Dodaj do ulubionych

Swiadek na rozprawę

27.10.08, 23:55
Kochani mam dylemat- może ktoś mi podpowie Jak to jest osoba której
zeznania byłyby bardzo potrzebne przy rozwodzie z orzekaniem o winie
wyjechała do Szkocji i teraz się zastanawiam podać na świadka czy
nie podać Jak to jest z kosztem przylotu na rozprawę ja pokrywam czy
jak?Gdzieś kiedyś słyszałam że sąd zwraca koszty przyjazdu na
rozprawe ale nie wiem czy to prawda.Nie chcę narażać na koszty ani
potęcjalnego świadka, ani sądu -co robić?-poradżcie.
Obserwuj wątek
    • plujeczka Re: Swiadek na rozprawę 28.10.08, 07:35
      byłam w analigicznej sytuacji i zrezygnowałam ze świadka , który
      nie ukrywam był dla mnie bardzo wazny ale po pierwsze odległośc
      zrobiła swoje, bilety lotnicze, czas i w"wyrwanie się" z pracy w
      sZKOCJI-NIE UMIEM cI ODPOWIEDZIEĆ kto pokrywa koszty zdaje sie ,że
      przegrywajacy sprawę co do sądu to nie sadzę aby zwracał tago
      rodzxju koszty ale może sie mylę.Przeanalizuj czy dasz radę ściągnąć
      tą osobę i czy faktycznie warto w końcu twoje zeznania
      logiczne,konkretne też powinny przynieśc dobry skutek.pozdrawiam
      • jamama_live Re: Swiadek na rozprawę 28.10.08, 08:10
        plujeczko kochana-dziękuję Ci że się odwzwałaś-faktycznie ci
        świadkowie byliby bardzo potrzebni ale jeśli miałabym zakłucić ich
        rytm pracy to raczej sobie odpuszczę,chociaż miałabym o wiele
        łatwiej- zapewne.Moje konkretne zarzuty do m są skrupulatnie opisane
        w moim pamiętniku, więc jeśli sądowi nie starczy dowodów i świadków
        to chyba użyję też tych okraszonych łzami zapisków.To lektura tak
        smutna że nawet ja sqama jak czytam to nie dowierzam że to wszystko
        miało miejsce i tyle wytrzymałam.A co tam u ciebie słychać -pisz.
    • mstawarz Re: Swiadek na rozprawę 28.10.08, 11:26
      Sąd zwraca koszty stawiennictwa świadków na rozprawie, ale tymi wydatkami może
      obciążyć strony. Może też na pokrycie takich wydatków zobowiązać strony do
      złożenia zaliczki. Jeśli chodzi o przesłuchanie świadka to art. 1133. § 1.
      k.p.c. mówi że można go przesłuchać w drodze pomocy prawnej. Z wnioskiem o
      udzielenie pomocy prawnej za granicą sąd może zwrócić się do polskiego
      przedstawicielstwa dyplomatycznego lub urzędu konsularnego albo do sądu lub
      innego organu państwa obcego. Do polskiego przedstawicielstwa dyplomatycznego
      lub urzędu konsularnego sąd zwraca się o przeprowadzenie dowodu bądź o
      doręczenie pisma, jeżeli osoba mająca być przesłuchana lub odbiorca pisma jest
      obywatelem polskim zamieszkałym za granicą. Oczywiście taka procedura znacznie
      wydłuży postępowanie.
      • jamama_live Re: Swiadek na rozprawę 28.10.08, 12:07
        mstawarz-bardzo dziękuję za tę informację-no to mam nad czym myśleć-
        pozdrawiam cieplutko.
        • mstawarz Re: Swiadek na rozprawę 28.10.08, 13:35
          Nie ma za co, cała przyjemność po mojej stronie. Jeśli będę mogła jeszcze w
          czymś pomóc śmiało pytaj. Pozdrawiam.
      • stokroteczka721 Re: Swiadek na rozprawę 28.10.08, 12:14
        Niestety Sądy nasze są tak biedne, że mi zapowiedziano od razu:
        Koszt związany z dojazdem świadków na pani sprawę rozwodową musi Pani pokryć sama.
        A z kolei w innym sądzie (w tym samym województwie ale innym mieście) zeznawałam
        jako świadek w sprawie karnej i koszty dojazdu (ok.50zł)mi zwrócono, więc nie
        mam pojęcia od czego to zależy!
        • jamama_live Re: Swiadek na rozprawę 28.10.08, 12:59
          stokroteczko721-jednym słowem chyba sobie odpuszczę-bo mnie niestety
          nie stać by pokryć koszt przylotu brata na rozprawę a szkoda bo on
          bardzo dużo wie i widział.masakraaaaaaaaaaa-pozdrawiam.
          • stokroteczka721 Re: Swiadek na rozprawę 28.10.08, 13:45
            Wiem, że to trudne, sama przez to przeszłam, ludzie nie chcą zeznawać i to jest
            przykre!Ja szukałam świadków do sprawy rozwodowej i miałam problemy a sama
            bezinteresownie pojechałam na sprawę karną wiedząc, że jest ktoś, kto potrzebuje
            mojej pomocy i że dużo zależy od moich zeznań!
            Ludzie są bez serca i to jest przykre ale próbuj! I pamiętaj, że najlepsi są
            świadkowie z zewnątrz, nie z rodziny. Pytaj sąsiadów, koleżanki, znajomych ....
            Trzymam kciukismile
            • jamama_live Re: Swiadek na rozprawę 28.10.08, 23:14
              stokroteczko721-widzisz mój brat chętnie by zeznawał-to nie jest
              problem, problem jest z przelotem urlopem na tę okoliczność i
              ogólnie z kasą.Ma nową pracę i nie bardzo może się wychylić-a
              chciałby mi pomóc.Natomiast znajomi Ci co wiedzą nie chcą zeznawać
              bo zwyczajnie się boją mojego m,a inni nic nie widzą bo ja zawsze
              kryłam zadek mężowi i uchodziliśmy za fantastyczne małżeństwo-zawsze
              uśmiechnięta żona zadbane dzieci itd,itd.a jak już pękłam to szok
              dla tych nieświadomych,dlatego zastanawiałam się nad zeznaniami
              brata, ale nie chcę mu komplikować życia swoimi problemami-w końcu w
              odczuciu niektórych sama jestem sobie winna.Niepotrzebnie ukrywałam
              fakty i teraz cierp ciało...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka