Dodaj do ulubionych

jutro sprawa

18.01.09, 23:20
Witajcie, jutro o 13 mam pierwszą i mam nadzieję ostatnią sprawę. Rozstaliśmy
się prawie rok temu, uczucie goryczy i bólu już prawie mnie opuściło, tym
bardziej, że niedawno poznałam fajnego faceta i przeżywam pierwsze miesiące,
takie radosne, czułe i przyjemne. Bardzo denerwuję się jutrzejszą sprawą, mam
nadzieję, że wszystko pójdzie gładko, rozwód bez orzeczenia o winie, więc
myślę że jest szansa że na tej jednej sprawie się skończy. Zastanawiam się o
co sąd pyta, macie może jakieś wskazówki??
Pozdrawiam i miłej nocy.
Obserwuj wątek
    • blenkitny Dawno temu w zeszlym roku :)) 19.01.09, 07:02
      Hej Zbyta
      No prawie Ciebie nie zauwazylem w tym zalewie "Sniezynkowych" postow.
      Pamietajac o Twoim koszmarnym poczatku roku trudno Tobie nie kibicowac,
      co [bez radnie] czynie.

      serdecznie Ciebie pozdrawiam i o 13 na pewno wspomne
      nie tylko Twoj poczatek ubieglego roku-moj tez.

      trzymaj sie cieplutko-daje Ci teraz takiego wirtualnego
      kopa w...i tutaj sobie kazdy doda...co bys sie tam dzisiaj
      nie spalila Kochane Dziewcze [nie me]...buuuu...smile)

      Tylko pare wspomnien smile)
      Ale radosci ile radosci w glowie mej pozostalo smile))

      Budzisz me wspomnienia choc przeciez nie z Toba zwiazane.


      Trzymaj sie i uwazaj na Siebiesmile)
      Pa



      • zbyta Re: Dawno temu w zeszlym roku :)) 19.01.09, 10:30
        dzięki wielkie, faktycznie boję się, że coś palnę, co powali całą rozprawę na
        łopatki, albo że nagle pan maż zda sobie sprawę, że kocha mnie szalenie i będzie
        lipa smile.
        • blenkitny Dawno temu....czego nigdy nie bylo... 19.01.09, 11:00
          Do lipy...lata...do zieleni...jeszcze bardzo daleko

          wiec sie nie boj na wyrostsmile

          Hej

    • plujeczka Re: jutro sprawa 19.01.09, 07:20
      witaj! trzymam kciuki za Ciebie bo moment nie szczególny i mimo
      wszysto stres ogromny ale bedzie dobrze no chyba ,ze twój prawie
      były mąż zmieni zdanie co niektórym jak poczytasz forum sie zdarza.
      Ale dla Ciebie ten rok musi być wyjatkowy poniewaz zamkniesz
      stare " drzwi" i szerzej uchylisz te przed którymi aktualnie
      stoisz .Co do pytań to są rózne, wiek, wykształcenie, pozycie i czy
      jestescie zgodni co do sposobu orzeczenia rozwodu, nie sądz e aby w
      tej sytuacji sąd chciał sprawę przeciagać w
      nieskończoność.Pozdrawiam, hej!
    • na_pustyni Re: jutro sprawa 19.01.09, 11:34
      Zbyta, ja też mam jutro sprawę. Ja swój rozwód zaczynam traktować jak porażkę.
      Nikt nikogo nie skrzywdził, ale nie walczyliśmy o nasz związek. Tak jest chyba
      najsmutniej jak się wypala, choć dla niektórych ludzi z zewnątrz rozwód w takiej
      sytuacji jest niemalże jak kaprys. Trzymaj się. Też się boję.
      • zbyta Re: jutro sprawa 19.01.09, 14:53
        na_pustyni napisała:

        > Zbyta, ja też mam jutro sprawę. Ja swój rozwód zaczynam traktować jak porażkę.
        > Nikt nikogo nie skrzywdził, ale nie walczyliśmy o nasz związek. Tak jest chyba
        > najsmutniej jak się wypala, choć dla niektórych ludzi z zewnątrz rozwód w takie
        > j
        > sytuacji jest niemalże jak kaprys. Trzymaj się. Też się boję.


        Hej, trzymaj się i napisz jak było. Stres jest, poczucie porażki również, ale
        wiesz, czas leczy rany i może za jakiś czas będziesz zadowolona, że stało się
        tak a nie inaczej. Ja też dziś po sprawie powiedziałam byłemu, że żyje mi się
        teraz dobrze, jest ok, ale jeślibym mogła cofnąć czas i sprawić by nic takiego
        się nie stało, to zrobiłabym to, on potwierdził, że też jakby to było możliwe to
        nie chciałby rozpadu. Powiedział, że bardzo się zmienił, że nie wiedział, iż
        może być taki, że teraz ma mniej pieniędzy, więcej obowiązków, ale też jest
        bardziej szczęśliwy, niż przez ostatnie dwa lata naszego małżeństw. Więc widać,
        tak musi być. Bądź dzielna dziewczyno. Ściskam Cię i czekam jutro na relację.
        • na_pustyni Re: jutro sprawa 21.01.09, 16:20
          Dziękuję. Jestem już po. Było szybko, sprawnie i na temat. Nie obyło się bez
          jakichś małych zgrzytów, ale naprawdę nieistotnych. Nadal do mnie nie dociera,
          że mam już to za sobą.
          Dużo szczęścia, pozdrawiam mocno
          • zbyta Re: jutro sprawa 22.01.09, 22:54
            Witaj, cieszę się, że poszło sprawnie. Życzę, by życie szybko zaczęło się do
            Ciebie uśmiechać smile. Pozdrawiam serdecznie.
    • zbyta PO SPRAWIE 19.01.09, 14:48
      Witajcie, dziś ok godziny 14 moje małżeństwo oficjalnie przestało istnieć. Sąd
      zadawał różne pytania najpierw mnie, a potem pozwanemu smile. Pozwany się zakręcił,
      powiedział że w listopadzie 2007 się odkochał nie wie dlaczego, bo do tego czasu
      było ok, a potem się posypało, a za chwilę powiedział że swoją konkubinę obecną
      poznał w listopadzie big_grin. Powiedział, że nie miał czasu dla mnie bo dużo pracował
      i dlatego oddaliliśmy się od siebie, a sąd na to: dla żony pan czasu nie miał a
      dla kochanki tak? generalnie sędzina nie potraktowała go dobrze, pojechała po
      nim, że dwie rodziny rozbija (jego konkubina ma męża i dzieci), że jest
      niedopowiedziany i jakby nie fakt, że to ja zażądałam rozwodu, to w życiu
      rozwodu by mu nie dała. Więc nie było tak strasznie, jak być mogło, i ja i on
      mówiliśmy prawdę, nikt nikogo nie oskarżał, nie wywalał brudów. Generalnie było
      ok. Wszystkim życzę tak spokojnego rozwodu, jaki miałam ja i oby udało się na
      pierwszej sprawie. Pozdrawiam cała w skowronkach, że ten bajzel mam za sobą smile
      • zawszeczarna79 Re: PO SPRAWIE 23.01.09, 15:25
        Jejku jak ja bym chciala byc na waszym miejscu i byc juz PO. Mam sprawe w
        poniedzialek (26 styczen) o 8:50. Na jednej napewno sie nie skonczy ale jakos
        tak mi lepie jak pomysle ze mojemu m dotrze do mozgu ze nic nie zmieni robiac
        problemy w sadzie. przypuszczam ze bedzie orzekanie wimy i pranie brudow - bo
        przeciez jak mozna zostawic przemocowca - alkoholika - jak on taki "wspanialy"
        Niedobrze mi jak o nim mysle.

        Pozdrawam i szczerze gratuluje ze macie to juz za soba.
      • mmilky11 Re: PO SPRAWIE 23.01.09, 22:51
        ja gratuluje .i powodzenia zycze...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka