magdulek2010
15.02.10, 20:22
Nasze dziecie jest chore od piątku. A w nocy z niedzieli na poniedziałek, czyli dziś mało co spałam. Wstałam rano, jak zawsze, najpierw żlobek pożniej praca. W pacy oczy na zapałki, bo dziecię całą noc nie mogło sobie miejsca znależć. A to picie, a to siusiu...... Wróciłam do domu zabierając dziecie ze żłobka, zjadłam objad i padłam. Choć na 5 min przytulić się do podusi - marzenie :-). Mój mąż mnie zobaczył i pyta: co ty taka zmęczona jesteś, przecież ona dziś w nocy dobrze spała? Koniec świata! Dobrze spała? I tak się zastanawiam, czy mamy są przewrazliwione, że tak wszystko w nocy słyszą ?