Dodaj do ulubionych

jutro sprawa!

02.10.08, 14:16
jutro mam I sprawę rozwodwą - proszę o kciuki! Ciekawe jak będzie z
efektem - opiszę w poniedziałek. boję się ale dobrze że to już
jutro.....
Obserwuj wątek
    • plujeczka Re: jutro sprawa! 02.10.08, 14:29
      górale mawiają albo bydzie dobrze albo bydzie źle.Powodzenia ,
      trzymaj sie dzielnie,,,,,a dzisiaj idż na kawę z przyjaciółka, wypij
      drinka, idź do kina, na spacer.
      • teuta1 Re: jutro sprawa! 02.10.08, 14:50
        Dasz rade, jak to kiedyś ktoś napisał, przeżywalność rozwodów jest
        100%. Zrób to tak, żeby siebie potem lubić...
        • kasiula_28 Re: jutro sprawa! 02.10.08, 16:13
          trzymam kciuki i napisz jak już będziesz po smile
          • grzexs Re: jutro sprawa! 02.10.08, 17:27
            A potem zróbcie sobie grilla. Z (potencjalnie) byłym.
            • a.na Re: jutro sprawa! 06.10.08, 08:50
              dziękuję za słowa otuchy - już po bólu!!!
              luby się nie pojawił - dla mnie to chyba lepiej, sąd wymaglował mnie
              i rodziców - kolejna sprawa za miesiąc jak znów się nie pojawi to
              będę już rozwódką z 2 dzieci i 30 na karku crying
              a dziś ma imieniny - przesłałam mu życzenia w imieniu dzieci nie
              wiem czy dobrze zrobiłam? chyba nie ale ja już taka jestem
              sentymantalna...... głupie cooooooo?
              • jamama_live Re: jutro sprawa! 06.10.08, 10:48
                a.na napisz czy ten rozwód to z orzekaniem o winie? i o co tak mniej
                więcej pyta sędzia? ja jestem przed pierwszą sprawą i nie ukrywam że
                pewnośc co do słusznej decyzji mam ale wiem też, że czasem
                zwyczajny strach paraliżuje. Życzę wszystkiego co najlepsze i tylko
                dobrych ludzi wokół Ciebie.
                • a.na Re: jutro sprawa! 06.10.08, 11:58
                  rozwód z orzekaniem o winie męża - w moim odczuciu ewidentnej.
                  sędzia był dociekliwy i zadawał mnóstwo pytań dot. małżeństwa dnia
                  codziennego opieki nad dziecmi podziału obowiązków domowych. pytał
                  też o skalę oszustw męża o wys. zobowiązań o to czy go kocham i czy
                  widzę szansę na jego powrót. pytał o pożycie kiedy ustało o opiekę
                  nad dziećmi.
                  rodzice też byli przepytywani w podobnym tonie + ich odczucia dot.
                  dalszego losu naszego małżeństwa i szns na poprawę męża.
                  wszystko trwało 2 godz. i minęło dość szybko
                  • jamama_live Re: jutro sprawa! 06.10.08, 12:39
                    Jeśli mogę zapytać czy to orzekanie to z powodu przemocy, czy może
                    kobity innej? A z tego co napisałaś to w moim przypadku powinno
                    pójść gładko w miarę tyle że mój to niezły aktor.Więc nie wiem jaki
                    spektakl mnie czeka.
                    • a.na Re: jutro sprawa! 06.10.08, 14:18
                      przemocy fizycznej nie było.... była psychiczna, kłamstwa,długi,
                      lenistwo itp. dawno już nie było dobrze choć pozory były zachowane wink
                      • jamama_live Re: jutro sprawa! 06.10.08, 23:39
                        no to u mnie jeszcze przemoc i alkohol i wszystko to co u Ciebie-
                        plaga jakaś czy co?
                        • catrinceoir Re: jutro sprawa! 07.10.08, 00:54
                          chyba plaga - u mnie to samo, plus zdrada i zwiazek idealny z mamusia (ja jestem
                          wspolnym wrogiem jej i meza uncertain). tylko alkoholu nie ma, ale zato maz jest DDA...
                          ech, skoro Wy dalyscie rade zaczac sprawe rozwodowa, to moze i ja to potrafie.
                          narazie szukam adwokata dopiero, zeby sie skonsultowac, jak postapic.
                          • jumanji_7 Re: jutro sprawa! 07.10.08, 01:43
                            Oby to nie była przedwczesna radość, to że się nie pojawił na rozprawie nie
                            świadczy o niczym jeszcze, a może być różnie. Zdziwisz się bardzo, gdy sąd ten
                            cyrk współwiną zakończy? Ale niech Twoja wola będzie spełniona.
                            • a.na Re: jutro sprawa! 07.10.08, 08:18
                              tego również sobie życzę!!!!
                              • czerwonymuchomor Re: jutro sprawa! 10.10.08, 09:52
                                ja to chyba mam szczęście-dostałam rozwód na pierwszej(i
                                ostatniejsmile) sprawie.wszystko trwało jakąś godzinkę-trwały rozpad
                                małżeństwa i papa ex,a nastawiłam się na co najmniej rok batalii,jak
                                wyszłam z sali rozpraw byłam w szoku i kazałam się szczypać,czy aby
                                nie śnięsmile)
                                • anka.gd Re: jutro sprawa! 12.10.08, 12:36
                                  Jak długo czeka się od momentu złożenia pozwu do pierwszej sprawy?I
                                  jeszcze jedno pytanko:po jakim czasie od złozenia pozwu w sądzie mąż
                                  otrzyma mój pozew?pozdrawiam i czakam na odpowiedzi.
                                  • czerwonymuchomor Re: jutro sprawa! 12.10.08, 13:12
                                    po miesiącu dostał mój pozew,czekałam 6 mies.na rozprawę
                                    • tasamotna Re: jutro sprawa! 12.10.08, 14:08
                                      od złożenia papierów do sprawy minęło 3 miesiące.Pozew rozwodowy dostał po 3
                                      tygodniach.Na pierwszej sprawie było po wszystkim.Ot taka formalność i żenada.
                                    • anka.gd Re: jutro sprawa! 12.10.08, 14:09
                                      Dzięki za informacje.A czy w Waszym związku bylo dziecko,przepraszam
                                      z gory za to pytanie,bo my mamy 7-letniego syna i nie wiem czy to
                                      tez tak gładko pójdzie/
                                      • czerwonymuchomor Re: jutro sprawa! 12.10.08, 14:23
                                        tak,było dziecko
                                        • tasamotna Re: jutro sprawa! 12.10.08, 16:52
                                          Ja popełniłam niewybaczalny błąd bo rozwód był bez orzekania o winie.A teraz to
                                          mści się na dzieciach.Ale tak naprawdę to przemyślenia na ten temat przychodzą
                                          za póżno.Chciałam być ta lepsza i to mnie pogrążyło.
                                          • anka.gd Re: jutro sprawa! 12.10.08, 23:44
                                            Mogę prosic o jakieś wskazówki.Ja jestem pzed pierwszą sprawą i nie
                                            wiem dokładnie co mnie czeka.Niby maż sie zgadza na rozwód,ale potem
                                            mogę sie zdziwic...Doradź.
                                            • czerwonymuchomor Re: jutro sprawa! 13.10.08, 09:17
                                              nie ma co nastawiać się na jakąs daną sytuację,bo mozesz niemile sie
                                              rozczarowac,po prostu wypic ziółka na uspokojenie(meliska) i nie dać
                                              się wyprowadzic z równowagi.
                                              mój ex mieszał na sprawie,ale nic mu to nie dało,
                                              byłam stanowcza,nie wdawałam się w dyskusję z ex,odpowiadałam na
                                              zadane pytania(sędzia i 2ławników)po 30 min.narada ,a po 10 zawołali
                                              i orzekli rozwód.
                                            • tasamotna Re: jutro sprawa! 13.10.08, 19:58
                                              Nie ma konkretnej wskazówki.Wszystko zależy od sytuacji.Wiem tylko tyle,że
                                              nikommu nie można ufać,a przed sprawą nawet samemu sobie...Złożyłam pozew z
                                              orzekaniem o winie i gdybym byłacierpliwa wygrałabym.Ale szkoda mi było ciągać
                                              dzieci po sądach i rozwód był bez orzekania.Przed sprawą ex obiecaL złote góry
                                              dzieciom,alimeny[średnia krajowa],wycieczki itp.I co?Od dnia rozwodu-6
                                              miesięcy-na oczy go nie widzieliśmy.Ani alimentów,ani kontaktu.Zero.Trzeżwo
                                              wszystko trzeba przemyśleć i robić tak,żeby nam było dobrze.Nie im,tylko nam i
                                              dzieciom.Bo potem naprawdę można się zdziwić.
                                              • anka.gd Re: jutro sprawa! 13.10.08, 21:30
                                                Czy wnosząc o alimety musiałyście przedstawić szczegółowy kosztorys
                                                utrzymania dziecka? I czy potrzebne były jakieś
                                                świstki,rachunki,itp.,bo przyznam się,że nie zbieram rachunków jak
                                                kupuje dziecku spodnie czy kredki?Wiele rzeczy kupuję na targu,a tam
                                                paragonów nie wystawiają.
                                                • czerwonymuchomor Re: jutro sprawa! 14.10.08, 11:02
                                                  nic nie dawałam,tylko pytali jakie zarobki(moje i ex-zaśw.)i ile ma
                                                  lat dziecko(więcej przypada na starsze-wydatki na szkołę itp.jesli
                                                  masz dziecko miepełnosprawne to zaśw.i wydatki z tym związane)
                                                  ----------------------------------------------------------
                                                  • anka.gd Re: jutro sprawa! 14.10.08, 21:25
                                                    Dzięki.Dzisiaj albo na dniach mąż dostanie odpis mojego
                                                    pozwu.Ciekawe jak zareaguje i czego moge się spodziewać?czyli
                                                    pierwsza sprawa zbliza się milowymi krokami,a ja mam juz wszystkiego
                                                    serdecznie dość.Chciałabym mieć to juz za sobą i prowadzić spokojne
                                                    życie,bo teraz wszystko mnie denerwuje i wyprowadza z równowagi.Nie
                                                    mam ochoty nic robić,wieczorami płaczę w poduchę i z byle powodu
                                                    krzyczę po dziecku.Wiem,ze źle robię i zawsze próbuję to
                                                    naprawić,ale jak długo to jeszcze tak bedzie?Nie chcę w ten sposób
                                                    reagować,ale juz sama nie daję ze wszystkim rady.
                                            • a.b1 Re: jutro sprawa! 14.10.08, 22:03
                                              anka.gd napisała:

                                              > Mogę prosic o jakieś wskazówki.Ja jestem pzed pierwszą sprawą i
                                              nie
                                              > wiem dokładnie co mnie czeka.Niby maż sie zgadza na rozwód,ale
                                              potem
                                              > mogę sie zdziwic...Doradź.
                                              raczej nie licz na obietnice przed rozwodem
                                              co Cię czeka
                                              zależy jak chcesz się rozwieść
                                              czy będziesz udowadniać wine, czy nie
                                              jeśi z wina to pomyśl o swidkach, dowodach
                                              jeśli bez winy to spisz sobie punkt po punkcie wszystkie źale do
                                              eksa, spisz sobie wszystkie sytuacje które doprowadziły do rozpadu
                                              na sali sądowej nie dawaj sie poznac jako zołza, bądź rzeczowa i
                                              spokojna, odpowiadaj na pytania krótko i na temat
                                              • anka.gd Re: jutro sprawa! 14.10.08, 22:09
                                                Ja wnosilam pozew bez orzekania o winie.Dzięki za wskazówki.
                                              • anka.gd Re: jutro sprawa! 16.10.08, 18:56
                                                Za 12 dni pierwsza sprawa.Mam nadzieję,że wszystko pójdzie jak z
                                                płatka i że nie będę musiała ciągnąć dziecka po zadnych psychologach
                                                itp.Mam nadzieję,że ten rozdział mojego życia zakończy się właśnie
                                                tego dnia.Nerwy mi siadają i płaczę całymi wieczorami.Ale dlaczego?
                                                Przecież tego chciałam,poprawka chcielismy i to ja złozyłam pozew.To
                                                dlaczego mi tak smutno i źle?Chore to wszystko.
                                                • minaapll Re: jutro sprawa! 16.10.08, 23:11
                                                  Ja też za 12 dni mam pierwszą sprawę. W mojej sytuacji bedzie pewnie
                                                  pierwszą i ostatnią. Czuję się tak samo jak Ty. Dzisiaj ostatecznie
                                                  umarła moja nadzieja.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka