02.03.08, 19:05
Jestem po dwóch rozwodach.Pierwszy bo moj małżonek poznał inną
kobietę drugi bo przemoc w rodzinie odsiaduje wyrok.Mam piątkę
dzieci sama musze sobie radzić.Starsze dzieci nie zabardzo mi pomóc
myślą tylko o sobie i swoich przyjemnościach.Mam nieraz wszystkiego
dosyć.Zastanawiam sie co ja takiego zrobiłam że niemogę ułożyć sobie
życia i byc poprostu kochaną?Czy jeszcze kiedyś będę szczęsliwa?Może
ktoś odpowie mi na to pytanie.Beatka
Obserwuj wątek
    • nangaparbat3 Re: Rozwódka 02.03.08, 19:27
      Beatko droga,
      przede wszystkim chciałabym spytać, czy aby nie wpisałaś się pod swoim
      prawdziwym nazwiskiem - jeśli tak, warto poprosić Naszą Drogą Adminkę Anję, aby
      temu zaradziła jak najprędzej - nie jest dobrze odslaniać sie na forach
      nieanonimowo.
      Pytasz, co takiego zrobiłaś, ze nie jestes po prostu kochaną? Nie wiem, pewnie
      świadomie, a zwlaszcza celowo, nie zrobiłaś niczego takiego. Może zrobili coś
      Twoi rodzice, może tak dawno, że nie możesz tego pamietać, bo byłaś za mała - i
      oni z pewnością takze nie robili tego świadomie ani celowo.
      Moze jesdnak jest po prostu tak, ze rzadko jestesmy po prostu kochani, nawet nie
      dlatego, że robimy cos nie tak, ale dlatego, ze w rzeczywistosci niewielu ludzi
      jest zdolnych do miłości, kazdy chce byc kochany, a kochać - ponosząc pełne
      ryzyko odrzucenia, rozczarowania, cierpienia - mało kto (choc oczywiscie kazdy
      jest przeświadczony o swoich wybitnych zdolnosciach w tej materii). I znowu nie
      ma niczyjej w tym winy, w każdym razie swiadomej, na pewno nie.
      Pytasz, czy mozesz jeszcze kiedys być szczęśliwa? Pewnie, ze mozesz - ale
      zauważ, ze szczęściem nie jest tylko i wyłącznie "ułożenie sobie zycia z
      mężczyzną". Dróg ku szczęściu jest wiele, a ta ostatnia nalezy do najbardziej
      ryzykownychwink
      • beatabaczmanska Re: Rozwódka 03.03.08, 07:53
        Ja chcę być kochana i nieważne czy przez męszczyznę czy przez swoje
        dzieci.Ale po prostu być kochaną a nie wykorzystywaną nawet przez
        niby dorosłą córkę(19 lat).Ona ma już swoje życie a pomimo to jak
        coś odemnie chce to poitrafi być bardzo milutka a jak już dostanie
        to to jest orogancka i zła.Wiem że jest w tym dużo majej winy tak ją
        wychowałam,a może tak pozwoliłam ją wychować?Ja bym chciała żeby te
        starsze dzieci zrozumiały że ja też jestem kobietą i mam prawo do
        własnego życia,żeby od czasu do czasu zostali z maluchami a ja pójdę
        do koleżanki czy do kina.Że niejestem na każde kiwnięcie mojch
        dzieciaków.Czy to naprawdę tak dużo?Nie to niejest moje prawdziwe
        nazwisko.To jedno z wielu które miałam.(trzy)już go nie
        używam.Pozdrawiam Beatka
        • sylwiamich Re: Rozwódka 03.03.08, 08:00
          To są smutne ocknięcia.Budzisz się pewnego dnia i masz wrażenie że
          nikomu nie jesteś pootrzebna.A czemu?
          Jak ktoś nigdy nie był głodny, to nie zna prawdziwego smaku suchego
          chleba.
          Niech osoby wokół Ciebie zapragną Ciebie.
          A teraz spojrzenie z drugiej strony.Jak przyjeżdżą mój mąż to
          dzieciaki bardzo go obściskują, wycałowują.Bo on bywa.Gdy ja
          przychodzę z pracy, ot "buzi i cześć mama".Bo ja jestem opoka, ja
          nie zniknę, będę zawsze.Ale czy mnie mniej kochają?Nie sądzę.
          Tyle że twój problem jest inny.Ty już nie masz siły.I potrzebujesz
          pomocy.Nie miłości.
          • nangaparbat3 Re: Rozwódka 03.03.08, 15:37
            Powiem bardziej wprost: trzeba do psychologa, po prostu ktoś musi sie Tobą
            zająć, jestes za bardzo obciażona i wysiadłaś.
            • beatabaczmanska Re: Rozwódka 04.03.08, 17:36
              nangaparbat3 napisała:

              > Powiem bardziej wprost: trzeba do psychologa, po prostu ktoś musi
              sie Tobą
              > zająć, jestes za bardzo obciażona i wysiadłaś.
              Chodziłam mialam bardzo blisko niestety po nowym roku zostałam bez
              psychologa bo poradnia do której chodziłam działa na zasadzie
              Karanu.Więc nie mogą teraz przyjmować wszystkich tylko osoby z
              uzależnieniem od narkotyków i ich rodziny.Ja się nie łapię!!!Nasza
              POLSKA!!!
              • nangaparbat3 Re: Rozwódka 04.03.08, 17:41
                Ale jeśli korzystałaś z ich pomocy, powinni Ci doradzić, gdzie się udać. Skoro
                masz dzieci i z nimi problemy, to są ośrodki socjoterapii, profilaktyki
                społecznej etc., które udzielaja pomocy rodzicom. Podobnie jak poradnie
                ped.-psych. No i przede wszystkim w każdej poradni zdrowia psychicznego jest
                psycholog, trzeba tylko wybadać, kto jest w Twoim mieście dobry.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka