Dodaj do ulubionych

niech mnie ktoś przytuli....

22.02.08, 11:08
Witajcie....
Pisałam tu kiedyś trochę, ale to już dość dawno byłosmile
Muszę sie pożalić, bo czuje taka okropną pustkę...najgorzej wieczorem, choc
teraz też nielepiej... czy to normalne ,ze myślę w takich chwilach o eks??
Choc wiele krzywdy mi zrobił....ale zanim zrobił...było tak cudowniesad( mam
wrazenie ,ze nikog juz tak nie będę potrafiła kochać jak jegosad


Plisss... niech ktoś mnie przytulisad
Obserwuj wątek
    • sagaretia Re: niech mnie ktoś przytuli.... 22.02.08, 11:19
      Jestem tu od niedawna.
      Jak dawno temu się rozwiodłaś ? Ja jestem po rozwodzie od 2
      miesięcy...razem nie jesteśmy od 1,5 roku....choć jakie to razem
      było ,bo od 2004 roku jeździł za granicę i przyjeżdzał co 3 miesiace
      na kilka dni....ale za to jakie to były dnismile
      Brakuje mi bardzo tych dni.Teraz nie mam juz na co czekać,za kim
      tesknić...A tęsknota i pustka ciagle we mnie jest rzywa i w dodatku
      na moje nieszczęście mózg wybiurczo pamięta tylko dobre rzeczy...
      Ja też boję się ,że juz nikogo tak nie pokocham,.....że nie pozwolę
      się juz nikomu pokochać....ze strachusad
      A przytulam Cię obiema łapkami smile
      • m.nikla Re: niech mnie ktoś przytuli.... 22.02.08, 11:24
        dzięki...
        ja nie jestem typowo rozwiedziona tylko "rozestana" wink był to wolny związek...
        Wyprowadziłam sie od niego ponad pół roku temu...
        Mamy razem dziecko...czasem jak się widzimy...mam ochote go jakos
        dotknąc...przytulic się...ale to chore uncertain
        • phokara Re: niech mnie ktoś przytuli.... 22.02.08, 11:27
          >...czasem jak się widzimy...mam ochote go jakos
          > dotknąc...przytulic się...ale to chore uncertain

          Nie. To jest po prostu tęsknota...
          Ale to mija. smile

          • sadaga Re: niech mnie ktoś przytuli.... 22.02.08, 11:38
            przytulam. mocno.
            a z tą wiarą....niestety zdrada zostawia piętno. trudno jest się
            otworzyć ,zaufać...też nie wierzę ze kiedykoliwek jeszcze...zresztą
            gotowa na pewno nie jestem i dłuuuugo nie będę pewnie. teraz czas
            zająć się sobą.
            tęsknisz za bliskością...to zrozumiałe. też mi tego brakuje, tak
            zwyczajnie i po ludzku (ale nie od m, jego nie mogłabym dotknąć, z
            nim aktualnie tylko pustka mi się kojarzy).
            pozdrawiam cieplutko )))
          • em120777 Re: niech mnie ktoś przytuli.... 22.02.08, 11:48
            phokara napisała:

            > >...czasem jak się widzimy...mam ochote go jakos
            > > dotknąc...przytulic się...ale to chore uncertain
            >
            > Nie. To jest po prostu tęsknota...
            > Ale to mija. smile

            Ja liczę, że mija chociaż po ponad roku - czasem mam ochotę
            powiedzieć nie wygłupiaj się, wracaj, chodź przytul się ... ale
            szybko odganiam takie myśli - bo wiem, że już nic nie zmienię ... i
            staram się go nie dotykać - smutne to sad
            Przytulam Cię bardzo mocno. Podobno czas leczy ... chyba odrobinkę
            zaczynam to widzieć. wink
            Pozdrawiam eM
            • phokara Re: niech mnie ktoś przytuli.... 22.02.08, 11:57
              Perfidią tego upiornego czasu jest to, że nijak nie da się do
              przewinąć do przodu. No niestety... Natomiast jego
              blogosławieństwem, że naprawdę działa. We własnym, ślamazarnym
              tempie - ale jednak. I jeszcze mozna coś w tym czasie zrobić - bo
              poza paralizującą tęsknotą zawsze znajdzie sie jakas luka, jakaś
              chwila na zegarku, która można poświęcić sobie. Tak myślę.
              I jeszcze myśle, ze nie powinno się żałowac tej naszej tęsknoty, ze
              trzeba się 'wytęsknić' do dna, po swojemu. Tęsknota nie jest niczym
              złym, nie trzeba się jej wstydzić. To w koncu cena, jaką się płaci
              za miłość. Warto.
              • sadaga do phokara 22.02.08, 12:46
                I jeszcze myśle, ze nie powinno się żałowac tej naszej tęsknoty, ze
                > trzeba się 'wytęsknić' do dna, po swojemu. Tęsknota nie jest
                niczym
                > złym, nie trzeba się jej wstydzić. To w koncu cena, jaką się płaci
                > za miłość. Warto.

                piękne
    • plujeczka Re: niech mnie ktoś przytuli.... 22.02.08, 13:03
      nie znam takiego stanu tęskonty za byłym mężem stad tez nie jestem
      wiarygodna w tym temacie ale jeżeli czujesz się samotna , opuszczona
      i " załapałas" dół to chciałabym abyś wiedziała ,że taki stan na
      szczęście nie trwa wieki a cała ludzkość czy chce czy nie chce idzie
      do przodu i Ty również ........pozdrawiam Cie bardzo ale to bardzo
      serdecznie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka