Dodaj do ulubionych

Odsmoczanie

23.10.05, 17:40
Bastian od czasu wizyty w Polsce budzi sie w nocy kilka razy. Przed wyjazdem
przesypial cale nocki lub budzil sie raz na karmienie. Stad wnioskuje, ze nie
budzi sie z glodu. A ze w Polsce za kazdym razem jak sie obudzil dawalam mu
cycusia wiez sie pewnie przyzwyczail.
Za miesiac wracam do pracy i nie wyobrazam sobie pracowac po kilku pobudkach w
nocy. Postanowilismy wczoraj z mezem, ze to on bedzie chodzil do Bastiana w
nocy jak ten sie obudzi. Pobudek bylo kilka. Dawalismy malemu 5 minut i jak
samodzielnie nie zasnal mezus szedl do jego pokoju i sprawdzal co sie dzieje.
Dawal mu tez smoka i przewaznie maly usypial. Dwa razy zasnal sam przed
uplywam 5 minut. W sumie pospal do 8.40 czyli normalnie i grzecznie lezal w
lozeczku gugajac sobie. Czyli 100% nie bydzil sie z glodu (ostatnie karmienie
bylo o 20.00)
Wracajac do tematu. Postanowilam byka chwycic za rogi i jednoczesnie
zlikwidowac smoczek. Chce uniknac zamiany piersi na smoczka bo gdy maly sie w
nocy wybudzi bedzie potrzebowal smoczka do zasniecia czyli znowu ktores z nas
bedzie musialo wstac zeby mu go podac. Teraz Bastian spi juz dzis 4 raz BEZ
SMOKA. Widze, ze jest mu trudniej zasnac, troche marudzi ale jest lepiej niz
myslalam. I tu moje pytanie: jak najlagodniej pomoc mu przejsc przez ten
trudny dla niego okres? Jak wam udalo sie odsmoczyc dzieciaki?
Obserwuj wątek
    • lenkaaa Re: Odsmoczanie 23.10.05, 18:12
      Prawde mowiac sama juz nie pamietam jak to bylo dokladnie z odstawieniem
      smoczka... Jakos tak po koniec sierpnia moj maz stwierdzil, ze Emilia moze
      zasypiac bez smoka i ze trzeba sprobowac. To on usypial ja przez dwie albo trzy
      kolejne noce i Mala zeczywiscie zasypiala bez. A potem ktoregos ranka, gdy
      chcialam, zeby zasnela jeszcze po karmieniu (bo mi sie strasznie spac
      chcialo..) i chcialam jej dac smoczka zeby bylo latwiej, to ona zdecydowanie
      tego smoczka wypluwala natychmiast jak tylko poczula go w buzi. Pamietam, ze
      bylam zaskoczona, bo zachowywala sie tak jakby nigdy w zyciu smoka w buzi nie
      miala.
      Maz pytany teraz jak to bylo z tym odzwyczajanie od smoka mowi, ze tez juz
      dokladnie nie pamieta, po prostu cos tam jej nucil i przytulal, potem odkladal
      do koszyka a Mala sie powiercila, powiercila i zasypiala... Dziwne, ale
      prawdziwe... : )
      • lenkaaa Re: Odsmoczanie 23.10.05, 18:20
        ach, wlasnie mi sie przypomnialo... odstawianie smoczka zbieglo sie odkryciem,
        ze mozna ssac kciuka. Czyli jak nie bylo smoczka, to Emilia polozona spac
        momentalnie ladowala kciuk do buzi i tak zasypiala.
    • tijgertje Re: Odsmoczanie 23.10.05, 19:22
      Nasz mlody smoka tylko sporadycznie dostawal, bo zwykle zasypial przy piersi:-) Jak gdzies rok skonczyl to nagle smoka wiecej nie chcial. Darl sie wnieboglosy, ale smok niedobry... Za to jak mial 11 miesiecy, to kupil sobie Dudusia. To znaczy bylismy w takim superowym sklepie w Brugii i tuz przy wyjsciu stal wieszak z maskotkami. No wiec jak kurczatko takie jedno niebieskie zobaczylo, to awantura arabska od razu sie zrobila i nie moglismy wyjsc ze sklepu bez... Wczoraj szukalam pol nocy w internecie takiej samej maskotki, jakims cudem musimy to z Francji albo Belgii zamowic, bo tu takich nie ma, a bez Dudusia spania nie ma... Dudus jest najlepszym przyjacielem i ma taka fajna szlafmyce, ktora sie swietnie zuje... No i biedak musi codziennie w pralce ladowac, bo zapach do przyjemnych nie nalezy...
      Mowia niektorzy, ze smoka mozna przytualanka zastapic. Latwiej sie potem pozbyc takiej przytulanki, niz oduczyc ssania kciuka. Moja rada, jak juz maluchowi sie taka maskotka spodoba, to kupcie od razu ze trzy...
    • monikat4 Re: Odsmoczanie 24.10.05, 09:18
      Mam ten sam problem.Moja Julia budzi sie w nocy jak tylko jej dudus
      wypadnie,ok.6razy.Jestem tym wstawaniem wykonczona,ale nie wiem jak to
      zmienic.Bez smoczka nie zasnie-koszmar.Mam tylko nadzieje,ze wkrotce sama
      nauczy sie go szukac w nocy.Pozdrawiam.
    • kruszynka28 Re: Odsmoczanie 24.10.05, 14:11
      U nas ciag dalszy walki o smoka. Wczoraj poszlo w miare ok. W nocy obudzil sie
      tylko raz i sam zasnal! Dzis chyba jest gorzej niz wczoraj, meczy sie z
      zasnieciem :(
      • nesla Re: Odsmoczanie 25.10.05, 20:41
        biedactwo, jakos mi sie to wydaje zbyt drastyczna zmiana dla twojego synka.. A
        czy on sie budzi gdy wypluje smoczek? Normalna reakcja jest taka, ze dziecko
        jak zasypia to samo wypluwa smoczek, ale wcale sie z tego powodu nie budzi. Ja
        Milenie podaje smoczek do zasniecia, jak zasnie to sobie go wypluje i spi
        dalej, bywa ze sie sporadycznie budzi w nocy, ale z reguly przesypia cala noc
        bez przerwy od 19.30 do 7.00 (okolo). Ja bym chyba jeszcze zostawila ten
        smoczek, ale to moje zdanie. Zalecenia specjalistow sa takie, ze jesli chodzi o
        szczeke to smoczek nie powinien byc w buzi dziecka dluzej niz 6 godzin z rzedu.
        • kruszynka28 Re: Odsmoczanie 25.10.05, 20:50
          Co ci sie wydaje zbyt drastyczna zmiana, ze nie dostaje smoczka? Poszlo latwiej
          niz myslalam =) Bastian sam ladnie zasypia i w nocy nie musialam wstawac do
          niego ani razu. Male dzieci bardzo szybko zapominaja wiec teraz jest latwiej
          zlikwidowac smoka niz jak bedzie mial rok czy dwa.
          A odpowiadajac na Twoje pytanie: nie spal ze smokiem, jak zasnal to wypluwal.
          • nesla Re: Odsmoczanie 25.10.05, 20:53
            to nie rozumiem po co odsmoczac, skoro i tak smoczka nie potrzebuje??
            • beba3 Re: Odsmoczanie 03.11.05, 22:38
              No wlasnie odsmoczyc czyli nie podawac smoka bo dziecko go nie potrzebuje. Nie
              wiem jak Kruszynka to robi ale poszlo jej cudownie! Gratuluje! :-)
              Faktycznie im mniejsze dziecko tym latwiej odzwyczaic. Jesli maluszek nie
              wypluwa smoka kiedy zasnie mozna mu go wyjac z buzi, pod warunkiem, ze sie nie
              wybudzi...
              Ja nie chcialam wymienic smoczka na kciuk bo smoka zawsze jednak mozesz zabrac
              a paluszka to nie za bardzo..;-) Ale myslalam o wiekszym dziecku.
              W szkole widze kilkoro dzieci wkladajacych pluszek do buzi kiedy siedza w kregu
              i sluchaja pani. Ta nie reaguje a i rodzice uwazaja najwidoczniej, ze to nic
              zlego. Kiedy Jagoda tez zaczela manipulowac paluchem przy buzi jasno jej
              powiedzialm, ze nie powinna tego robic ale obawiam sie, ze jest to zarazliwe a
              w tym wieku trudne do zwalczenia, szczegolnie jesli siedzi sie w domu a dziecko
              w szkole.... Ale to juz o czterolatkach....
              U Jagody pozbylam sie smoka po zakonczeniu karmienia piersia (13 mc) w sposob
              prosty. Lapala o co chodzi z tymi smoczkami i zawieszkami. Zgubila wszystkie
              trzy... Musialam ja mocniej utulic, podawalam wode do picia, przytulalam i
              okazalo sie, ze to wystarczy. Musi i jest do zaakceptowania.
              Z Pyska wprowadzlam tan sam system gubienaia a raczej zapodziewania i juz byl
              prawie koniec, smoka podawalam tylko wtedy kiedy uznalam ze jest to naprwde
              niezbedne, ale zostawilam meza samego z corkami a ten chyba napawde nie mogl
              ich znalec i odzwyczil Pyske. :-) Ale to byla juz duza panna!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka