Hobby...

09.07.08, 12:08
...to brzmi dumnie.Ale co tam...
Niedrogie, cudowne i niebezpieczne.
Nalewki, wina, ajerkoniaki.Właśnie delektuję wiśniową...tegoroczną.W
zimę, gdy za oknem będzie zamieć, zajrzę do barku i tam będą
one...Własnoręcznie zrobione, wyczekane z niecierpliwością,
wypatrzone pożądliwym wzrokiem.
Jakiekolwiek owoce...porzeczki, śliwki, jerzynę, wiśnie, maliny,
zalewamy spirytusem tak żeby zakryło.W cieple na okienku na 10-14
dni.Zlać nalewkę, a owoce zasypać cukrem.Czekać aż puści sok.Sok
zlać , owoce odsączyć lub wydrylować (ciasta).Połączyć.I patrzeż
pożadliwym wzrokiem.Przeciwdziała myślom samobójczym, ale łasuchów
może uzalezniać.
    • aron95 Re: Hobby... 09.07.08, 12:16
      A ja dziś próbuję Śliwowicę Łącką .
      W zeszłym roku z robiłem nalewkę orzechówkę w tym muszę powtórzyć .
      Z wiśni to robię wino
      • sylwiamich Re: Hobby... 09.07.08, 12:26
        Ale orzechówka to mało rekreacyjna jestwink))Wino też z wiśni, poza
        tym mam cały płot zawinogronowany..wiec jest z czego.A te wiśnie to
        na podkładce z czereśni są...pychasmile))
        • aron95 Re: Hobby... 09.07.08, 12:44
          Bo orzechówka na brzuszek i kaca .
          Czereśnie się skończyły ale porzeczki z wiśniami może połączę
      • 1czarodziejka Re: Hobby... 09.07.08, 15:39
        aron95 napisał:

        > A ja dziś próbuję Śliwowicę Łącką .
        > W zeszłym roku z robiłem nalewkę orzechówkę w tym muszę powtórzyć .
        > Z wiśni to robię wino

        krzepi serca, krasi lica nasza łącka śliwowica? Na żywca? Matkokochana przeca to
        70%!
        • sylwiamich Re: Hobby... 09.07.08, 15:41
          To trza powoli, a nie szklanamiwink))
    • z_mazur Re: Hobby... 09.07.08, 13:08
      Orzechówkę robię co roku od paru lat. To taka mała świecka tradycja,
      po babci.

      Właśnie już stoi zalana od tygodnia (BTW na zbieranie orzechów na
      orzechówkę to ostatni dzwonek). I bardzo dobrze że stoi nowa, bo
      stara się kończy. Cholera właśnie wtedy kiedy dopiero zaczyna się
      robić dobra... wink
      • aron95 Re: Hobby... 09.07.08, 16:34
        A ja nawet nie wiedziałek kiedy zbierać te orzechy
        a właściwie skórki
        Mazur skórki czy całe orzechy ?
        • sylwiamich Re: Hobby... 09.07.08, 17:54
          Całe i kroi się je w kawałki...ja tak robię.Chociaż w tym roku to
          nie...od dawna nie miałam kacasmile)))
        • z_mazur Re: Hobby... 09.07.08, 20:58
          Na orzechówkę zbiera się całe owoce orzecha włoskiego, właśnie na przełomie czerwca i lipca, gdy pestka tego owocu (późniejszy orzech) jest jeszcze miękka. Najczęściej kroi się w ćwiartki i zalewa spirytusem. Później postępuje się jak z większością nalewek. Czyli maceracja przez ok. 2 tygodnie, przecedzenie, potem przesypanie owoców cukrem, zlanie syropu, dodanie wody i wódki, no i cierpliwe czekanie, najlepiej przynajmniej z pół roku. smile
          • bozenadwa Re: Hobby... 09.07.08, 21:04
            Mazur ,bardzo mi sie spodobala ta orzechowka ,a mozesz jeszcze podac
            prosze proporcje ,ile orzecow i,le tego spirytusu ,ile potem wodki i
            wody ??
            • z_mazur Re: Hobby... 10.07.08, 00:09
              Ja biorę litr spirytusu, ćwierć litra wody, kilkanaście orzechów (15-16 może być więcej, ale wtedy będzie bardziej cierpka, niektórzy taką wolą). To się maceruje przez ok 2 tygodnie, potem zlewamy macerat przez gazę i zasypujemy orzechy cukrem (pół kilo), czekamy jeszcze parę dni aż cukier zbrązowieje i wytworzy się syrop, który zlewamy, orzechy zalewamy półlitrem wódki i rozpuszczamy w niej resztkę cukru, przelewamy przez gazę, mieszamy ze spirytusem i 3/4 l wody (może być mniej wtedy orzechówka będzie mocniejsza niż 40%), i gotowe. smile)) Można dodać odrobinę cynamonu do smaku podczas maceracji i parę goździków.
              • sylwiamich Re: Hobby... 10.07.08, 07:35
                Lampka obiecała przepis na wermucika z ryżu!
                Lampka obiecała przepis na wermucika z ryżu!
                Lampka obiecała przepis na wermucika z ryżu!
                Lampka obiecała przepis na wermucika z ryżu!
                • lampka_witoszowska Re: wermucik ryżowy! 2 przepisy 11.07.08, 00:33
                  normalnie, kurde, jak człowiek zaczyna się za cos brac, to...!

                  człowiek nie powinien bezmyślnie od komputera odchodzic, bo ten
                  cholerny real tak wciąga, jakby był co najmniej konkurencyjny dla
                  internetu! psiamac

                  pierwszy klasyczny wermut z ryżu, od Cioci Ali:
                  2 kg ryżu
                  2 i 3/4 kg cukru
                  30 dkg rodzynek
                  7 dkg kwasku cytr
                  5 g piołunu (ale ja nigdy nie miałam i nie dodałam, wychodził za
                  każdym razem super)
                  po 3 g: cynamonu, goździków, imbiru, kolendry, tymianku
                  4 g pożywki i 1 drożdże Tokaj
                  10 l wody (duuuuużo wychodzi dobrego, to też plus smile)


                  najpierw nastawic matkę drożdżową

                  do balonu z roztworem wody i cukru (najwyżej 1/2 kg cukru na
                  pierwszą porcję!, a wody tyle, żeby się cukier rozpuścił) wsypuje
                  się przepłukany przegotowaną wodą i osączony ryż, do tego wypłukane
                  (w zimnej przegotowanej, bo się drożdże naturalne ubije wrzątkiem!)
                  (i można przekroic, jeśli się ma zdrowie i cierpliwosc) rodzynki
                  i dodaje matkę drożdżową, jeśli ktos nastawił

                  do tego zioła

                  po 2ch dniach znowu 1/2 kg cukru rozp. w 1 l wody itd, aż dodamy
                  cały zalecany cukier i 10 l wody

                  (można dzielic cukier i wodę tylko na dwie porcje, ale jak dzielę na
                  kilka i co 2-3 dni dodaję po małej porcji, to naprawdę wino jest
                  lepsze - każde wino)


                  i drugi przepis, mój sprawdzony:

                  1 kg ryżu
                  7 l wody
                  10 rodzynków (może byc więcej)
                  2 cytryny
                  8 ziarenek ziela angielskiego
                  2 gałki muszkaTOŁOWE
                  szczypta tymianku
                  8 dkg drożdży (winiarskich)

                  do roztworu wsypac wypłukany i osączony ryż.
                  Zagotowac wodę z cukrem, ostudzic, częścią syropu zalac drożdże.
                  Do balona wrzucic pokrojone cytryny, startą gałkę, rodzynki, ziele
                  ang, wlac syrop i drożdże, dodac zioła.
                  Balon zatkac korkiem z rurką fermentacyjną i odstawic do fermentacji
                  na 6-7 tyg w temp. 25 st.C.
                  Ściagnąc wino do drugiej wyparzonej butli i odstawic do drugiej
                  cichej fermentacji na ok. 4 tyg.
                  Po tym okresie obciągnąc do butelek.
                  Uwaga! fermentującego ("pracującego") wina nie można "przeziębic"!

                  (ja trzymałam to wino jakies 3-4 miesiące, nie 6-7 tyg)
                  (drugi przepis ściagnięty z Bolesława Pilarka "Winadomowe i potrawy
                  z winem")
              • aron95 Re: Hobby... 10.07.08, 12:28
                Oj to dziś muszę nazbierać .Dzięki za przepis.
                Zastanawiałem się też nad orzechami laskowymi ? Aby jakaś trutka na byłą
                teściową nie wyszła . Masz wiedzę na ten temat ?


                A Śliwowica Łącka wspaniała , żadnego bólu głowy tylko gęba mi się
                czerwona zrobiła jak .....

              • bozenadwa Re: Hobby... 10.07.08, 17:13
                z_mazur napisał:

                > Ja biorę litr spirytusu, ćwierć litra wody, kilkanaście orzechów
                (15-16 może by
                > ć więcej, ale wtedy będzie bardziej cierpka, niektórzy taką wolą).
                To się macer
                > uje przez ok 2 tygodnie, potem zlewamy macerat przez gazę i
                zasypujemy orzechy
                > cukrem (pół kilo), czekamy jeszcze parę dni aż cukier zbrązowieje
                i wytworzy si
                > ę syrop, który zlewamy, orzechy zalewamy półlitrem wódki i
                rozpuszczamy w niej
                > resztkę cukru, przelewamy przez gazę, mieszamy ze spirytusem i 3/4
                l wody (może
                > być mniej wtedy orzechówka będzie mocniejsza niż 40%), i
                gotowe. smile)) Można do
                > dać odrobinę cynamonu do smaku podczas maceracji i parę goździków.
                >
                > Mazurze dzieki ,stokkrotne dzieki,ale nie bardzo zrozumialam ,jak
                juz wlejemy ta wodke ,to jak dlugo jeszcze ma tak lezec ,i jaka
                ilosc ma ta resztka cukru,No niestety tak mam ,sorkii ,ale jak juz
                robic to dokladnie ,i z gory dziekuje za odpowiedz.
    • lampka_witoszowska Re: :)))) 09.07.08, 13:21
      to juz wiem, dlaczego my się kochamy we dwie smile

      jak będzie trzeba, czas i chęc szczera, to służę przepisami na cudne
      wino z ryżu (po dodaniu ziół wermut jak się paczy smile))) i z herbaty

      pierwsze zawsze mi wychodzi i klaruje się cudnie samo smile

      a tera lecę malowac drewniane pudła, tez hobby

      (jeszcze lalki i zające szyję) (i patchworki też)
      aaa, jeszcze hobbizuję się szyciem ciuchów

      aaa, i jeszcze forumuję smile))))))))

      (no, kurde, wychodzi mi, że nei mam czasu na hodowanie męża)
      • wania46 Re: :)))) 09.07.08, 13:30
        Nalewki lubie czyjes)))...probowac)
        Robotki na drutach, ceramika, bizuteria, fotografia....dawniej szylam calkiem niezle...
        Ciesze sie lampko,ze tez masz takie zamilowaniasmile
        • wania46 Re: :)))) 09.07.08, 13:32
          Aha i glupie kawaly. Na temat sliwowicy łąckiej na przyklad tez znam,ale tym
          razem zachowam sie elegancko i nie przytocze)))
          • d234 Re: :)))) 09.07.08, 13:42
            Witajcie dziewczyny i chłopaki! A ja uwielbiam jeść (a wcześniej robić i piec)
            ciasta, wymyślać nowe sałatki, a ostatnio jestem na etapie pieczenia chleba. Co
            do nalewek, to moi rodzice przodują w pigwówce.
            Czyli jedzenie będzie (zagryska) i co wypić będzie.Szkoda tylko, że ten lipcowy
            termin mi nie odpowiada. Tylko skrzyknąć i już zabawa. Zazdroszczę Wam.
            Uściski
      • sylwiamich Re: :)))) 09.07.08, 13:45
        W moim mieście jest pchli targ.Niedawno kupiłam walizę ze świńskiej
        skóry.Ma delikatny nadruk kratki i metalowe okucia.Wyprułam ze
        środka materiał...capił.Zamierzam ją zrenować, środek wykleić
        czerpanym papierem i postawić w sypialni.Koszt: 25zł.
        Dodatkowo szyję całkiem dobrze, robię na drutach, robię lampy,
        maluję, pasjami gotuję.
        Na wermut proszę przepis juz dzisiaj...
        I orzechów Ci u mnie dostatek....smile))
        • sylwiamich Re: :)))) 09.07.08, 13:51
          Spoglądając na watek obok...złożę mebel,wyhebluję i pomaluję
          hydraulika w stopniu postawowym, wymienię zamek, klamki, położę
          kafelki i parkiet, naprawię światło...z termonologią kiepsko...ale
          zaprzyjażniony pan ze sklepu metalowego mnie zna i rozumiesmile))
          • lampka_witoszowska Re: :)))) 09.07.08, 14:54
            w sprawach technicznych też się miłuję smile
            i w pobliskim farbowo-lakierniczo-metalowo-narzędziowym też mnie
            znają smile z Młodą sobie wjeżdżam i zakupuję... smile

            ...uchetany prawie-ex przed telewizorkiem, a ja hyc! - drzwi sobie
            opalam smile)))))

            jeszcze nie kafelkowałam, ale gniazda wymieniam, kasetony kładę i
            meble odnawiam

            i kuchni nienawidzę z całego serca i duszy swojej, babci uciekałam
            do dziadka, do garażu będąc 3latką i to mi zostało

            imadła mi tylko brakuje ostatnio do szczęścia sad
    • krolowazla Re: Hobby... 09.07.08, 14:06
      A ja lubię piec .... mmmm aż mi ślinka cieknie na samą myśl, że wieczorem znowu
      coś upichcę. Babeczki, albo szrlotkę smile

      W ziemi sie lubię grzebać bez rękawic, a potem szorować paznokcie, bo do pracy
      trzeba czyściutkie rączki mieć.

      Dużo lubię, dużo robię - czasami doba za krótka wink
      • zuza145 Re: Hobby... 09.07.08, 19:25
        ło Matko Kochana,
        Ja się przy Was stresa jako hobby nabawię ani chybi.
        Teraz- od kilku miesięcy szukam sobie godnego hobby- coby jakieś
        prace ręczne wykonywać radośnie.
        Druty i kamizelki- poszły precz lat temu kilka.


        Te renowacje mnie kuszą-staroci renowacje. ( he he he- o siebie dbam
        z przyzwyczajenia- alem nie staroć).
        Już się kiedyś na kurs szycia zapisałam- ale nie doszedł do skutku-
        bo jedyna chętna byłam.
        No poczytam Was razik jeszcze- może się zdecyduje- co mam robić.
        • bozenadwa Re: Hobby... 09.07.08, 19:54
          Kiedys ,robilam na drutach swetry .uwielbialam wrecz.Nie robie tego
          od dawna .wogole nie robie tego co lubie ,juz jakis czas.Moja pasja
          wrecz byl moj ogrod.Chosiaz mysle ,ze to raczej byla ucieczka.Takie
          hobby od serca to aromaterapia.cos tam jeszcze zostalo .Acha ,nie
          wiem co my wszyscy z ta renowacja starych mebli,moze tak maja
          ludzie ,ktorzy musza cos naprawiac w swoim zyciu?? Kiedys chcialam
          wziasc ,ze smietnika stary kredens ,i juz sie poprzebieralysmy .Ja
          moja corka ,i dziewczyna mojego brata,i juz juz ,mialysmy go
          zabrac ,az tu nagle okazalo sie ,ze to ,nie ktos pozbyl sie
          mebla ,tylko administracja robila czystki na strychach,wiec wolalam
          nie ruszac ,coby nie bylo na mnie,
          • sylwiamich Re: Hobby... 09.07.08, 20:34
            Bożenko...u mnie w mieśice jest pchli targ.Niedługo będę miała taras
            2.5 na 6 metrów.Zbieram donice...stare i dziwne....na przyszłość.I
            ta waliza...nawet jak z niej nic nie bedzie..zabawa była przednia.W
            środku po zdarciu materiału jest wyklejona papierem, wybita
            drewnem.Gdy wcieraliśmy środek konserwujący...jakbyśmy myli
            dziecko.o fajne przeżycie...warto byłosmile)))
            • bozenadwa Re: Hobby... 09.07.08, 20:47
              nie wiem co to jest ,ja tez uwielbiam starocie,Juz jako mlode
              dziewcze uwielbialam wchodzic do Desy w Katowicach i...
              odplywalam .Mysle ,ze jak sie uporam sama ze soba to wreszcie
              zabiore sie za ta renowacje,U nas tez sa targi staroci raz w
              miesiacu w innym miescie wprawdzie ,Nigdy nie bylam ,no bo m, nie
              chcial .szkoda bylo na to kasy. Wloklam kiedys, samolotem stary
              swiecznik z Hiszpanii,Nikomu sie nie podoba ,Ale on dla mnie jest
              cudo ,bo stary,Zawsze wyobrazam sobie ile taki swiecznik musial sie
              napatrzec?? Ilu ludzoim swiecil .Uwielbiam filmy kostiumowe,stare
              wnetrza itp.TRoche te nowoczesne czasy juz nie dla mnie,ale staram
              sie jakos dopasowac.
              • sylwiamich Re: Hobby... 09.07.08, 20:49
                MNie antyki nie krecą...raczej dziwności.Teraz takich nie
                robią..produkcja masowa.Ja szukam wyrobów taty Pinokiasmile))
                • bozenadwa Re: Hobby... 09.07.08, 20:53
                  Acha ,rozuumiem ..tez pieknie.
                  • zielona_ropucha Re: Hobby... 09.07.08, 23:23
                    Nie będę oryginalna,uwielbiam grzebać w ziemi...a odnawianie? Całą
                    chatę odnawiam,bo stara jak świat,ale ile radochy przy
                    tym...powoli,powoli ...no i oczywiście uwielbiam czytać...teraz
                    nareszcie kupuje nowe ksiązki,jakie zobaczę...i mam ochotę,a potem
                    czytam...ach i mam jeszcze wiele do przeczytania,życie moze byc
                    jednak pieknesmile
                    bardzo lubie też jeździc z młodym daleko...po lesie..zbieramy rózne
                    pierdoły...kamienie,trawy...oglądamy żuczki...te wszystkie rzeczy
                    zawsze lubiłam i wątek wspaniały,bo pozwala zobaczyć jak wiele można
                    zrobić ,bo się lubismile
                    Uwielbiam też gotowac i ZJADAĆsmile))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja