Dodaj do ulubionych

cholera-coś ze mną "niehalo"

05.05.08, 10:49
gdzie coś nie napiszę- tam zaraz awantura.
wiem!!!!!!!!!!!!!
jestem prowokatorem- i sama tego nie wiedziałam.
Hm- musze przetrawić bo dostanę kompleksu- "psuja".
Albo będę myślec że powoduję efekt "pazury"- otwierasz konserwę a tu
pazura, otwierasz lodówkę a tu pazura.Otwierasz kompa- a tu zuza
prowokatorka- i afera gotowa.
Obserwuj wątek
    • bozenadwa Re: cholera-coś ze mną "niehalo" 05.05.08, 10:56
      zuza145 napisała:

      > gdzie coś nie napiszę- tam zaraz awantura.
      > wiem!!!!!!!!!!!!!
      > jestem prowokatorem- i sama tego nie wiedziałam.
      > Hm- musze przetrawić bo dostanę kompleksu- "psuja".
      > Albo będę myślec że powoduję efekt "pazury"- otwierasz konserwę a
      tu Zuzka a o co chodzi ????
      > pazura, otwierasz lodówkę a tu pazura.Otwierasz kompa- a tu zuza
      > prowokatorka- i afera gotowa.
    • bozenadwa Re: cholera-coś ze mną "niehalo" 05.05.08, 11:00
      Jakos mi sie zle wkleilo ,zuzka o co chodzi ???
    • z_mazur Re: cholera-coś ze mną "niehalo" 05.05.08, 11:06
      No już dawno to zauważyłem. Nie chciałem jednak tego w ten sposób
      nazywać, ze względu na mój wrodzony takt i subtelność.

      Okropna jesteś. smile))))
      • zuza145 nożżżżżżżżżżżżż- nareszcie 05.05.08, 11:08
        pokumałeś he he he .
        Wyszło szydło z worka- jestem okropna- im bardziej, tym bardziej się
        kocham i cenię.
        Tylko cicho- bo to ściśle tajne- i będę musiała cię zabić- skoro już
        się dowiedziałeś.
        • z_mazur Re: nożżżżżżżżżżżżż- nareszcie 05.05.08, 11:11
          > Tylko cicho- bo to ściśle tajne- i będę musiała cię zabić- skoro
          już
          > się dowiedziałeś.

          Ok, będę cicho, ale tylko ze względu na moją wrodzoną dyskrecję
          (kolejna moja zaleta). A co do zabicia, to nie wierzę, przecież
          wszystkie kobiety na forum kochają z_mazura, więc jak mogłabyś im to
          zrobić. smile)))))))))))))))))))))))))))))))
          • zuza145 kolejne rozczarowanie 05.05.08, 11:19
            zawsze na odwrót robię.
            Również podczas zakupów.
            • zuza145 hm- pytanko 05.05.08, 11:22
              i ty wierzysz ?
              Tym wszystkim kobietom?
              Hm.
              • z_mazur Re: hm- pytanko 05.05.08, 11:27
                > i ty wierzysz ?
                > Tym wszystkim kobietom?
                > Hm.

                Nawet jeśli kłamią, to tak słodko... wink
                • zuza145 Re: hm- pytanko 05.05.08, 11:33
                  hm- no rozumiem, zwolennik słodyczy jesteś.

                  Ja wolę wołowinę lub ew. karkówkę z grilla.
                  I dwie kostki gorzkiej czekolady- dla zdrowia he he he .
                  Nadmiar słodkiego mdli.
              • manderla Re: hm- pytanko 05.05.08, 11:32
                zuza145 napisała:

                > i ty wierzysz ?
                > Tym wszystkim kobietom?
                > Hm.

                Jak się tak obserwuje życie, to właśie tacy "correct" są najczęsciej
                porzucani przez kobiety.
                W drugą stronę to też działa niestety. Jak kobitka jest cała
                poprawna i akuratna, to zostaje zamieniona z czasem na żmiję i
                złosnicę.
                Ot, samo życie wink
                • zuza145 Re: hm- pytanko 05.05.08, 11:35
                  manderla napisała:

                  > zuza145 napisała:
                  >
                  > > i ty wierzysz ?
                  > > Tym wszystkim kobietom?
                  > > Hm.
                  >
                  > Jak się tak obserwuje życie, to właśie tacy "correct" są
                  najczęsciej
                  > porzucani przez kobiety.
                  > W drugą stronę to też działa niestety. Jak kobitka jest cała
                  > poprawna i akuratna, to zostaje zamieniona z czasem na żmiję i
                  > złosnicę.
                  > Ot, samo życie wink
                  >
                  >
                  OOO!!!!!!!!
                  z pierwszą częścią się zgadzam.
                  Odnośnie drugiej- jak sie dają zmienić to nie są tacy correct- tylko
                  wpływowi i nieuważni.
                • z_mazur Re: hm- pytanko 05.05.08, 11:38
                  > Jak się tak obserwuje życie, to właśie tacy "correct" są
                  najczęsciej
                  > porzucani przez kobiety.

                  I zaraz przygarniani przez następne. Niektórzy to kobiecierstwem
                  nazywają. smile)))))))))))))
                  • manderla Re: hm- pytanko 05.05.08, 11:39
                    z_mazur napisał:


                    > I zaraz przygarniani przez następne. Niektórzy to kobiecierstwem
                    > nazywają. smile)))))))))))))

                    Hehehehe big_grinDD
                    • manderla Re: hm- pytanko 05.05.08, 11:41
                      manderla napisała:

                      > z_mazur napisał:
                      >
                      >
                      > > I zaraz przygarniani przez następne. Niektórzy to kobiecierstwem
                      > > nazywają. smile)))))))))))))
                      >

                      Życie kołem się toczy big_grin
                      >
                    • zuza145 a żeński odpowiednik 05.05.08, 11:44
                      pocieszanych kobiet to jaki jest?
                      "mala i slaba"?
                      .................. ( tu sobie każdy wstawia jak nazywa.)
                      Hm- że działa to wiem.
                      Tylko bez insynuacji- na mężu potrenowałam swego czasu- ale nie
                      można rutyną jechać- płodozmian potrzebny jest dla zachowania
                      równowagi w przyrodzie he he he .

                  • mary171 Re: hm- pytanko 05.05.08, 11:51
                    z_mazur napisał:

                    >
                    > I zaraz przygarniani przez następne. Niektórzy to kobiecierstwem
                    > nazywają. smile)))))))))))))
                    >

                    Z_mazur...big_grinD
                  • aron95 Re: hm- pytanko 05.05.08, 16:37
                    hm - z mazur to jakaś samoocena nie mylić z krytyką
                  • pelagaa Re: hm- pytanko 05.05.08, 18:29
                    > I zaraz przygarniani przez następne. Niektórzy to kobiecierstwem
                    > nazywają. smile)))))))))))))

                    A fe Mazur, a fe, te przeciagi, czy co to tam bylo w garazach wink)
                    Znalazlam Ci wade! Ty niemoralny jestes!!! W piekle sie smazyl
                    bedziesz smile))
                    Cos mi mowi, ze nie sam smile
                    • z_mazur Re: hm- pytanko 06.05.08, 13:13
                      Cholera i cały mój budowany pracowicie wizerunek w gruzach...
                      • zuza145 Re: hm- pytanko 06.05.08, 14:16
                        Nie becz, "se" nowy zbudujesz.
                        Patrz ile cegieł dookoła.
                        Brać, wycierać i przebierać.
                        • z_mazur Re: hm- pytanko 06.05.08, 14:21
                          No tak, zdolna bestia ze mnie..., a nawet jeśli nie, to się naumiem.
          • nicol.lublin no właśnie -nt 05.05.08, 11:20

            • mary171 Cóż za samo krytyka ;)) n/t 05.05.08, 11:29

              • mary171 Z_mazur bo my 05.05.08, 11:31
                potrafimy być słodkie jak chcemy wink))
                • bozenadwa Re: Z_mazur bo my 05.05.08, 11:35
                  NOOOOO ,zuza ,ze jednak sie przyznalas no no no ,Ja nie potrafie
                  sie przyznac ,
                  • zuza145 wyznania 05.05.08, 11:45
                    ot- chwila słabośći?
                    Albo dla zmiany nastawienia szerszej społeczności- skutek
                    przewidziany- jest ok he he he .
                    • mary171 Nie po prostu 05.05.08, 11:48
                      tamten wątek za długi był. ja już tez myślałam aby nowy rozpocząć,
                      ale zuzka mnie ubiegła wink
                      • zuza145 to juz wiem 05.05.08, 12:11
                        jestem całkiem "halo".
                        Ulżyło mi .
                        • manderla Re: to juz wiem 05.05.08, 12:15
                          zuza145 napisała:

                          > jestem całkiem "halo".
                          > Ulżyło mi .

                          A nie wystarczyło w lustro spojrzeć, by o tym sie przekonać? wink
                          Oj, Zuzka....smile
                        • bozenadwa Re: to juz wiem 05.05.08, 12:16
                          Zuzka jestes wielka ,Naprawde ,Pozdrawiam serdecznie
                          • zuza145 prowokacja 05.05.08, 12:27
                            to była he he he - dla zmiany tematu oraz nastroju he!!!!!!!!!!!.
                            No ale mam czyste rączki- zaraz na początku sie określiłam- że
                            jestem prowokatorem.
                            A te deszcze w weekend przyszły ( następny- ten taki długi he he) co
                            nadejdą- to tez moja zasługa będzie .
                            • manderla Re: prowokacja 05.05.08, 12:31
                              zuza145 napisała:

                              > A te deszcze w weekend przyszły ( następny- ten taki długi he he)
                              co
                              > nadejdą- to tez moja zasługa będzie .

                              EEEE tam, chciałabyś... wink, zaklinaczko pogody.
                              Cholera, wymarzłam sie przez Ciebie w ten weekend wink
                              • sylwiamich Re: prowokacja 05.05.08, 12:37
                                Zuzka...weż się przestań tu kreować...dooooobra???????smile)))
                        • z_mazur Re: to juz wiem 05.05.08, 12:26
                          > jestem całkiem "halo".

                          A skąd takie dalekosiężne wnioski...? wink
                          • zuza145 Re: to juz wiem 05.05.08, 12:30
                            właśnie z "halo" wniosek jest.
                            Wątpisz w moje "halo"?
                            Łooooooooo- a czemuż?
                            • mary171 Re: to juz wiem 05.05.08, 12:38
                              Z wszystkim nami tutaj coś nioe hallo, moim skormnym zdaniem.
                              • manderla Re: to juz wiem 05.05.08, 12:41
                                mary171 napisała:

                                > Z wszystkim nami tutaj coś nie hallo, moim skormnym zdaniem.

                                Przesada, Maryśka, przesada. Tak nie można.
                                Uzywając określenia "wszyscy", czuję , że maltretujesz mnie
                                psychicznie. Zdecydowanie. smile
                              • zuza145 Re: to juz wiem 05.05.08, 12:41
                                Mary- to reszta jest "niehalo" znaczy się, albo co innego im dolega.
                            • zuza145 sprostowanko- odnośnie pogody 05.05.08, 12:39
                              he he- w ten ostatni weekend robiłam nic- to nie moja zasługa.
                              OOO!- i odważnam- przy okazji wyszło- przyznałam sie do robienia
                              nic. Uwielbiam robić "nic". Ale nie zawsze mi sie udaje- bo to wbrew
                              pozorom też cięzka praca.
                              Reasumując-
                              Byłam "zadaszona" totalnie- to nie reagowałam.
                              Trzeba było mówić.
                              • aron95 zadaszona ? 05.05.08, 16:39
                                ciekawe to uczucie być zadaszoną ?
                                • manderla Re: zadaszona ? - a może uduszona? ;-D 05.05.08, 16:40
                                  aron95 napisał:

                                  > ciekawe to uczucie być zadaszona?

                                  Hehehe wink
                                  • zuza145 nie znacie uczucia zadaszenia? 05.05.08, 17:21
                                    noooooooooo niemożliwe .
                                    • manderla Re: nie znacie uczucia zadaszenia? 05.05.08, 17:32
                                      zuza145 napisała:

                                      > noooooooooo niemożliwe .

                                      Ja tam nie znam. Jedynie co mi sie kojarzy, to siedzenie na jakimś
                                      tarasie...i takie tam... grillowanie. Szczególnie jak deszcz
                                      pada.... Bo co niektóre wyczarowały taka pogodę ...uchhh wink
                                      Weź no,Zuzka, wytłumacz!
                                      • zuza145 BINGO !!!!!!!!! 05.05.08, 17:36
                                        trafiony, zatopiony- taras ponad 45 m .
                                        Reve!!!!!!!!!!!! uczucie- oczywiście w odpowiednim towarzystwie oraz
                                        z odpowiednimi gadżetami.
                                        • mary171 Re: BINGO !!!!!!!!! 05.05.08, 17:46
                                          Ja też chcę być zadaszona w takim razie big_grinDDDD
                                          • zuza145 szukajmy dachu 05.05.08, 17:57
                                            DACH potrzebny- duży, rozległy, nieprzeciekający, bezpieczny, w
                                            dobrym stanie, byle pewnie stał i wiatrom sie oparł he he he .
                                            Ktoś zna?
                                            • manderla Re: szukajmy dachu 05.05.08, 18:01
                                              zuza145 napisała:

                                              > DACH potrzebny- duży, rozległy, nieprzeciekający, bezpieczny, w
                                              > dobrym stanie, byle pewnie stał i wiatrom sie oparł he he he .
                                              > Ktoś zna?


                                              Taki mam tylko na balkonie wink Czyli moj dach będący jednoczesnie
                                              balkonem sąsiadów z góry wink
                                              ale chyba nie o to Ci chodziło...?!
                                              • zuza145 nieeeeeeeeeee 05.05.08, 18:09
                                                sąsiadów zostawiamy w spokoju he he he .
                                                Własny dach będzie najlepszy ( czemu tu nie można mordki- emotki
                                                wlepić?).
                                                Wolnostojący taki- nie musi być złotem kapiący- ma chronić.
                                                • zuza145 już nie czuję sie po sierocemu 06.05.08, 12:39
                                                  bo jak sobie poczytałam dzisiaj wątasy różne- to wygląda że jestem
                                                  halo- lub jak kto woli więcej ti takich niehalo jest he he he .
                                                  No pięknie, pieknie.

                                                  Gdy znalazłam sie na dnie to usłyszałam pukanie od spodu he he he .
                                                  • manderla Re: już nie czuję sie po sierocemu 06.05.08, 14:55
                                                    zuza145 napisała:

                                                    > Gdy znalazłam sie na dnie to usłyszałam pukanie od spodu he he he .

                                                    Też tak sobie nieraz mówię smile
                                                    Fajnie , że Ci sie poprawiło z humorkiem. Przestałaś wróżyć, to i
                                                    pogoda sie poprawiła. Piekne słoneczko.
                                                    A ja ma doła. A raczej stresa. jak cholera.
                                                    Marzę, zeby sie położyć spać i już zasnąć. I nie myśleć. ;-/
                                                  • zuza145 spanko 06.05.08, 17:42
                                                    hm- odnośnie spanka to tak: jestem permanentnie mało wyspana jakaś
                                                    tak.
                                                    co więcej jak przychodzi pora spanka to musze sobie pomagać pastylką
                                                    w porywach.
                                                    Jak dzionek zaczynam to z tęsknotą za poduszka he he he- niestety.
                                                    Wieczorem zaś jest to dość przyjemna czynność- wsunąć się pod kołdrę-
                                                    obok misiek ( no dobra- małpa obok- pluszowa) he he he .
                                                    nie jestem zdziecinniała- ona tam ( ta małpa) a ja he he he- nie
                                                    toleruję trójkątów w sypialni- więc małpa była jeno- jako ta trzecia-
                                                    od zawsze.).

                                                    Z mieszaniem w pogodzie wstrzymam sie do długiego weekendu- zresztą
                                                    i tak dośc zamieszania wokoło- jaj- się dziwię jak czytam.


                                                    To do meritum- tamto to zagajenie zaczepne:
                                                    A skąd stres i z jakiego powodu ( jak mogę spytać)?

                                                  • manderla Re: spanko 06.05.08, 17:50
                                                    zuza145 napisała:

                                                    > To do meritum- tamto to zagajenie zaczepne:
                                                    > A skąd stres i z jakiego powodu ( jak mogę spytać)?

                                                    No pewnie nieco pryumitywne odczucia, ale....
                                                    Któraś z dziewczyn mowila tu na forum, że jak ex zabiera dziecko na
                                                    weekend, to ona dostaje doła.
                                                    Ja się juz do weekendów przyzwyczaiłam. Bo w końcu i dziecko i
                                                    ojciec maja swoje prawa.
                                                    Ale teraz moj ex zabrał młodego na tydzień za jakąś tam granicę.
                                                    I tak... dostaję pierdolca od piątku.... i do piątku będzie tak
                                                    trwało...
                                                    Wiem, że wrócą, że go przywiezie..., ale jakoś nieswojo
                                                    cholernie....Nie wraca ze szkoły, nie ma dla kogo obiadu zrobić i
                                                    kolacji, nie ma kogo za lekcje zagonić.... Nie mogę sobie miejsca
                                                    znaleźć i wyje jak kretynka jakaś.... Bez sensu.
                                                    >
                                                  • zuza145 od zaraz się nie da 06.05.08, 18:01
                                                    zaakceptować że nie stanowi sie części stada. Niestety nie umiem
                                                    powiedzieć ile to trwa- to zależy od siły jednostki będącej poza
                                                    stadem. Więc o ile ci pomoże to napiszę tak- większosć tak ma-
                                                    oczywiście większość nie pomoże- ale chyba nie rób sobie wyrzutów że
                                                    wariujesz itd.
                                                    Tylko następnym razem się na zaś przygotuj- znaczy postaraj pomysleć-
                                                    co tak konkretnie cię rozkłada?
                                                    Bo że brak ososbnika który spożywać chce twoje obiady- naprawić
                                                    łatwo- tęsknota za małym?
                                                    A ile on ma lat?
                                                    Ja tylko patrzę ( ale ja patologiczna jestem- starania zwiększam aby
                                                    móc wysłać na kolonie, obozy i wycioeczki- czyli pozbyc się?- hm- no
                                                    patologicza mamuśka he he he- ja.
                                                    A ty- tęsknisz.
                                                    No- pomyśl, pokombinuj- co konkretnie?
                                                    Ze oni sami?
                                                    To chyba to.
                                                    A zaplanowałaś jak swoje wolne co je dostałaś od exa wykorzystać
                                                    możesz?
                                                    Matko Kochana- tylko by sie kurzyło- wiem co gadam.
                                                    noooooooooooooo- nie dołkuj już- chcesz to przyjadę i będę jadła co
                                                    zrobisz ( Ale fizyki nie odrabiam).
                                                  • manderla Re: od zaraz się nie da 06.05.08, 18:09
                                                    Jasne, wiem co mowisz.... Najgorsze że jakimiś tak resztkami
                                                    pokładów mózgowych cóśkolwiek rozumiem i racjonalnie potrafię myśleć.
                                                    Ale.... no właśnie... to cholerne ale. Nie da się ot tak sobie nad
                                                    tym zapanować. po prostu: jest mi źle i już. Bardzo źle... a może po
                                                    prostu dawno nie ryczałam.
                                                    Kurna, zaraz zaleje klawiaturę....
                                                    No tak jest i koniec.
                                                    Tylko pies ze mną został. Jedyne stworzenie, które zawsze jest
                                                    zadowlone i zawsze sie cieszy.
                                                    Jak mozesz,przyjeżdzaj.
                                                  • zuza145 Re: od zaraz się nie da 06.05.08, 18:14
                                                    ty nie rycz- bo jutro będziesz jak ponton wyglądać- co prawda da się
                                                    zasmarować nieco- ale zaraz sie gapią.
                                                    No albo rycz- ale obiecaj mrożonke jakąś z lodówki wyciągnąc i
                                                    okłady walnij.
                                                    Masz byc laska kobieta -wizualnie nienaganna.
                                                    Nad duchowością popracujesz następnym razem- znaczy się mieszam coś-
                                                    nad efektami opanowania własnych emocji.
                                                    Noooooooooooo- nie rycz bo cie przestraszę. I przyjadę .
                                                    Ło Matko- to by było dopiero- tęskniąca i patologiczna- obie w
                                                    jednym miejscu.
                                                    Co by wyszło?
                                                  • manderla Re: od zaraz się nie da 06.05.08, 18:21
                                                    Szczerze mówiąc to mam gdzieś, czy bede wyglądać jak
                                                    ponton,balooooon, czy cóś.
                                                    A poza tym dlaczego kobieta ma wyglądać nienagannie, a facet niby
                                                    co? jak chce? czy jak zona będzie miala humor go ubrać lub nie?
                                                    Nie sorki, juz nie truje... nie nadaje się dziś do rozmowy....

                                                    Ale dzięki Zuzka mimo wszystko... smile
                                                  • zuza145 no dobra- powiem 06.05.08, 18:25
                                                    dlaczego????????????- aby inne baby zzieleniały z zazdrości he he
                                                    he .
                                                    To jest powód.
                                                    I facet tu się niestety nijak ma ( sorki panowie).
                                                  • manderla Re: no dobra- powiem 06.05.08, 19:05
                                                    zuza145 napisała:

                                                    > dlaczego????????????- aby inne baby zzieleniały z zazdrości he he
                                                    > he .
                                                    > To jest powód.
                                                    > I facet tu się niestety nijak ma ( sorki panowie).

                                                    Kurcze, no jakoś nie intereseją mnie te "inne" baby. Dlaczego mam
                                                    sie ubierać dla bab?
                                                    Dla siebie, owszem, by lepiej sie poczuc, dla faceta, jezeli che
                                                    jakiegos poderwac, ale dla bab? Po co mi zazdrość bab?

                                                    ....Ja to jestem chyba jakaś "garbata". Wszystkie laski mówią, ze
                                                    mam się ubierać dla bab, by im gały wyszły. Ale co mnie te baby
                                                    obchodzą? no powiedzcie mi? Powinne mnie obchodzić, jesli chodzi o
                                                    ubiór?
                                                    No czegoś tu nie rozumiem...
                                                  • zuza145 Re: no dobra- powiem 06.05.08, 19:37
                                                    mnie też nie obchodzą ale niestety obdarzona jestem czysto babska
                                                    przekorą- czyli zgodnie z badaniami- jestem kobieca -uśredniona bo
                                                    lubie jak mi z podziwem w oczach ( he he he - zatkane totalnie)
                                                    mówią że cos jest fajne w moim wyglądzie ( spoko- rozróżniam ściemy
                                                    wszelkie).Nawet gadać nie muszą- bo to widać we wzroku.


                                                    Nie dla facetów- lata praktyki i normalności domowej nie wyzwoliły u
                                                    mnie takich zainteresowań.
                                                    Widac ok było- skoro nie musiałam używać wizualnej strony medalu
                                                    specjalnie się interesując.

                                                    Znacznie ciężej zadziwić kobiety- facetów- zbyt prosto.
                                                    Może dlatego jestem taka inaksza- no wredna jestem i już .
                                                    Niech tam- tylko nie wygadaj- bo cie będę musiała unieszkodliwić- bo
                                                    to też tajne- będziesz druga- juz kogoś muszę- jak zacznie puszczać
                                                    farbę he he he .

                                                    ps;ale wole facetów- o to to możesz byc spokojna he he he .

                                                  • zuza145 wyjaśniam 06.05.08, 19:41
                                                    że powyższego mojego postu nie należy rozumiec że nie dbałam o
                                                    wizualnośc odnośnie imć małżonka- dbałam- ale to jak oddech
                                                    traktowałam- a potrafie "głęboko" oddychac i zmieniać szybkośc
                                                    oddechu he he. Bez przerywania oddychania.
                                                  • manderla Re: no dobra- powiem 06.05.08, 19:45
                                                    wiesz no, kazdy ma swoje jakies klimaty. Jedne lubia to, inne tamto.

                                                    A wiesz co? ogładałaś moze jakies programy Cejrowskiego? na tvStyle?
                                                    ja uwielbiam tego gościa, bo obnaza taką babska głupote czasami...
                                                    takie GC jakie wystepuje na tym forum.
                                                    choć oczywiscie nie ze wszystkim co mówi się zgadzam, a jednak
                                                    jestem pod wrazeniem... I zawsze mi poprawi humor swoją gadką... smile


                                                    -
                                                  • zuza145 nooooooo 06.05.08, 19:50
                                                    razik coś tam pooglądałam- bosko facet to robi- wybaczyłam mu jak
                                                    walił swegoo czasy kubasem ogromniastym po stole na wizji.
                                                    Całkiem, całkiem ma gadane- i tez się zgadzam- trafia.
                                                  • manderla Re: nooooooo 06.05.08, 20:15
                                                    jak juz Zuzka co do Cejrowskiego się zgadzasz, to przyjezdzaj! Nie
                                                    ma na co czekac! smile
                                                    Trza to oblać!
                                                  • zuza145 no nie wiem bo 06.05.08, 20:20
                                                    lubię też Wojewódzkiego- niestety lub stety- wisi mi jak niestety-
                                                    lubie i już.
                                                  • manderla Re: no nie wiem bo 06.05.08, 20:30
                                                    zuza145 napisała:

                                                    > lubię też Wojewódzkiego- niestety lub stety- wisi mi jak niestety-
                                                    > lubie i już.



                                                    A Majewskiego tez?
                                                    jasne ze tak!

                                                    Mowie Ci, moje drzwi - otworem dla Ciebie!

                                                    Nawet jak zadnego z nich nie cierpisz wink
                                                  • zuza145 Re: no nie wiem bo 06.05.08, 20:41
                                                    lubiem tyż, tylko wysypki dostaję na widok Ibisza- br- boje sie że
                                                    jak otwieram paczkę chipsów- to wyskoczy ( te chipsy zakazane w
                                                    chacie są)- ale się trafi paczka czasami.
                                                    Generalnie jestem zwolennik minimalizmu- jesli o ilośc ozdób
                                                    noszonych chodzi.
                                                    Znaczy się- nadaję się- jak ustalę do czego jeszcze to nie omieszkam
                                                    zawiadomić.
                                                    A grożnie będzie jak sie okaże żeś blisko he he he .
                                                  • manderla Re: no nie wiem bo 06.05.08, 21:12
                                                    zuza145 napisała:
                                                    .
                                                    > A grożnie będzie jak sie okaże żeś blisko he he he .

                                                    Ibisza nie cierpię i tyle. Od uroddzenia. Jego wink
                                                    A cy blisko jestem? Kraków. jest taka miescina. Przy smoku się
                                                    uplasowała wink
                                                  • zuza145 Wiem gdzie to 06.05.08, 21:15
                                                    he he he .
                                                    Wiem.
                                                    Hm- jesteśmy stracone.
                                                    ps: smoka mam swojego tylko nie do uzytku gadzina teraz jest- znaczy
                                                    sie inni go uzywają- ja nie.
                                                  • manderla Zuzka! skończ wreszcie! 06.05.08, 21:24
                                                    Rozumiem ze masz dobry humor, ale mnie na siłę tez nie musisz go
                                                    hmhm., no podnosić, w sensie, poprawiać, no! Naprawdę!
                                                    Idz juz spac, kobieto! idz!
                                                    Ja musze isc z psem. Bo pies , to nie facet. Mus to mus wink

                                                    Dzięki za wszystko.... jak przez pół dnia ryczałam, to mnie
                                                    wyciągnęlaś z tego. Dzieki smile Dobranoc.


                                                    zuza145 napisała:

                                                    > he he he .
                                                    > Wiem.
                                                    > Hm- jesteśmy stracone.
                                                    > ps: smoka mam swojego tylko nie do uzytku gadzina teraz jest-
                                                    znaczy
                                                    > sie inni go uzywają- ja nie.
                                                  • zuza145 skończyłam 06.05.08, 21:37
                                                    idż zadbaj o psa- boś patologią przesiąkła- moją.
                                                    No to dobrej nocy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka