luciva
31.03.09, 09:05
Witam wszystkich serdecznie. Forum czytam już chyba pół roku - tyle
tu cennych informacji i rad podnoszących na duchu. Postanowiłam
zacząć uczestniczyć aktywnie.
Jestem w trakcie rozwodu, pozew złożył mąż - odszedł do innej
kobiety. Wyjechał do innego miasta, ja zostałam z dzieckiem.
Jest różnie, ale powoli podnoszę się z tego.
Mam pytanie o wyliczanie kosztów utrzymania - dziecka, mnie.
Niedawno otrzymałąm uzasadnienie sądu odnośnie zabezpieczenia - było
tam sformułowanie, że pozwana nie wykazała, że wcześniej potrzeby
dziecka nie zosatły zaspokojone.
No bo niby jak miałam to wykazać? Wiadomo, zapozyczyłam się, sobie
odmówiłam, ale dziecku kupiłam co trzeba.
Może niepotrzebnie? prawnik kazał mi dołączyć wszystkie faktury i
paragony, a może jednak niepotrzebnie? W ten sposób pokazałam, ze
kupiłam wszytsko co trzeba było, czyli jakoś sobie poradziłam......
Może teraz do alimentów, nie przedstawiać np faktur za ciuchy, tylko
z lupmeksu i wtedy wyjdzie, że przyznana kwota nie jest
wystarczająca.
Czy przedstawiająć faktury pokazujemy jakie są potrzeby czy raczej
to, że jakoś samemu dało się radę i kupiło co potrzeba?
Czy sąd do kosztów utrzymania bierze pod uwagę, np raty kredytu?