Dodaj do ulubionych

no kiedy?...

30.05.08, 15:06
powiedzcie, kiedy?... kiedy mam powiedziec nastoletniej corce, ze
sie przeprowadzamy i juz nie bedzie w pelnej rodzince... mam trzy
miesiace do przeprowadzki...
kiedy najlepiej?!
pewnie cos czuje, dzieci wiedza wiecej, niz nam sie wydaje, ale moze
mozecie sie wypowiedziec
moze mysli, ze to kolejny, ciezki kryzys jej fatalnych rodzicow...

dzieki i pozdrawiam

Obserwuj wątek
    • krolowazla Re: no kiedy?... 30.05.08, 15:21
      Najlepiej od razu, będzie miała czas sie z tym oswoić.


      Po zatym dlaczego piszesz, że córka sie domyśla? Z nastolatką chyba warto już
      otwarcie rozmawiać, bo straci zaufanie do ciebie.
    • plujeczka Re: no kiedy?... 30.05.08, 15:24
      chyba nie pomogę , moja wóczas nastoletnia córka widząć karczemne
      awantury w domu sama prosiła o to tym abym rozwiodła się z mężem i
      kiedy sprawa trafiła do sądu nie była zaskoczona.Myslę ,że znajdą
      się tutaj osoby z większym doświadczeniem w tej delikatnej materii.
      Ale dlaczego piszesz o Was jako o rodzicach nieudacznikach?...nie
      wszystko w waszym wspólnym zyciu było złe a ,ze nie wyszło..popatrz
      na tym form są tysiące osób , którym nie wyszło i trudno ich nazwac
      neudacznikami i Ty nie myslo o sobie w ten sposób , wrćz istnieje
      zakaz na tym forum " złego" myslenia o sobie.Trzymaj się
    • d234 Re: no kiedy?... 30.05.08, 17:51
      Na samą myśl, co przechodzisz (ja już rozmowę z dziećmi mam poza sobą), ciarki
      latały mi po plecach. Strasznie współczuję, ale niestety przeprowadzić ją
      trzeba. Wydaje mi się, a czerpię to z własnego doświadczenia, że im wcześniej to
      tym lepiej. MOje córki - co prawda pełnoletnie- potrafiły przyjąć do wiadomości
      fakt że chcę się rozstać, ale jak to mówią, co innego przyjąć do wiadomości, a
      co innego się z tym pogodzić. Troszkę to trwało zanim dostrzegłam w ich oczach
      spokój i brak lęku. A najbardziej bałam się o "córeczkę tatusia", która później
      okazała się nad podziw dojrzała, wyrozumiała. To ona stała przy mnie, wspierając
      mnie duchowo.
      Może udaj się z małą gdzieś na spacer, wycieczkę i wtedy powiedz.
      Podczas rozmowy staraj się na spokojnie wytłumaczyć co i jak i dlaczego. Nie
      traktuj jej jak małą dziewczynkę, nasze pociechy widzą i obserwują, a
      intuicyjnie wyczuwają więcej niż nam się wydaje.
      Życzę siły i wiary w spokojne rozwiązanie problemu.
    • tricolour Kiedy? Natychmiast... 30.05.08, 17:56
      ... wstań od komputera i powiedz co i jak.

      Bez zbędnych szczegółów, ale i bez powierzchowności i zbywania tematu. Odpowiedz
      na każde pytanie - córka ma kilkanaście lat i zrozumie więcej niż się spodziewasz.
      • nangaparbat3 Re: Kiedy? Natychmiast... 30.05.08, 19:24
        J.w.
        A potem przemysl swoje relacje z córką, bo trudno uwierzyc, by przy dobrym
        kontakcie był to aż taki problem.
        • a_nik_a Re: Kiedy? Natychmiast... 01.06.08, 09:10
          bardzo dziekuje, potrzebowalam przeczytac te posty

          nie sposob sie nie zgodzic
        • aron95 Re: Kiedy? Natychmiast... 01.06.08, 09:52
          > A potem przemysl swoje relacje z córką, bo trudno uwierzyc, by przy dobrym
          > kontakcie był to aż taki problem.


          Jak to musisz powiedzieć sam/a to może byc ciężko .
          Ja z młodym pojechałem w miejsce które wydawało mi się superowe a które teraz
          unikam .

          Musiałem odpowiedzieć na mnóstwo pytań na które sam nie znajdowałem odpowiedzi
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka