Dodaj do ulubionych

Czy nakłaniać Exa do kontaktów z synem?

05.11.08, 13:50
Rozstałam się z mężem prawie 2 lata temu, nasz synek miał wtedy 4
latka. Ex szybko założył nową rodzinę. Obecnie ma 6- miesięczą
córeczkę.
Z początku jego zainteresowanie naszym synkeim olegało na widzeniach
w co drugi weekend, jakiś czas temu zastrzegł, że będzie brał małego
co 3 tygodnie. Niestety nie odzywa się już 5 tydzień. Mały jest
smutny, mówi że tatuś go już nie kocha, bo o nim zapomniał.
Napisałam Exowi to w smsie, niestety nie zareagował na niego.
Co powinnam teraz zrobić? Co mówić dziecku? Czy lepiej żeby
zapomniał o tacie? Czy uważacie, żeby interweniowac jakoś u Exa, czy
zostawić go w spokoju?
Obserwuj wątek
    • plujeczka Re: Czy nakłaniać Exa do kontaktów z synem? 05.11.08, 14:38
      nie- to w koncu dorosły meżczyzna trudno mu przypominać o czymś lub
      kims tak oczywistym jak własne dziecko.Zdaje sie ,że skoro na
      świecie pojawił sie jego drugi potomek znakiem tego pierwsze poszło
      w " odstawkę" , przykre niestety ale powszechne ,wystarczy poczytać
      uwaznie to forum.Narazie poczekaj może " nadmiar " obowiazków
      ojcowskich" gościa przytłoczył a może biega miedzy kupką,butelką z
      mlekiem i smoczkiem jak chłopina osiągnie " olimpijskie" WYNIKI W
      DZIEDZINIE TRUDNEJ JAKĄ JEST OJCOSTWO TO MOŻE WÓWCZAS PRZYPOMNI
      SOBIE ,ZE NALEŻAŁOBY WYKONAĆ SLALOM GIGANT W KIERUNKU PIERWORODNGO
      CZEGO TOBIE I SYNKOWI ZYCZĘ,POZDRAWIAM
      • jasmin75 Re: Czy nakłaniać Exa do kontaktów z synem? 05.11.08, 15:51
        Hmm, smutna rzeczywista prawda.
        w moim przypadku rozstanie z mezem, mimo nieograniczonych praw
        rodzicielskich, ma swoje konsekwencje w czestotliwosci jego wizyt.
        chcial 3 razy w tygodniu, co drugi weekend...
        w realu? przeklada, ze nie moze, ze na silownie idzie, ze auto mu
        sie popsulo..itp.
        Wczesniej bardzo to przezywalam, tym bardziej ze syn jest smutny,
        wiadomo.
        Ale ostatnio caly czas mu powtarzam "tata nie przyszedl? jego
        strata. mamy wiecej czasu dla siebie smile"...
        I mysle ze to najlepsza metoda. nic na sile...
        Ja przynajmniej nie staram sie zapewnic synowi i matki i ojca.
        wystarczy ze beda kochajacą mamą...
        pzdr
    • mini_mini26 Re: Czy nakłaniać Exa do kontaktów z synem? 05.11.08, 15:44
      No może lepiej, żeby Mały zapomniał o tatusiu, tak mi radzi rodzina.
      • jasmin75 Re: Czy nakłaniać Exa do kontaktów z synem? 05.11.08, 15:52
        A jak Ty uwazasz?
        • mini_mini26 Re: Czy nakłaniać Exa do kontaktów z synem? 05.11.08, 16:11
          Widzę, ze takie rozchwianie odbija się na dziecku. Wolałabym, aby
          odwiedzał go w miarę regularnie, albo wcale, tym bardziej, że mam
          nowego partnera, do którego Mały zaczyna mówić "tato".
          • aron95 Re: Czy nakłaniać Exa do kontaktów z synem? 05.11.08, 17:03
            Absolutnie nie namawiaj , niech to będzie jego sprawa . Przed dzieckiem nie
            tłumacz sie za tatusia , niech sie sam dziecku wytłumaczy
    • pelagaa Re: Czy nakłaniać Exa do kontaktów z synem? 05.11.08, 18:06
      Popelnilam blad namawiania exa do kontaku z dzieckiem sad ZALUJE i
      nie moge sobie tego darowac, bo ja namawialam ladnych kilka lat sad
      Namawialam, tlumaczylam i czasami widywal. Potem nowa zona, nowe
      dziecko i zero kontaktow od wielu lat.
      Z mojego doswiadczenia, nie warto namawiac, bo im wczesniej dziecko
      sie odzwyczai tym mniejsze spustoszenia emocjonalne to pozostawi.
      Facet, ktory chce, bedzie sie z dzieckiem widywal, a taki, ktorego
      trzeba namawiac, wczesniej, czy pozniej kontakty zerwie.
      Exa nie tlumacz (tez moj blad, dopiero psycholog mnie wyprostowal),
      na pytanie odpowiadaj, ze nie wiesz, dlaczego ojciec nie przyjezdza
      (co jest zgodne z prawda, bo nie wiesz).
      Staraj sie byc neutralna w tym temacie. Nie nastawiaj negatywnie,
      ale tez nie tlumacz ojca.
      To on zaplaci kare za swoja lekkomyslnosc i brak uczuc wyzszych.
      • kicia031 pelagaa 05.11.08, 18:35
        massz swieta racje. Nie da sie nikogo zmusic do milosci i odpowiedzialnosci, a
        wybielanie tatusia sprawia, ze dziecko odnosi jeszce ciezsze rany.
      • elka.net Re: Czy nakłaniać Exa do kontaktów z synem? 05.11.08, 23:56
        Ja bym osobiscie skontaktowala sie z ojcem i postawila kawe na lawe ...Dala
        wybor albo regularne spotkania z maluchem albo wcale i niech sie zobowiaze...Bo
        wierze,ze maluch teskni i matce sie serce kraje gdy to widzi.
        Moze tata faktycznie nie ma ochoty widywac sie zpierworodnym-u mnie tak wlasnie
        bylo. Zalozyl druga rodzine i mimo iz ma adres i num, relefonu to od prawie 10
        lat milczy. Wybaczcie ale Ja nie bede blagac na kolanach by do syna
        przyjechal...Syn jest swiadomy,ze tata istnieje ale na tym sie skonczylo. Ma
        dzis 12 lat i normalna psychike...
        Skontaktuj sie z bylym i wyjasnij sytuacje-bedziesz wiedziala ja dalej postepowac.

        Ps. a moze Jego obecna zona Mu zabrania kontaktow z synem?
        Powodzenia.
        • mini_mini26 Re: Czy nakłaniać Exa do kontaktów z synem? 06.11.08, 09:07
          Jego obecna (jeszcze nie żona) jest bardzo zazdrosna i zaborcza,
          więc pewnie ma wpływ na Exa, ale nie sądze, zeby kobieta mogła
          zabraniać dorosłemu facetowi kontaktów z dzieckiem. Gdyby chciał, to
          jakośby to zorganizował, prawda?
          Sprawa jest dziwna, dlatego, że dotychczas zabieraMałego dosyć
          regularnie, choć nieczęsto, ale odzywał się.
          Teraz od półtora miesiąca milczy jak grób, nie odpowiada na moje
          smsay itp.
    • bea-ta Re: Czy nakłaniać Exa do kontaktów z synem? 06.11.08, 09:05
      Systuacja podobna, tata i przed urodzeniem 2 dziecka i po czasu miał mało (
      córką sie zajmuje tak samo jak synem- wcale, wiec to nie nowe obowiązki
      ojcowskie stoja na przeszkodzie) i odwiedzał syna rzadko kiedy z własnej woli,
      zazwyczaj moje interwencje- prośby, tłumaczenia, podsyłałam np. jakiś w miare
      przystepny poradnik, nie dawałam powodów żeby mial pretekst do nie odwiedzania
      syna- np. nasze złe stosunki po rozwodzie- wprost przeciwnie rozmawiam
      normalnie, zero jadu, wypominek- nasze małeżeństwo mineło, ale rodzicami
      jestesmy nadal- odzew zerowy. Może poprawa po jak to ja mówie dyscyplinującej
      rozmowie na raz - 2 odwiedziny na czas jak trzeba i dalej amba- pzrychodzenie w
      kratke, wcale, wielotygodniowe przerwy.
      Wiesz jakie mam wrażenie- wciskania syna na siłe tacie!!!, jestem umęczona tym i
      wcale przyjemności mi nie sprawia telefon do ojca dziecka, mam wrażenie jakbym
      go osaczała i wciskała dziecko na siłe- kochaj , odwiedzaj....
      Zastanawiam sie czy to mam sens, czy dam rade, bo ile tak moża? Może trzeba
      odpuścic i trudno....ale szkoda syna, zazwyczaj obiecuje sobie nie zadzwonie,
      apotem slysze żal i tęsknote dziecka i prosze jego tae - odwiedzaj małego, tęskni...
      Przełomowym momentem jest teraz przeprowadzka eksa do naszego miasta, nie robie
      przeszkód żeby eks zabierał syna- ponoc partnerka nie ma nic przeciwko- jeszcze
      nie wiem ile razy kiedy, zobaczymy i jak poczytałam te wątki tutaj to zwyczajnie
      juz oduszcze, bo nie mam siły walczyć, bo wykańczam się psychicznie, lepiej się
      odciąć, ojciec dziecka ma 40 lat zna nuemr telefonu mój, matki mojej, wie gdzie
      mieszkamy, o której jest u mamy- mama tez nigdy nie robiła problemów eksowi,
      traktuje go tak jak przed rozwodem, ja nie robie problemów z byciem u mnie w
      domu, nawet zostawiam klucz od domu jak potrzebuje wyjśc a tato z synem jest u
      nas, nawet obiad się znajdzie dla eksa jak jest u nas w porze obiadu,
      normalnośc, wiec przy takich warunkach, układach tylko odwiedzac dziecko, a
      jednak....
      mam wrażenie, ze niektórzy mężczyxni gdy przestaja kochac kobietę to i uczucia i
      zainteresowanie dzieckiem tej kobiety słabnie...
    • marek_gazeta Re: Czy nakłaniać Exa do kontaktów z synem? 07.11.08, 11:06
      Mimo wszystko - porozmawiać i spróbować nakłonić. Wiem, że to dorosły facet i zrobi, co zechce. Ale warto spróbować.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka