Dodaj do ulubionych

Co slychac w nowym roku?

04.01.10, 13:20
Co tu taka cisza? Co u Was slychac w Nowym Roku? jakies plany,
zmiany, noworoczne postanowienia? Ktos wraca do pracy, ktos moze
planuje powiekszenie rodziny, przeprowadzke, odchudzanie,
oszczedzanie..?? Dzielcie sie nowosciami!
U nas w kazdym razie wszystko po staremu i oby tak zostalo ;)
Obserwuj wątek
    • tijgertje Re: Co slychac w nowym roku? 04.01.10, 14:19
      Jakos tak niepostrzezenie u nas nowy rok zawital;-)
      Postanowien konkretnych nie robie bo zazwyczaj ja sobie planuje, a
      zycie mi wszystko komplikuje. Na pewno mniej bedziemy do Polski
      wybywac. Chlopaki sie na swieta pochorowali, zdecydowalismy, ze do
      Polski nie pojedziemy, zwlaszcza przy pogodzie, jaka byla nie mialam
      ochoty w nerwach 2 dni w samochodzie spedzic po to, zeby pobyc z
      rodzinka 3 dni i znowu sie 2 w samochodzie kisic. Zadzwonilam do
      rodzicow, mama przyjela wiesci spokojnie (tak sadzilam!), potem sie
      okazalo, ze jak mi siostra w mailu pieknie napisala, wszystkim
      zepsulam swieta! Mama oczywiscie uslyszala to, co chciala, tata w
      Swieta zadzwonil wielce zdziwiony, bo przeciez mialo nas w domu nie
      byc! Nie pojechalismy do rodziny, bo mielismy jechac na wakacje!!!
      Mama wsciekla nawet ze mna gadac nie chciala, mlody wprost
      przeciwnie, a ja go juz zaklejac chcialam, bo glos zupelnie stracil,
      tak ze swieta byly takie sobie. Zdazylismy ubrac choinke i jakos
      nawet skromna wigilie mielismy. No, ale teraz rodzinka przegiela,to
      juz byla ostatnia kropla, mam dosc bycia czarna owca w rodzinie:-/
      Tak, jakbym specjalnie dziecku chorowac kazala, ale oczywiscie nikt
      nie wierzy, ze chlopaki chore byly, ja SPEJALNIE wszystkim na zlosc
      chcialam zrobic:-/ Po swietach za to w ostatniej chwili
      zarezerwowalismy domek w Center Parks i bylo super,
      odsapnelismy,wrocilismy zadowoleni i meza tym razem na dobre
      rozlozylo:-/ Na pewno bede sie w tym roku wiecej w szkole udzielac,
      zrobimy porzadki w ogrodzie (tzn ogrodnik ze znajomym), tacie marzy
      sie dom na drzewie i konstrukcje do wspinania umozliwiajace
      budowanie szalasow, namiotow itp, znajomy ma zlote rece, wiec moze
      nam pomoze. Jak dobrze pojdzie, to w tym roku przebudujemy garaz i w
      koncu bede mogla wrocic do ozdobkowa, majac wszystko w jednym
      miejscu. Innych wiekszych zmian nie planujemy, kontynuujemy terapie
      mlodego i moja i mamy nadzieje, ze obedzie sie bez wiekszych
      zawirowan;-)
      • agnieszkaela Re: Co slychac w nowym roku? 04.01.10, 18:34
        Postanowien konkretnych nie robie, ale planuje troche wiecej w tym
        roku soba sie zajac. Od poprawy stanu zdrowia poprzez kondycje
        fizyczna na rozwoju zawodowym skonczywszy. Najwyzszy czas wzleciec
        troszke ponad swoj kurnik ;-)
        • kasia191273 Re: Co slychac w nowym roku? 04.01.10, 19:09
          zrzucic wreszcie zalegle 8 kilo do idealu (od dzis Sonja Bakker znow
          w wersji ortodoksyjnej)

          ograniczac kontakty z rodzina w Polsce po ich fochach swiatecznych

          wyjechac do Indonezji

          moze po wakacjach postarac sie o rodzenstwo dla Niny?
          • mamamaxia08 Re: Co slychac w nowym roku? 04.01.10, 20:15
            Na razie bez zmian :). A w bliższej i dalszej przyszłości w planach mam: 1.
            wziąć się za siebie (czyt.: schudnąć) 2. przyłożyć się do nauki języka 3.
            pościągać to i owo z nieuczciwych "znajomych" 4. MOŻE "zmontować" siostrę(?) dla
            Małolata 5. aaaa i pojechać w końcu na prawdziwe wakacje ;) [niekoniecznie w tej
            kolejności]
            • anitax Re: Co slychac w nowym roku? 04.01.10, 23:02
              Ja przede wszystkim mam nadzieje na szybki powrot do Holandii. Tomek
              zlapal zapalenie pluc i nadal jestem w Polsce, bo jeszcze go nie
              moge zabrac. Na szczescie zabralam laptopa, wiec moge pracowac z
              domu.

              W Nowym Roku zycze Wam wszystkim przede wszystkim ZDROWIA. Reszta
              sie jakos ulozy.
              • nesla Re: Co slychac w nowym roku? 05.01.10, 09:01
                anitax, biedny Tomek, ale przynajmniej jest pod dobra opieka
                polskich lekarzy ;P Szybkiego wyzdrowienia! Nie przepracowuj sie z
                tym laptopem kochana ;)
            • nesla Re: Co slychac w nowym roku? 05.01.10, 08:57
              mamamaxia, to juz jestes kolejna do odchudzania, mielismy watek
              odchudzajacych! Ja schudlam 2 lata temu 10 kg i utrzymuje wage z
              malymi wahaniami ;) Polecam Sonje, bezstresowo schudlam w jakies pol
              roku. Powodzenia z reszta planow, no no, znowu powiekszenie
              rodzinki ;)
          • nesla Re: Co slychac w nowym roku? 05.01.10, 08:54
            kasia, ja myslalam ze ty juz zrzucilas wszystko co zbedne, czy mi
            sie cos pomieszalo..? A ile Nina juz ma lat? Rodzenstwo o o !!
            U ciebie tez fochy rodzinne? To pewnie z tesknoty! ;)
            Indonezja marzenie, u nas w ogole wakacje w tym roku stoja pod
            znakiem zapytania z uwagi na choroby dzieci, jednemu trzeba by
            zabrac maszyne do pieczenia chleba bezglutenowego, a drugiemu
            lodowke na lekarstwa.. W ogole wie ktos czy w samolotach mozna
            przewozic gotowe zastrzyki w bagazu podrecznym? Na maile mi nie
            odpowiadaja.
            • diuna34 Re: Co slychac w nowym roku? 05.01.10, 09:14
              Nie wiem jak teraz po ostatnich wydarzeniach ale wczesniej aby
              przewiezc leki w wiekszej ilosci w bagazu podrecznym nalezalo miec z
              apteki tzw paszport. Dokument z nazwa leku, dawkowaniem, dla kogo,
              jaka pojemnosc, w Holandii wydawany rzecz jasna po holendersku a
              niektore pola wypelnione tez po angielsku. Moja mama natomiast -
              cukrzyca insulinozalezna - zawsze miala ze soba w bagazu podrecznym
              peny z insulina i zastrzyk z glukoza i nigdy na odprawie do samolotu
              nie robili klopotu, ani w Polsce, ani w Holandii, ani w Niemczech.
              Zglaszala tylko ze ma, ze choruje i tyle.
              • nesla Re: Co slychac w nowym roku? 05.01.10, 09:36
                diuna34 napisała:

                > Nie wiem jak teraz po ostatnich wydarzeniach ale wczesniej aby
                > przewiezc leki w wiekszej ilosci w bagazu podrecznym nalezalo miec
                z
                > apteki tzw paszport. Dokument z nazwa leku, dawkowaniem, dla kogo,
                > jaka pojemnosc, w Holandii wydawany rzecz jasna po holendersku a
                > niektore pola wypelnione tez po angielsku. Moja mama natomiast -
                > cukrzyca insulinozalezna - zawsze miala ze soba w bagazu
                podrecznym
                > peny z insulina i zastrzyk z glukoza i nigdy na odprawie do
                samolotu
                > nie robili klopotu, ani w Polsce, ani w Holandii, ani w Niemczech.
                > Zglaszala tylko ze ma, ze choruje i tyle.

                Tak myslalam, ze trzeba miec jakis papier, ale szczegolow nie znam,
                bo to nowosc dla mnie, wystarczy z apteki papier czy od specjalisty?
                Co to za paszport? Ja mialam kiedys zolty paszport z GGD ze
                szczepionkami wymaganymi w danych krajach, czy to cos w tym stylu..?
                • diuna34 Re: Co slychac w nowym roku? 05.01.10, 16:29
                  Nam wystarczyl ten dokument z apteki (lecielismy do Stanow). Nie
                  wiem niesty co to za paszport ze szczepionkami ale nam ten nasz w
                  aptece od reki wypisali. Mialam recepty od domowego, poprosilam o
                  wypisanie tego paszportu - tak mnie lekarka poinstuowala,
                  powiedziala ze beda wiedzieli co to i tyle.
            • kasia191273 Re: Co slychac w nowym roku? 05.01.10, 10:04
              nesla napisała:

              > kasia, ja myslalam ze ty juz zrzucilas wszystko co zbedne, czy mi
              > sie cos pomieszalo..? A ile Nina juz ma lat? Rodzenstwo o o !!
              > U ciebie tez fochy rodzinne? To pewnie z tesknoty! ;)
              > Indonezja marzenie, u nas w ogole wakacje w tym roku stoja pod
              > znakiem zapytania z uwagi na choroby dzieci, jednemu trzeba by
              > zabrac maszyne do pieczenia chleba bezglutenowego, a drugiemu
              > lodowke na lekarstwa.. W ogole wie ktos czy w samolotach mozna
              > przewozic gotowe zastrzyki w bagazu podrecznym? Na maile mi nie
              > odpowiadaja.
              >

              w poprzednim rzucie schudlam 12 kilo, utrzymalam te wage przez rok,
              po swietach w Polsce przybylo mi 2 kg, ale tak generalnie to do
              wymarzonego idealu mi brak jeszcze 7-8 kg, wiec teraz postanowilam
              je zrzucic

              Nina, jak w stopce widac, za kilka dni konczy 3 lata. Mnie sie tam
              do drugiego dziecka nie spieszy, ale w grudniu skonczylam 36 lat,
              wiec najwyzszy czas, jesli w ogole;)

              rodzina w PL mocno toksyczna, pisze to bez cienia humoru czy
              kokieterii

              Indonezja powinna sie udac;) Ja robilam magisterke tutaj z
              literatury drugiego pokolenia pisarzy-dzieci repatriantow z
              Indonezji, wiec temat mi szczegolnie bliski
              • nesla Re: kasia 06.01.10, 14:00
                12-2+8=18 kg, to chcesz tak naprawde 18 kilo zrzucic?? Bosz to
                przeciez nic z ciebie nie zostanie?!

                Alez sobie wybralas temat magisterki, fiu!
        • nesla Re: Co slychac w nowym roku? 05.01.10, 08:48
          Agnieszkaela, powodzenia, spelnienia planow!
      • nesla Re: Co slychac w nowym roku? 05.01.10, 08:47
        Tijgertje, rozpiescilas rodzinke, jezdzilas na kazde Swieta, wiec to
        bylo naturalne ze przyjezdzasz. Jak opuscisz kilka lat to beda sie
        cieszyc jak was w koncu zobacza ;)
        • ika.alias Re: Co slychac w nowym roku? 06.01.10, 13:11
          nesla napisała:

          > Tijgertje, rozpiescilas rodzinke, jezdzilas na kazde Swieta, wiec to
          > bylo naturalne ze przyjezdzasz. Jak opuscisz kilka lat to beda sie
          > cieszyc jak was w koncu zobacza ;)

          Tak! Ja tez mam taka toksyczna rodzine i po ktorejs ich akcji wyjechalam "od razu" z powrotem do Holandii. Potem przez dwa lata nie bylam w Polsce. Od tego czasu rodzina troszke uwaza, co mowi i robi. Wiedza, ze jezeli znow przegna, to ja po prostu nastepnego dnia wyjezdzam.

          Co u mnie tez bardzo dobrze dziala, to nocowanie nie u rodzicow, a u mojej najlepszej przyjaciolki. Wtedy jedzi sie do rodziny na "dniowki" - i wieczorami albo w dni bez rodziny mozna ochlonac po kazdej wizycie. Jest wtedy tez komu opowiedziec co sie wydarzylo - a z neutralna osoba mozna sie z tego posmiac i dojsc do siebie.
    • mad_die Re: Co slychac w nowym roku? 05.01.10, 08:45
      Zmiana sie pojawila juz 10 grudnia :) i sie Witek nazywa ;)
      Teraz sie jeszcze docieramy, ale nie narzekam: syn je i spi, spi i je i
      rosnie. Starsza corka kocha go niezmiernie, co mnie strrrrrrrasznie cieszy :)
      A w tym roku co planuje? Zrzucic kilogramy po ciazy - to na pewno.
      Praca? Jeszcze poczeka, bo nie dam szkraba do żłobka.
      Przeprowadzka nie, ale taras na ogrodzie w tym roku juz zrobic musimy. I moze
      garaz wybudujemy, jak sie z sąsiadem dogadamy ;)
      Rower sobie kupic musze (lub dostac na urodziny ;)), co bym mogla z dziećmi jeździć.
      O i tak.
      • nesla Re: Co slychac w nowym roku? 05.01.10, 09:00
        Maddie, pokaz zdjecie Witka na blogu! Fajnie ze sie Witek dobrze
        rozwija i siostra go uwielbia, oby tak zostalo ;)
        • mamantkaa Re: Co slychac w nowym roku? 05.01.10, 09:18
          Maddie, gratulacje!
          Super, że się wszystko układa w powiększonej rodzince :)

          Jak już chwaliłam się w wątku kalendarzowym, nas spora zmiana czeka
          na koniec kwietnia, spodziewamy się wówczas narodzin trzeciego
          malucha w rodzinie. My cieszymy się bardzo, starsze rodzeństwo
          ogromnie, tylko rodzina w Polsce bardzo umiarkowanie. Najczęstsze
          reakcje: czy to wpadka? (teściowa); czy nas stać na wychowanie
          trójki dzieci i no chyba na trójce już skończycie???? No więc chyba
          skończymy, choć nigdy nie mówimy nigdy, bo oboje z mężem chcieliśmy
          mieć sporą rodzinkę :)

          A zatem w 2010 chciałabym spokojnie urodzić zdrowego malucha, szybko
          dojść do siebie i zaliczyć jak najwięcej krótkich, weekendowych
          wypadów po fajnych miejscach w holandii i okolicach :) A długie
          wakacje spędzić w Polsce przy pięknej pogodzie na działce rodziców :)
          • 8zumirodam Re: Co slychac w nowym roku? 05.01.10, 09:28
            Dla nas prawdziwym przełomem jest przeprowadzka do Holandii :)
        • mad_die Re: Co slychac w nowym roku? 05.01.10, 12:00
          A jak wejsc na bloga?
          My mamy tu jakiegos bloga? ;)
          • majadeblij Re: Co slychac w nowym roku? 05.01.10, 13:36

            mad!
            gratulacje,
            oby witus slicznie spal i duzo jadl!!
            co do postanowien, to ja w tym roku postanowilam nic sobie nie
            postanawiac a w koncu cos zrobic!
            po pierwsze.
            1) schudnac - 10kg i zadbac o siebie bo mi po ciazy plecy bardzo
            dokuczaja, atrofia miesni brzucha:-))
            2) Liczbe hobby ograniczyc i skoncentrowac sie na jednym - dwoch,
            czyli zdjecia i druty (ewentualnie jeszcze szydelko:-)
            3) Pojechac latem na fajne wakacje z rodzina calo, bo co roku to cos
            wypada i jedzemy najwyrzej na tydzien latem, teraz chialabym na
            minimum 2!

            to tyle, nierelanych postanowien postanowilam sobie nie postanawiac:-
            ))
          • nesla Re: Maddie 06.01.10, 13:17
            Maddie, dostep do bloga dostajesz po przeslaniu swojego zdjecia do
            mnie, zamieszcze na bloga i dam ci dostep, blog juz istnieje pare
            padnych lat, tylko ostatnio troche zaniedbany.. Jak bedziesz miec juz
            dostep to mozesz zdjecia wstawiac sama.
      • kasia191273 Re: Co slychac w nowym roku? 05.01.10, 14:52
        mad_die napisała:

        > Zmiana sie pojawila juz 10 grudnia :) i sie Witek nazywa ;)
        > Teraz sie jeszcze docieramy, ale nie narzekam: syn je i spi, spi
        i je i
        > rosnie. Starsza corka kocha go niezmiernie, co mnie
        strrrrrrrasznie cieszy :
        > )
        > A w tym roku co planuje? Zrzucic kilogramy po ciazy - to na pewno.
        > Praca? Jeszcze poczeka, bo nie dam szkraba do żłobka.
        > Przeprowadzka nie, ale taras na ogrodzie w tym roku juz zrobic
        musimy. I moze
        > garaz wybudujemy, jak sie z sąsiadem dogadamy ;)
        > Rower sobie kupic musze (lub dostac na urodziny ;)), co bym mogla
        z dziećmi jeź
        > dzić.
        > O i tak.
        >

        gratuluje synka- Strzelca, to tez mj znak ;))
        i pieknie imie wybraliscie. Jak to brzmi w ustach Holendrow?
        • gosia_hh Re: Co slychac w nowym roku? 05.01.10, 15:03
          ja zamierzam jeszcze 5 kg schudnac -udalo mi sie w zeszlym roku 10kg i
          jak narazie sie trzymam wagi-
          zdrowo sie odzywiac zamierzam i byc moze zmienic prace -na wakacje
          planujemy wybrac sie w maju gdzies do cieplych krajow
        • mad_die Re: Co slychac w nowym roku? 05.01.10, 21:46
          Mmowia cos w stylu "łitold" ;)
    • ika.alias Re: Co slychac w nowym roku? 06.01.10, 12:58
      nesla napisała:

      > Co tu taka cisza? Co u Was slychac w Nowym Roku?

      No wlasnie... Mam mnostwo pracy z moimi "studiami". To znaczy to tylko jeden modul (Project Management) przy NCOI. Ale nawet taki modul moze byc duzym obciazeniem, jezeli ma sie male, bardzo zywotne, ;) dziecko, pracuje sie cztery dni w tygodniu i ma sie ogromny talent do pchania sie do za wielu organizacji jako volontariusz. ;) Niedlugo musze oddac moduleopdracht, wiec jeszcze przez kilka tygodni nie bede sie za bardzo odzywac. Ale potem bede nadrabiac zaleglosci, czytac forum i pisac jak szalona. ;)

      > jakies plany, zmiany, noworoczne postanowienia?

      My w zeszlym roku zaczelismy kupowac zywnosc w "specjalistycznych" sklepach. Wczesniej kupowalismy wszystko w supermarkecie. Czysto z lenistwa, zeby nie musiec jezdzic do centrum naszej "wioski" na zakupy. Ale teraz co tydzien odbieramy w sklepie ze zdrowa zywnoscia torby z biologicznymi warzywami i owocami - i od razu wstepujemy do sklepu miesnego i rybnego. Bardzo nam to pasuje – i mamy zamiar w tym roku sie tego trzymac.

      > ktos moze planuje powiekszenie rodziny

      Planowanie to tak... Ale na razie tylko na planowaniu sie konczy, bo czekam (znow! :/ ) na zabieg u chirurga stomatologicznego.

      > odchudzanie,

      Odchudzanie to nie problem. Ale jak utrzymac wage??? A nie ciagle wahac sie o jakies 3 kilo w jedna lub druga strone? Jak Wy to robicie? Bo ja zawsze po osiagnieciu mojej zamierzonej wagi tak sie ciesze, ze przestaje uwazac i... no, domyslacie sie. ;)

      > oszczedzanie..??

      Tak! My ostatnio postanowilismy "lapac" promocje. Cos, czego wczesniej w sumie nigdy nie robilismy (oboje nie cierpimy robienia zakupow). Na drzwiach domu mamy nadal wprawdzie nalepke ja/nee, ale raz w tygodniu sprawdzamy aanbiedingen na internecie. Nesla, ostatnio widzialam chyba Milenke na jednym ze zdjec z Kruidvata. ;)

      W kazda sobote jestesmy tak czy tak w centrum naszej "wioski", wiec rownie dobrze mozemy wstapic i do kilku innych sklepow. I maz, i ja jestemy minimalistami, wiec nie ma u nas ryzyka, ze kupimy jakies niepotrzebne rzeczy. A takie rzeczy jak pieluchy, proszek/plyn do prania, krem do rak, szampony czy tabletki do zmywarki (naszych ulubionych, sprawdzonych marek) nie psuja sie i moga jakis czas polezec.

      Pamietam, ze ktoras z dziewczyn (Schinella?) tutaj ostrzegala, ze ludzie czesto zuzywaja wiecej, jezeli maja wiecej zapasow. I ma racje! Ale jezeli sie o tym pamieta i nie wrzuca nagle dwa razy wiecej proszku do pralki albo nie uzywa dwa razy wiecej szamponu, to takie promocje moga naprawde robic roznice. Plyn do prania z polki supermarketu za 12 euro, a ten sam plyn w promocji za 8 euro to roznica. Zwlaszcza, jezeli wezmie sie kilka butelek i (najwazniejsze!) nie trzeba o nim juz przez pol roku myslec! ;)

      > U nas w kazdym razie wszystko po staremu i oby tak zostalo ;)

      Super! :)))
      • nesla Re: ika.alias 06.01.10, 13:56
        Ika.alias, faktycznie masz duzo na glowie, a co to za wolontariaty?

        To dosc rozsadne z ta zdrowa zywnoscia, ja sie zdrowych sklepach
        zaopatruje w zywnosc bezglutenowa dla synka, ale wszystko jest tam
        wg mnie zbyt drogie aby calosc moich zakupow tam przeniesc.. Za to
        od 2 lat stosuje ogolnie zasady Sonji a od kiedy David dostal
        diagnoze to zwracam szczegolna uwage na etykietki i kupuje 90%
        zywnosc bez zapychaczy. W ten sposob udaje mi sie w miare utrzymac
        wage, z wahaniami 3-kilowymi owszem, ale nie wiecej.

        Trzymam kciuki za zabieg stomatologiczny.
        Faktycznie, Milena byla w folderze w tygodniu 51 razem ze swoim
        "mezem" ;)

        Minimalizm popieram i mam zamiar tez choc troche zaczac stosowac, bo
        jak rozliczam nasz domowy budzet to za kazdym razem lapie sie za
        glowe ile zbednych zakupow robimy, moze to bedzie moje postanowienie
        na 2010 - nauczyc sie nie ulegac impulsom.

        No to udanego 2010 Ika!
        • kasia191273 na zachete dla chcacych schudnac 17.01.10, 20:15
          pisalam wyzej, ze zrzucenie jeszcze paru kilo to jedno z
          noworocznych postanowien, wlasnie mija drugi tydzien i mam -3kg.
          Idzie wiec lepiej niz zakladalam, bo zakladalam, ze kilo w tydzien
          to bedzie sukces;)

          Znow przekonuje sie, ze jesli tylko konsekwentnie przestrzegac
          rozpiski Sonji, chudnie sie, po prostu. Ja od wrzesnia 2008
          przestrzegam generalnych jej zalozen, obiadow jednak nie wazylam juz
          od paru miesiecy i na pewno jadlam wiecej

          polecam wiec wszystkim, zwlaszcza tym, co nie znaja

          mam wrazenie, ze zaplanowane -8 kg do konca lutego ma szanse sie
          zrealizowac;)) jupi!!!!!!!!
          • beba3 Re: na zachete dla chcacych schudnac 18.01.10, 10:48
            W tym roku nawet nie planuje _ile_ schudne ale tak ogolnie ze musze zaczac
            cokolwiek robic w kierunku aby schudnac i porawic kondycje. Czyli dieta i
            cwiczenia oraz basen.
            Jak na razie chwycilam virusa i choruje sobie a o dietowaniu nie mysle jeszcze
            na powaznie.
            Praca? Raczej nie. Bo jezyk nie bardzo i bo ciezko jest na rynku pracy.
            Patrycja poszla do szkoly wiec musze sie skoncentrowac na tym jak jej idzie i
            czy potrzebuje pomocy, zachety itd.
            Z dziecmi nie mamy jakis szczegolnych problemow a mezowi w pracy tez dobrze sie
            uklada.
            Ja ze soba nie moge sie dogadac. Meczy mnie mysl o trzecim dziecku. Maz jest
            przeciwny i chyba kompromis w tym przypadku rowna sie rezygnacji ze strony mojej
            osoby. Ciezko sie z tym pogodzic i szukam argumentow aby sie przekonac, ze czas
            zapomniec o powiekszeniu rodziny i skupic sie na tym co sie ma i czuc sie
            naprawde szczeliwa.
            Tylko ze jakos opornie to idzie.
            I ogolnie pozytywnego myslenia i odczuwania radosci chcialbym sie nauczyc.
            Wiecie o co chodzi? O ta szklanke napelniona do polowy woda i mysl ze jest tam
            jednak tej wody za malo a i tak szklanka na pewno sie zaraz przewroci i bedzie
            pusta, czy tez sie rozbije.
            Optymizmu zyciowego mi potrzeba!
            Czego i Wam i sobie zycze w tym 2010 roku!
            I gratuluje wszystkim sukcesow, sensownych planow, powiekszenia rodziny i
            ogolnie ze uklada sie dobrze! Oby tak dalej!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka