Po tym jak wczoraj wróciła z imprezy po północy , zastanawiam się
czy nie pomóc jej się odwiesić i zdecydować wreszcie z kim chce być.
Ze mna czy ze swoim przyjacielem biurowym.
Dylemat mam nastepujący: za dwa tygodnie córka (6 lat) ma urodziny
juz teraz uzgadnia prezenty z babciami, ma być wielka impreza
rodzinna. Jak sie wyprowadzę , to prawdopodobnie jej nie będzie. Nie
chce jej robić przykrości . Drugi problem to za m-c wyjeżdżamy
wspólnie na urlop nad morze , dzieciaki żyja juz tymi wakacjami,
codzienie pytają się o ten wyjazd. Kurcze nie wiem jak sie
wyprowadzę to mogą się te plany rypnąć . Nie chcę jeszcze im tego
gnoju dokładać. Może jednak wytrzymać troche.
Muszę chyba dokupić alkoholu

)