Dodaj do ulubionych

dać mu rozwód ???

15.03.09, 23:02
Witam,w związku z kolejną zdradą mojego męża coraz poważniej
zastanawiam się nad wniesieniem sprawy o rozwód.
Zastanawia mnie tylko jeden wątek.Otóż kiedyś zasugerowałam
mężowi,że skoro tak mu dobrze w tym drugim związku,to niech sam
złoży papiery.On odparł,że na razie taki układ mu odpowiada i
poczeka,aż ja to zrobię.I teraz tak się zastanawiam-czy ma w tym
jakiś interes,czy chodzi o coś innego ? Co traci,a co zyskuje
osoba,z której inicjatywy odbywa się rozwód? Dodam,że mamy roczne
dziecko,które mój mąż bardzo kocha i wiem,że chciałby mieć z nim
nieograniczony kontakt.
Może ktoś pomoże rozwiać mi moje wątpliwości...
Obserwuj wątek
    • lokurdebele Re: dać mu rozwód ??? 15.03.09, 23:30
      Co traci? A co jeszcze może tracić zdradzany małżonek?
      Może stracić w oczach części znajomych lub części rodziny, ale akurat to wogóle
      nie powinno Cię zrażać.
      Formalnie chyba nie ma znaczenia, oprócz tego, że musisz wnieść opłaty.

      Jeśli wniesiesz pozew i zdecydujesz się na orzekanie o winie, to Tobie
      przypadnie ciężar dostarczenia dowodów czy tam poszlak. Jemu na tym nie zależy,
      więc nie wnosi o rozwód.
    • crazyrabbit Re: dać mu rozwód ??? 16.03.09, 00:08
      Z tego, co pamiętam, to sąd może nie dać rozwodu, jeśli wnosi o to
      strona wyłącznie winna.

      Jest Ci ten rozwód do czegoś potrzebny? Wiem, że to kiepsko żyć tak
      w stanie zawieszenia, ale... Poczekaj, kochanka pewnie za jakiś czas
      zacznie naciskać na Twojego męża. Wtedy sam złoży pozew (albo będzie
      chciał wrócić, bo kochanka też jest be).

      Może zastanów się nad separacją? Rozdzielnością majątkową i
      zabezpieczeniem alimentacyjnym dla malucha?
    • plujeczka Re: dać mu rozwód ??? 16.03.09, 08:51
      co zyskuje TWÓJ MĄŻ?....zyskuje dwie kobiety jednocześnie, spokój
      bo ty nie naciskasz,pewnie jak znam zycie za pół darmo jesteś
      niańka, opiekunką jego dziecka a i z przyczyn ekonomicznych co by
      pralka była pełna to zapewne wrzucisz jego pranie a on...coż
      ustrzelony strzałą Amora, biega na randki, robi za kawalera i cieszy
      sie ,że ma taką mądrą żonę, o rozwód nie wnosi , o separacji nie
      mysli, pokornie znosi jego wybryki...taka żona to skarb..pozdrawiam
    • inguszetia_2006 Re: dać mu rozwód ??? 16.03.09, 09:34
      Witam,
      Ale sprytny ten twój mąż.
      W domu wyżerka, czysto i żona czekająca z bobasem na ręku,a poza
      domem "legalna" kochanka. A paszoł won!
      Pasożyt i tyle.
      Pzdr.
      Inguszetia
    • dyderko Re: dać mu rozwód ??? 16.03.09, 16:09
      Może mu chodzić o możliwość zasłaniania się przed kochanką tym że
      żona mu nigdy nie da rozwodu, więc nie mogą zacząć wspólnego życia
      (wygodniej żyć z kimś na odległość niż pod jednym dachem). Może
      chcieć potem móc Ci wmawiać ze to Ty zniszczyłaś Wasze małżeństwo bo
      Ty złożyłaś o rozwód (niektóre potem załamują sie pod ciężarem
      wmówionej winy). A może być zwyczajnym leniem któremu nie chce się
      za tym pochodzić i liczy na to ze znowu się kobietą wyręczy (jak
      pewnie w codziennym życiu).
    • czasnarozwod Re: dać mu rozwód ??? 16.03.09, 16:41
      ua....

      nad czym się tu zastanawiać?
      wnoś o rozwód... jeśli chcesz z orzeczeniem o winie to np. nagraj go jak się
      przyznaje do tego że ma kochankę i... tyle!

      pokaz drzwi utrzymankowi!
    • fragile66 Rozwodu się nie daje !!! 16.03.09, 17:28
      Rozwód to orzeczenie sądu, że nastąpił trwały i nieodwracalny rozpad
      więzi małżeńskich. Nikt go nie daje i nikt go nie otrzymuje w
      prezencie.

      justyna.pie napisała:

      > Co traci,a co zyskuje
      > osoba,z której inicjatywy odbywa się rozwód?

      Najkrócej: Obie osoby tracą prawa i obowiązki wynikające z bycia
      małżonkiem. Również obie osoby zyskują swobodę zawarcia nowego
      związku małżeńskiego.

      Dodam,że mamy roczne
      > dziecko,które mój mąż bardzo kocha i wiem,że chciałby mieć z nim
      > nieograniczony kontakt.

      Roczne dziecko raczej nie będzie miało świadomości, że toczy się
      sprawa rozwodowa. Dopiero gdy podrośnie, zrozumie że we wczesnym
      dzieciństwie jego rodzice się rozstali.

      > Może ktoś pomoże rozwiać mi moje wątpliwości...

      Chyba ta dzisiejsza pogoda mnie dobija, bo nie zrozumiałem: jakie
      wątpliwości?
      • justyna.pie Re: Rozwodu się nie daje !!! 16.03.09, 21:56
        Chodziło mi o watpliwości pt. czy jeżeli złożę pierwsza papiery,to
        coś tracę...
    • justyna.pie Re: dać mu rozwód ??? 16.03.09, 22:07
      Dziękuję wszystkim za wypowiedzi smile
      Wiecie,dużo w tym prawdy,faktycznie czuję sie jak taki "domowy
      kopciuch",podczas gdy mój mąż zabawia się ze swoją koleżanką.
      Niestety,mój problem jest dużo poważniejszy.Mieszkanie,w którym
      mieszkamy jest jego własnością (przynajmniej w akcie
      notarialnym).Kiedy je kupowliśmy,nie byliśmy jeszcze małżeństwem,a
      że był problem z kredytem,to on wziął to na siebie-niestety.
      Takim to sposobem mój szacowny małżonek zapowiedział,ze jeżeli będę
      chciała z nim walczyć,to ostro się przejadę.
      I znów mężuś górą...
      • blue_ula Re: dać mu rozwód ??? 17.03.09, 22:01
        kredyt spłacacie ze wspólnych środków i należy ci się zwrot poniesionych
        nakładów z majątku wspólnego na jego majątek odrębny. To niech on się boi a nie ty.
    • plujeczka Re: dać mu rozwód ??? 17.03.09, 08:53
      moja droga chyba dla mieszkania nie zamierzasz pozwalać mężowi na
      jego wybryki i swawole z kochankami .Pamiętaj przyjdzie w zyciu taki
      czas w którym nie bedziesz miała z tego tytułu odwagi spojrzeć sobie
      w twarz ( w lustrze) i bedziesz zyła ze świadomoscia ,że nic w tym
      temacie nie zrobiłaś no chyba ,ze lubisz być męczennicą i umartwiać
      sie za życia.Wiele kobiet odchodzi, wynajmuje mieszkanie i zaczyna
      nowe zycia.A w jaki sposób zachowaśz sie kiedy maz przyprowadzi
      Pania do domu i zamieszka z Wami w JEGO mieszkaniu?..pomysłałaś o
      tym?.
      • justyna.pie Re: dać mu rozwód ??? 17.03.09, 21:23
        MAsz rację,to nie powinien być dla mnie koronny argument...Wkurza
        mnie tylko fakt,że mieszkanie tak naprawdę jest nasze wspólne,a on
        teraz macha mi przed nosem aktem notarialnym i szantażuje mnie,że
        jak nie będę "grzeczna" to inaczej pogadamy.Nie wiem,jak mogłam być
        taka głupia i tak mu zaufać...Kretynka ze mnie niezła...
        A odnośnie tej drugiej-to jeszcze małolata,młodsza o 11 lat,na razie
        jeszcze mieszka z rodzicami i jest na ich utrzymaniu.Póki
        co,myślę,że na chwilę obecną ten układ im obojgu odpowiada,więc
        uważam,że nie ma takiej opcji,że wprowadzi się do naszego
        mieszkania.W końcu na garnuszku u rodziców jest wygodnie,a i tak
        robi swoje...
    • a.k.77 Re: dać mu rozwód ??? 20.03.09, 11:40

      Chodzi o 600 zł które musiałby zapłacić wnosząc pozew o rozwód. Fakt
      wniesienia powództwa do sadu nie ma znaczenia dla oceny winy za
      rozkład pożycia czy regulowania zobowiązań alimentacyjnych lub
      kwestii opieki nad dzieckiem..
      • spokojnazawsze Re: dać mu rozwód ??? 20.03.09, 12:14
        Przede wszystkim wątku musiz sama dojrzeć do decyzji o rozwodzie,
        bo z tego co piszesz masz wątpliwości, zwłaszcza natury
        ekonomicznej.Małżenstwo raczej nie rokuje dobrze.Mąż szantażem
        ekonomicznym( mieszkanie) wypracował sobie niezły układzik. Bzykanko
        z kochanką a w domu grzeczna żona. Super, ale tylko dla niego. Nawet
        jeżeli jego obecna kochanka go zostawi i będzie miał moment skruchy,
        to jak znam życie, chwilowy i przejściowy.Do następnej kochanki.
        Przerabiałam to na własnej skórze, więc ten schemat się często
        powtarza. Moim zdaniem nic nie tracisz. Raczej zyskasz. Święty
        spokój po uwolnieniu się od takiego męża. Chyba, że chcesz zostać,
        tak jak napisała Plujeczka, męczennicą składająca siebie na ołtarzu
        nierozerwalnego węzła małżeńskiego, to już Twój wybór.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka