scar11
11.01.09, 22:43
mąz postanowił odejść w czerwcu, zrobił to błyskawicznie. w sierpniu
mieszkał już w wynajmowanym mieszkaniu, cały czas utrzymywał, że nie
ma nikogo, a odszedł, bo miał mnie dość i będzie nam wszystkim
lepiej. w listopadzie rozeczono już rozwód bez orzekania o winie, bo
nie chciało mi się wierzyć, że ma kogoś i to na stałe. wierzyłam
jemu, a on nawet w sądzie skłamał, że nie jest w związku.
w listopadzie babon był już w ciąży. w grudniu on pojechał do jej
rodziny, z dzieckiem spędził tylko część wigilii. teraz wyjechał z
babą za granicę a w ferie chce jechać i z babonem i naszym dzieckiem.
przy dziecku, na pierwszym spotkaniu dziecka z babą przytulał się do
baby, naskakiwał, głaskał.
czy to wszystko, takie postępowanie jest normalne, czy ja jestem
jakaś stuknięta i mnie tylko to dziwi a dziecko rozkapryszone, bo
przez to cierpi? dziecko ma 12 lat.