19.05.09, 09:06
Jak to jest z moralnością adwokatow?Biorę pod uwagę 2 (z 2
spotykałam się omawiając moją sytuację).Obawiam się,że rezygnująć z
jednego z nich poznany przez panią adwokat informację będą mogły
ewentulanie być wykorzystane przeciwko mnie.Czy adwokaci są w jakiś
sposób zobligowani do zachowania tajmnicy?czy na tym etapie rozmó-
były to porady prawne,nie dawałam żadnego pełnomocnictwa do sądu,nie
ma takiej możłiwosći?i chiałam zapytać jak to jest z tym
pełnomocnictwem?czy jesli wycofałabym się z niego,to czy taki
adwokat może póżniej reprezentować także mojego męża?Czeka mnie w
najbliższych dniach wybór adwokata.
Obserwuj wątek
    • plujeczka Re: adwokad 19.05.09, 11:49
      moralnośc adwokatów zalezy od stawki, ktrą podają.Oczywiście ,że może
      poźniej reprezentować twojego męza, nie ma przeszkód.Nietstety mam taki
      sam dylemat jak ty.Zycze dobrego wyboru ale z tym jak z totolotkiem..ten
      szczęsliwy kto trafi".../
    • wilczyca45 Re: adwokat 19.05.09, 13:20
      Chodziło mi oczywiście o adwokata.smile nawet jeśli będę miała
      podpisane pełnomoctictwo i je po jakimś czasie ewentulanie
      wycofam,to też może potem reprezentować mojego mężą.Byłam wcozraj o
      adwokatki,która ma opinię bezwzględnej.Jej sposo bycia i traktowania
      petentów nie podoba mi się.Na razie zasięgałam jedynieu niej
      porad.Nie wiem jak ewentulanie układałaby się nam współpraca.Mam co
      do tego mieszana uczucia.Ma spory odsetek wygranych spraw.na myśl o
      tym jednak,że miałabym ją spotkać po przeciwnej stronie barykady
      powoduje u mnie co najmniej gęsią skrórkę.Co było dla was
      najważniejsze przy wyborze adwokata?Opinię innych osób,własne
      odczucia po rozmowie z adwokatem?Nadmienię tylko,eze ta adwokatka
      jest polecana przez kilka osób jako skuteczna.Dla mnie rozwód już
      sam w sobie jest mocno traumatycznym przeżyciem,chiałabym choć
      odrobinę jakiegoś wspracia.Ja wiem,że ona pracuje ponad 30 lat w tym
      zawodzie i pewnie dopala ją juz zawodowa znieczulica.Jestm dla niej
      po prostu tysiecznym przypadkiem w karierze.ja jestem obecnie na
      etapie odpowiadania na pozew męża (oddalam powództwo).I nie wiem co
      bęzdzie dalej.
      • plujeczka Re: adwokat 19.05.09, 13:51
        napisz do mnie na gazetową @-jesli to taki adwokat to warto ją wynająć ,
        lepiej bądż pierwsza przed mężem po pozniej bedziesz żałować
    • majkel01 Re: adwokad 19.05.09, 22:08
      to jak jest a jak być powinno to czasem 2 różne bajki.
      A jak powinno być ?
      Adwokat nie powinien nikomu zdradzić informacji uzyskanych od klienta. Nie może
      też reprezentować 2 stron. Jeśli już udzielał porad jednej stronie nie może
      choćby samych porad udzielać drugiej.

      Znam nawet przypadek że facet chciał mocno dokuczyć żonie. Przeszedł się po
      wszystkich ważniejszych adwokatach w mieście (małe miasto na szczęście, więc i
      adwokatów nie tak dużo) i u każdego zasięgał porady. Skutek oczywiście był taki
      że żaden z nich nie mógł później reprezentować małżonki.
      • wilczyca45 Re: adwokad 19.05.09, 23:28
        owa pani mecenas to podobno straszna kosa (u mnie sympatii też nie
        budzi).No i mam też dylemat moralny,bo ja nie chcę,żeby owa kosa
        jakoś dowalała męzowi.Jestem na etapie oddalania powodztwa i na
        razie pani mecenas udzielała mi porqd prawnych w tym zakresie.Nie
        wiem jakie mąż przyjmie stanowisko po tym.Jeśli sie uprze i dalej
        będzie chciał rozwodu to będzie musiał mi udowadniać moją winę lub
        wspólwinnę.I chcę byc przygotowana na to majac u boku dobrego
        adwokata.Pani mecenas nie pozwala sobie nic powiedzieć.Chwyciła się
        na razie jednego wątku naszego życia i na tym chce się opierać
        podczas ewentualnych rozpraw.Ja nie chce wyciągać żadnych brudów.No
        i dlatego mam mieszane uczucia co do jej osoby.Nie wim tylko jaką
        taktykę wybierze mąż.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka