07.04.09, 12:15
Witam,jak większośc z Was tutaj chcę się podzielić wiadomością,ze
właśnie wróciliśmy z sadu i jestem rozwódką (prawomocnie po 21
dniach).Mimo,ze rozwód bez orzekania o winie,to stres nie do
opisania.Nie chciałabym przezyć tego drugi raz.Te podchwytliwe
pytania sedzinej,drążenie każdej odpowiedzi,to było
najgorsze.Świadek szwagierka (z racji niepełnoletniego dziecka)po
zadaniu pytania co to znaczy,że nie żyją jak normalne
małżeństwo,"zatkała" sie i nie mogła sie "odetkać",tak,że dużo do
sprawy nie wniosła smile.W sumie godzina horroru.Ale na szczęście już
jest po i trzeba teraz myśleć co dalej..... Chciałam wszystkim
podziekować za wsparcie,pomoc i odpowiedzi na moje wątki.Bardzo mi
to pomogło.Życzę wszystkim,którzy są przed,zeby przeżyli to jak
najmniej stresowo.Pozdrawiam całe forum i idę napić sie wina na moje
skołatane nerwy big_grin.
Obserwuj wątek
    • czasnarozwod Re: uffff 07.04.09, 12:26
      powodzenia w nowym zyciu i witaj po tej stronie barykadysmile

      tez jestem "po" od tygodnia:]
    • ciamciak-2 Re: uffff 07.04.09, 14:12
      No to wszystkiego dobrego na nowej, spokojnej drodze życia smile

      Mnie sędzia rozwaliła pytaniem: "Dlaczego Państwo nie mają dzieci?"
      Do tego momentu trzymałam się dzielnie, ale tu się rozryczałam.
      Najlepszy był mój były już mąż, gdy na pytanie Sędzi: "Kiedy braliście Państwo
      ślub?" popatrzył na mnie pytającym wzrokiem smile a ja ku wesołości Sędzi i
      ławników odpaliłam "Kochanie tym razem Ci nie podpowiem smile". u mnie w tym
      tygodniu mijają 4 miesiące od rozwodu.
      • super.anczysko Re: uffff 07.04.09, 14:41
        Hm, ja też walnęłam "kochaniem" do męża na rozprawie rozwodowej.
        Trochę zdrętwiałam, jak sędzia popatrzył na mnie spod okularów...
        Już pomyślałam, że nie da nam rozwodu, skoro jesteśmy na
        per "kochanie", ale machnął ręką sprawa spokojnie się zakończyłasmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka