leon1968
04.05.08, 02:08
czyje jest to forum: ofiar czy ich oprawców ? wydawałoby się że zranionych, ale kto jest zraniony:
1. żona zabierająca dziecko i pewny jak w banku wyrok w sądzie z alimentami gratis bo w sądzie sędziują same stare rozwódy, czy mąż który został sam jak palec, bo trochę za mało zarabiał jak na jej potrzeby przystało ?
2. "zraniona" kobieta która odeszła do innego, bo maż harował na jej zachcianki, czy mąż który wraca do pustego już domu ?
Czy pomagamy tutaj ofiarom czy ich oprawcom, czy czasem sami nie podcinamy gałęzi na której siedzimy, bo przecież po drugiej stronie może siedzieć ten KTOŚ, kto odebrał nam nadzieję.
"pomóżcie, co mam zrobić kiedy nie mogę dostać rozwodu, już tyle czasu się staram, uff w końcu po rozwodzie, mój ex w końcu dostał w dupę, ale ulga" Nie cieszmy się i nie gratulujmy, bo nasz adresat/ka/ może być tym kimś, kto rozbił nasze zycie....