powiedzialem do Nitki

;
Sluchaj, ja bede po prostu Twoim rycerzykiem.
Pomyslala, ze ja zartuje.
Rycerzyk nigdy nie zostaje kochankiem,
o byciu mezem nie wspominajac.
Analizujac wszystkie czynniki doszedlem do wniosku,
ze mojego Pieknego Konkretu

na tym forum juz nie ma.
Jesli jednak kiedys przeczytasz te slowa, pamietaj Nitko

o Bloniach.
Ty sie usmiechniesz do mnie, ja sie "odsmiechne"do Ciebie

)).
Takie mile cieple doswiadczenie.
Oczywiscie bede w latach kolejnych, ale juz nie zadzwonie.