Dodaj do ulubionych

Moze ktoś wie?? na temat PITu 0

09.04.08, 09:41
mam pytanie...jesli :
-dziecko ma moj adres zameldowania (a było tak zawsze nawet jak byłam z ojcem
dziecka nie mielismy jednego adresu)
-ja mam wyrok alimentacyjny , ale nie mam orzeczenia zadnego gdzie dziecko
przebywa ( choc faktycznie mieszka rzeczywiscie ze mną)
- mnie sie nie opłaca brac ulgi , bo za mało dostane, ojciec dostanie całość

Czy mzoze w takiej sytuacji ojciec złozyc ten pit 0???
Obserwuj wątek
    • manderla Re: Moze ktoś wie?? na temat PITu 0 09.04.08, 10:17
      Jakm dziecko jest zameldowane i faktycznie mieszka z Tobą, to ulge
      odliczyc mozesz tylko Ty.
      Mozecie zaryzykowac inaczej, ale wtedy mozna sie liczyc z tym, ze
      bedzie kontrola skarbowa.
      Tez mam taką sytuację, ale w zeszłym roku podatkowym moj mlody
      mieszkal jeszcze z ojcem i tam tez byl zameldowany. Wiec odliczy on,
      i jest to dla wszystkich bardzo korzystne (bo powiedzial ze da mi
      polowe tej kasy wink
      • m.nikla Re: Moze ktoś wie?? na temat PITu 0 09.04.08, 10:27
        My nie mieszamy tam gdzie jsteśmy zameldowan(ja z synkiem)Tego adresu w ogole
        nie bede podawac gdzie mieszkam ... A jesli kontrola to jaka- bo dziecko spedza
        czas u ojca i u mnie praktycznie po połowie....tylko ,ze jest ten wyrok
        alimentacyjny...i nie wiem co robićsad Przeciez pieniadze itrak beda dla Dziecka...
        • woda-niegazowana Re: Moze ktoś wie?? na temat PITu 0 09.04.08, 14:17
          Jeżeli dziecko faktycznie spędza połowę czasu z ojcem to w świetle prawa możesz. Nie wiem tylko jakie są wymogi, żeby to udowodnić, być może wystarczy tylko wasze wspólne oświadczenie. Na pewno muszą to jakoś kontrolować, bo przecież nie wszyscy małżonkowie razem się rozliczają (ja z moim exem nawet w trakcie małżeństwa byliśmy w innych urzędach skarbowych).
          • m.nikla Re: Moze ktoś wie?? na temat PITu 0 09.04.08, 14:33
            My tez jestesmy i bylismy zawsze w innych
    • manderla Re: Moze ktoś wie?? na temat PITu 0 09.04.08, 14:37
      Może być troche kwas, jezeli ex nigdy sie z dzieckiem nie rozliczal,
      a tu nagle chce miec kase z powodu dziecka. Bym sie troche obawiala
      ewentualnej kontroli. Ale to zalezy od nadgorliwosci US, i czy Twoj
      ex ma wszystkie dochody ewidencjonowane wzgledem obowiazku
      podatkowego.
      Moze zeby uprzedzic pewne ruchy US w ramach zabezpieczen złózcie
      wspolne oswiadczenie (ze dziecko mieszka z ojcem itp).
      Na wlasne ryzyko.
      • nicol.lublin Re: Moze ktoś wie?? na temat PITu 0 09.04.08, 19:15
        a jak mógłby się rozliczać z dzieckiem kiedykolwiek jak ta ulga jest
        po raz pierwszy. moim zdaniem nie ma to żadnego znaczenia. równie
        dobrze możecie odliczyć tą ulgę po połowie jeśli chcecie.
        tylko nie wiem czy ty rozliczasz się jako samotnie wychowująca
        dziecko??? bo to już może być jakiś rozdźwięk.
        • manderla Re: Moze ktoś wie?? na temat PITu 0 09.04.08, 19:25
          nicol.lublin napisała:

          > a jak mógłby się rozliczać z dzieckiem kiedykolwiek jak ta ulga
          jest
          > po raz pierwszy. moim zdaniem nie ma to żadnego znaczenia. równie
          > dobrze możecie odliczyć tą ulgę po połowie jeśli chcecie.
          > tylko nie wiem czy ty rozliczasz się jako samotnie wychowująca
          > dziecko??? bo to już może być jakiś rozdźwięk.

          Rozliczalam sie przez pare lat jako samotnie wychowująca mieszkajac
          pod jednym dachem z ex. Ale glupia bylam i taka tez sytuacja byla.
          Bo w zasadzie najlepiej jest jak gosc zarabia trzy razy wiecej ode
          mnie, to normalne jest zeby taki facet sie rozliczal jako samotny i
          do tego odliczal ulge.
          Wiesz, jam mam po prostu uraz i strach wrodzony do wszelkiego
          rodzaju urzedow, i moge byc nieobiektywna. ale wydaje sie, z tego co
          opisalas, ze podkładka wyjasniajaca z uzasadnieniem (pal licho,
          mniej lub bardziej prawdziwym), by wam pomoglo.
          Mowie o pewnym "strachu" dlatego ze jak kupilam mieszkanie to US
          nawet z tego powodu wyslal mi wezwanie by im to wyjasnic. Ja nie
          chce z tymi wybitnie inteligentnymi ludzmi wink miec do czynienia. Bo
          samo słowo "urzad" wywołuje u mnie drgawki.

          ps. dowodu nie moge wymienic w zwiazku ze zmiana miejsca
          zameldowania od ponad pol roku.
          Ot, takie skrzywienie wink
          • nicol.lublin Re: Moze ktoś wie?? na temat PITu 0 09.04.08, 19:32
            chodzi mi tylko o to, że chyba jest jakiś rozdźwięk w tym, że ty
            rozliczasz się jako samotnie wychowująca, a mąż korzysta z ulgi. ja
            chyba bym kogoś zapytała. tzn np. telefonicznie w US.
            chociaż myślę, że skoro to są różne urzędy skarbowe, to chyba nikt
            tego nie wyniucha. no chyba, że ktoś cię podkabluje? moim zdaniem
            możesz zaryzykować.
            • nicol.lublin Re: Moze ktoś wie?? na temat PITu 0 09.04.08, 19:35
              na marginesie sytuacji prawnej. czy mąż odda ci całość ulgi??? bo
              może korzystniej będzie jak ty odliczysz połowę (wystarczy ci
              podatku?) i mąż połowę. to nie będziecie musieli się potem rozliczać
              między sobą.
              • manderla Re: Moze ktoś wie?? na temat PITu 0 09.04.08, 19:39
                nicol.lublin napisała:

                > na marginesie sytuacji prawnej. czy mąż odda ci całość ulgi??? bo
                > może korzystniej będzie jak ty odliczysz połowę (wystarczy ci
                > podatku?) i mąż połowę. to nie będziecie musieli się potem
                rozliczać
                > między sobą.


                Ja ze swoim eksiem jak na razie sie dogaduje. Co obiecywal, jesli
                chodzi o majatek i sprawy finansowe, to dotrzymywal. Powiedzial ze
                odda kase za zwrot, bo ta ulga uchroni go m. in. od doplacania
                podatku do US, jak to robi zazwyczaj co roku. W zwiazku z tym jest
                to na reke i jemu i mi, by to on roxliczal sie jako samotny plus
                odliczal ulge.
                Jak sie okaze ze slowo zlamal, to....źle mu będzie, no co moge
                powiedziec. wink
                • tricolour Cała baba! 09.04.08, 19:43
                  Facet obiecał i słowa dotrzymuje, a Ty już sie odgrażasz, że będzie źle jak
                  słowa nie dotrzyma.

                  Co można zrobić więcej poza daniem słowa i dotrzymaniem ?
                  • manderla Babą jestem, nie chłopem! Toś mnie uświadomił! 09.04.08, 19:51
                    tricolour napisał:

                    > Facet obiecał i słowa dotrzymuje, a Ty już sie odgrażasz, że
                    będzie źle jak
                    > słowa nie dotrzyma.
                    >
                    > Co można zrobić więcej poza daniem słowa i dotrzymaniem ?

                    Nie no przeciez, sie nie odgrazam, a poza tym nie znasz naszych
                    realcji. Powiedzialam, ze jak nie dotrzyma, to!... Bo widzisz ze moj
                    piekny eks, dopiero sie z czasem nauczył, ze raz dane słowo powinno
                    oznaczać dokladnie to, co ono znaczy. Ale mi to troche zajęło, by go
                    tego nauczyć.
                    choc tez poniosłam porazke, jesli chodzi o slowo dotyczace godziny.
                    Bo jego np 15, to na polskim zegarze zazwyczaj 21, a w najlepszym
                    przypadku 19. Ale to juz jestem w stanie tolerowac.
                    Czas robi swoje wink

                    ----------------------------
                    It's better to burn out than fade away.
                    • tricolour Tu się zgadzam... 09.04.08, 19:54
                      ... i uważam, że należy ścigać gości, co nie znają sie na zegarku. I innej maści
                      krętaczy, co wprowadzają tandetę w życie...
                      • manderla Re: Tu się zgadzam... 09.04.08, 19:57
                        tricolour napisał:

                        > ... i uważam, że należy ścigać gości, co nie znają sie na zegarku.
                        I innej maśc
                        > i
                        > krętaczy, co wprowadzają tandetę w życie...

                        Kurka,nigdy nie mial zegarka, ale jak mu kupilam kiedys na urodziny
                        super zegarek, to go zgubil. Zakladam ze specjalnie wink
                        Więc w tym zakresie sobie odpuscilam juz dawno, szkoda bylo zdrowia.
                • salemka1 Re: Moze ktoś wie?? na temat PITu 0 09.04.08, 19:54
                  manderla napisała:


                  W zwiazku z tym jest
                  > to na reke i jemu i mi, by to on roxliczal sie jako samotny plus
                  > odliczal ulge.
                  > Jak sie okaze ze slowo zlamal, to....źle mu będzie, no co moge
                  > powiedziec. wink
                  >
                  >
                  zaraz, ale ulga na dziecko, to jest zupełnie inna sprawa niż rozliczenie się
                  jako samotnie wychowujący dziecko. Żeby facet mógł sie rozliczać jako samotny
                  ojciec musi mieć sadownie przyznane dziecko. Inaczej trochę niż w kwestii ulgi
                  na wychowanie dziecka....
                  • manderla Re: Moze ktoś wie?? na temat PITu 0 09.04.08, 19:58
                    salemka1 napisała:

                    > manderla napisała:
                    >
                    >
                    > W zwiazku z tym jest
                    > > to na reke i jemu i mi, by to on roxliczal sie jako samotny plus
                    > > odliczal ulge.
                    > > Jak sie okaze ze slowo zlamal, to....źle mu będzie, no co moge
                    > > powiedziec. wink
                    > >
                    > >
                    > zaraz, ale ulga na dziecko, to jest zupełnie inna sprawa niż
                    rozliczenie się
                    > jako samotnie wychowujący dziecko. Żeby facet mógł sie rozliczać
                    jako samotny
                    > ojciec musi mieć sadownie przyznane dziecko. Inaczej trochę niż w
                    kwestii ulgi
                    > na wychowanie dziecka....

                    No to w naszym przypadku nie musiał,odliczal.
                    Dlatego nie lubie urzędów wink
                    • salemka1 Re: Moze ktoś wie?? na temat PITu 0 09.04.08, 20:03
                      manderla napisała:

                      > No to w naszym przypadku nie musiał,odliczal.
                      > Dlatego nie lubie urzędów wink
                      >
                      Ale co odliczał? Poza tym, to że odliczał, to jeszcze nie znaczy, że dobrze
                      robił. Przy przyjmowaniu zeznań nikt tego nie weryfikuje, gorzej jak potem
                      złapią za tyłek. I tu urząd nie ma nic do rzeczy, bo urzędnik może być tak
                      przemiły jak ja ;P a podateczek będzie musiał przypierniczyć jakby co....
                      • manderla Re: Moze ktoś wie?? na temat PITu 0 09.04.08, 20:05
                        salemka1 napisała:

                        > manderla napisała:
                        >
                        > > No to w naszym przypadku nie musiał,odliczal.
                        > > Dlatego nie lubie urzędów wink
                        > >
                        > Ale co odliczał? Poza tym, to że odliczał, to jeszcze nie znaczy,
                        że dobrze
                        > robił. Przy przyjmowaniu zeznań nikt tego nie weryfikuje, gorzej
                        jak potem
                        > złapią za tyłek. I tu urząd nie ma nic do rzeczy, bo urzędnik może
                        być tak
                        > przemiły jak ja ;P a podateczek będzie musiał przypierniczyć jakby
                        co....



                        Wiem, salemko, wiem. rozliczał sie na pol z dzieckiem. a teraz
                        dodatkowo bedzie odliczal tę wybitna ulgę. jak to sie mowi, jak
                        daja , to trza brać, nie?!
                        Ale juz skonczmy ten temat.
            • salemka1 Re: Moze ktoś wie?? na temat PITu 0 09.04.08, 19:50
              nicol.lublin napisała:

              > chodzi mi tylko o to, że chyba jest jakiś rozdźwięk w tym, że ty
              > rozliczasz się jako samotnie wychowująca, a mąż korzysta z ulgi. ja
              > chyba bym kogoś zapytała. tzn np. telefonicznie w US.
              > chociaż myślę, że skoro to są różne urzędy skarbowe, to chyba nikt
              > tego nie wyniucha. no chyba, że ktoś cię podkabluje? moim zdaniem
              > możesz zaryzykować.

              a gdzie było napisane, że rozlicza sie jako samotna matka???
    • tricolour A może zbilansować? 09.04.08, 19:17
      Skoro mąż zajmuje się dzieckiem w równym stopniu, co Ty, to może ulgę
      potraktować po połowie? Może też alimenty traktować po połowie?

      No tak by wychodziło z rozumowania...
    • salemka1 Re: Moze ktoś wie?? na temat PITu 0 09.04.08, 19:32
      Ulga 1.145,08 jest ulgą na wychowanie dziecka. Wiadomo, jeśli rodzice mieszkaja
      razem, nie ma problemu. Natomiast urząd skarbowy nie jest sądem rodzinnym. Jeśli
      rodzice między sobą uzgodnią, że ulgę odlicza ojciec, bo wychowywał (adres
      zameldowania nie ma tu najmniejszego znaczenia, bo może być zameldowany gdzie
      indziej a gdzie indziej mieszkać, dla us ważny jest adres zamieszkania) to może
      ją odliczyc. Wazne jest, żeby nie była odliczona podwójnie. Nawet jeżeli byłaby
      odliczona podwójnie, to us nie bedzie rozstrzygał, bo jak pisałam wyżej, to nie
      sad rodzinny. Można odliczyć po połowie, można proporcjonalnie do miesięcy
      spędzanych u matki i u ojca. Może odliczyć ojciec. A jesli us wezwie, to po
      prostu należy iść wtedy i oświadczyć, że ulgę odliczył ojciec a nie matka i
      tyle. nikt nie pójdzie z us sprawdzać, czy dziecko mieszkało tam faktycznie, czy
      nie.
      • manderla No widzisz jak salemka ładnie wytlumaczyła :) 09.04.08, 19:35
        salemka1 napisała:

        jw
        • salemka1 Re: No widzisz jak salemka ładnie wytlumaczyła :) 09.04.08, 19:38
          wink bo salemka generalnie ładnie łumaczy wink taka praca.... ;P
          • manderla Re: No widzisz jak salemka ładnie wytlumaczyła :) 09.04.08, 19:40
            salemka1 napisała:

            > wink bo salemka generalnie ładnie łumaczy wink taka praca.... ;P



            To fajnie, ze na takim forum mozna liczyc na pomoc praktyczną smile

            pozdrawiam
            m
            • salemka1 Re: No widzisz jak salemka ładnie wytlumaczyła :) 09.04.08, 19:47
              manderla napisała:

              > To fajnie, ze na takim forum mozna liczyc na pomoc praktyczną smile
              >
              > pozdrawiam
              > m

              a można, można, oczywiscie, przepisy podatkowe są tak durne w naszym piknym
              kraju, że jak tylko mogę i wiem, to tłumaczę wink
              Pozdrawiam.
              • manderla Re: No widzisz jak salemka ładnie wytlumaczyła :) 09.04.08, 20:01
                salemka1 napisała:

                > manderla napisała:
                >
                > > To fajnie, ze na takim forum mozna liczyc na pomoc praktyczną smile
                > >
                > > pozdrawiam
                > > m
                >
                > a można, można, oczywiscie, przepisy podatkowe są tak durne w
                naszym piknym
                > kraju, że jak tylko mogę i wiem, to tłumaczę wink
                > Pozdrawiam.

                dzieki salemko smile
                zapodasz kontakt?: na gg 2627296
                • m.nikla Re: No widzisz jak salemka ładnie wytlumaczyła :) 10.04.08, 08:05
                  Ja sie profilaktycznie rozliczyłam "indywudualnie" a nie samotnie. Mnie podatku
                  nie wystarczy zeby dostac nawet połowe tej ulgi. On dostanie całość i połowe mi
                  odda...tak to obmyśliłam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka