naemi jak kto woli, nie ma po co się
        kłócić, albo jest chora psychicznie albo głupia. ja czasem lubię sobie z nia
        popisać, czasem z tego wychodzą fajne rzeczy, poza tym ciekawi mnie zawsze,
        kiedy sie ona pogubi w tych historiach, nikach.. i tu właściwie wielki ukłon dla
        niej, bo ma kobieta talent wink
        • ewiku Re: "pierwszy lepszy" 03.01.08, 18:01
          no cóż, każdy ma jakieś kółko zainteresowań...smile))


          ----------------------------------------------
          Wiem co mówię...ale nie mówię... co wiem...
    • artemisia_gentileschi Betozerca!!!! 03.01.08, 16:45
      kim jestes? Napisz na mejla plis bo mnie skreca z ciekawosci a
      poplakalam sie ze smiechu jak czytalam Twoje postysmile))))
      • natasza.39 Re: Betozerca!!!! 03.01.08, 18:02
        no przecie widamo kto to.
        • artemisia_gentileschi Re: Betozerca!!!! 03.01.08, 18:37
          ja nie wiem, Becia ma duzo "wielbicieli", ze mna wlacznie. Kto?
          • artemisia_gentileschi Re: Betozerca!!!! 03.01.08, 19:03
            Chyba zalapalam, buehehehesmile
    • ewa009 Re: "pierwszy lepszy" 03.01.08, 19:49
      Kochani dlaczego jest tak ,ze wszyscy dajemy sie prowokowac temu komus o nicku
      bet66 ?? Czy zauwazyliscie ,ze jest to osoba ,ktora nigdy o sobie nie napisała,
      zawsze atakuje , wciska kij w mrowisko tylko po to aby rozruszać forumowiczów.
      Dla mnie to ktos kto posiłkuje sie naszymi opowiescciami i z nich czerpie
      wiedze, nie posiada własnych doswiadczen . Bet Pani lub Panie predzej czy
      puzniej to komu wbijasz szpile wróci do Ciebie i nie istotne czy robisz to bo
      lubisz, masz do kogos zal, czy zbierasz materiały np. do pracy. W naturze
      wszystko dazy do równowagi teraz ty komus jutro ktos Tobie . Pozdrawiam.
      • nangaparbat3 Re: "pierwszy lepszy" 03.01.08, 22:38
        Bo czlowiek czasem ma potrzebe poklocic się, w każdym razie czlowiek płci
        zeńskiej, tak jak chłopaki czasem maja potrzebe się pomocować, albo pobić serio.
        To moze lepiej, ze tu w necie? Z kimś, kto tez ma ochotę na małą awanturke i
        ewidentnie do niej zaprasza?
        Ja jestem za.
    • zimnokrwista_bestia lepszy pierwszy niż "pierwszy lepszy" nt. 03.01.08, 22:42
    • nangaparbat3 a ja lubie Bet 03.01.08, 22:47
      bo jest szalona i ma odwagę walczyc ze wszystkimi.
      I w ogóle mnie jej wymysły nie ruszają - jest swego rodzaju doną Kichotką Netu.
    • zonaniezona1 Re: "pierwszy lepszy" 03.01.08, 23:04
      Nie był i nie jest pierwszym lepszym... Był wybrany, przemyślany.. Jak na moje
      23 lata całkiem nieżle. To co zakładałam - przewidziałam. Wydawało mi się, ze
      inteligencja i mądrość idą w parze. Że uda się przezwycieżyć inne zwyczaje w
      domach, inne sposoby spędzania wolnego czasu, inne pomysły na życie.Nie udało
      się ...
      • bet66 Re: "pierwszy lepszy" 04.01.08, 14:08
        zononiezono, skoro było tak dobrze to dlaczego nie wyszło?
        To ja ci odpowiem:
        - bo swoje wyobrazenia brałaś za rzeczywistość
        - bo zaplanowałaś sobie, ze ty go zmienisz
        - bo wmawiałaś sobie, ze jakoś to będzie
        Czyli:
        - wybór był przemyślany, tylko materia nie dała się
        obrobić/przerobic na twoj zaplanowany kształt.
        • zonaniezona1 Re: "pierwszy lepszy" 04.01.08, 14:38
          Ty nie musisz mi odpowiadać - życie jest bardziej złożone niż parę wierszy w
          których podsumowujesz życie innych.
          Możesz mieć skłonności do konfabulacji, niewapliwie naczytałaś się literatury
          psychologiczno-popularnonaukowej .

          Ale Bogiem nie jesteś, żeby wiedzieć wszystko. Mylę się ?
          • bet66 Re: "pierwszy lepszy" 04.01.08, 14:45
            co trafiłam i mam wiele racji, a tobie głupio jest się do tego
            przyznać, bo taki "przemyślany wybór" okazał się porażką.
            • salemka1 Re: "pierwszy lepszy" 04.01.08, 16:09
              ciekawi mnie, kto dał Ci prawo, bet, do podsumowywania czyjegoś życia...
              zupełnie jakbyś znała dokładnie sytuacje i wszystkie tu małżeństwa, obserwowała
              je "na żywo" i mogła teraz w ten sposób się wypowiadać. Może podsumuj swoje życie?
            • zonaniezona1 Re: "pierwszy lepszy" 04.01.08, 16:53
              Jak kulą w płot smile))

              Pycha jest jednym z grzechów głównych - istoto nieomylnasmile)) !

              Jak czytam Twoje posty to generuje mi się Twój wewnętrzny obraz - glaretowana
              przelwająca się , brudnoróżowa masasmile)) ... , nawet jeśli powłoka jest zjadliwa
              ( tego nie wiem ) - wnętrzem można się podtruć .... błe



              '
        • zielona_ropucha Re: "pierwszy lepszy" 04.01.08, 17:59
          Niestety,szkoda,że masz rację,oczywiście piszę o sobie...najwiekszy
          błąd jaki popełniłam to chęć zmiany człowieka,z którym byłam...
          nie,nie..nie był taki od poczatku...gdzieś po roku zaczeło wyłazić z
          niego drugie ja(hihi schizofrenik?)albo to moje różowe okulary
          spadły...a zostało tylko uczuciesmile
          Co do tego stwierdzenia..pierwszy lepszy...nie był pierwszy..nie był
          lepszy,zakochałam się i tyle.
    • panda_zielona Re: "pierwszy lepszy" 04.01.08, 18:45
      bet66 napisała:

      > to typowy syndrom wielu kobiet.
      > Najpierw spotyka się pierwszego lepszego, z którym koniecznie
      trzeba
      > zaliczyć pierwszy seks, a potem wyjść za mąż, bo juz kolezanki
      > chodzą zaobraczkowane i zaciężne.
      > Potem ten pierwszy lepszy okazuje się ostatnim draniem, z którym
      > dalej nie da się zyc, choć uprzednio narobiło się dzieci w ramach
      > tzw. cementowania zwiazku.
      > Po rozwodzie marzy się o tym prawdziwym , a wiąze się z pierwszym
      > lepszym, który się zainteresował ,a okazał się zajęty.


      Ciebie jak mniemam,to co napisałaś nie dotyczy.Ty masz wspaniałego
      męża,partnera,który nigdy Cię nie zdradził,nie ubliżył,nie
      uderzył,zawsze całuje Cię na dzień dobry i na do widzenia.Przynosi
      kwiaty,wyrzuca śmieci,osiemnaście razy dziennie mówi,że kocha.I tym
      podobne słodkości,tylko pozazdrościć.
      • artemisia_gentileschi Re: "pierwszy lepszy" 04.01.08, 19:09
        Do tego gotuje, sprzata, zmywa gary, zajmuje sie malymi beciatkami i
        zarabia na swoja boginie, dzieki czemu Becia ma czas by trollowac
        pod kilkoma nickami na forumsmile
        • i33 Re: "pierwszy lepszy" 04.01.08, 20:03
          ja nie rozumiem o jaki syndrom tu chodzi--bo on nie ujawnił sie mi
          czego---powtórki z rozrywki czy naiwności, czy tez zbyt ogromnej
          potrzeby posiadania męża-faceta...
          nie rozumiem
          syt. opisana na pewno zdarzyła sie wiele qazy-syndrom zwykle określa
          sie słowem lub w kilku słowach-i kojarzy mi sie z
          charakterystycznymi cechami-objawami--a tu nie kapuje!

          emocjonalnie można to odebrać jako powiedzenie--"jesteście głupie"--
          nie dziwuie sie że sa takie reakcje!
          • sylwiamich Re: "pierwszy lepszy" 04.01.08, 22:18
            i33 napisała:
            > emocjonalnie można to odebrać jako powiedzenie--"jesteście głupie"-
            -
            > nie dziwuie sie że sa takie reakcje

            E tam...w doborowym towazrystwie to mogę być nawet nazwana głupiawink))
            • i33 Re: "pierwszy lepszy" 05.01.08, 10:37
              ja też --ale w doborowym--tzn takim gdzie wszyscy umieją podejść do
              siebie na luzie..nie bufońskim!
              pozdrawiam
      • bet66 Re: "pierwszy lepszy" 05.01.08, 12:21
        Brawo, tak jest w 90%, panda.
    • aron95 bet może mieć dużo racji 05.01.08, 10:51
      Wczoraj usłyszałem zdanie 21-latki -Jeśli facet do roku chodzenia nie oświadczy
      sie, to zrywa i szuka następnego .
      Aż mnie zadziwiło takie parcie - aby tylko męża mieć .
      • i33 Re: bet może mieć dużo racji 05.01.08, 11:33
        to chyba jednostkowe--bo takie czasy że dziewczyny sie oświadczają i
        proponują seks--jako pierwsze

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka