Dodaj do ulubionych

zastanawiam się nad jednym

04.05.08, 02:08
czyje jest to forum: ofiar czy ich oprawców ? wydawałoby się że zranionych, ale kto jest zraniony:
1. żona zabierająca dziecko i pewny jak w banku wyrok w sądzie z alimentami gratis bo w sądzie sędziują same stare rozwódy, czy mąż który został sam jak palec, bo trochę za mało zarabiał jak na jej potrzeby przystało ?
2. "zraniona" kobieta która odeszła do innego, bo maż harował na jej zachcianki, czy mąż który wraca do pustego już domu ?

Czy pomagamy tutaj ofiarom czy ich oprawcom, czy czasem sami nie podcinamy gałęzi na której siedzimy, bo przecież po drugiej stronie może siedzieć ten KTOŚ, kto odebrał nam nadzieję.
"pomóżcie, co mam zrobić kiedy nie mogę dostać rozwodu, już tyle czasu się staram, uff w końcu po rozwodzie, mój ex w końcu dostał w dupę, ale ulga" Nie cieszmy się i nie gratulujmy, bo nasz adresat/ka/ może być tym kimś, kto rozbił nasze zycie....
Obserwuj wątek
    • nadin100 Re: zastanawiam się nad jednym 04.05.08, 02:16
      no bo jak się wrzuci wszystko do jednego worka to takie wnioski się
      wyciąga.Jasne ,jak zarabiał za mało ,to niech teraz płaci, i do tego niech
      płacze ,chyba z radości ,że nie musi już wstawać do dziecka ,słuchać pretensji o
      to ,że zupa była za słona,ktorą z taką troską gotował .Niech poluje na chodzący
      ideał .Ja tam nie wiem ,czy w sądzie siedzą same rozwody ,za to w okół "jak nie
      nerwus to histeryk"
      • leon1968 Rozwód...i co dalej ? 04.05.08, 02:35
        to dobre pytanie nad którym warto się zastanowić "przed" a nie "po".

        To pytanie powinno być wydrukowane na wezwaniu do sądu, na wejściu do sądu, na
        posadzce sali sądowej i na todze sędziego...
        Tutaj, tzn. na forum, pozostaje nam tylko żywić się padliną....z nas samych.
        ktoś tu pisze: lepszy rozwód niż złe małżeństwo. Nieprawda, ponieważ oba wyjścia
        są złe, bez względu na to czy mąż spał z kochanką raz czy 100 razy.
        Ale cóż, jutro znowu będziemy odpowiadać na pytania: ile trwa rozwód, ile
        dostanę alimentów itd., znowu też udzieli się kilkaset ślubów dla potencjalnych
        klientów piątego czy siódmego Wydziału Cywilnego SR w Warszawie czy Poznaniu.
        Dobranoc
        • sbelatka Re: Rozwód...i co dalej ? 04.05.08, 09:07
          cos czuę, ze nocą majową mrok spowijał duszę Twą... Mozliwe, ze sam
          masz sie za ofiarę... możliwe, ze częśc z nas ma sie tu za ofiary
          też... Ale wiesz co? im szybciej sie z "bycia" ofiarą otrząśniesz
          tym lepiej.
          Mozliwe też, ze pobyt tutaj Ci pomoże. A może i nie - szczególnie
          jesli się uprzesz żeby zasklepic sie w swoim świecie,,pełnym ofiar i
          oprawców...

          No ale żeby zaraz padliną sie żywić.. czy czymś takim... I to przy
          śniadaniu... MUsze nad sobą popracować. Bo się tego po sobie nie
          spodziewałam...
          • alexolo HMMM 04.05.08, 16:11
            wygrałam sprawe.. pod każdym względem... z exem...
            udowodnilam mu wszystko co zrobił a co było
            patologia .....teoretycznie ..uwolnilam sie od niego...zaczelam
            nowe zycie...mam kogos zupelnie odmiennego niż ex...on
            mnie wspiera...dodaje sil i pewnosci siebie.......ma wiele
            roboty...
            BO JA NADAL CZUJE SIE OFIARĄ....nie wierze w swoje
            mozliwości,,i swa wartosć... "czekam " na porzucenie przez
            kolejnego partnera....
            to niesamowite jakie "pregi " pozostawia toksyczny długotrwały
            związek!!!!mama nadzieje ż e uwierze w siebie i w miłość
            człowieka ...który jest najcudowniejszym, najcierpliwszym.........
            i moje dawne doswiadczenia tego nie zrujnują..
            • hela37 Re: HMMM 04.05.08, 19:14
              Chyba każdy kto doświadczył ,,zła'' nosi w sobie brak wiary w siebie ,w ludzi,
              w dobro, w miłość........Trudno jest uwierzyć w bezinteresowność jeżeli byłeś
              wykorzystywany bez skrupułów,wierność -jeżeli byłeś ciągle zdradzany,prawdę -
              jeżeli byłeś oszukiwany i tak można w nieskończoność. Nasza naiwność zbiera
              teraz swoje żniwo .....Jeżeli trafiłaś wreszcie na ,,dobrego'' człowieka to masz
              szansę powoli powrotu do normalności pod warunkiem że On ma w sobie duże pokłady
              dobra i cierpliwości.
        • leon1968 Re: Rozwód...i co dalej ? 04.05.08, 19:05
          nie denerwuje się, denerwowałem się 16 lat temu, natomiast osoba która rozwodzi
          się z życiowym nieudacznikiem przeraża mnie nawet teraz...chociaż g... powinno
          mnie to obchodzić.
    • useless00 Re: zastanawiam się nad jednym 04.05.08, 09:19
      No tak to ja jestem ofiarą czy oprawcą? Pkt 1 czy 2, bo ja tu innych możliwości nie widzę. A życie nie jest czarne albo białe, ale SZARE w różnych odcieniach, na dodatek.

      A co do zarobków, dlaczego często jest tak, że mówimy drugiej połowie: ciesz się z tego co masz, bo moglo być gorzej. Ot, typowo polskie myślenie.
    • nangaparbat3 Re: zastanawiam się nad jednym 04.05.08, 12:18
      Leon, jakąś chyba głeboka prawdę odnalazleś, chociaz nie jestem pewna, czy o
      niej wiesz: wszyscy jestesmy poranieni.
      I my tutaj na forum, i nawet ci, ktorzy zyja w zwiazkach, o jakich słusznie i
      prawdziwie mozna powiedziec: udane.
      I ci, ktorzy całe zycia trwaja samotnie.
      Taka jest nasza ludzka kondycja, nie da sie inaczej.
      Nie chce siac pesymizmu, ci którzy mnie znaja wiedzą, ze ciesze sie zyciem i
      światem jak mało kto - ale z faktami sie nie dyskutuje.
      • sbelatka no sorry koleżanko szklanko 04.05.08, 12:49
        musze polemicznie - choc jeno wyrywkowo... Nie ma kategorii
        WSZYSCY...
        A wszyscy jestesmy poranieni? tez mocno ryzykowne... ja jestem...co
        prawda...
        całe jednak szczęcie, że rany sie goją..
        • nangaparbat3 :))) 04.05.08, 13:21
          Ano wszyscy - nie w ten sposób, to w inny.
          Tak jak kazdy z nas mial kiedys potluczone kolana - w dzieciństwie. No chyba ze
          go trzymali pod kloszem - ale sama wiesz, ze to jeszcze gorzej.
          A rany sie goja - i powstają nowe. I znow sie goja...
          Takie zycie.
          I juz.
    • young_and_bored Leon, 04.05.08, 14:43
      to otwarte forum liberalnego portalu, gdzie każdy myśli jak mu się
      podoba.
      Tutaj możemy ewentualnie próbować skłonić kogoś do refleksji, a
      sprowadzając matki dzieci (nawet te zdradzające) do
      kategorii "oprawców" zamykamy się w ten sposób na możliwość dialogu.
    • bet.66 Re: zastanawiam się nad jednym 04.05.08, 17:08
      to jest forum zranionych:
      1. zon zdradzanych
      2. zon uwalnijących siebie i dzieci od alkoholika, damskiego boksera
      3. żon zyciowych nieudaczników
      4. zon zyjacych z emocjonalnym wampirem
      5. zon zyjacych z niedojrzałym bubkiem, maminsynkiem
      6. zon wrednych tesciowych/ów
      7. zon .....ile ludzi tyle motywów, powodow
      i męzów w podobnych wersjach
      • leon1968 Re: zastanawiam się nad jednym 04.05.08, 18:32
        1.żon zyciowych nieudaczników
        2.zon zyjacych z niedojrzałym bubkiem, maminsynkiem
        3.zon wrednych tesciowych/ów

        no Bet, z całym szacunkiem, ale te 3 w/w powody, a szczególnie 1 i 3 to nie
        powód do rozwodu tylko wygodnictwo i egoizm, wiem coś o tym bo byłem "mężem"
        wrednego teścia a mimo to nie ja odszedłem a nawet gdybym odszedł pierwszy to na
        pewno nie z tego powodu
        • phokara Re: zastanawiam się nad jednym 04.05.08, 18:38
          Podział na 'ofiary i oprawców' (w ogóle mam z tym nazewnictwem
          kłopot ale niech będzie) nie przebiega wedle płci. Tylko wedle
          człowieka w liczbie pojedynczej i jego indywidualnej historii.
          • leon1968 Re: zastanawiam się nad jednym 04.05.08, 18:50
            phokara napisała:

            > Podział na 'ofiary i oprawców' (..)nie przebiega wedle płci.

            ależ zgadzam się z tym, tylko po co jeszcze karmić dobrą radą tych oprawców ???
            może ktos w końcu zrozumie o co mi chodzi ?
            • phokara Re: zastanawiam się nad jednym 04.05.08, 18:54
              Zamiast się denerwować, napisz klarownie, o co Ci chodzi.
              Osobiście nie pamiętam, żebym pasła jakiegos oprawcę dobrymi radami -
              ewentualnie nieswiadomie.
              W końcu na tym forum pisują głównie 'ofiary', w każdym razie nie
              pamiętam, żeby ktoś się tu przedstawil w roli oprawcy. Takie są
              prawidła wirtualnej kreacji. Dlatego trzeba zachować dystans do
              kazdej jednostronnej opowieści. To wszystko.
            • zuza145 leon 04.05.08, 20:06
              to jest forum na którym są ludzie którzy sobie nie potrafia poradzić
              i żyja żalem i poczuciem krzywdy- w znaczeniu że żal ikrzywda
              determinują ich życie.Co więcej- tacy ;ludzie rozciągają swoja
              indywidualną historię na reszte otoczenia.Bo nie potrafia inaczej.
              Tak sobie radzą- nawet nie zdając sobie z tego sprawy.

              Oj- oby nie na wyrost- ale chyba ty tak masz.
              Jeśli zaś nie- to sie cieszę- że to tylko teoretyczna rozmowa jest.
              • zuza145 nieścisłość 04.05.08, 20:26
                za którą przepraszam- oczywiście to część ludzi taka jest- cała
                reszta ma sto dwadzieścia innych powodów aby tutaj być.
                • joaska_r Re: nieścisłość 05.05.08, 08:29
                  być może mam jeden z tych 120 powodów, jednak pierwsza moja myśl była taka, że
                  szkoda iż kilkanaście lat temu nie było internetu, pewnie znalazłbym w zaciszu
                  domowym kilku wirtualnych przyjaciół, zamiast wychodzić z domu i unikać pytań w
                  stylu: no jak tam żona, jak syn...
                  Potem pomyślałem, że nie do końca kiedy i na wirtualnej "terapii" zostałbym
                  zjeb....przez jakiegoś "Tri" czy "Jarkoni`ego.../przepraszam zainteresowanych/,
                  a tego jak raz najmniej mi było wtedy trzeba. Cóż po kilkunastu latach mając
                  szczęśliwą rodzinę, wszystkie możliwe "rozwody" może niepotrzebnie zaśmiecam
                  forum dywagacjami nie pomagającymi innym przyśpieszyć rozwód czy doradzić jak
                  się szybko pozbyć żony czy męża, albo podpowiedzieć jak wyciągnąć jeszcze trochę
                  kasy temu który opływa w dostatek od tego który np. wczoraj stracił pracę albo
                  zarabia 1200 brutto, bo jest nieudacznikiem życiowym.
                  • z_mazur Re: nieścisłość 05.05.08, 08:52
                    No tak i wylazło szydło z worka.
                    I po cholerę te zmiany nicków?

                    Pierw przychodzisz nawracać, potem prowokujesz dyskusje pod innym
                    nickiem...
                    • joaska_r a kto ci powiedział 05.05.08, 09:50
                      a skąd takie przypuszczenie, z formy męskiej ? przecież ja nie napisałem nigdzie
                      że jestem kobietą,
                      mnie nie interesuje czy "z_mazur" to kobieta czy mężczyzna ?
                      wypowiedziałem tylko swoje zdanie na temat i tyle, widzę że skupiasz się nie na
                      treści tylko osobach, podejrzliwość to Twój priorytet ? czyżby współmałżonek
                      numerek wywinął ?
                      Natomiast zmiana nicków to już nie wiem zupełnie o co chodzi ?
                      • z_mazur Re: a kto ci powiedział 05.05.08, 09:57
                        Odpowiedziałeś(aś) w poprzednim poście ewidentnie na post skierowany
                        do leona. Odpowiadałaś(eś) w pierwszej osobie i dokładnie w
                        kontekście kontynuując myśl z poprzedniego postu leona. Jak dla
                        mnie, to albo pisanie pod dwoma nickami, albo co gorsza rozdwojenie
                        jaźni i dodatkowo trudność z określeniem własnej płci.
                        • joaska_r Re: a kto ci powiedział 05.05.08, 10:02
                          odpowiedziałem w wątku Leon1968 swoje zdanie, tak jak Ty swoje, po co się
                          skupiać na pierdołach, jak walka bozeny2 tri leptisa itp. do tego jest to forum
                          ? czy to Twój konik ?
                          • z_mazur Re: a kto ci powiedział 05.05.08, 10:10
                            Po prostu na tym forum pisanie pod zmienianymi nickami jest źle
                            widziane. Może być odbierane jako chęć zmanipulowania innych.

                            A co do skupiania się na pierdołachm, to sorry, ale takimi
                            pierdołami wydają mi się, właśnią wątki zakładane zarówno przez
                            Ciebie jak i przez leona. Są wydumane i nieszczere.
                      • z_mazur A i jeszcze jedno... 05.05.08, 10:01
                        > przecież ja nie napisałem nigdzie
                        > że jestem kobietą,

                        30.04 w innym wątku napisałaś(eś) post używając rodzaju żeńskiego,
                        co jest prosto do sprawdzenia w wyszukiwarce.
                        • joaska_r Re: A i jeszcze jedno... 05.05.08, 10:05
                          z_mazur napisał:

                          > > przecież ja nie napisałem nigdzie
                          > > że jestem kobietą,
                          >
                          > 30.04 w innym wątku napisałaś(eś) post używając rodzaju żeńskiego,
                          > co jest prosto do sprawdzenia w wyszukiwarce.
                          >
                          czytaj uważnie, właśnie ci napisałem że nie ma dla mnie znaczenia czy jesteś
                          kobietą czy mężczyzną i nie przyszło mi do głowy to sprawdzać, ważne to co
                          piszesz, a piszesz o wyszukiwarce, taplasz się w przeszłości, spójrz do przodu i
                          to co ludzie piszą a nie na analizach.
                          • tricolour Nie kręć... 05.05.08, 10:09
                            ... tylko weź odpowiedzialność za to, co robisz.

                            Mleczko sie wylało i śmierdzi jak padlina, co? Szybko się przewróciłeś (aś).

                            smile)
                            • joaska_r Re: Nie kręć... 05.05.08, 10:34
                              no tak, Ty lubisz takie akcje prawda ?
                              • tricolour Nie lubię... 05.05.08, 10:38
                                ... także nie lubię gdy najpierw nawracasz Bogiem, a potem piszesz, że jestem
                                padlina. Nie lubię gdy robisz z siebie szmaciarza.

                                Ale mam odwagę nazwać to beż cienia żenady.
                                • joaska_r padlina 05.05.08, 10:43
                                  to idealne określenie dla Ciebie, zerujesz na trupach innych i nie obrażaj mnie,
                                  tym bardziej że pętla Ci się zaciska na sąsiednim wątku..i nawet arony i mazury
                                  niewiele mogą zdziałać.., a może aron to Ty Tri ? smile))) muszę sprawdzić w
                                  wyszukiwarce smile))
                                  • tricolour Nie trzymasz afektu... 05.05.08, 10:48
                                    ... nazwanie Twojego zachowania po imieniu powoduje agresję. Musisz wołać innych
                                    na pomoc, bo sam nie potrafisz zmierzyć się z problemem jakim jest zwykła
                                    dyskusja. Tchórzysz przed własnymi wypowiedziami i dlatego zakładasz różne nicki.

                                    Sam sobie zakładasz pętlę i stąd nerwowość. Leżysz jak długi... hehehe.

                                    smile))
                                    • joaska_r Re: Nie trzymasz afektu... 05.05.08, 10:54
                                      szkoda czasu dla Ciebie, podzielam zdanie innych żeś chamidło, szkoda czasu dla
                                      Ciebie Tri
                                      • hela37 KOCHANI!!!!!!!!!!!!! 05.05.08, 11:00
                                        Wiem że deszczowa pogoda zle wpływa na ludzi ale żeby ąż tak?????Skąd tyle jadu
                                        w Was????Dajcie sobie na wstrzymanie i wrzućcie na luz!
                                  • aron95 joaska_r 05.05.08, 13:15
                                    A wiesz że takich jak Ty nazywamy - troll
                                    • joaska_r Re: joaska_r 05.05.08, 14:26
                                      aron95 napisał:

                                      > A wiesz że takich jak Ty nazywamy - troll

                                      wiem, wszystkich nowych tak nazywasz: Ty, Anja, Tri i jeszcze paru innych, ale
                                      nie pisz za wszystkich: nazywam(Y), ok ?
                                    • joaska_r Re: joaska_r 05.05.08, 14:29
                                      a właściwie nie tyle nowych , co tych którzy nie zaczynają: "rozwiodłam się
                                      pomóżcie, zostałam sama z dzieckiem, a ten pijak mój mąż nadal młóci moją
                                      sąsiadkę" itd itp. daj spokój aron.
              • hela37 Re: leon 05.05.08, 09:08
                Zuza masz rację że większośc z nas na tym forum nie potrafi sobie poradzić z
                żalem i poczuciem krzywdy.Jesteśmy tylko ludzmi, w większości przypadków
                podeptanych,poobijanych,sponiewieranych uczuciowo.To tak jak silny cios w twarz
                odrzuca i sprawia ból,który powoli przemija,siniaki znikają ale sam fakt
                uderzenia zostaje nam w pamięci tak samo przeżycia jakich doświadczamy zdradzone
                ,odrzucone,bite długo ,długo tkwią w nas gdzieś głęboko.Każdy z nas inaczej
                przeżywa - jedni długo nie potrafią się pozbierać ,inni szybko przechodzą do
                porządku dziennego a jeszcze inni udają że ich to nie boli.Tacy jesteśmy.A że
                szukamy wsparcia u innych zwłaszcza obcych,anonimowych?Czasami zupełnie oby
                ludzie pomogą bardziej niż bliscy.Acha - to nie są moje ,,wymądrzenia''.Piszę to
                co czuję.Pozdrawiam
    • leon1968 przepraszam 05.05.08, 10:48
      zacząłem dosyć istotny, przynajmniej dla mnie wątek, czytam uważnie odpowiedzi i
      szanuje je, czy można to targowisko: joasiar, tricolor i z_mazur przenieść na
      inny wątek ?
    • z_mazur Re: zastanawiam się nad jednym 05.05.08, 11:03
      Czyżby aż tak trudne było przyjąć, że rozpad małżeństwa to trudne
      przeżycie dla obu stron związku niezależnie od tego które z
      małżonków podejmuje decyzję o jego zakończeniu.

      Bo gdy mąż zdradza i żona postanawia od niego odejść, czego on nie
      chce i czuje się przez nia zraniony, to kto w takim układzie
      jest "ofiarą", a kto "oprawcą"? Czy wsparcia nie może szukać zarówno
      ten opuszczony przez żonę facet, jak i ta żona która postanowiła od
      niego odejść? Spokojnie mogą tu trafić oboje.

      Dlatego właśnie napisałem, wyżej, że wątek jest wydumany.
      • joaska_r Re: zastanawiam się nad jednym 05.05.08, 11:52
        z_mazur napisał:
        > Bo gdy mąż zdradza i żona postanawia od niego odejść, czego on nie
        > chce i czuje się przez nia zraniony, to kto w takim układzie
        > jest "ofiarą", a kto "oprawcą"?
        Oczywiście nikt, a już tym bardziej jak mąż nie wykazuje skruchy, ale gdyby
        trochę zmienić ten cytat i wpisać, że mąż zdradza i MĄŻ postanawia odejść - mamy
        wtedy "oprawcę-winnego" w osobie męża.
        Oczywiście gdy wykaże skruchę powinno p r ó b o w a ć się dać mu szansę.
        Ale konkludując. W każdej w/w sytuacji po co !!!! zaraz biec do sądu !!!??? ....
        a potem się wściekać się i miotać, że mąż ułożył sobie życie, a biedna żona
        /która owszem powinna odejść/ długo nie może znaleźć sobie frajera.
        Wierz mi znam 3-4 takie przypadki w tym: swój smile....hmm tylko że ja nie
        zdradzałem, nie piłem , nie biłem..a opuszczono mnie, prosiłem błagałem a
        opuszczono mnie...jak to wytłumaczyć /acha nie byłem nieudacznikiem życiowym/smile

        • z_mazur Re: zastanawiam się nad jednym 05.05.08, 12:21
          No i jak człowiek pisze o sobie, to od razu jakoś inaczej się czyta
          i łatwiej się odnieść, niż teoretyzować na temat jakichś
          hipotetycznychn "onych".

          > /acha nie byłem nieudacznikiem życiowym/

          Obawiam się, że to może być jedynie Twoja prywatna ocena i niestety
          znacząco odbiegać od oceny Twojej żony.

          Teraz z tej lekcji możesz wyciągnąć jakąś naukę, że kobiety nie
          wystarczy nie pić, nie bić, nie zdradzać i nie być we własnej opini
          nieudacznikiem życiowym, żeby uniknąć rozpadu związku.

          Jeśli Ci to jakoś poprawi humor, to ja też przeszedłem taką lekcję.
          Mało tego, we własnej ocenie wydawałem się idealnym mężem. smile))
          Cóż, każdy ma prawo do złudzeń. smile))
          • joaska_r Re: zastanawiam się nad jednym 05.05.08, 13:06
            nieudaczność polegała na tym że zamiast do stoczni ciągnąć kable na statkach,
            udałem się na studia...
            być może postrzegam się subiektywnie, być może moja obecna Żona jest bardziej
            wyrozumiała, ale tu chodziło o kasę i nadal alimenty sie przydają, chociaż
            jakbym prowadził 2 pewne i dochodowe firmy, miał kilka samochodów 2 mieszkania,
            3 garaże i domek z działką na (z)mazurach smile to Wiesz - nie ciągnąłbym
            alimentów od drugiej strony przez 18 lat.
            • burza4 Re: zastanawiam się nad jednym 05.05.08, 16:34
              joaska_r napisała:

              > nieudaczność polegała na tym że zamiast do stoczni ciągnąć kable
              na statkach, udałem się na studia...

              no cóż, mam kolegę, który pracował w magazynie, bo mógł tam do woli
              czytać książki. Nie przeszkadzało mu zbytnio, że buty zimowe dla
              dziecka mogą kupić, jak babcia emerytka sypnie kasą. Naturalnie jego
              nieszczęsna żona też była podłą materialistką.
              To tak a propos wyższych celów w życiu...

              > być może postrzegam się subiektywnie, być może moja obecna Żona
              jest bardziej> wyrozumiała,

              z całą pewnością masz rację, JEST bardziej wyrozumiała, co nie
              znaczy automatycznie, że była jest złą kobietą. Ma po prostu inne
              priorytety w życiu. Wolno jej.

              ale tu chodziło o kasę i nadal alimenty sie przydają, chociaż
              > jakbym prowadził 2 pewne i dochodowe firmy, miał kilka samochodów
              2 mieszkania,> 3 garaże i domek z działką na (z)mazurach smile to
              Wiesz - nie ciągnąłbym> alimentów od drugiej strony przez 18 lat.

              a jednak serce boli. Była żona jest zła, bo nie dość że się suce
              lepiej powodzi, to jeszcze świnia alimenty bierze - a powinna wszak
              zwolnić byłego męża z wszelkich obowiązków, i wziąć je na swoje
              barki, bo niby dlaczego szykanować tak zacną osobę? Z jakiej niby
              racji miałby mieć obowiązki wobec własnych dzieci, skoro można mieć
              same prawa?

              Skąd ja to znam...? i jeszcze te pretensje, że wykopanie życiowego
              nieudacznika to zwykłe wygodnictwo... cóż za głębia.

              jakby cię nie wykopała, to miałbyś teraz malinowe życie i to cię
              najbardziej boli.

              • joaska_r Sorry Tri...:)))) 05.05.08, 16:41
                no moja droga, z Tobą to żaden chłop nie wytrzyma, Ciebie to tylko wozem gnojnym
                wywieźć na kompost i zakopać smile)))
                Sorry Tri, Jesteś aniołem w porównaniu z tym wykolejeńcem burza4 smile))
                • manderla zostaw Burzę w spokoju 05.05.08, 16:46
                  joaska_r napisała:

                  > Sorry Tri, Jesteś aniołem w porównaniu z tym wykolejeńcem
                  burza4 smile))


                  Wiesz, jest taka zasada: jak nie masz nic do powiedzenia dobrego
                  oczłowieku, to nie mów wcale.

                  Jezeli cos Ci sie nie podoba w wypowiedzi innych, to albo dyskutuj
                  argumentując, albo odpuść sobie kretyńskie metafory. To nie fair.
                  • joaska_r 2 nicki 05.05.08, 16:48
                    mandrela ???

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka