sylwiamich
09.07.08, 12:08
...to brzmi dumnie.Ale co tam...
Niedrogie, cudowne i niebezpieczne.
Nalewki, wina, ajerkoniaki.Właśnie delektuję wiśniową...tegoroczną.W
zimę, gdy za oknem będzie zamieć, zajrzę do barku i tam będą
one...Własnoręcznie zrobione, wyczekane z niecierpliwością,
wypatrzone pożądliwym wzrokiem.
Jakiekolwiek owoce...porzeczki, śliwki, jerzynę, wiśnie, maliny,
zalewamy spirytusem tak żeby zakryło.W cieple na okienku na 10-14
dni.Zlać nalewkę, a owoce zasypać cukrem.Czekać aż puści sok.Sok
zlać , owoce odsączyć lub wydrylować (ciasta).Połączyć.I patrzeż
pożadliwym wzrokiem.Przeciwdziała myślom samobójczym, ale łasuchów
może uzalezniać.