alexolo
22.05.08, 09:30
taki mam smutny dzień .. pzrez pogode... przez mysli
tłączące sie do głowy....dziś w drodze do pracy ...
uzmysłowiłam sobie pewną rzecz.. i jak tylko dopadłam
kompa .. pisze do was....
3/4 lata temu moja filiżanka pękła w drobny mak...( moja
rodzina dom małżeństwo)... myślałam ż e zawsze bede
samotmna ..że juz nigdy z nikim...ŻE MAŁY NIE BEDZIE MIAŁ
MĘSKIEGO WZORCA NA CODZIEŃ.. ŻE SAMA ...
mam kogoś... jestesmy razem tworzymy....rodzine... niby jest
ok ..on kocha ... bb dobrze dogaduje sie z moim synem..
ja z jego synem....mamy plany....
a ja jestem smutna....(od kilku dni) ta polepiona
filiżanka .. nigdy nie bedzie tym samym co oryginał..
całosć .. jedność ..porzadek.. jedna mama , jeden tata i ich
potomstwo!!!!!nie mówie o tym ż e tęsknie do dawnej
sytuacji ..życia z moim exem... ale chodzi mi o to ż e
kolejne "życia " w nowych związkach" to juz nie to
samo...mentalnie mnie to meczy..... choc wiem ż e sytuacja
w jakiej sie znalazłam z dzieckiem jest o niebo lepsza niz
mieliśmy z ojcem małego
mam nadzieje ż e mój stan przejdzie,,...bo rozumiem ż e tak
bywa ...i juz i mam nadzieje , że z czasem życie ,
zadowolenie i szczęscie bedzie smakowały pysznie.... mimo
że pić je będę ze "sklejonej filiżanki"