Dodaj do ulubionych

Operki-doswiadczenie

31.01.10, 16:12
Zaczely sie tpowe problemy z znalezieniem miejsca w zlobku, wiec jako jedna z
alternatyw pojawila sie instytucja Au pair.

No i mam pytania do polskich mam, czy macie jakies doswiadczenia w tym temacie?

Przede wszystkim martwie sie, czy do opieki nad niemowlem operka sie nada.
Czy lepiej szukac dziewczyny z PL, czy raczej wrecz przeciwnie.
Czy szukac przez agencje, czy lepiej samemu.

Co do agencji, to jedyny plus jest taki, ze maja kolektywne ubezpieczenie dla
operek, ale z drugiej strony zadaja co najmniej 800 euro za obsuge (???).

A jak nie operka, to co? Niania miejscowa to dopiero koszty! Nie znajde
dziewczyny, ktora za mniej niz 7 euro/h by siedziala z dzieckiem.
Obserwuj wątek
    • nesla Re: Operki-doswiadczenie 31.01.10, 16:38
      Ja bym sie nie zdecydowala na au-pair, chociaz rozwazalam taka
      opcje. Dla mnie obca osoba w moim domu 24/7 jest nie do przyjecia.
      Nie potrafilabym z tym zyc. Dla mnie wiecej jest minusow niz plusow.
      Oczywiscie nie oznacza to, ze nie zdarzaja sie super swietne au-
      pairki i niektore rodziny potrafia mieszkac z obca osoba pod jednym
      dachem.
      Zawsze pozostaje ci opcja "gastouder", mozna przez agencje i
      dostajesz zwrot, nie tyle co za zlobek, ale zawsze cos.
      Ja ostatnio przesluchiwalam dziewczyne na opiekunke do domu, ale
      powiedziala, ze jesli dostanie dodatkowe godziny w BSO (gdzie
      obecnie pracuje ale ma niewystarczajaco duzo godzin wiec dorabia
      jako niania) to zdecydowalaby sie powiekszyc etat w BSO niz pracowac
      u mnie. Dla mnie niania to zbyt duza niepewnosc i zaleznosc od
      jednej osoby.
      W kazdym razie zycze powodzenia i napisz na co sie zdecydowaliscie.
      • anusjao Re: Operki-doswiadczenie 31.01.10, 16:58
        oto wlasnie pytanie, ktore zadaje sobie wiekszosc mam. Co do au-pair
        (sama bylam kiedys kiedys au-pair), to zalezy oczywiscie jak
        mieszkacie, czy macie mozliwosc zapewnienia wlasnego katu i ochote
        mieszkac z kims. Sa tez duze plusy, bo au-pairki nie sa drogie, a
        zawsze mozesz na nie liczyc (oczywiscie jezeli odrazu ustalisz sobie
        reguly). Wydaje mi sie, ze wszystko zalezy od ciebie i tego na ile
        kogos potrzebujesz?. Co do gastouder, to nie wiem czy ja bym sie na
        to zdecydowala, w ostatecznosci chyba tak, bo mozna sobie ja
        odliczyc od podatku. Sama mam zamiar kiedys szukac jakiejs
        dziewczyny z polski, ale trudno jest i faktycznie drogo.... a moze
        mozesz popytac znajomych w polsce moze znaja kogos, kto chcialby
        przyjechac do Holandii do ciebie.... powodzenia...
    • tijgertje Re: Operki-doswiadczenie 31.01.10, 18:54
      Bylam ponad rok operka w 2 rodzinach i sama bym sie na operke nie
      zdecydowala. W moim przypadku to kwestia prywatnosci, nie znioslabym
      obcej osoby placzacej mi sie po domu, korzystajacej z mojej lodowki
      itp. Jezeli tobie to nie przeszkadza i masz warunki, zeby zapewnic
      operce wlasny pokoj, to moze sie to sprawdzic, zwlaszcza, jesli
      godziny, w jakich trzeba sie opiekowac dzieckiem sa zmienne, latwiej
      dopasowac kogos mieszkajacego z rodzina, niz dochodzaca nianie czy
      gastouder. Szukanie oper przez biuro czy samodzielnie ma zarowno
      plusy jak i minusy. Biura sa rozne, niektorym zalezy na tym, zeby
      jak najwiecej dziewczyn upchnac w rodzinach, jak juz operka jest u
      rodziny, to maja wszystko gdzies, jestes skazana sama na siebie.
      Weryfikacja dziewczyn tez czasem pozostawia wiele do zyczenia
      (zreszta dziala to w obie strony, rodziny tez nie zawsze sa
      sprawdzane tak, jak powinny). Pracowalam u wlascicielki biura au-
      pair, nasluchalam sie baaardzo roznych rzeczy. Operka przez biuro to
      z jednej strony pewnosc, ze w razie czego szybko dostaniesz kogos
      innego i nie zostaniesz na lodzie, z drugiej strony moze byc tak, ze
      w razie problemow, beda cie zmuszac do rozmawiania i szukania
      rozwiazania, zamiast pozbycia sie kogos, do kogo nie masz za grosz
      zaufania. Gdybym musiala szukac operki, raczej nie wybralabym
      dziewczyny z Polski. Plus: znacznie latwiej sie dogadac i masz
      pewnosc, ze twoje polecenia zostaly zrozumiane, minus, wiele
      dziewcyn oczekuje, ze skoro z tego samego krau pochodzisz, to
      im "zalatwisz" co nieco rozumiejac ich trudna sytuacje, jezeli
      znajdziesz kogos, kto przesiaduje na forach, to moze sie okazac, ze
      nawet wymagajaca, tubylcza legalna niania z wyksztalceniem
      pedagogicznym i kursem EHBO bedzie miec mniejsze oczekiwania. Z
      dziewczyna z innego kraju mozesz miec problemy z porozumieniem sie.
      Jesli zdecydujesz sie na operke zrob sobie naprawde baaardzo
      szczegolowa liste tego, czego oczekujesz i co mozesz zaoferowac. Bez
      biura bedzie taniej i to ty dyktujesz warunki, ale pamietaj, ze taki
      wyjazd musi byc dla dziewczyny atrakcyjny. Mloda dziewczyna moze
      oczekiwac, ze oplacisz jej jakies kursy, wiec zorientuj sie, kiedy,
      gdzie za ile jakie Kursy masz w okolicy, jak czesto moze wyjezdzac
      do domu, ile bedzie miec platnego urlopu i kto oplaca przejazdy, co
      jesli wy wyjezdzacie bez oper, moze zostac wowczas u was, czy musi
      wracac do domu. Ustal tez PRZED podpisaniem umowy szczegolowy zakres
      obowiazkow (im dokladniej sprecyzujesz, tym mniej nieporozumien
      pozniej), mozesz zrobic rozpiske planu dnia. Ustal, jakie wieczory
      musi miec rezerwowe na babysitting, kiedy ma wolne popoludnie i
      wieczory na wyjscia, ustal godzine, o ktorej bezwzglednie musi byc w
      domu, zasady odwiedzin, korzystania z kompa czy telefonu. Lepiej
      przekolorowac nawet na minus (z punktu widzenia dziewczyny) i
      znalezc kogos, kto sie na to zgodzi, a nie bedzie ci potem wszedzie
      antyreklame robic, jak to biurom posrednictwa pracy robia, bo sobie
      ludzie cuda wyobrazaja, wylaczajac zdrowy rozsadek. O dziwo czasem
      wrecz wydawaloby sie banalne rzeczy prowadza do konfliktow
      zmuszajacych do rozstania rdziny z operka. Np dziewczyny majace
      zapewnione wyzywienie sadza, ze dostana jedzenie jak u mamusi, 3
      daniowy obiad, moga jest gore slodyczy i owocow, a w praktyce
      okazuje sie, ze rodzina, inaczej przyzwyczajona ogranicza operce
      jedzenie (nie rozumiejac, jak mozna tyyyyle zmiescic), nie pozwala
      na jedzenie niczego pomiedzy 3 glownymi posilkami a juz o owocach
      mowy nie ma, bo o ile sa w domu, sa wylacznie dla dzieci! Ustal, co
      ty oplacasz, co operka musi oplacic z kieszonkowego. Pomysl, w jakim
      wieku chcialabys miec opiekunke. Doniemowlat tez mozna zlalezc
      opieke, choc jest to trudniejsze, zazwyczaj bardzo mlode dziewczyny
      wola bardziej "kuate" dzieci, choc akurat ja twierdze, ze rowniez ze
      wzgledu na bariere jezykowa i rytm dnia malcha opieka nad
      niemowleciem jest duzo latwiejsza niz nad 3-4-latkiem. Przeprowadz
      dokladny wywiad z dziewczyna, sprobuj dojsc jej oczekiwan, bo ktos,
      kto liczy, ze zarobi kokosy imprezujac 5 dni w tygodniu moze robic
      dobre wrazenie w wywiadzie. Mozesz zatrudnic jakas nieco starsza
      pania, ale musisz miec na tyle pewnosci siebie, zeby komus, kto
      odchowal 2-4 wlasnych dzieci byc w stanie jasno pokazac, kto tu
      rzadzi i kto decyduje o sposobie wychowywania dziecka. jesli sie juz
      zdeydujesz na kogos, w kontrakcie umiesc dokladnie warunki umowy i
      jej niedotrzymania z obu stron, jaka rekompensate otrzyma operka,
      jesli wam nie spasuje (mimo jej najlepszych checi dla was moze sie
      okazac do niczego), co jesli ona zerwie umowe i np nie wroci z
      wakacji, albo przerwie oplacony przez was drogi kurs. Zaznacz tez
      warunki rekompensaty za zniszczenia. Im mniej niespodzianek, tym
      lepiej, choc jak wspomnialam, nieco ogranicza to mozliwosci
      poszukiwan.
      • zonajana Re: Operki-doswiadczenie 31.01.10, 19:17
        No warunki w domu to akurat mam. Posiadam pokoj goscinny z wlasna lazienka i wc,
        znajduje sie w tyle domu na parterze, wiec nasz gosc nawet nie ma zadnego powodu
        by wchodzic na wyzsze pietra.
        Co do szczegolow, to zdaje sobie sprawe, ze nim dokladniej jest wszystko
        omowione, tym mniej niespodzianek.
        Wolalabym oczywiscie zlobek, ale roznie moze byc, a ja musze wrocic do pracy i w
        tym temacie nie ma zmiluj. Matki zas nie sciagne, bo ona ma swoje zycie i
        szczytem bezczelnosci byloby z mojej strony wymagac, by pilnowala mi dzieciaka.

        Jak znalezc gastouders? Oni sa jakos oficjalnie rejestrowani?
        • julanna75 Re: Operki-doswiadczenie 31.01.10, 22:56
          Ja korzystam z gastouder - znalazlam przez marktplaats.nl. Ale aby
          dostac dofinansowanie z belastingu to do wrzesnia 2010 gastouder
          musi spelnic sporo wymagan z zakresu wyksztalcenia, ilosci dzieci
          pod opieka i in. Poza tym kazdy gastouder jest zarejestrowany w
          gastouderbeauro, ktore ma obowiazek poinformowac cie, czy Twoj
          gastouder da rade spelnic wymagania w okreslonym czasie. Jesli nie,
          to trzeba bedzie zwrocic cala doplate z belastingu. Poza tym za
          gastouder belasting zwraca koszt tylko do wysokosci 5,00 euro/h.
          Wydaje mi sie, ze w gminie powinien byc wykaz biur gastouder. A
          umowy podpisuje sie 2-jedna z biurem a jedna z gastouder. Biuro
          pobiera co miesiac oplate za uslugi (ja np. place 35,0 euro).

          Jesli zalezy Ci na zlobku to sprobuj dostac tam choc jeden dzien.
          Jak dziecko juz w nim jest to o wiele latwiej jest dostac kolejne
          dni. Moj synek od pazdziernika jest u gastoder a od 2 tyg jeden
          dzien dodatkowo chodzi do zlobka. Od grudnia 2008 czekalismy na
          miejsce w zlobku (prosilismy o 4-5dni) i echo... Na stronie
          internetowej zlobka przeczytalam, ze w srody i piatki w niektorych
          oddzialach maja miejsca wolne.Zadzwonilam i z miejsca dostalam 1
          dzien. Spytalam jakie sa szanse na kolejne dni i w zasadzie od razu
          moglby chodzic 2 x w tyg (ale mam 2 m-czny termin wypowiedzenia u
          gastouder), wiec dopiero od polowy marca dojdzie drugi dzien, a od
          polowy kwietnia trzeci. Trzeba dzwonic i drazyc temat i nagle
          wszystko staje sie mozliwe :)

          Mi na poczatku pomogla mama, specjalnie tu po to przyjechala.
          Musialam podjac prace ale nie mialam opieki do dziecka. A na opieke
          nie bylo mnie stac bo nie mialam pracy-zamkniete kolo.
          • anitax Re: Operki-doswiadczenie 31.01.10, 23:29
            Dla nas au-pair to najlepsze rozwiazanie.
            Jedyny minus to obcy czlowiek w domu, ale udalo nam sie do tego
            przyzwyczaic, zreszta po jakims czasie to nie jest juz obcy.
            Plusow jest mnostwo - osoba jest na miejscu, da sie ja dobrze
            poznac, dzieci traktuja ja jak domownika, nie ma problemu z
            pozniejszym powrotem do domu z pracy czy wyjsciem gdzies w weekend,
            nie trzeba dziecka zwlekac rano z lozka, na wypadek choroby jest
            opieka w domu, dzieci dostaja cieply posilek w ciagu dnia,
            przebywaja we wlasnym domu, poswieca sie im duzo uwagi, bo (nasza)
            au-pair ma za zadanie tylko zajmowac sie dziecmi, maja codzienny
            kontakt z j. polskim.

            Po kilku latach z au-pairkami nie wyobrazam sobie oddania dziecka do
            zlobka czy do gastouders.

            Corka poszla do zlobka jak skonczyla 5,5 m-ca. Wytrzymalismy 3
            miesiace, caly czas chorowala. Zdecydowalismy sie na probe na au-
            pair (dziewczyna mogla zostac tylko 9 tygodni, dla nas to mial byc
            sprawdzian czy potrafimy mieszkac z obca osoba w domu). Pierwszym
            plusem bylo to, ze corka byla wreszcie zdrowa. Drugim, ze moglismy
            spac godzine dluzej, bo nie trzeba bylo gnac z samego rana do
            zlobka, mozna bylo zostawic w domu spiace dziecko. Trzecim, ze
            dziewczyna byla wysportowana i wyciagala mnie wieczorem na rolki,
            rower, na fitness, tak ze szybko zrzucilam pociazowe kilogramy ;-)
            Dziewczyna miala 19 lat i bez problemu radzila sobie z 8-miesieczna
            wtedy coreczka. Kolejne au-pair byly w tym samym wieku. Dopiero do 2
            dzieci zatrudnilismy osobe z doswiadczeniem.

            Najtrudniejszym zadaniem jest znalezienie odpowiedniej osoby. Ja
            szukam zazwyczaj w moim rodzinnym miescie i przez znajomych. Raz
            tylko dalam ogloszenie i to byla jedyna osoba, ktora po 2 tygodniach
            odeslalam do domu. Z pozostalych au-pair bylismy bardzo zadowoleni,
            zreszta do tej pory jestesmy z nimi w kontakcie.
            • flucha Re: Operki-doswiadczenie 03.02.10, 11:10
              Oczywiscie wsyztsko zlaezy od czlowieka.
              Anitax mial duzo szczescia, my juz nie tyle.
              Znalazlam au-pair przez agencje z Polski, nawet przed jej przyjazdem
              tu do Holandii, odiwedzilam ja w jej domu, mialam pare "ale', ale ..
              zachwycila mnie tym, ze przed studiami byla au-pair w rodzinie
              niemieckiej i zajmowala sie dwuletnimi trojaczkami przez rok i to
              byl moj blad. Przezylismy koszmar z nia , nie odstepowala mnie na
              krok, w weekendy siedziala w salonie i krzyczala na dzieci, zeby
              byly cicho bo ona czyta ksiazke. Oczywiscie reagowalam na takie
              zachowanie, ale do niej nic nie docieralo, splywalo i odbijalo sie
              jak od sciany. Jedzenie znikalo w 5 sec.- doslownie, nikomu nie
              zaluje jedzenia, ale to co sie u nas dzialo przechodzilo ludzkie
              pojecia i tylko slyszlam jak rozmawia ze znajomymi jakie to pyszne
              jedzenie sobie wcina i rosnie jej tylek... I zamiast to skonczyc za
              wczasu jakos z mezem nie moglimy podjac decyzji, zeby sie jej pozbyc
              bo co z dziecmi (wtedy jeden mial 7 lat i drugi 1.5roku). jak
              wychodzilam do pracy starszy mowil "mamo nie ozstawiaj mnie z nia" a
              drugi maly wisial mi na nodze i nie chcial puscic:) Teraz juz nas to
              smieszy, ale wtedy bilam sie z myslami a pniewaz znalazlam prace w
              swoim zawodzie w miare szybko, nie chcialam z tego od razu
              rezygnowac. Ale wyobrazcie sobie, ze wkoncu to ona zrezygnowala po
              2,5 miesiaca. Byly wakacje jesienne i musieli przyjechac moi rodzice
              (starszy syn powiedzial, ze nie wytrzyma z nia caly dzien jak nie
              bedzie w szkole) a au-pair miala jechac do Polski. Wyszlo tak, ze
              trzy dni miala siedziec z moimi rodzicami, mama gotowal jedzenie dla
              wszystkich, tato zajmowal sie dziecmi a ona ... czytala ksiazki,
              wiec napisalam jej pare spraw porzadkowych do zrobienia, zeby cos
              robila, powiedziala, ze nie jest sprzataczka (uwierzcie, pracy bylo
              na 3 godz. i moglaby sobie czytac te ksiazki). Odstawila nam taki
              cyrk,ryki i inne cuda, spakowala sie w dwie godziny i wyjechala a my
              w koncu oddetchnelismy. Jakos cos mnie zablokowala, ze to nie ja
              pierwsz wyslalam do domu.
              Po jakims czasie znalzlam dziewczyne, ktora przyjechala do Holandii
              za mezem, jest z nami juz drugi rok a dzieci ja uwielbiaja, niestety
              od wrzesnia wraca do Poslki bo chce studiowac a my znowu bedziemy
              miec problem, ale na au-pair juz na pewno sie nie zdecyduje, chyb,
              ze bedzie to ktos z grona rodziny lub znajomych.
              Taka decyzje kazdy musi podjac sam, niestety:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka