Dodaj do ulubionych

nie ma to, jak mama :-)

15.02.10, 20:22
Nasze dziecie jest chore od piątku. A w nocy z niedzieli na poniedziałek, czyli dziś mało co spałam. Wstałam rano, jak zawsze, najpierw żlobek pożniej praca. W pacy oczy na zapałki, bo dziecię całą noc nie mogło sobie miejsca znależć. A to picie, a to siusiu...... Wróciłam do domu zabierając dziecie ze żłobka, zjadłam objad i padłam. Choć na 5 min przytulić się do podusi - marzenie :-). Mój mąż mnie zobaczył i pyta: co ty taka zmęczona jesteś, przecież ona dziś w nocy dobrze spała? Koniec świata! Dobrze spała? I tak się zastanawiam, czy mamy są przewrazliwione, że tak wszystko w nocy słyszą ?
Obserwuj wątek
    • julanna75 Re: nie ma to, jak mama :-) 15.02.10, 21:02
      Ktos musi dziecie slyszec, a skoro tata nie chce to musi mama. Mam
      znajomych gdzie to tata czesto gesto do dzieci wstawal a mamusia
      spala, i jednych gdzie sie tata do drugiego pokoju wyniosl spac coby
      sie do pracy wyspac (mama nie pracowala wtedy).
      Moj chlop spal jak zabity nawet jak sie maly darl czy po nim skakal.
      I do dzis nie bardzo rozumie (choc moim zdaniem NIE CHCE zrozumiec),
      ze ja od niemal dwoch lat niewyspana chodze. Chyba ze trzy razy
      dotad w weekend udalo mi sie go przekonac zeby to on rano wstal z
      synkiem a ja jeszcze dospie. Ale ostatnio obralam inna metode i po
      prostu w weekend po sniadaniu klade sie na kanapie i nie przejmuje
      sie, ze mi sie oko zamknie.
    • mamabeauty Re: nie ma to, jak mama :-) 16.02.10, 09:32
      Mnie to tez zawsze zastanawialo,jak to jest,ze ja slysze,wstaje,a
      maz nie.W dodatku uwaza,ze nasze dzieci to od zawsze dobrze w nocy
      spia.Chyba jednak mamy sluchaja bardziej sercem niz uchem.Jak ktores
      moje dziecko jest chore to mam tak wyczulony sluch,ze kazde w nocy
      sapniecie,czy jekniecie slysze i biegne ratowac;)
      • 8zumirodam Pełne partnerstwo! 16.02.10, 17:17
        My naszą dwójką się dzielimy-ja w nocy wstaję do niemowlaka,a mąż
        (biedak ostatnio nawet o 4 rano!!!) wstaje i idzie do salonu pilnować
        dwulatka,który codziennie buszuje po nocy...
        Próby odwrócenia tego porządku bardzo mi się nie opłacały,bo zamiast
        spać nasłuchiwałam, co też ten mój małżonek "wyczynia" z młodszym,a
        rano zasypiałam na siedząco dotrzymując towarzystwa starszemu.Czyli w
        miarę możliwości-pełne partnerstwo :)
        • ika.alias Re: Pełne partnerstwo! 12.03.10, 12:43
          My oboje zawsze sie budzimy. Czy chcemy, czy nie. Kiedy maly byl karmiony
          piersia, ja robilam sobie wygodne gniazdko w lozku, a maz wyciagal w tym samym
          czasie malego z lozeczka. Podczas karmienia maz albo zasypial, albo wlaczal
          telewizje (jezeli bylo na przyklad Australian Open albo cos dobrego na BBC ;)
          ). A teraz, jezeli zdarza sie okres burzliwych nocy, to umawiamy sie wieczorem,
          ktore z nas wstanie do malego. A to drugie z nas... wklada sobie zatyczki do
          uszu. Najpierw tego nie robilismy, co konczylo sie tym, ze oboje sie budzilismy
          i wstawalismy.
          • 8zumirodam Re: Pełne partnerstwo! 12.03.10, 14:55
            Umawianie się jest bardzo dobre-pomaga uniknąć nocnych sprzeczek :)
    • magdulek2010 Re: nie ma to, jak mama :-) 16.02.10, 21:23
      Tak to już jest w życiu, z tymi facetami. Leniuszki...:-). A, tak na
      marginesie dodam, że facet to ma zawsze lepiej w życiu.
      • 8zumirodam Re: nie ma to, jak mama :-) 16.02.10, 21:28
        Magdulek, nie załamuj mnie! Ja mam 3 facetów w domu!!!!
        • magdulek2010 Re: nie ma to, jak mama :-) 17.02.10, 19:33
          ups.... sorry. Będę wspierać Cię duchowo :-)
    • tijgertje Re: nie ma to, jak mama :-) 18.02.10, 11:07
      Hehe, tak to jest z facetami;-) Moj przynajmniej wprost przyznawal,
      ze nie slyszy mlodego i rano zawsze tylko pytal ile razy wstawalam;)
      Zawsze tez pozwolil mi w sobote odespac, bral malego na dol, a ja
      moglam pospac, zreszta do tej pory tak jest, bo maz jak juz sie
      obudzi, to wiecej nie zasnie, ja otwieram jedno oko, zrobie co
      trzeba i spie dalej;-) O dziwo po 6 latach doszlam do wniosku, ze na
      tyle ufam mezowi, zeby go samego z mlodym zostawic. Od poniedzialku
      ja siedze w Polsce, wreeeeszcie nie uwiazana do nikogo moge do woli
      poodwiedzac nie widzianych od lat znajomych (choc rodzinka obrazona,
      ze w hotelu a nie u nich nocuje), maz z mlodym pojechali do
      Portugalii;-) Z tego co mlody mi przez telefon wykrzykuje wynika ,
      ze obaj doskonale sie bawia, nie gloduja i mlody nie paraduje w
      mokrych ciuchach;-) Martwilam sie troche, bo mlodego z nikim nie
      zostawilam sameo chocby na jedna noc, ale w koncu trzeba dziecku i
      mezowi zaczac dawac wiecej swobody. Qrcze, nie wierze, ze to
      pisze... No ale nic, jakos 6 dni ja bez nich, a oni beze mnie
      przezyja;)
      • schinella Re: nie ma to, jak mama :-) 18.02.10, 11:56
        U nas tez ostatnio byla jazda... Jula (3l.) ladnie spi, a za to
        Jasio (15m-cy) sie rozregulowal i jak po poludniu nie spi to pada o
        18-tej. Za to caly w skowronkach budzi sie o 4 rano, morda
        usmiechnieta od ucha do ucha i za Chiny ludowe spac juz nie bedzie!
        Raz wstal o 3.20, masakra, ale czegos sie nauczylam. A mianowicie,
        ze o 3.20 nie ma niczego ciekawego w telewizji ;-)
        Babcia stwierdzila, ze ona Jasia przestawi i wziela do do siebie do
        pokoju. No i nawet niezle jej szlo, bo wstawal o 6 rano, az do
        wczoraj kiedy to obudzil sie ni stad ni z owad przed polnoca, usiadl
        sobie i zaczal gadac... i tak gadal 2 godziny! Polozyc sie nie dal,
        babcia spac nie mogla.
        Nie ma nic gorszego niz zarwane nocki i takie wstawanie po 10 razy,
        albo pobudka o 5-tej rano. Dzien, dwa mozna przezyc, ale po tygodniu
        to juz czlowiek chodzi jak zombi. A malz, ktory oczywiscie sie z
        wyrka nie ruszy i gnije w weekend do 9-tej narzeka, ze sie nie wypal
        bo slyszal ze dziecko plakalo w nocy. Lo matko...
      • magdulek2010 Re: nie ma to, jak mama :-) 18.02.10, 21:10
        takich momentów wolności to mało w życiu :-).
        Ciesz się chwilą i rób wszystko to, czego normalnie nie możesz......
        • 8zumirodam Inteligencja z Polski ;) 08.03.10, 21:20
          Tak mi się przypomniało jak to w ostatni wtorek,kiedy to lecę na 8.30
          z Młodym do PSZ i jednocześnie z Młodszym na kurs NL (gdzie go
          jeszcze muszę odstawić do opiekunek)- po nocy pełnej niespodzianek
          usiadłam w ławce i jedyne co mi przyszło do głowy to:
          "Jestem z Polska-Papież był z Polska!"
          Dobrze,że miałam przygotowaną notatkę ;D
    • julanna75 Re: nie ma to, jak mama :-) 12.03.10, 21:37
      Ja mialam jazde dzisiaj w nocy. Synek przeziebiony, juz minionej
      nocy obudzil sie przed piata z kaszlem, przez ktory nie bardzo
      potrafil dalej spac, choc chcial. Ostatniej nocy obudzil sie o 3.00
      z okropnym kaszlem, wiec po spaniu i taki niby wyspany ale i
      zmeczony sam nie wiedzial co chce, co chwile plakal i ani
      przetrzymanie w lozeczku ani u nas w lozku nie pomagalo. Jak sie juz
      porzadnie w lozeczku rozlakal to znow wzielam go do nas, mocno
      przytulilam (nieco unieruchamiajac) i po malu zaczal zasypiac. Ale
      jak sie tylko neico wybudzil to sie darl strasznie. Chlop w koncu
      zawarczal, ze to bez sensu i tak sie nie da, czym mnie dodatkowo
      zdenerwowal - obrocil sie i spal dalej. A dzis jak go rano
      opieprzylam to on zdziwiony co ja chce - NIC NIE PAMIETA!! Nawet
      tego,ze synek 1,5h gadal i plakal na przemian.
      • 8zumirodam Re: nie ma to, jak mama :-) 12.03.10, 21:44
        Współczuję julanna75,bo mam dwójkę chorych i ryczących dzieci w domu,a
        w dodatku dwa dni temu i mnie dopadło przeziębienie.Mąż codziennie do
        21 w pracy,więc sama tą ryczącą dwójkę kąpię i układam do snu.
        Jest 21.42,a starszy syn dopiero przed chwilą przestał skakać mi po
        głowie.Jak tak to się dobrze czuje :/ Dobrze,że jutro przylatuje
        Teściowa!!!
        • julanna75 Re: nie ma to, jak mama :-) 13.03.10, 12:34
          Dzieki 8zumirodam :) Ale to raczej Tobie nalezy sie wspolczucie - ja
          mam tylko jednego malucha na glowie :) Zreszta jak tylko zaczal
          kaszlec zaczelam mu dawac krople wykrztusne i dzisiejszej nocy spal
          juz spokojnie, bez sensacji, wiec odespalam. Zrobilam tez syrop z
          czosnku, cytryny i miodu i moze to tez pomoglo, ze synkowi sie
          szybko poprawia. Swinstwo jakich malo, ale daje mu tylko na noc,
          wiec jeszcze sie nie zrazil i nie ucieka jak mnie z lyzeczka widzi :D
          Dobrze, ze tesciowa do was przejzdza, to odetchniesz nieco :) Zawsze
          to jedna osoba wiecej do molestowania przez dzieci :)
          • 8zumirodam Re: nie ma to, jak teściowa ;D 13.03.10, 14:39
            No właśnie się dowiedziałam,że po dwóch miesiącach z rezerwacją w
            kieszeni teściowa pomyliła godziny i ...spóźniła się na samolot.Także
            fajnie :(
            A cytrynka,miodek i czosnek?Ja tam uwielbiam!Dobry pomysł-spróbuję dać
            starszemu.
            • mamabeauty Re: nie ma to, jak teściowa ;D 13.03.10, 19:09
              Dziewczyny a jak sie przyrzadza ta miksture z cytryny,miodu i
              czosnku?Chwilowo niepotrzebna,ale nigdy nie wiadomo.
            • julanna75 Re: nie ma to, jak teściowa ;D 13.03.10, 20:44
              Mozecie sobie wygoogloac- ja tak zrobilam jak o niej uslyszalam i
              znalazlam kilka przepiso, ale proporcje wlasciwie te same.
              Ja zrobilam tak: 8 zabkow czosnku zmiazdzyc, wycisnac sok z 1
              cytryny, szklanka przegotowanej schlodzonej wody i 2 lyzki miodu.
              wszystko razem wsadzic do sloika, wymieszac i odstawic na 24h w
              ciemne, chlodne miejsce. Potem przecedzic i przechowywac w lodowce.
              Na podniesienie odpornosci pic 1 lyzeczke wieczorem (zaczac np. we
              wrzesniu/pazdzierniku cyli przed sezonem zachorowan) a przy chorobie
              to nawet 3x dziennie aby szybciej sie wykurowac.
              • 8zumirodam Nie ma jak miodek! 13.03.10, 20:52
                He he, "wygooglać"-podoba mi się :D
                A tak poważnie,to właśnie miodek nabywa leczniczych właściwości po
                odstaniu w wodzie 24 h.Dziadek mojego męża jest pszczelarzem-mógłby nas
                duuużo nauczyć.Ważne: nie gotować miodku,bo wszystko straci.
                • julanna75 Re: Nie ma jak miodek! 14.03.10, 19:31
                  mialo byc wygooglowac - co i tak ciekawie brzmi :) Pisze szybko i
                  dopiero po wyslaniu widze wszystkie literowki. Ale musze zdazyc
                  zanim synek nacisnie ten fajny swiecacy sie przycisk w kompie i go
                  tym samym wylaczy :D
                  • 8zumirodam HIhihihi 14.03.10, 21:51
                    Wiem coś o tym-mam już "k" i "e" wyrwane z laptopa ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka